Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='zuzlikowa'][B]Przed momentem mnie zatkało... zupełnie![/B] Zadzwonił Pan o zupełnie innego psiaka beniastego, ale na wstępie stwierdził, że chce psa do klatki, na noc będzie wypuszczany, kastrowanego nie chce, bo "już jest do niczego"... takie stwierdzenia znam i słyszę nie tak rzadko, ale powaliło mnie już całkiem, gdy Pan stwierdził, [B]że na wsi psy mają się najlepiej...:crazyeye: [/B]Oj, wiedzą coś o tym niektóre psiaki:-(:shake:... ciekawe, czy zgodziłyby się z taką opinią?[/QUOTE] Żadnych wielkich sensacji nie ma... po prostu odpowiedziałam, ze szukamy dla psiaka domu, gdzie będzie mógł być w bliskim kontakcie z człowiekiem. Domu, który bedzie pamietał,ze ten pies już swoje przeszedł... doświadczonego w opiece nad psiakiem po traumie... a generalnie- że szukamy domu, a nie zatrudnienia na nocnej zmianie :) ... i to by było na tyle. Co do wsi nawet nie dyskutowałam, bo po co- dobry dom na wsi, tak samo dobry jak i w mieście! Co do kastracji, stwierdziłam jedynie, że moje doświadczenia nie potwierdzają jego opinii o psiakach wykastrowanych- sama mam i nie narzekam na brak chęci i umiejetności do pilnowania mnie... ale tylko wtedy gdy tego sobie życzę. Chciałyście, to macie... ale jak widać więcej ciekawych opowieści maja dziewczyny o Kami... i tu naprawdę się dzieje. Nie chwalę dnia przed zachodem słońca... Kami jeszcze nie jednego sie bedzie uczyła i nie raz jeszcze serce dziewczynom zamrze( takie życie w tak zróżnicowanym stadku), ale najwazniejsze, że spostrzega, że inicjatywa, nie w jej łapach, a w rączkach " paniutek" kofanych! No, tak. Teraz joi się zakonspirowała i nie tylko wyrzuciła siebie z fotek, ale i drastycznie ilość zmniejszyła ;)... oj, nie ładnie, nie ładnie! :) Buziaki dziewczyny!
  2. [quote name='Paulina_mickey']Już są tam, znacznie więcej niż tutaj wrzuciłam :) A jeśli chodzi o Kojo to dziś np miałam pogawędkę z "zainteresowaną", która wypytywała mnie o niego twierdząc m. in że 4 m-czny szczeniaczek jest już wyrośnięty :cool1::evil_lol:[/QUOTE] :) Oj, często mamy kontakt z "doswidczonymi" zainteresowanymi... strach się śmiać nawet z tego, bo są tak bardzo o tym przekonani.
  3. Hahahaha... specyfika portali internetowych- [B]inne rece robią czarną robotę, a pochwały zbiera ten kto dobre wieści napisze! [/B]:) :) :) ... zaczyna mi się to podobac:cool3:, to może podrzućcie jeszcze jakiś wątek gdzie dobre wieści potrzebne ( i oczywiście takie dobre wiadomości także do kompletu ;) ), to napiszę i... też pochwalą, a i satysfakcja murowana, że komuś się nastrój i humor poprawiło! :) Wieję na czas pewien, bo rządzić się i pochwały zbierać winna szafranekm i ręce co czarną robotę odwaliły... a ja idę troszkę realnie też pozasługiwać się z moją czeredką :)
  4. [quote name='tamb']Mam popsuty komputer i sporadycznie zaglądam na dogomanię. Podałabym najchętniej numer znajomej, która zna sytuację bernardynki i prosiła o pomoc. Ja jestem w Bielsku, uziemiona ilością zwierząt i nie mam jak pomóc. Sunia jest w Wieliczce. Na wątku krakowskim pisałam, ale nikt nie zareagował. Zuzlikowa, masz pełną skrzynkę, wiadomość z nr. tel. nie poszła.[/QUOTE] Tamb... moje pw często nie działa, dlatego przy awatarze umieściłam i telefon i maila... pisz prosze na maila.
