Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='zuzlikowa']Nie ma sprawy...słowo ważniejsze od piniędzy...powiedziałaś ,to tak będzie! Zadzwonię po powrocie z mamą od lekarza...dopytam i co do karmy,choć nie je teraz specjalistycznej tylko łososia na pół z jagnięciną i działa cudnie- i skórka lepsza i sierść także.Nie wygladało na chorobę skóry.lecz max zaniedbanie...jałowe żarcie...ale dopytam!![/QUOTE] Dzwoniłam do hoteliku i...co do kotków,Negro nie jest zdecydowanie kotożercą-zainteresowany,ale nie agresywny...w opinii Arniego,jest duże prawdopodobieństwo,że nauczyłby się zgodnie żyć z kotem! Co do karmy...ok.miesiąca jeszcze wskazana powyzej mieszanka karmy-łosoś i jagnięcina, potem dla zdrowia skórki i nie tylko wskazane dobre karmy,ale nie koniecznie weterynaryjne. Co do domku...dziecko nie byłoby problemem jeśli pani jest w stanie zapanować nad Negro...i tu pojawia się problem o którym wcześniej pisałam-[B]Negro jest niezwykle silnym psem i potrzebuje zdecydowanego i konsekwentnego opiekuna...Tu powstaje pytanie,czy pani jest takim opiekunem.[/B] Moniko,prześlij mi proszę nr pani...zadzwonię i przekażę info o Negro...dowiem się o doswiadczenie...i jeśli pani podtrzyma swą ofertę i zainteresowanie Negro,podam jej kontakt do hoteliku by mogła dokładnie umówić się ze Stefanem na ..."kawę" i poznać psiaka...zobaczymy jak wypadnie kontakt bezpośredni.Myślę też,że dobrze byłoby by w ew. wizycie wziął udział i 5 latek...ważne jest by Stefan i Arni zobaczyli jego reakcję na Negro...tej, szczerze mówiąc, również nieco się obawiam. Ale...możemy przyjemnie się zaskoczyć...zobaczymy.
  2. [quote name='ANETTTA']UCIESZYŁYSMY SIE Z TEJ INF ...OD KUBY ... NO NIC SZUKAJMY PSU DOMKU NA [URL="http://www.bernardyn.com.pl"]www.bernardyn.com.pl[/URL] go chyba nie ma[/QUOTE] Zweryfikowałam informacje od Kubusia...jest aktualna!!! [B]Jeśli pojawi się super domek niedaleko...i Bart zaakceptuje ludzi,nikt nie stanie na przeszkodzie by tam zamieszkał![/B]Teraz nie szuka się jednak domu w Polsce...[B]Bart jest fundacyjny i ma tam swoich ukochanych i akceptowanych ludzi oraz swoje miejsce na ziemi[/B]!Będzie miał też swój kojec i swoją budę...specjalnie dla niego wybudowaną! [B]Nie ogłaszamy Barta na forach ogólnopolskich![/B] Bartuniu...Ty wiesz!!!!!!
  3. [quote name='beataczl']przepraszam, bo nie wiem, potrzebny ktos do sprawdzenia domku, czy zbieracie na hotel , bo się pogubiłam. J[B]ezeli hotel - deklaruje 50 zł/m-c.[/B][/QUOTE] kOCHANA...[B]z ogłoszeniami i hotelem DALEJ ZBIERAMY I SZUKAMY!!![/B] juz raz zaufałyśmy domkowi i spauzowałyśmy...i Bellunia straciła wiele czasu i szans...teraz tego nie zrobimy,teraz nie zaryzykujemy! Dziękuję Ci bardzo za deklarację...jeśli domek się sprawdzi potrzebne będzie na transport(jeśli się zgodzisz)...jesli domek nie wypali poprosimy o wpłatę zdeklarowanych kwot na dt...hotelik.Mam nadzieję,że nic nie zagmatwałam...[B]bardzo proszę o dalsze ogłaszanie i deklaracje...o wpłaty poprosimy jeśli domek nie wypali![/B] [B]Proszę też o pomoc w sprawdzeniu domku w Jaworznie Szczakowej[/B]...być może to właśnie domek Belluni...
