-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[SIZE=5][COLOR=Red][B][SIZE=6]Nie zostawiajmy tego dziecka samotnej walce o siebie... ma za sobą samotność bezwładnej nocy w polu i 2 dni w ciemnym garażu...już zna i ból, i strach samotności. [/SIZE][/B][SIZE=6][COLOR=Black][SIZE=3]Działając zgodnie z tą zasadą...w fundacji Natalka nawet książki poznaje i z upodobaniem słucha jak dziewczyny czytają jej...:lol: By nie była sama, by miała motywację do spokojnego leżenia i walki o siebie, by zbędnego strachu przed samotnością i człowiekiem się wyzbyła całkowicie, bardzo rzadko zostaje sama...spokojna,łagodna,cierpliwa,wodząca oczami za człowiekiem, z łapką "proszącą" o bliski kontakt...Natalka, poznaje smak towarzystwa człowieka. I tak jak wspomniałam wyżej...jeszcze nic nie możemy jednoznacznie powiedzieć o tym jak zrasta się łapka, jak przebiega proces oblewania się złamanego kręgu,ale odparzenia na szyi i w pachwince zostały już opanowane.Ranka także nie ma powodów niepokoić, wygląda dobrze,nic się nie sączy. Natalka przesuwa się korzystając z przednich łapek...sama nie zaczyna robić siku,ale jak rozpoczyna sie wyciskanie,to później niejako i ona rozumie,że trzeba,więc siusia już samodzielnie.Czy to trzymanie moczu,związanie jest z jej oporem przed siusianiem w domu, czy są inne powody nie siusiania?Trudno teraz powiedzieć.:oops:...ważne jest by nie trzymała zbyt długo moczu,by nerki pracowały! Wczoraj niestety trochę zaniepokoiła nas...wieczorem nie chciała pić...Mam nadzieję,że skusiła się na ugotowaną specjalnie dla niej zupkę:oops: [SIZE=4]Fundacja zamówiła dla Natalki pieluchy dla psiaków (60 x 45)...ale [B]może ktoś ma zbędne takie pieluchy i może przesłać je dla Natalki? [/B]Bardzo przydałyby się także środki opatrunkowe, a najbardziej gaza jałowa(wkładana jest między nóżki,by nie dopuścić do odparzeń) i [/SIZE][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][SIZE=4]OCTENISEPT lub fatroksymina...[/SIZE] [SIZE=5][COLOR=Red][SIZE=6][COLOR=Black][SIZE=3][SIZE=4] [B]Dzięki ogromne,że jesteście z małą...niech samotność jej już nigdy nie dopadnie!!!:loveu::loveu::loveu:...a życzliwość i ciepłe myśli nieustająco ścigają! [/B]Wybaczcie,że dopiero teraz...ale nieco osiadły już emocje i napięcie zwiazane z przeniesieniem Natalki...więc już spokojnie mogę[B] podziękować DOBRYM DUSZKOM Natalki- Yanie i Karolinie!!! Dziękuję Wam bardzo.[/B]..i za fotki ,i za obecność, za wycięte za uszami kołtuny...i kenel zagwarantowany,choć nie wykorzystany![B]Dziękuję!!!:loveu: [/B][/SIZE] [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE]
-
[SIZE=4]... ................. ................................... ............................................................ [B]Raport z obecnego stanu kasy "szpitalnej" Natalki[/B][/SIZE]: [SIZE=5]Koszty do zapłacenia w lecznicy(operacja,opieka szpitalna)...[B]2674pln [/B]koszt transportu...[B]240zł [/B] Zebrana kwota...[B]2340pln[/B] [SIZE=6][COLOR=Red][B]...jeszcze do zebrania...574pln[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE] [B]Dziękujemy za dotychczasową pomoc!![/B]!:loveu: ...................................................................................... ....................................................... ........................... ...
