-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='michelle04']Dotarłam-dziekuję Zuzliku..zapisuję wątek :) W sobotę będę w schronie to wezmę tą laleczkę na spacer, pójdziemy na łączkę, może jakis filmik nakręcimy....zobaczymy co to za "ziółko" :)[/QUOTE] Idź michelle...nakręcaj...małej bardzo przydaje się Wasza obecność i Wasze starania...gdyby nie Wy, sunieczka już całkiem by się rozłożyła...wolontariuszki i dziewczyny z Azylu bardzo starają się by Bella nie została opuszczona...bardzo,ale psiaków tak wiele...za wiele!
-
[quote name='bico']ale Pani ma chyba się do Buska za pewien czas przeprowadzić?:roll: kiedy jest wizyta?[/QUOTE] Nie wiem...nie dostałam jednoznacznej odpowiedzi od dziewczyn...piszę do nich na pw...dobrze byłoby jak najszybciej wiedzieć co z tym domkiem- od tego uzależnione dalsze działania...a czas nas pili- każdy dzień to pogłębianie się deprasji Belli. Tak bico...jak syn najmłodszy (19 latek) skończy szkołę, przeprowadzają się do Buska Zdroju do domu z ogrodem do TZ pani.Planują to na czerwiec.
-
[quote name='zuzlikowa']Gorbisia w potrzebie ,a tu...CISZA... Maleńka zrobiłam kilka ogłoszeń i chciałam prosić cioteczki o pomoc w dalszym ogłaszaniu,bo sama nie umiem bardziej...ale nie mam kogo prosić... No,cóż- może jeszcze ktoś zajrzy i zechce pomóc i ogłoszenia zrobić...ja zrobiłam gumtree, ofertkę,cafe animal i nasi pupile...innych nie umiem... ...taką treść wstawiłam...na szybko,na już: [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Maleńka dzika koteczka... ledwie pół roczna dzikuska... spotkała na swej drodze ANTY-CZŁOWIEKA! Niestety z tego spotkania wyszła z uciętym...odbitym ogonkiem,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] a jak wykazały zdjęcia- i ten kikutek był zmiażdżony... "człowiek" z ogromną siłą,tępym łomem?...palem?...odrąbał? odbił? jej ogon miażdżąc pozostałe kości. Nie trafił w kręgosłup i dlatego przeżyła, jednak by uratować jej życie musiała zostać poddana bardzo poważnej amputacji...bardzo "wysokiej"amputacji! Dziś Gorbisia, którą nazywałam MORUSKIEM PRIM[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] (BO BYŁY 3 KOTKI-dziś została tylko Gorbisia!)... ten maleńki dzikusek, panicznie bojący się ludzi... jest po operacji, poddawana antybiotykoterapii...dostaje leki przeciw bólowe...i uczy się ufać ludziom...powolutku się uczy! MA SZANSĘ SZYBKO WYZDROWIEĆ I ZNALEŹĆ BEZPIECZNY DOM! Koszty operacji,opieki medycznej są jednak znaczne-dziś już przekraczają 500zł, a to jeszcze nie koniec leczenia...i Gorbisia nie jest jedynym kotkiem pod naszą opieką...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] j[B]eśli możesz pomóc...POMÓŻ[/B] [B] jeśli zainteresował Cię los tej koteczki...[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] [B] ZADZWOŃ- 605427615; [/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]607 488 598 [B] NAPISZ- [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] Gorbisia teraz jeszcze potrzebuje wsparcia medycznego,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] ale już niedługo...bardzo niedługo będzie potrzebowała BEZPIECZNEGO, OPIEKUŃCZEGO I TROSKLIWEGO DOMU... najlepiej niewychodzacego domu! Koteczka czekać będzie na takiego opiekuna -TROSKLIWEGO, OPIEKUŃCZEGO, CIERPLIWEGO- w domku tymczasowym w Żywcu. [B]ZADZWOŃ- 605427615; [/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]607 488 598[/SIZE][/FONT] [B] NAPISZ- [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B] Sory Budrysku...nie miałam czasu szukać Twojego maila...wstawiłam swój... Może ktoś pomoże zrobić jeszcze kilka ogłoszeń?...idę robić allegro.[/QUOTE] Ponawiam prośbę...pomóżcie pokazać malutką... Gorbiniu...slajdziki do allegro już mam...dyplpmik też już kończę...z tłem sobie chyba poradziłam...nie daję rady z fundacyjnym logo i chyba będę sobie musiała odpuścić:oops:(cóż-jak zgredzik wszystko robi na "czuja",to potem takie historie się zdarzają)...ZDROWEGO DZIONKA MALEŃKA...i już się tak nie bój- wetki chcą Ci pomóc malusia...bardzo się starają! Gorbunia niestety przyzwyczaja się bardzo powoli...i może czuć się nieco zagubiona...pamiętajmy,że to malutki dzikusek bezwzględnie pokaleczony...a teraz jeszcze złapana w klatkę...musi biedactwo bardzo się bać!