  5. [quote name='anka_szklanka']niewiem czy ktoś widział, ale w Celestynowie jest piekny benio, mam zdjęcie na drugim kompie postaram sie jak najszybciej wstawić. I dowiedzieć co to za psisko...[/QUOTE] Anko i co z tym benkiem?... dasz radę?
  6. [quote name='ANETTTA']w rybniku kolejny czeka młody wielki i piekny[/QUOTE] Anettta, mamy jakieś konkrety, kontakt i fotki?... możemy mieć?
  7. Paulina, wrzucisz informację z nowymi fotkami i szczeniorkami do folderu Tiny na FB? Za Kojo i Różyczkę trzymam kciuki... Teddy, oby to pierwsze było prawdziwe...
  8. [quote name='ANETTTA']żojo pozedł do domu do którego jakis czas temu kilka lat temu wyadoptowałam 1 benka !!!! który to nagle im teraz odszedł podrzuciłam im stronkę i ciesze sie ze malcowi sie udało oby było tylko ok[/QUOTE] I o to chodzi! :)
  9. [quote name='Selenga']No dobra, ciotka. Wierzymy na słowo - o co zresztą nie trudno :) A co z portrecikiem? Na prawdę do cegiełek potrzebuję[/QUOTE] Mówiłam Fundacji, ale stale coś wyskakuje!... ale przypomnę raz jeszcze o portreciku Marcinka.
  10. [quote name='Talucha']Ooo to Baldur tutaj jest? Nawet nie wiedziałam, przez przypadek tu trafiłam... Pamiętam jak w Ciapkowie podawałam mu leki, pies okropnie śmierdział i po prostu masakra z nim była... Ech...[/QUOTE] A jest... od samego poczatku gdy się o nim dowiedzialam jest :)... i juz nie ma mowy o smierdzeniu! I masakra z nim nadal jest ;), bo nie masz tak masakrycznie słodkiego, masakrycznie gadającego, masakrycznie przytulaśnego psiaka jak Baldurek! Absolutnie nie masz! A do tego to masakrycznie uwielbiający mięciutkie łóżko beniutek, który swoje styrane kosteczki na starość chce wymościć w miękkim i przytulnym łóżeczku! Marcinek jak każdy starszy benek po przejściach potrzebuje wsparcia dla swego serducha i dla stawów i bardzo co jakiś czas prosi o pamięć i pomoc, ale Marcinek to także masakrycznie urokliwy Starszy Pan, który wierzy, że jeszcze przed nim kawał dobrego życia i który jeszcze widzi cel w swoim życiu... hihihi- musi dopaść Bogusia!:diabloti:
  11. [quote name='motyleqq']ale daleko daleko jedzie nasz Szafranek. teraz wygląda na to, że będzie wszystko dobrze. cieszę się bardzo :) w przyszłym tygodniu uruchomię bazarek dla niego, co by było czym zapłacić za hotelik[/QUOTE] Prawdę powiedziawszy, to nawet nie specjalnie wiem jaka to odległość spod Radomska pod Swarzędz... ale chyba nie daleko już w porównaniu z wczorajszą drogą. A co do przyszłości... jestem ostrozna w widzeniu wszystkiego już tylko w różowych okularach. Szafranek wiele przeszedł, ma swoje wyuczone mechanizmy i potrzeby, które zdecydowanie komunikuje i pokazuje... myślę, że jeszcze sporo pracy i przed Szafrankiem i ULKĄ, bo psiak musi się nauczyć także spełniać oczekiwania ludzi i zauważyć, że czasami warto nie tylko na swoim stawiać, ale i zadbać o zadowolenie człowieka... musi nauczyć się także jednoznacznie ufać człowiekowi. To wszystko potrwa (choć przyznam, ze możemy się zdziwić tempem w jakim to może nastapić)... a w międzyczasie będzie też sposobność by ostatecznie potwierdzić lub odrzucić wszelkie niepokoje co do jego stanu zdrowia. Za bazarek w imieniu Szafranka i szafranekm (ależ dziewczę mnie pogoni za szarogęszenie się :) )... dziękuję! Na pewno bardzo się przyda.