-
[quote name='rencia42']Poszło 50zl. na spłatę długu dla Natalki.[/QUOTE] Marysieńka miała rację...bardzo się ucieszyłyśmy...a pieniążki już doszły!!! [B]Równiutkie 50złociszów!!![/B] OGROMNE PODZIĘKOWANIA!:loveu::loveu::loveu: Lecę uaktualniać stan "szpitalnej" kasy Natalki i zaraz wracam z nowymi informacjami od sunieczki!!! Co prawda nie ma jeszcze nadmiernie optymistycznych wieści co do najważniejszych problemów Natalki-nóżki i kręgosłupa,ale garsteczka optymistycznych wiadomości będzie! Zaraz wracam!:lol:
-
[quote name='ocelot']Mi też ulżyło, a buda.... to [B]willa:[/B])[/QUOTE] ...HAHAHA...tego słowa mi brakowało!Ale piękna,nie daj się z niej wysiudać,bo coś Pan za chętnie się przymierza! Bądź, nareszcie szczęśliwa!!!
-
[quote name='Paulina_mickey']Jutro postaram się wystawić bazarek na spłatę długu, może kilka groszy wpadnie. Czyli teraz jeśli ktoś chciał by wpłacić coś dla Natalki to kierować go pod dane Fundacji Bernardyn? I jeszcze jedna kwestia, czy teraz jeśli Natalka jest pod opieką fundacji, mogę nadal wrzucać na naszą klasę informacje o niej?[/QUOTE] Dziękuję Paulinko...ogromnie dziękuję!!! Jeśli teraz ktoś chciałby wpłacać na Natalkę,to umowę mam z fundacją jasną: TRZEBA POKRYĆ WYDATKI ZA OPERACJĘ, OPIEKĘ SZPITALNĄ I TRANSPORT. Tak więc jeśli ktoś będzie chciał pomóc w pokryciu długu szpitalnego- to wpłaty na moje konto. Jeśli zaś będzie chciał pomóc w utrzymaniu i bieżacej opiece nad Natalką, to po prostu niech wpłaca na konto Fundacji Bernardyn (konto znajdzie klikając w link,zamieszczony w pierwszym poście). Paulinko, nie miałam wrażenia, by w fundacji mieli jakiekolwiek uwagi,że Natalka jest nie tylko na naszym NK...na FB...i nie wiem gdzie jeszcze udało mi się ją wcisnąć...jeśli przyniesie to szansę na pomoc suni i będziemy się traktować odpowiedzialnie i z szacunkiem...myślę,że nie będzie z tym problemu najmniejszego.
-
[quote name='erka']Podobno Bertunia ma możliwość wstępu do domu, mam nadzieję,że tak jest.:)[/QUOTE] Nie dopuszczam innej myśli...bo nie masz benia lepszego niż tego DOMOWEGO!!!
