-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Jeśli wpłyną deklarowane wpłaty z domku i od p.Marty, to mamy zabezpieczone koszty sterylizacji i opieki posterylkowej. Niestety z hotelem nie jest tak różowo... Wpłynęło od Aimez_moi 50zł na benie...dzielę na Melę i Emilkę po 25zł.Dziękuję! Podliczam jeszcze bazarki...do końca tygodnia będzie wiadomo jak wygląda sytuacja. Najważniejsze,żeby mieć zabezpieczoną teraz sterylkę.
-
Dziewczyny, czy to nie jest SED? [CENTER][LEFT][IMG]http://img296.imageshack.us/img296/4039/dscf5873tl1.jpg[/IMG] ...z tego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/34556-Sed-OstrA-w-czekaA-na-dom-3-lata-i-doczekaA-siAE[/URL] [/LEFT] [/CENTER] Pamiętacie go? To zdjęcie u góry jest świeże- psiak został znaleziony na Okęciu...panicznie wystraszony...tu jest jego wątek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180485-Bardzo-siAE-bojAE-kochany-OkAE-cik-kto-mu-pomoA-*****chiczny-DRAMAT/page2[/URL] Niestety nie wiem jak sprawdzić, czy to nasz Sedzik...a psiak jest do niego bardzo podobny i z wyglądu, i z zachowania.Może macie kontakt z domem Seda i możecie sprawdzić, czy to jest on.
-
Sed znów porzucony! :( PROSIMY o pomoc - szukamy domu dla Seda!
zuzlikowa replied to mru's topic in Już w nowym domu
Napisałam do Neris...ona na wątku Seda była od początku, może będzie wiedziała do kogo dokładnie trafił Sed,ąlbo wskaże kto ma namiary na dom Seda...podałam jej wątek Okęcika... Długo ogłaszałam Seda...przyglądałam się fotkom i niestety jest bardzo duże podobieństwo zewnętrzne i psychiczne...ale tak bardzo chciałabym,żeby to nie był Sed! -
Niestety...kaukaz, czy nie, tak się zachowuje. Do momentu gdy miała konkretnie wyznaczone zadania i pana nad sobą...wiedział gdzie jego miejsce i był na swoim terenie stróżem i obrońcą, ale nie musiał niczego nikomu udowadniać, bo wiedziała co ma robić. Strata pani, i niestety pana, któremu teraz nie pies w głowie, powodują,że nie umie odnaleźć się w tej sytuacji...sam sobie wyznacza zadania,a że już nie ma co robić na swoim podwórku...wyznacza sobie na wsi i pilnuje nie tych miejsc,które ludzie by chcieli. Ciotki...jeśli to psie ma w sobie kaukazie geny, to nie powinien trafić do schroniska...teraz jest duża szansa,że spokojniej przejdzie do nowego domu...schronisko niestety zostawi na nim piętno. Ten psiak jeszcze nie stracił zaufania do ludzi...schronisko nie pomoże tego utrzymać! Neris, rozmawiaj z właścicielem psiaka,ze wiele osób zaangażowało się w szukanie mu domu,że jest ogłaszany intensywnie.Niech podejmie trud nie wypuszczania psiaka poza teren...a my będziemy robić jak najszybciej wszystko by znalazł bezpieczny dom! [B]A ja czekam na fotki...zaraz zrobię mu allegro...mam nadzieję,że pomoże![/B] Może znajdzie się cioteczka,która opłaci wyróżnienie allegro Szarika! Wstaw też w tytuł prośbę o ogłoszenia... A swoją drogą naprawdę cudny z niego gigancik...puchata giga kula!
-
Wiem,że p.Grzegorz( mam nadzieję,że ukochany domek Meluni)czyta wątek Melci...żałuję nawet,że nie podesłałam mu wątku osobiście, jednak bardzo się cieszę,że jest tu z nami i Melinką. Bardzo cieszyłabym się gdyby jeszcze zalogował się i na bieżąco donosił nam o postępach naszej panienki...ale na wszystko przyjdzie pora! Mam obiecane info i focie Melki! Tak,że teraz informuję,że wysłałam już maila z danymi konta...jak pieniążki wpłyną natychmiast przekazuję Beacie! Niestety w niedzielę nie uda się spacerek...nie wiadomo o której Melunia wróci z kliniki.Choć bardzo żałuję, to jednak niech lepiej bezpiecznie i pod okiem wetów jak najdłużej zostaje! Dobrej nocki wszystkim...i kciukasy proszę trzymać cały czas za dziewczynkę mojachną!