  4. [quote name='AgaiTheta']Myślmy proszę razem jak im pomóc [url]http://www.dogomania.pl/threads/186334-POW%C3%93D%C5%B9-%C5%9Awiniary-G%C4%85bin-itd[/url][/QUOTE] Pokazuję...ważne...następne miejsca jeszcze przed nami...WAŻNE!!
  5. Podnoszę...zobaczę co mogę...jak wrócę z mamą od lekarza...może coś choć porozsyłam...
  6. [quote name='monika083']no w tym wypadku to ja powiedzialam pani ,ze ktos sie z nia skontaktuje ,jesli bedzie wiadomo jak NEGRO na koty reaguje i dzieci i poda adres do obornik. No nic..zobaczymy.Jeszcze kwestia karmy ,czy Negro bedzie musial juz caly czas jesc specjalistyczna?[/QUOTE] Nie ma sprawy...słowo ważniejsze od piniędzy...powiedziałaś ,to tak będzie! Zadzwonię po powrocie z mamą od lekarza...dopytam i co do karmy,choć nie je teraz specjalistycznej tylko łososia na pół z jagnięciną i działa cudnie- i skórka lepsza i sierść także.Nie wygladało na chorobę skóry.lecz max zaniedbanie...jałowe żarcie...ale dopytam!!
  7. [quote name='Cajus JB']Zaglądam. Maluszki rozesłałem.[/QUOTE] Dzięki Cajus...jak zawsze niezawodny...dzięki!!! Gorbuniu...maleństwa...trzymajcie się dzielnie!!! Cegła dziś będzie choćbym już miała po mamie pobuczeć...musi być!!!
  8. [B][SIZE=5]Pomóżcie sprawdzić domek...być może domek Belluni...jak dobry i jedyny,to domek Belluni!!! POMÓZCIE! [/SIZE] Tym razem[SIZE=4] intensyfikujmy jednak nadal ogłaszanie[/SIZE]...niech już nie powtórzy się wcześniejsza sytuacja... fotki się przydadzą! [/B]
  9. [SIZE=6]PILNIE POTRZEBUJEMY DOŚWIADCZONEJ OSOBY NA WIZYTĘ PRZEDADOPCYJNĄ W JAWORZNIE-SZCZAKOWA!!!![/SIZE] Kto moze pomóc? P[B]odrzućcie info i prośbę na różne wątki...poszukajcie na mapie dogo...niestety muszę jechać z mamą do lekarza,a to zajmie kilka dobrych godzin,a czasu szkoda...pomóżcie- może to domek dla Belluni!!![/B]
  10. [quote name='giselle4']cholerka,zaraz podjade niech tylko moj Tz wroci z apteki.... zrobie jeszcze pare jej fotek...bo szlag mnie trafi jak jej sie cos stanie:( szukajmy hoteliku i pieniazka.....ja juz wymiekam tyle psow ...tyle psow[/QUOTE] Czekam na fotki...i nie dawajcie jej byc samej. A może warto sprawdzić,czy coś ze zdrowiem się nie dzieje...moze jakieś badanie krwi...już sama szukam dziury w całym...ale może warto sprawdzić?
  11. [quote name='giselle4']Bella ,kochana malutka ...bella:([/QUOTE] Malutka...szukam...szukam...choć hoteliku...choć dt...czegoś blisko z człowiekiem... [B][SIZE=5]Pomóżcie...niech nie zagubi się w natłoku nieszczęśliwych wydarzeń i nie odjedzie przyklejona tęsknie do krat z tęsknoty za człowiekiem![/SIZE][/B] I uwierzcie-nie przesadzam...