  12. [quote name='EVA2406']Dziękuję za informacje. Wiem, gdzie pojechał, ale niech to wszystko napisze osoba decydująca o Szafranku. [/QUOTE] No masz... a tu znowu ja!:oops: Tym razem mam fotke z materacyka, który Szafranek wyleguje... całkiem świeżą, którą dostałem przed momentem! Przydała się na coś przerwa w podróży Szafranka akurat w Dolinie Benków... i ja mogę pochwalić się fotką liliputka!:lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/88/240520111220.jpg/"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/558/240520111220.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  13. No i wszystko wiem:lol:, ale ... bardzo proszę, jeśli będą jakieś niejasności o pytania, bo trwałość pamięci i jej pojemność u zgredzika nie zawsze jest maksymalna. A by mieć jasność sytuacji sama zadałam mnogość pytań, a i mnogość odpowiedzi otrzymałam(zaznaczam,ze najbardziej interesowało mnie zachowanie i zdrowie psiaka, wręcz obsesyjnie szczegółowo!)... postaram się w jak największym i najpełniejszym skrócie przekazać informacje z wczoraj, dziś ... i planowane na przyszłość... Nie będę się odnosić do przyczyn, ani powodów... podam tylko fakty. Szafranekm, szukała innego hotelu doświadczonego w pracy z psami prezentującymi zachowania Szafranka.Skontaktowała się z ULKĄ12, poinformowała o zachowaniach Szafranka, uzyskała potwierdzenie, że hotel ten podejmie się pracy z tym psiakiem. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199145-DT-okolice-Cz%C4%99stochowy-i-Siewierza-W%C4%84TEK-INFORMACYJNY"]http://www.dogomania.pl/threads/199145-DT-okolice-Cz%C4%99stochowy-i-Siewierza-W%C4%84TEK-INFORMACYJNY[/URL] W związku z zaistniałą sytuacją(brak dokumentów formalnie potwierdzających jej prawo do psa oraz potrzebę znalezienia osób doswiadczonych w pracy z agresywnymi psiakami, w celu spokojnego i bezstresowego przewiezienia psiaka do nowego hotelu u ULKI12), szafranekm zwróciła się wczoraj o pomoc w przejęciu i przewiezieniu psa do hotelu ULKI12, do Fundacji Bernardyn. [B]Przejęcie i przewiezienie Szafranka nastąpiło wczoraj w godzinach późno nocnych bez jakichkolwiek problemów ze strony hotelu, czy też psiaka.[/B]:loveu: Sama podróż, mimo, że bardzo męcząca ze względu na późną porę, przebiegła spokojnie- psiak poczatkowo zestresowany samą jazdą, kłócący się z dotykającą go co rusz klatką, po pewnym czasie położył się spokojnie i przespał całą drogę. Ze wzgledu na zmęczenie i to bardziej ludzi niż psa(5 rano), Szafranek noc dzisiejszą spędził na odosbnionym wybiegu z kojcem i budą w ośrodku Fundacji Bernardyn. Po wyjęciu z samochodu, natychmiast zaakceptowł osobę, która wypuściła go z kenela( gupi nie jest!:evil_lol:)... sprawdził cały teren włącznie z kojcem, budą, materacem... zaznaczył swoją obecność... strzelił 4 koopy... podbiegł do człowieka, powiedział, ze:evil_lol: ....no, właśnie- nie wiem co, ale nie wykazywał najmniejszych zachowań agresywnych, jednak jednoznacznie sygnalizował czego sobie nie życzy(zdecydowanie dotyku), wysyłał wyraźne i jednoznaczne sygnały. Uspokoił się, gdy uwidział, ze zostały one zrozumiane i są respektowane, pobiegł do kojca i ułożył się do spania na materacyku. Nie spał jednak