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
zuzlikowa replied to Milady's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']czy Sed nie uciekł?[/QUOTE] Mru, skąd takie przypuszczenie? Napiszcie proszę co z chłopakiem...teraz zaczynam się martwić. -
No i pora na dzisiejsze ustalenia: Beata umówiła zabieg na 25.02 g.9,30. Przewidywane koszty: badanie krwi z biochemią, mocz- ok.120-150zł sterylizacja zwykła- 250zł, wziewna -plus 80zł...330zł noclegi- 30zł doba x 3...90zł ------------------------------------------------ razem...540- 570zł dopytać musimy o koszt wycięcia za jednym przyśpieniem ciała modzelowatego. Domek płaci za sterylkę(zaraz wysyłam dane konta). P.Marta, która losami Meluni interesowała się i zdeklarowała pomóc przy sterylce dziewczynki, potwierdziła dziś chęć pomocy w pokryciu kosztów badań oraz pobytu w klinice po sterylce(wysłałam P.Marcie już dane do konta).Beata pokryje koszty i weźnie rachunek (doślę jej pieniążki potrzebne na zabieg...mam nadzieję,że wpłyną już na konto). Planowane działania na najbliższy okres: _25.02_czwartek- sterylizacja...3 doby pobytu w klinice...powrót do Beaty w niedzielę...wyjazd do domku ok. następnego piątku/soboty. I dalsze szczęśliwe życie Meluni z jej ukochanymi ludźmi! Wybaczcie,ale dziś już jestem wypompowana z emocji, więc dlatego tak sucho...a chyba zaczyna działać też stres przed zabiegowy( i Emilki, i Meluni) i przed adopcyjny! Trzymajcie kciuki za dziewczynkę! Mocno trzymajcie!
-
[quote name='sacred PIRANHA']mam zawrót głowy w zyciu osobistym...weszłam tutaj i dopiero sobie przypomniałam o mojej deklaracji, zuzlikowa wyslij mi prosze dane do przelewu bo mam w plecy pare miesięcy...dziewczyny przypominajcie mi, krzyczcie bo ja się połapać nie moge tyle tego...:-([/QUOTE] Próbowałam wysłać kilkakrotnie, ale masz pełną skrzynkę!
-
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
zuzlikowa replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']oj, dzwonil do mnie ten facio z Lodzi i pytal sie o Omara! Nie skojarzylam, ze chodzi o Diego rowniez, bo nie wspomnial o nim ;/ Diego! lec do domu bo juz w srode tydzien minie od czasu jak przyjechales![/QUOTE] Panu się imiona pomyliły...chodziło mu najpewniej o Diego!!! Omar ma inne namiary na kontakt. -
[quote name='sacred PIRANHA']mam zawrót głowy w zyciu osobistym...weszłam tutaj i dopiero sobie przypomniałam o mojej deklaracji, zuzlikowa wyslij mi prosze dane do przelewu bo mam w plecy pare miesięcy...dziewczyny przypominajcie mi, krzyczcie bo ja się połapać nie moge tyle tego...:-([/QUOTE] Wyślę za momencik. Na razie z ds jakiś zastój, ale wiem,że znajdziemy, wspaniały domek znajdziemy!
-
[quote name='MyszkaMiki']ok 150km. W sumie nie aż tak daleko ... Tylko jak zwykle będzie problem z transportem. Kasę myślę można by wziąć z tych tutaj zaproponowany tylko kto go zawiezie?? Ja niestety auta chwilowo nie posiadam bo umarło a naprawa pewnie z miesiąc jeszcze potrwa. Czy ma ktoś propozycje odnośnie tego nieszczęsnego transportu?[/QUOTE] Jeśli podjęłyście decyzję...wpisujcie w tytule,że szukacie transportu! Wątek transportowy też warto odwiedzić i zobaczyć,czy ktoś tam nie jedzie...może i wątek założyć pilnie! Jednak, nim zdecydujecie...zadzwońcie do hotelu obok siebie...cioteczki się znajda i dalej,ale prawdą jest,że po pewnym czasie mogą zniknąć...niejeden pies tego doświadczył i niestety doświadczy! Egzaltowane ciepłe dłonie,rzeczywiście mogą nie wystarczyć, ale już tych innych też może z czasem zbraknąć...początki zawsze są na hurrra...tłumy i deklaracje, ale z czasem to się kończy(wie o tym zbyt wiele psów na dogo!), a życzę Fokusowi by tego czasu miał aż tyle! Wtedy przyda się Wasza bliskość...a 150km, to nie jest tak mało! Jeśli jeszcze transport szwankuje! Spróbujcie jednak zacząć od telefonu do hoteliku w pobliżu i wynegocjować cenę do 400zł z karmą...może się uda!
-
[quote name='GoskaGoska']a to juz w ogole, to w schronisku nie ma izoletek lub pojedyńczych boksów?,[B] bo jak czytam, ze on dalej siedzi z tym psem co go pogryzł to włos się na głowie jeży, ze nawet nie zostały rozdzielone[/B].[/QUOTE] Dokładnie to samo poczułam...i dokładnie włos mi się zjeżył, a przerażenie spotęgowało!