-
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
zuzlikowa replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']Witaj Pieknościowy Diego. na nowy domek pora[URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZNxmk570YYPL"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_3_16.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Wczoraj dzwonił pan z okolic Warszawy...no ok.100km od Warszawy...przez telefon sensowny, więc nie zabierałam czasu i skierowałam go bezpośrednio do Madalleny-chce odwiedzić Diego...dobrze byłoby gdyby wzięła ona udział w tych odwiedzinach-może wtedy od razu mielibyśmy jasność,co takiego się dzieje,że domek w hoteliku deklaruje się na tak,a w rezultacie nie odzywa się potem...bo przecież to nie jeden taki domek.Warto zorientować się o co chodzi... [B]Dostaję masę maili z pytaniem...jakim cudem tak piękny pies nie znalazł jeszcze domu...CO Z NIM NIE TAK?[/B] Warto się dowiedzieć,co z nim...lub nie z nim jest nie tak. -
Tricolorka Roxi - ślicznotka czeka na dom...Żywiec
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='kach']co tam u gwiazdy?jest domek?[/QUOTE] Prawdę powiedziawszy sama już zaczynam się w tym gubić... Roxy niby ma domek- wg informacji BUDRYSEK _bubu_ robiła wizytę przed adopcyjną i oceniła dom jako dobry dla Roxy...pytana Budrysek niewiele wie...podany został namiar na wątek i...cisza. Nic o domku nie mogę się dowiedzieć,ani nie wiem kiedy miałaby do tego domku iść,ani jaki miałby to być domek, gdzie...NIC ...co prawda,nie byłoby to istotne-najważniejsze,że kotka byłaby bezpieczna i szczęśliwa, jednak przyznam,że czuję się co najmniej dziwnie...i rozumiałabym gdyby ktoś miał do mnie żal, jeślibym poszła na wizytę i nic na temat domu dla zwierzaka nie dała znać...jeślibym zupełnie zignorowała osoby pomagające w adopcji czterołapka, nawet jeśli z czasem krucho...Rozumiałabym ten żal i rozczarowanie,bo chyba ideą dogo jest wspólne działanie...od początku do szczęśliwego końca...taki szczęśliwy koniec daje motywację do działania...do poświęcania czasu na klikanie w komp wtedy gdy inni działają na miejscu. Cóż...jestem nieco zdezorientowana i rozżalona...bo choć może to niewiele,ale klikanie w komp sporo mnie kosztuje i bardzo ważne jest dla mnie przekonanie,że najmniejsze działanie pomogło...dla mnie to bardzo ważne. _bubu_ zechciej proszę przekazać informacje o domku dla Roxy...i rozwiać wątpliwości. -
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
..woda w płucach...AŻ SIĘ BOJĘ MYŚLEĆ. -
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...Ty wiesz co Kaszelku... -
Marian to okaz absolutnego stoicyzmu...wrzeszczy mu takie coś nie wyrośnięte do ucha...łazi po nim bezczelnie,a on...ŚPI! BUDRYSKU, JAK TEN NASZ WIELKOKOT?
-
Bico...Dokładnie na zdjęciu widać, co myśli o nas Twoja koteczka! A zobacz...Marian cudniasty z syneczkiem...strasznym syneczkiem...piękności oba!I ducha wielkiego...odwrotnie proporcjonalnego do wielkości...hahaha...a to biały łapserdak!