zbyt długo, bo ranek już był dla niego sygnałem, ze trzeba obejść cały teren, sprawdzić go, zobaczeć, czy wszystko jest w porządku, czy od przyjazdu nic się nie zmieniło... zakomunikować, że pies ma swoje potrzeby i bezwzględnie nalezy je respektować, a nie leniwie wysypiać się w łóżku! Nie odpuścił, az nie został wypuszczony i zupelnie w zrealizowaniu zadań nie przeszkadzała mu obecność człowieka i to, że kręcił się obok... sam podbiegał, pokazywał,że jest i biegł sobie dalej... bardzo chętnie pobiegłby posprawdzać, czy jest ład i porządek u psów, które z dala zauważyl... u koni, które także są do posprawdzania. Szafranek zachowuje się w tej chwili jak gospodarz na swoim terenie... skupiony na zadaniu... nie specjalnie zwracajacy uwagę na człowieka ( i własciwie zachowuje sie tak jakby go ani grzała, ani ziębiła obecność czlowieka!). Ma michę pełną, wodę do picia, teren do pilnowania...[B] i nic więcej mu teraz nie potrzeba. [/B] Na ten moment nie zauważono, by występowały u psiaka jednoznaczne objawy chorobowe... nieco ciężki, a własciwie nieco zaflegmiony oddech( "jak u palacza"), zauważalny jest po dokładnym wsłuchaniu się i właściwie dlatego,że nasłuchiwano go. Wydzieliny z oczu, nosa nie ma, jakichkolwiek "przyruchów", dziwnych zachowań w poruszaniu się na ten moment nie zaobserwowano... [B]Jakiekolwiek kroki co do ew. leczenia podjęte zostaną w miejscu stałego pobytu tj. w hotelu w porozumieniu hotelu (ULKI12) z bezpośrednim opiekunem psa- szafranekm.[/B] [B]Jeszcze dzisiaj przyjedzie do Fundacji ULKA12 i w zalezności od możliwości organizacyjnych, ustaleń z szafranekm oraz potrzeb psiaka, Szafranek dziś lub jutro przewieziony zostanie do stałego miejsca pobytu do hotelu u ULKI12... [/B]chodzi o to, by niepotrzebnie nie stresować psa następnym pakowaniem do klatki... jeśli uda się zrobić to bezstresowo, jak najnaturalniej, będzie to najlepsze wyjście dla tego psa. Powyższe, to informacje, które otrzymałam... ale nie byłabym sobą gdybym nie wtrąciła swojej dygresji...:razz: ...dygresji wynikającej z wszystkich zebranych na wątku informacji o Szafranku. [B]Szafranek, to liliput- mały ciałem, ale z duszą brytana i z ogromną potrzebą samostanowienia o sobie... cóś jak kaukazik w skórze pierdółki!:evil_lol:[/B] W moim mniemaniu, to będzie bardzo skuteczny i obowiązkowy gospodarz na swoim terenie. [B]Szafranekm...[/B] już mogę przekazać opisywanie sytuacji Szafranka w najbardziej kompetentne ręce- opiekuna psiaka..[B].czyli Twoje:lol: [/B]Dziel i rządź...[B] i pilnuj liliputa o duszy kaukaza! [/B]Nie mogłam się powstrzymać, by się nie wyrychlić z informacjami... :evil_lol:... mam nadzieję,że nikt mnie za to nie pogoni:diabloti:
  14. [quote name='bico']U kogo ten nowy dt jest? Gdzie konkternie pojechał Szafran? Kto go odbierał od Tattoi i wiózł do dowego dt?[/QUOTE] Jako, ze moja wiedza na ten moment jest fragmentaryczna i opiera się na sms-ach, a przez to może wprowadzić ponowne zamieszanie, sama poczekam na informacje formalne od bezposrednio zainteresowanej. Najprawdopodobniej będę miała też możliwość rozmawiać z osobami odbierającymi Szafranka po południu. Być może wypełni to luki w naszej wiedzy.