-
By jednak tematu Natalki nie zamknąć w kwestii finansowej-choć ogromnie ważna jest środkiem nie celem...pozwalam sobie na skopiowanie informacji o Natalce z jej strony...i mam nadzieję,że będziecie do Natalki zaglądali trzymając mocno za nią kciuki... " Prosto z warszawskiej Kliniki "Bemowo", od dra Sterny, przyjechała 7.11.2010 młodziutka suczka bernardyn, ok. 8-10 miesięcy. Stan bardzo poważny, po operacji i tygodniowym pobycie w szpitalu. Jest uraz kręgosłupa (zmiażdżony kręg piersiowy) i wieloodłamkowe złamanie kości udowej u nasady. W obrębie urazów utrzymuje się opuchlizna, częściowy paraliż. Nie ma przerwania rdzenia kręgowego, jednak pies może nie wstać, jeśli podczas okostniania (oblewania) się kręgu dojdzie do naruszenia rdzenia. Tutaj nic nie można zrobić, jedynie czekać, utrzymując zwierzę w pozycji leżącej. W tej chwili są podawane kolejne kroplówki nawadniające i wzmacniające. Pies spokojny, podstawowe funkcje organizmu prawidłowe. Ze względu na konieczność utrzymania suni w pozycji leżącej, zostały odstawione leki przeciwbólowe. Z dokumentacji medycznej: "Złamanie trzonu kości udowej prawej wieloodłamkowe z niezupełnymi złamaniami podłużnymi. Osteosynteza śródszpikowa dwa gwoździe Steinmana i dwa cerklaże na bliższą część dalszego odłamu, warstwowe zamknięcie rany, RTG wskazuje na prawidłowe położenie wszczepów i odłamów (jeden usunięto). RTG dalszych odcinków kręgosłupa - złamanie kompresyjne Th 11." [B]9.11.2010[/B] Leży, nieznacznie przemieszcza się czołgając za pomocą przednich łap. Tylne bezwładne. Jest przekładana, sama nie zmienia pozycji. Wczoraj samodzielnie wypróżniła się, dzisiaj przez cały dzień nie, zaraz będzie ręcznie "wyciskana". Jutro zostanie prawdopodobnie ponownie założony cewnik. Sunia w szpitalu stale go wyciągała, musiał być założony kołnierz, który spowodował silne podrażnienie skóry pod brodą; (cyt. z wypisu:) " ślimacząca się zaczerwieniona, śmierdząca skóra na brzusznej stronie szyi, wskazane żeby była bez kołnierza..." Bardzo ważne jest utrzymanie nerek we właściwym stanie. To trudne, narząd najszybciej ulegający (nieodwracalnie) wyniszczeniu. Najbliższe 8 dni bedzie decydujące. Tyle mniej więcej będzie trwał jeszcze proces kostnienia zmiażdżonego kręgu. Od tego, w jaki sposób przebiegnie zależy, czy Natalka bedzie sparaliżowana czy nie. Jeśli podczas kostnienia nastąpi uszkodzenie rdzenia kręgowego pies nie będzie chodził. [U][I]wydatki [/I][/U][I](specjalistyczna karma weterynaryjna została już zamówiona przez darczyńcę, czekamy na przesyłkę):[/I] [I]70 zł - konsultacje medyczne, kroplówki nawadniające i wzmacniające"[/I]
-
[SIZE=4][B]Zbiorczy Raport z obecnego stanu kasy "szpitalnej" Natalki[/B][/SIZE]: [SIZE=5]Koszty do zapłacenia w lecznicy(operacja,opieka szpitalna)...[B]2674pln [/B]koszt transportu...[B]240zł [/B] Zebrana kwota...[B]2290pln[/B] [SIZE=6][COLOR=Red][B]...jeszcze do zebrania...624pln[/B][/COLOR][/SIZE][/SIZE] [B]Dziękujemy za dotychczasową pomoc!![/B]!:loveu:Zb
-