-
Belko, a pomyśl może, czy ktoś nie ma jakiejś działaki, pustostanu choćby, gdzie można by psiaka zaprowadzić i bezpiecznie przetrzymać we względnym cieple...chocby na krótki okres, gdy będzie się mu szukało miejsca stalszego...pomyśl proszę! Teraz to łażenie po drodze, wykładanie się na środku, jest dla niego bardzo niebezpieczne! Możeby zrobić mu ogłoszenia-plakaty,że szuka domu i ktoś może znalazłby się, kto go przygarnie choć na krótko... Wiem,że wymyślam...inaczej niestety nie mogę pomóc.
-
[quote name='Emigrantka']Do negocjacji cen Teresa jest nie do pobicia..... Trzymaj sie Fokus - zobacz ile ludzi sie o Ciebei martwi...[/QUOTE] ...no, to pora wyruszać do...negocjacji! Fokusek potrzebuje bezpieczęństwa od już, a dobrze byłoby, gdyby miał jeszcze i dziewczyny blisko...i ich ciepluchne dłonie jeszcze bliżej!
-
Tak...to wątek Fokusa, to psiak z Wrześni... http://www.dogomania.pl/threads/180206-Stary-Onek-Fokus-w-bardzo-zA-ym-stanie-Zbieramy-na-hotelik-WrzeA-nia-Wlkp ...myślę,że MyszkaMiki i Fokus, chętnie wszystkich przywitają!!! Zapraszam! Na to wygląda,że stanę się etatową łapaczką urynową...służę radą i pomocą- jak unikać modrzewiowych pieńków i gałęzi przy łapaniu uryny!...lub też sioośków jak kto woli!
-
[quote name='bico']I ja tu do Emilki zaglądam:) kiedy jest sterylka? Roma, wyślę Ci na konto 100 zł - 50 zł dla Emilki i 50 zł dla Meli;)[/QUOTE] Dokładnie 24-ego o 17-ej!!! Astaroth, dostała potwierdzenie od pani doktor...Janusz obiecał zawieźć...pieniążki by były, tylko czekam na Tolę i dane do rachunku(?), faktury(?)...Emir pomoże 150zł ze sterylką Emileczki!!! A jogi dorzuci 50zł na sterylkę!Tak,że wszystko wygląda być na dobrej drodze! Dzięki bico...przydadzą się bardzo pieniążki na hotelik... nawet Astaroth przysłała cudeńka na bazarek dla Emilki...ale nie wyrabiam, dziś już postaram się sprężyć i wystawić...kilka mi się kroi! Dzięki bardzo!!!
-
[quote name='Aimez_moi']No troszkę się bronię..... Ale to już chyba przegrana pozycja z ta obrona... :)[/QUOTE] Najtrudniej rozeznać się we własnych uczuciach...ale ja i tak wiem! Milordzik Cię zaczarował i też to wie!...już benie masz e swym jestestwie!!! ...ale bronić się możesz...skutek i tak przewidywalny! Benie tulą kochającą je cioteczkę!One też wiedzą!
-
Bercik dzisiaj zrobił mi całkowitą niespodziankę- nie było problemów,ani z uryną, ani z krwią! Co prawda w ogródku, wyraźnie zdziwiony chodził za mną i miast siusiać, sprawdzał co właściwie robię z tą miseczką, na tym mrozie ślizgając się niczym łyżwiarka i wymachując nogami we wszystkich kierunkach, jednak znudzony moim niezdecydowaniem (bo przecież właśnie jego śledziłam )...pobiegł w kącik, ja za nim i nałapałam...uryny! Nałapałam uryny i zaraz miałam problem- jak chcieli sioośki, to urynę też wezmą? A z krewą było jeszcze szybciej...jakBercik w końcu zdecydował się odejść od drzwi wejściowych( chwilę to trwało,bo nie lubi wchodzić do gabinetu) i przyjść sprawdzić, gdzie to mu się schowałam bezczelnie...jak posprawdzał wszystkie pomieszczenia z zapleczami włącznie(oczywiście jak wszedł do gabinetu natychmiast drzwi zostały zatrzaśnięte!)...położył się, a ja zaczęłam drapanie po boczkach, solidne drapańsko i nim się spostrzegł już krew popłynęła i mogliśmy sobie iść. O dziwo, wtedy już nie miał ochoty na wychodzenie! Tak więc czekam na telefon potwierdzający lub...oby nie...odkładający jutrzejszą chemię. Wszystko będzie zależało od wyników. Urynę wzięli.Ma zrobione pełne badanie z biochemią. Czekamy... Spacerek za nami...Bercik już rozgląda się za jedzonkiem...oj, coraz bardziej giga pączka przypomina! Nawet z kolorków taki fest krepel z niego!