  15. [B]A co do p. Włodzimierza... [/B]:lol: Pan Włodzimierz, to po prostu Pan Włodzimierz... a nie [B]majku33krakow[/B] ( bo o tego użytkownika chodzi?). Wystarczy poczytać kilka postów jednego i drugiego, a szybko uwidacznia sie różnica. Tak więc zupełnie nie potrzebnie wywołana dyskusja i [B]zupełnie nie uzasadnione dyskwalifikowanie usera. [/B] Piszę to tylko po to, by nie odbiegać od zasadniczego podmiotu tego wątku... od Szafranka. Mam nadzieję,że spokojnie odpoczywa jeszcze po emocjach wczorajszej nocy... a własciwie dzisiejszej nocy i ranka.
  16. [B]Szafranek wczoraj w późnych godzinach nocnych wyjechał do nowego dt.[/B].. jak przebiegało zabieranie Szafranka i jak minęła podróz?... jak zachowywał się w czasie drogi?... jak zachowuje się teraz?- nie wiem i nie bedę teraz dzwonić, Szafranek dojechał nad ranem, a dziewczyny jeszcze później do domów wróciły. Informacje konkretne będą więc po południu lub wieczorem. Do wcześniejszych dyskusji wracać już nie będę, bo dla mnie Szafran najistotniejszy. Jest już w nowym hotelu i dla mnie zamyka to dyskusję z poprzednim hotelem. Pragnę głęboko wierzyć, że zostało zrobione wszystko co mógł i był w stanie hotel dla psa zrobić. Wierzę też, że nikt z nas nie jest doskonały, wszystko wiedzący, z wszystkim sobie radzący i wszystko umiejący przewidzieć... [B]a jako, że wierzę w dobrą wolę hotelu, zgodnie z moją deklaracją- przepraszam za poddanie jej w wątpliwość. [/B]Co do dobrej woli- nie mam najmniejszych podstaw, by jej nie ufać. Przed domyślaniem się i wyobrażaniem bardzo się bronię, by nikogo nie skrzywdzić. Opieram się na faktach i informacjach podanych min. na wątku... [B]jak nie wiem i nie rozumiem, to po prostu to piszę.[/B]
  17. [quote name='zuzlikowa']No, to i ja dziękuję, a za moment także uzupełnie rozliczenie... podpytam także w Fundacji, czy jeszcze jakieś wpływy zostaly zaksiegowane. Rozliczenie uaktualnione: http://www.facebook.com/note.php?saved&&note_id=181547338560764
  18. No, to i ja dziękuję, a za moment także uzupełnie rozliczenie... podpytam także w Fundacji, czy jeszcze jakieś wpływy zostaly zaksiegowane.