  12. [quote name='bico']a ja znów swoje - apeluję o więcej fotek Belli bez krat, na zewnątrz, na trawce...ja wiem, że to trudne, czasu mało, ale dobre fotki, to już na prawdę dużo w drodze psa do domu...[/QUOTE] kOCHANIE, jeśli byłaby taka możliwość Grażynka zasypała by nas fotkami...tyle ważniejszych...na już do załatwienia...ostatecznych sytuacji, spraw...NIECH BELLUNIA SIĘ W NICH NIE ZGUBI... Dziewczyny...jeśli możecie zabierajcie ją na spacerki...pozwólcie jej pobiegać...wiem ,że proszę o dużo...wiem,ale nie mogę inaczej...
  13. Kejsi...sama nie pomoge-wiedzy i doświadczenia nie mam,ale proszę,potraktuj bardzo powaznie i otwarcie rady Bianki...wie co mówi!!! Na miau też znajdziesz dziewczyny mogace pomóc...trzymajcie się i po troszku co 2 godzinki...dasz radę!!!!!
  14. [quote name='mari23']zakupy na bazarku już zrobiłam i zapraszam cioteczki - warto! OKAZJA - niedrogo!;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/186295-Elik-i-Ralf-potrzebuja-wsparcia-misz-masz-31-maja?p=14741444#post14741444[/url][/QUOTE] Ja też...i zrobiłam i zapraszam...rzeczywiście warto i rzeczywiście nie drogo,a dwa cudne psiaki...i do tego takie jakie koffffffam...bedą miały jedzonko!!! Ralficzku...Ty wiesz !!! Dobrej nocki i nie bój się...tu są dobrzy ludzie...tylko się nie bój!
  15. [quote name='AgaiTheta']W razie jakbyś sianka chciała to też mamy ;) Cieszmy się, że dziewczyny żyją![/QUOTE] Sianko się przyda... A radość ogromna ,ze żyją i że na szczęście nic im się nie stało... allegro zrobię raniutko...teraz troszkę padam i cos mi nie wychodzi.
  16. [quote name='Freya73']Sliczna jest niunia. Domek rozmyslil sie (?), zabral psinie nadzieje na lepsze zycie, [B]zabral tez cenny czas. [/B]Ludzie nie maja wyobrazni.[/QUOTE] Niestety...ten cenny czas jest teraz najważniejszy...dziewczyna, im bardziej łagodna,tym bardziej od człowieka uzależniona...tym bardziej czas jest cenny i oby nie kosztował życie małej... [B]Frey'u...jeśli będziesz robiła bazarek...pamiętaj proszę o suni...o Belli z Dzierżoniowa. [/B]
  17. [quote name='Soema']Myślisz, że się spodoba tym ludziom ta ruda sunia? Ona teraz jest w budzie, więc z tym nie ma problemu. Zero agresji, cudna, kochana, piękna, młoda. Cholera u nas strasznie leje :( myślę nad transportem. [B]Benio jutro jedzie łączonym, pani z Przytuliska go zabierze do Kielc, stamtąd Lacrima.[/B][/QUOTE] Trzymam za pomyślną drogę... Niech Wam już ten deszcz odpuści...SŁONECZKA!
  18. To nie wstyd!...nikt z nas nie jest omnibusem...a czasami ktoś stojący z boku,ma szansę zobaczeć coś czego my nie widzimy,bo jesteśmy...za blisko. Pogadajcie kobitki...to tylko może pomóc Kaszelkowi!~Trzymam kciuki za malutkiego...
  19. [quote name='BUDRYSEK']Gorbisia została jeszcze w lecznicy z ogonka leci jeszcze ropka i wetka chciała jeszcze ją zostawić ogólnie jest ok apetyt ma ogromny :) ale jest małym dzikuskiem :( nie pozwala się dotknąć fuka, gryzie....boi się jeszcze ale jak tylko ogonek podgoi się to zabieram ją siedza sobie razem z Kaszelkiem :) rachunek do dzisiaj wynosi 564 zł :([/QUOTE] Gorbisiu...ropkę już zostaw za sobą...nie dzicz tez malutka...nie dzicz!Już nikt Cię nie skrzywdzi! Budrysku...sory,ale nie wyrabiam z m...bardzo się staram z tym allegro,naprawdę bardzo!