-
[quote name='lunarmermaid']No,gdyby moja córa usłyszała,że Pani z Koszarowej to już by ją skreślila.... Na tej Koszarowej to już różne rzeczy się dzialy...A to jest minutkę ode mnie... To są takie dwu piętrowe bloki,stare budownictwo.To były w latach 50-tych koszary wojskowe,potem przerobione na mieszkania. i czasami traktowane przez miasto jako "przejściówki" więc mieszka w dwóch pokojach np.7 osób.I często wizyty Pana Dzielnicowego... Ale nie przesądzajmy sprawy za wcześnie,w takich miejscach porządni ludzie też istnieją![/QUOTE] Wybaczcie,ze wpadam jak po ogień...ale jak wejdę na dogo,to po ogłoszeniach...a te robić trzeba ...nawet Belli jeszcze dziś zrobiłam ofertkę,nasi pupile,cafe animal...próbowałam zrobić gumtre(już 3 raz!!!) i pozmieniałam wszystko,a nie przechodzi,bo jakieś treści zakazane przemycam...nawet nie wpisałam imienia Belli i nie przeszło...cóż-gumtree odpuściłam-wystarczy straconej godziny! [B]Lunarmermaid, Tereso...i jak- pójdziecie na tę wizytę razem?[/B]...dobrze byłoby jak najszybciej ją zrobić,by albo domek miłej szykować(transport)...albo zintensyfikować zbieranie pieniążków i hoteliku. [B]Bez względu na okolicę,wizyta musi być bardzo dokładna...Bella jest za delikatnym psiakiem by ją narażać na traumę następną.[/B] A co do przemyśleń...nic nowego nie wpadło mi do głowy...o wszystkim napisałam wczoraj na wątku. Wybaczcie i cierpliwość miejcie...wpadam jak po ogień...ale wpadam i czekam na Waszą odpowiedź. Gdyby jakieś watpliwości,albo coś na już...mój fon 506479242...wyślijcie smsa,oddzwonię.
-
[quote name='bico'][B]Podzielam powyższą opinię - jest szansa na ds dla Negro i musimy zrobić wszystko by właściwie ocenić czy to będzie dobry domek czy nie, ale takiej okazji zmarnować nie możemy:cool3:[/B] I ja także trzymam kciukasy za naszego fafluniastego Czarnego Luda i za jego potencjalny domek:thumbs::thumbs: Roma, Kochana, pomogę Negro poogłaszać, wrzucę do lokalnej gazety ale czekam na nowe foty jak na zbawienie:roll: i w razie co, kupię mu pakiet ogłoszeń na bazarku ale foty, foty:oops: Konto sprawdzałam - nie ma nowych wpłat. Czekam na konto hotelikowe do przelewu do Obornik:evil_lol:[/QUOTE] Coś mi oba pany z Obornik podpadają...fotek nie ma, forsy też nie chcieli...czyżby powódź i ich przytłoczyła? Konto już znam...wyślę Ci. Fotek nie mam choć obiecali...ale nie odpuszczę im...ani o jotę-chwila czasu i dopadnę...namolna będę...
-
Szcześliwy koniec! Labuś już ma swój dom!
zuzlikowa replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wunia']racja, racja ... ten świat zwariował, gdzie się nie obrócić tam debil ...[/QUOTE] ...albo niezguła jak ja...siedzę od rana nad kilkoma ogłoszeniami...wyć się chce... Wpadam do pięknego czarnuszka...Pędzącego Oczka i znikam...jak nie dokończę ogłoszeń i nie zrobię wątku Leosiowi,to zawał serca murowany...już mi ciąży jak ogromny głaz,ze siedzi tam bez nadziei... Wpadnę znowu i ...może tekst do ogłoszeń tu znajdę? Łatwiej będzie coś pokombinować!! -
Gorbisia w potrzebie ,a tu...CISZA... Maleńka zrobiłam kilka ogłoszeń i chciałam prosić cioteczki o pomoc w dalszym ogłaszaniu,bo sama nie umiem bardziej...ale nie mam kogo prosić... No,cóż- może jeszcze ktoś zajrzy i zechce pomóc i ogłoszenia zrobić...ja zrobiłam gumtree, ofertkę,cafe animal i nasi pupile...innych nie umiem... ...taką treść wstawiłam...na szybko,na już: [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Maleńka dzika koteczka... ledwie pół roczna dzikuska... spotkała na swej drodze ANTY-CZŁOWIEKA! Niestety z tego spotkania wyszła z uciętym...odbitym ogonkiem,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] a jak wykazały zdjęcia- i ten kikutek był zmiażdżony... "człowiek" z ogromną siłą,tępym łomem?...palem?...odrąbał? odbił? jej ogon miażdżąc pozostałe kości. Nie trafił w kręgosłup i dlatego przeżyła, jednak by uratować jej życie musiała zostać poddana bardzo poważnej amputacji...bardzo "wysokiej"amputacji! Dziś Gorbisia, którą nazywałam MORUSKIEM PRIM[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] (BO BYŁY 3 KOTKI-dziś została tylko Gorbisia!)