Zaktualizowany wykaz osób,które wpłaciły na operację i opiekę szpitalną oraz transport...oraz wykaz rzeczowych darczyńców Natalki...na początku wątku już także zaktualizowane. [SIZE=4][COLOR=Purple][B][SIZE=5]WPŁYWY [/SIZE][/B][B]NA KONTO NATALKI (operacja, szpitalik i transport):[/B][/COLOR] [B]_marti14...100zł _Elżbieta Janina T. ... 60zł _Kamila O. ...50zł _Yana...50zł _Bożena D.-B. ... 1/2 z 40zł...( 1/2 z 40zł dla Pudzianka) _Grażyna R. ...250zł _Artur P. W-wa...200zł _szafranekm...1/2 z 20zł....(1/2 z 20zł dla Pudzianka) _Oliwia L. z K-kowa...50zł _Bożena G. z Bolesławca...1500zł ---------------------------------- [SIZE=6]razem...[/SIZE][/B][SIZE=6][B][COLOR=Red]2290 pln [/COLOR] [/B][/SIZE] [/SIZE][SIZE=4][COLOR=Purple][B][SIZE=5]ZOBOWIĄZANIA:[/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=4][B]Wydatki na transport: _Pati-C...240zł Wydatki za operację i opiekę szpitalną: _Bemowo...2674zł ..................................................... Łączna suma zobowiązań...[SIZE=6][COLOR=Red]2914zł BRAKUJE JESZCZE...TYLKO...624pln [/COLOR][/SIZE][/B] [/SIZE][B] [SIZE=4]Darowizny rzeczowe:[/SIZE] _mata DryBed...Artur P. Warszawa:loveu: _karma Hills vet Canine p/d(pediatric diet)...Yv1958:loveu: [/B][SIZE=6][COLOR=Red] [B]Bardzo dziękujemy!![/B] [/COLOR][/SIZE][SIZE=6][COLOR=Red]:loveu:[/COLOR][/SIZE]
-
Wiem,że niecierpliwie czekacie na informacje od Natalki...wybaczcie,że ich wczoraj nie było.By zapobiec takim sytuacjom, wklejam [B]linka z fundacyjnej STRONKI NATALKI..[/B].tu są już bieżące informacje o naszej cudnej dziewczynce...i ostrożnie optymistyczne...ale i realna sytuacja naszej cudnej.[B]ZAGLĄDAJCIE DO NIEJ!!![/B] [B][SIZE=4][URL]http://www.bernardyn.org.pl/p57,natalka.html?zs=1[/URL][/SIZE][/B] ...Jestem w bieżącym kontakcie z fundacją...wczorajszy dzień zaczął się od optymistycznego "zsiusiania" się Natalki...ale już wieczorem dostałam informację,że nie powtórzyło się to:oops:...trzymajcie kciuki by jednak powtórki z takich wpadek były codzienną normą...mocno trzymajcie- potwierdzi to,że nerki się nie poddają i funkcjonują prawidłowo!A to teraz newralgiczny moment...ach,Natalko- siusiaj maleńka...siusiaj. Rankiem wczorajszego dnia jeszcze na siku mała "zeszła" z legowiska i po siku na nie wróciła...jednak,ta jaskółka jeszcze wiosny nie czyni,a bezwład tyłu niepokoi...jednak nie wykonujemy nijakich nie przemyślanych ruchów i nie przyspieszamy tego z czym Natalka musi sobie na tym etapie poradzić niejako sama. Musimy teraz dbać o prawidłowość wszystkich funkcji organizmu, by dać małej max. wsparcie. Nie łatwą sprawą jest też walka z odparzeniami w pachwince przy słabiźnie... MOŻE MACIE [B]OCTENISEPT[/B]...ludzki środek min. na odleżyny ...podeślijcie go do fundacji dla Natalki...dziewczyny mają bardzo dobre doświadczenia z tym lekiem. Bardzo przydałyby się też środki opatrunkowe.
-
[quote name='Isiak']Zapraszam serdecznie na skromny bazarek dla Natalki: [U][COLOR=#0000ff][URL]http://www.dogomania.pl/threads/196167-Haftowane-breloczki-dla-Natalki-do-17.11.-do-23.00?p=15704702#post15704702[/URL][/COLOR][/U][/QUOTE] Ogromnie dziękuję:loveu:...dla psiaka, który nic nie ma...prócz bólu i niepewnej przyszłości,każdy objaw wsparcia jest BOGACTWEM I SKARBEM!Dzięki Wielgachne! ZAPRASZAMY SERDECZNIE!!!