  20. [quote name='Pies Wolny']@Szczecinianka - dzięki za info. :lol: Niepokoi faktycznie to wzdęcie brzucha - chyba płyn jakiś, cholera może być nieładnie. A USG nie było jeszcze ? - trzeba spokojnie i systematycznie , Ok. Te brodawki i takie tam skórzaki to dowody na bakteryjne zapalenie skóry, może otorbione zmiany po kleszczowe. No to czekamy w napięciu. Myślę, że zanim nie będzie ostatecznej, weryfikowalnej diagnozy i wdrożenia sprawdzonego leczenia przenoszenie Falco jest ryzykowne - chyba , że DT w Szczecinie ?? A i jeszcze jedno, Zuzlikowa chyba ma rację, Falco jakby patrzył szerzej otwartymi oczami i widać jakąś ciekawość w oczach. Ta Jego bezwolność i rezygnacja to po prostu totalna depresja i stres - ni cholery nie pomaga.[B] Może mu jakiegoś kolesia do kojca dać - tak na rozruszanie, to działa. FALCO BIERZ SIĘ W GARŚĆ, DZIADA JUŻ NIE MA[/B].[/QUOTE] A pomysł z kolesiem swietny...[B]bo kto lepiej pokaże psu,zeby nie bał się człeka niż inny pies,który się nie boi, niż pies,który człekowi ufa?[/B] A Falco ma siłę i ciekawość...jest ogromny strach,ale on jeszcze nie zabił ani siły,ani ciekawości... Z niecierpliwoscia...choć i z niepokojem, czekam na diagnozę...
  21. [quote name='ageralion']Falcojest leczony przez wetki TOZowe, wiec te 500zl to koszt lekow i badan laboratoryjnych... TOZ ma bardzo fajny program spacerowy, to znaczy maja sporo wolontariuszy, ktorzy spaceruja i bawia sie z pieskami. Napewno beda go powolutku i cierpliwie zachecac do chodzenia, a ze wokol kojcow jest kawalek terenu, to bedzie go mozna na poczatek tam namawiac do ruchu. Jest tez szansa, ze jak Falco zobaczy jak chetnie sasiedzi chodza na spacerki, to latwiej mu bedzie sie otworzyc :)[/QUOTE] Dokładnie tak!Nie pozwolić mu zaskorupić się we własnym strachu...cudnie!!! Wolontariuszki Falcowe...tulę!!!...i naprzód Falco.