... ten maleńki dzikusek, panicznie bojący się ludzi... jest po operacji, poddawana antybiotykoterapii...dostaje leki przeciw bólowe...i uczy się ufać ludziom...powolutku się uczy! MA SZANSĘ SZYBKO WYZDROWIEĆ I ZNALEŹĆ BEZPIECZNY DOM! Koszty operacji,opieki medycznej są jednak znaczne-dziś już przekraczają 500zł, a to jeszcze nie koniec leczenia...i Gorbisia nie jest jedynym kotkiem pod naszą opieką...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] j[B]eśli możesz pomóc...POMÓŻ[/B] [B] jeśli zainteresował Cię los tej koteczki...[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] [B] ZADZWOŃ- 605427615; [/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]607 488 598 [B] NAPISZ- [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] Gorbisia teraz jeszcze potrzebuje wsparcia medycznego,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] ale już niedługo...bardzo niedługo będzie potrzebowała BEZPIECZNEGO, OPIEKUŃCZEGO I TROSKLIWEGO DOMU... najlepiej niewychodzacego domu! Koteczka czekać będzie na takiego opiekuna -TROSKLIWEGO, OPIEKUŃCZEGO, CIERPLIWEGO- w domku tymczasowym w Żywcu. [B]ZADZWOŃ- 605427615; [/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]607 488 598[/SIZE][/FONT] [B] NAPISZ- [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B] Sory Budrysku...nie miałam czasu szukać Twojego maila...wstawiłam swój... Może ktoś pomoże zrobić jeszcze kilka ogłoszeń?...idę robić allegro.
-
Ninko...zrobiłam Ci [B]cafe animal,nasi pupile i ofertkę[/B]...tylko tyle umiem...może choć troszkę pomoże! Troszkę zmieniłam treść...wyrzuciłam wszystko,co jest o historii,skupiłam się na dziś i jutro. Powodzenia! [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/NINKA_milutka-delikatna-sunia-SZUKA-CIEPLEGO-CZLOWIEKA%21,15531"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/NINKA_milutka-delikatna-sunia-SZUKA-CIEPLEGO-CZLOWIEKA!,15531[/URL] [URL]http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/ninka-sznaucer-min-urokliwy-popiolek-szuka-dobrego-czlowieka_5561.html[/URL] [URL]http://www.ofertka.pl/ninka_sznaucer_malutki_popiolek_szuka_czlowieka-374362365.html[/URL]
-
zOBACZCIE JAKI CUDNIASTY LABKOWATY KUMPEL nEGRUSIA...a niech to -znowu cps mi sie włączł...a,co tam dobranocka! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/186380-Ma-du%C5%BCe-szanse-na-adopcje-pom%C3%B3%C5%BCcie-og%C5%82aszac-Labu%C5%9B-w-azylowym-schronie[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/threads/184702-BELLA-z-Dzier%C5%BConiowa_2l-bernardyn-zaczyna-ODCHODZI%C4%86_DEPRESJA_dt_hotel_pieniadzePOMOCY?p=14752305#post14752305"] [/URL]
-
[quote name='zieloneoczko']dzięki za zainteresowanie :) pies ma naprawdę fajnych właścicieli, dom i ogród do swojej dyspozycji, a co najważniejsze mieszka kilka ulic ode mnie, więc będę go na bieżąco monitorować. [B]Kastracja jak najbardziej ale na chwilę obecną walczą aby przytył[/B]. Pozdrawiam :)[/QUOTE] Dobrzę,ze bedziesz miała go blisko...a rzeczywiście teraz najistotniejsze jest wyrównanie wszystkich funkcji organizmu i nabranie masy mięśniowej...dobrze byłoby czuwać nad kastracją. Może uda Ci sie fociska jakieś smykowi zrobić?
-
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...płyn w płucach...ja boję się już tego zdania. Kaszelku...Ty tego nie czytaj...śpij spokojnie i zdrowiej...zdrowiej.