-
Wybaczcie,że ja nie o rzeszy psiaków,lecz TYLKO o jednym z Dymin... [B]Agatka, która była "TWARZĄ" i ISKRĄ ZAPALNĄ w akcji przeciwko sytuacji w DYMINACH...ma ogromne długi...[/B][B]!...blisko 1000zł![/B] CZY ZAPOMNIMY O TYCH,KTÓRZY CIERPIELI w Dyminach, lecz cudem UDAŁO się im przeżyć...lecz,dzięki ogromnemu poświęceniu i wysiłkowi zapaleńców- indywidualnych osób...CUDEM UDAŁO SIĘ IM PRZTRWAĆ??? Agatka, już ze zdrowymi oczami...odkarmiona...zadbana, ale CZY JUŻ BEZPIECZNA? AGATKA JUŻ TAK- ma cudowny, bezpieczny i ciepły dom, lecz zostały OGROMNE DŁUGI! Ale, CZY NASTĘPNE PSY BĘDĄ BEZPIECZNE,GDY za pomagającymi będą ciągnąć się długi,a nie...ludzka solidarność i pomoc? W obliczu ŚMIERCI... nie zapomnijmy o ŻYWYCH i ich opiekunach,którzy zostają z ogromnymi długami i świadomością, że następnemu potrzebującemu pomóc na razie nie mogą:oops: Agatka,już nie musi prosic o pomoc, ale proszą o pomoc te psiaki,które JEJ MIEJSCE POD OPIEKĄ AGA-TY MOGŁYBY ZAJĄĆ. [URL="http://img230.imageshack.us/i/slajd1r.jpg/"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2081/slajd1r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img831.imageshack.us/i/slajd4.jpg/"][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/9475/slajd4.jpg[/IMG][/URL]
-
Wybaczcie,że ja nie o rzeszy psiaków,lecz TYLKO o jednym z Dymin. [B]Agatka, która była "TWARZĄ" i ISKRĄ ZAPALNĄ w akcji przeciwko sytuacji w DYMINACH...ma ogromne długi...[/B][B]!...blisko 1000zł![/B] CZY ZAPOMNIMY O TYCH,KTÓRZY CIERPIELI w Dyminach, lecz cudem UDAŁO się im przeżyć...lecz,dzięki ogromnemu poświęceniu i wysiłkowi zapaleńców- indywidualnych osób...CUDEM UDAŁO SIĘ IM PRZTRWAĆ??? Agatka, już ze zdrowymi oczami...odkarmiona...zadbana, ale CZY JUŻ BEZPIECZNA? AGATKA JUŻ TAK- ma cudowny, bezpieczny i ciepły dom, lecz zostały OGROMNE DŁUGI! Ale, CZY NASTĘPNE PSY BĘDĄ BEZPIECZNE,GDY za pomagającymi będą ciągnąć się długi,a nie...ludzka solidarność i pomoc? W obliczu ŚMIERCI... nie zapomnijmy o ŻYWYCH i ich opiekunach,którzy zostają z ogromnymi długami i świadomością, że następnemu potrzebującemu pomóc na razie nie mogą:oops: Agatka,już nie musi prosic o pomoc, ale proszą o pomoc te psiaki,które JEJ MIEJSCE POD OPIEKĄ AGA-TY MOGŁYBY ZAJĄĆ. [URL=http://img230.imageshack.us/i/slajd1r.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2081/slajd1r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img831.imageshack.us/i/slajd4.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/9475/slajd4.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Cudne dziewczę!!!! A już buda z ...Panem wewnątrz...rewelacyjna!Jeszcze wnieść budkę do domu(oczywiście z zawartością) i już RAJ NA ZIEMI! A poważniej- ogromnie się cieszę,że Bertusia ma już bezpieczny dom...i jest chciana!!!
-
Przepiękny Kaukaz skrzywdzony przez ludzi - ZNOWU potrzebuje pomocy!