  22. [quote name='Agata.'][B]No więc Pani zdecydowanie jest konkretna i zdecydowana :)[/B] Przyjechała z trójka dorosłych dzieciaków i pomimo że ona jedyna zaprzyjaźniła się skutecznie z Faflunem to wyraźnie powiedziała że oni po prostu będą się musieli później do niego przekonać. Ma dwa owczarki podhalańskie u siebie i bernardyny w rodzinie. Trzeciago psa szukała "do kompletu" bo wcześniej zawsze były trzy i teraz jej tego ostatniego brakowało. Psy mieszkają na zewnątrz, mają kojce ale też wstęp do domu. Podobał mi się jej spokojny i konkretny kontakt z Faflunem. Świetnie się złożyło że akurat w ten weekend byli u nas moi znajomi i jeden z nich "rozpracował" Fafluna tak że potem każdy kto spokojnie powielał jego zachowania [B](krzesełko tyłem, coraz bliżej psa i kiełbacha non stop ;[/B])) był w stanie go obłaskawić. Nowa Pani też w ten sposób go przekabaciła. :) Inf z dziś jest taka że reszta rodziny powoli próbuje sie z nim zaprzyjaźniać (na razie przez ogrodzenie kojca). Podobno Faflun rzuca się na razie na pozostałe psy więc nie był jeszcze wypuszczony luzem. Byli z nim na spacerze i podobno był grzeczny. Jedyna kwestia jaka jeszcze jest do sprawdzenia to to jak będzie reagował na kury i kaczki które tam są na terenie. Jeśli okazałoby się że jest kurożercą i że nie da się go tego oduczyć to jest ryzyko że w ciągu dnia - gdy kury są luzem on by siedział w kojcu a puszczany byłby tylko nocą. U nas często był on przypiety na długiej lince nad stawem i nawet na kaczki nie spojrzał więc mam nadzieję że tu też nic nie będzie kombinował. Trochę się tego obawiam ale[B] z drugiej strony wydaje mi się że Pani jest tak mocno nastawiona na bezpośredni kontakt z psem (zabawa, szkolenie, czesanie itd)[/B] że naprawdę postara się żeby było mu jak najlepiej. [B]Widać też że ma doświadczenie z dużymi psami i nastawiona jest na to że prawie wszystkiego można psa nauczyć nawet gdy jest dorosły i że jest to tylko kwestia czasu.[/B] [B]Podpisałyśmy umowę i umówiłyśmy się że jeśli byłby jakiś poważny problem to będziemy się razem martwić.[/B] Poprosiłam ją też żeby w miarę możliwości zalogowała się na bernardynie i tam dała znać.[/QUOTE] I to właśnie jest pełne nadziei...konkretna,a zdeterminowana,z bliskim kontakcie z psiurą i nie bojaca się dłuzszego czasu...kontaktowa. Mocno trzymam za Faflunka...a z radoscią powitam panią na bernardynich stronkach i moze i fotki cudnego poogladam!!! POWODZENIA!!!!
  23. [quote name='Atomowka']Ale grubiutkie pięknoty. Na pewno mają swojego Pana, wierzę że lada chwila on się odnajdzie![B] A dziewczyny czy pytacie podtopionych ludzi w tamtych terenów, czy to nie ich suńki?[/B][/QUOTE] Zrobię rano prosty plakacik dla suniek...trzeba koniecznie szukać ich opiekunów...może się na coś przyda
  24. [quote name='taubi'][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2049/p5229804.jpg[/IMG][/QUOTE] No,nie...jak to są bernardynki to ja jestem...KOŃ! Pirenejki lub rasa pokrewna do nich!!! Cudowne i słodkie dziewczyny!!! Już robię allegro poszukujące właścicieli...one biedactwa MUSIAŁY się zgubić przy tej powodzi...nie chce mi się wierzyć,by ktoś pozbył sie takich slicznotek...MAM NADZIEJĘ,ŻE NIE!!! [B] Madallena,czy one są zaniedbane i zachudzone,czy jedynie styrane pobytem w wodzie?[/B]
  25. Mam bardzo dużo zdjęć Berciczka...i tych z wspaniałych chwil...i tych ze słabszych...nawet z ostatniego tygodnia- miały być udokumentowaniem,jaki dzielny z niego chłopik!Dziś już dokumentów nie potrzebuję!WIEM,ŻE BYŁ BARDZO DZIELNY!!! Przegladałam je...porządkowałam...wspominałam...i wiem,że chcę je Wam pokazać!Te,które obiecałam,a nie zdążyłam...te,które jeszcze narobiłam- przecież ścigałam go z aparatem nawet gdy słodko spał! CHCĘ POKAZAĆ, ALE TYLKO TE, KTÓRE ON CHCIAŁBY POKAZAĆ...BERTOLD WSPANIAŁY Z KĘT. Dziś jeszcze nie dam rady...dziś jeszcze sił mi brak,ale już niedługo pokażę ...powoli...spokojnie...mojego wspaniałego chłopaka.
×
×
  • Create New...