zuzlikowa replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Niestety znam już odpowiedź,co u Kaszmira i Hunzy...cytuję: "W trybie pilnym nasza fundacja przejmuje dwa psy: samca owczarka kaukaskiego (Kaszmir) i sukę mix (Hunza). Psy zagłodzone, zaniedbane, śmierdzące. Mieszkają w kamienicy, od dłuższego czasu nie są wyprowadzane na spacery, załatwiają się w domu. Nie są karmione. Kaszmir chory. Wczorajsza inspekcja w miejscu przebywania zwierząt potwierdziła wcześniejsze niepokojące informacje. Do takiej sytuacji doszło na skutek problemów rodzinnych właścicieli. Od jakiegoś czasu psami zajmuje się chora włascicielka, która jednak na dzień dzisiajszy sama wymaga szybkiej pomocy medycznej. Jej stan zdrowia jest poważny. Zostało zgłoszone zawiadomienie na policję, na podstawie podpisanych umów adopcyjnych, o porzuceniu zwierząt przez właściciela. Czekamy na psy. Zostaną przywiezione w najbliższych dniach. Kaszmir powinien nas poznać, suni nie znamy. Zabieramy te dwa psy razem, nie chcemy, żeby były rozdzielane. Suka jest lękliwa. Zmiana miejsca będzie dla nich bardzo dużym stresem. Nie mają w życiu szczęścia te psy. Kaszmir przyjechał do nas ponad rok temu w strasznym stanie. Był tak słaby, że nie miał siły iść. Leżał na trawie i nie mógł się podnieść. Był bardzo chory. Gdy po kilku miesiącach jechał ze swoim nowym właścicielem do domu obydwaj byli szczęśliwi. Nic nie wskazywało, że do nas wróci." Kaszmir wraca w miejsce gdzie już raz został uratowany...znowu w stanie wymagającym pomocy! I on i Hunza- cudna sunia, będą potrzebowali realnej pomocy i od nas...Kaszmir na dzień dzisiejszy potrzebuje leków na chore uszy.Ostatni stan zapalny ciągnął sie bardzo długo.Niestety stan Kaszmira nie daje podstaw,by sądzić,że teraz wyleczy się szybko! [B]Potrzebny byłby Surolan,Aurizon...i wszystko,co do czyszczenia uszu się przyda. Zawsze ogromnym wsparciem będzie karma,makaron... [/B] Pomóżmy Kaszmirowi i Hunzie...na razie te psiaki mają tylko siebie...i znów mają podstawy,by nie ufać ludziom:shake: -
Kaukazy po przejściach Kaszmir i Hunza straciły dom...POMOCY !
zuzlikowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Niestety znam już odpowiedź,co u Kaszmira i Hunzy...cytuję: "W trybie pilnym nasza fundacja przejmuje dwa psy: samca owczarka kaukaskiego (Kaszmir) i sukę mix (Hunza). Psy zagłodzone, zaniedbane, śmierdzące. Mieszkają w kamienicy, od dłuższego czasu nie są wyprowadzane na spacery, załatwiają się w domu. Nie są karmione. Kaszmir chory. Wczorajsza inspekcja w miejscu przebywania zwierząt potwierdziła wcześniejsze niepokojące informacje. Do takiej sytuacji doszło na skutek problemów rodzinnych właścicieli. Od jakiegoś czasu psami zajmuje się chora włascicielka, która jednak na dzień dzisiajszy sama wymaga szybkiej pomocy medycznej. Jej stan zdrowia jest poważny. Zostało zgłoszone zawiadomienie na policję, na podstawie podpisanych umów adopcyjnych, o porzuceniu zwierząt przez właściciela. Czekamy na psy. Zostaną przywiezione w najbliższych dniach. Kaszmir powinien nas poznać, suni nie znamy. Zabieramy te dwa psy razem, nie chcemy, żeby były rozdzielane. Suka jest lękliwa. Zmiana miejsca będzie dla nich bardzo dużym stresem. Nie mają w życiu szczęścia te psy. Kaszmir przyjechał do nas ponad rok temu w strasznym stanie. Był tak słaby, że nie miał siły iść. Leżał na trawie i nie mógł się podnieść. Był bardzo chory. Gdy po kilku miesiącach jechał ze swoim nowym właścicielem do domu obydwaj byli szczęśliwi. Nic nie wskazywało, że do nas wróci." Kaszmir wraca w miejsce gdzie już raz został uratowany...znowu w stanie wymagającym pomocy! I on i Hunza- cudna sunia, będą potrzebowali realnej pomocy i od nas...Kaszmir na dzień dzisiejszy potrzebuje leków na chore uszy.Ostatni stan zapalny ciągnął sie bardzo długo.Niestety stan Kaszmira nie daje podstaw,by sądzić,że teraz wyleczy się szybko! [B]Potrzebny byłby Surolan,Aurizon...i wszystko,co do czyszczenia uszu się przyda. Zawsze ogromnym wsparciem będzie karma,makaron... [/B] Pomóżmy Kaszmirowi i Hunzie...na razie te psiaki mają tylko siebie...i znów mają podstawy,by nie ufać ludziom:shake: -
Ofiary POWODZI 2 pirenejki pojechały do domku :)
zuzlikowa replied to gosia1701's topic in Już w nowym domu
Czy coś wiadomo o siostrzyczkach? Jak wygląda ich sytuacja?...miały ogłoszenia- czy był ktoś chętny na nie? Jak się czują? Ogromnie tu cicho:oops: -
Kto uwierzył?...:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Muszę jeszcze wpaść i uśmiechnąć się specjalnie do dwóch Pań...jednej obiecałam indywidualny uśmiech i choć to tylko namiastka, chcę dotrzymać, druga,wczoraj wieczorem wywołała mój bezdech i...nowymi myślami i nadzieją napełniła... Pani Grażynko, Pani Bożenko(czyli Pani B.:lol:) cała ta banda beniasta uśmiecha się do Was,a Natalka jeszcze się kryje,ale może już niedługo pokaże jaki diablik w niej siedzi...A SIEDZI:evil_lol:...kto patrzył uważnie na pewno zauważył:lol:. [B]Kryje się z chochlikiem,ale dziękuje Wam bardzo, bo wie,że spłacając jej dług dajemy szansę następnemu psiakowi, bo wie,że gdybyśmy wcześniej miały dług,ONA NIE MIAŁABY SZANSY![/B] [URL=http://img44.imageshack.us/i/slajd4.jpg/][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/9475/slajd4.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='JOHANNALIND']Jak będzie Allegro, od razu daj znać- wtedy będę mogła pomóc, no i licytuję kolczyki dla Natalki- samej gotówki więcej na razie nie wytrzasnę, może pod koniec miesiąca, razem z nową pensją...:)[/QUOTE] Dzięki...allegro kończę- wczoraj allegro zrobiło mi kawał i się zaczęło remontować,czy cóś i wyłączyło się...ja nie jedno,to drugie!!! Ale dziś już funkcjonuje i siedzę nad nim...oczywiście wstawię natychmiast i linka na FB i na NK...może też pomożecie pokazać,ale nie ma co "możać"-najpierw trzeba wstawić,więc...już mnie nie ma!!!
-
... ........................... .................................................. ................ .................................................. .................................................. [SIZE=4] [B]Raport z obecnego stanu kasy "szpitalnej" Natalki[/B][/SIZE]: [SIZE=5]Koszty do zapłacenia w lecznicy(operacja,opieka szpitalna)...[B]2674pln[/B] Zebrana kwota...[B]640pln[/B] [COLOR=Red][B]Jeszcze do zebrania...2034pln[/B][/COLOR][/SIZE] [B]Dziękujemy za dotychczasową pomoc!![/B]!:loveu: .................................................. .................................... .................................................. ..... ........................... ...
-
Kaukazy po przejściach Kaszmir i Hunza straciły dom...POMOCY !
zuzlikowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']ogloszenia hurtem ...!!!i do dzieła szukania domu[/QUOTE] Anetko, jak tu ogłaszać kiedy nic o psiakach nie wiemy...zupełnie nic. A może ktoś podrzuci informacje o Kaszmirze i Hunzie?...te kaukaziki potrzebują chyba pomocy:-(