  19. [quote name='Kinia1984']widziałam wczoraj szafranka...i zastanawiam się czemu osoby opiekujące się psem nie chcą opinii behawiorysty...ja nie wiedzialam że on pogryzl kogos na początku [B][SIZE=3]podeszłam do klatki i chciałam zagadać[/SIZE] [/B]i takie zachowania nie widzialam jeszcze u psa , najeżył sierść , machal ogonem i wyszczerzył zęby, warczał i szczekał, miałam doczynienia z psami agresywnymi , dzikimi, ale on zachowuje się conajmniej dziwnie...nie umiem tego nawet nazwać. Nie wpadajcie też w jakąś paranoję, bo ktoś rzuca słowo o uspaniu a później wchodzą jakieś osoby postronne i powielają plotę....dziecinne to takie... Pies jest na pewno mega zestresowany, w jego mniemaniu został skrzywdzony bo ktos najzwyczajniej w świecie chciał mu pomóc... jeśli tak zachowałby się pies pod moją opieką chciałabym, żeby specjalista mu się przyjrzał bo ja specjalistą nie jestem...i tyle w tym temacie...[/QUOTE] :angryy: Kinia... wybacz, to nie do Ciebie, Ty miałaś prawo nie wiedzieć, nie być świadoma, że tego psa trzeba zostawić w spokoju, dać mu odetchnąć od tych , których sie tak panicznie boi- ludzi, wszystkich ludzi, a tym bardziej obcych!! Ty miałas prawo nie wiedzieć, nie znać potrzeb i sytuacji psa! Wybaczcie... ale to już zupełnie wybiło mnie z równowagi!:angryy: Tu rzeczywiście potrzebny jest behawiorysta, lecz nie do psa.
  20. [quote name='Tattoi']Jutro. Ten temat kosztował mnie tyle, że ide wyć, Kamila miała rację. A jeszcze cały dzień bawiałam sie z psami i nie mając internetu nie mogłam na nic rzucić okiem. A jak wróciłam, to było tego troche za dużo. A Ty Szafranekm przypnij sobie medal. Należy Ci się . Najlepiej z napisem : "Jam ci to, nie chwaląc się, uczynił".[/QUOTE] Prawdą jest, że post szafranekm, był tym, który spowodował, ze wróciłam do momentu gdy Szafranek zostal zabrany z cmentarza i przeczytałam kilka razy wszystko bardzo dokładnie aż do końca... i nie wpisy szafranekm były powodem mojego niepokoju, by nie powiedzieć strachu o psa(morbital, psychotropy, antydepresanty, kwarantanna, behawiorysta, zachowanie psa w klatce...:crazyeye:). Na ten moment kończę, prosząc jedynie, by sprowadzić do rzeczywistych rozmiarów problem z Szafrankiem: To pies, który potrafi [B]zawzięcie walczyć i pogryźć- nawet bardzo dotkliwie[/B], ale to nie potencjalny zabójca, lecz max. 10kg pies! Proszę też pamiętać, ze ten pies został złapany ledwie 16-ego, czyli [B]ledwie 7 dni temu.[/B] I ostatnia uwaga: "bardzo bezwzględny i nieprzewidywalny atak Szafrana na mnie i lekarza... dziwność ataku psa"- wczytałm się ponownie w teksty postów i zupelnie nie jestem w stanie uzmysłowić sobie [B]na czym polegała dziwność ataku [/B]tego psa... Bo, że[B] bezwzględny i nagły, nie przewidywalny, w amoku nawet, [/B]to jestem sobie w stanie wyobrazić, znając historię tego psa i jego zachowania w trakcie prób złapania, znając warunki w jakich został umieszczony(klatka). Innego zachowania- dzisiaj!, po nim własciwie nie spodziewałabym się, a wręcz byłabym nim zdumiona.
  21. [quote name='Tattoi']Chodzi o to, że mam Szafranka oddać do tego domu bez jakiejkolwiek opinii lekarza wterynarii, czy tak? Czy weźmiesz odpowiedzialność za jakiekolwiek działania Szafranka w nowym domu? Czy jakiekolwiek działania Szafranka z uzyciem zębów bierzesz na siebie ? Interesuje mnie jedno- czy nowy dom wie, z kim i czym ma do czynienia i czy jest na to gotowy?[/QUOTE] Odpowiedź na pytanie 1... [B]TAK! [/B] Nie hotel jest od tego by sprawdzał gdzie pojedzie pies, a jego opiekun! Opiekun musi ew. zachować wszelkie wymogi kwarantanny i to na wstępie z dt ustalić ( z tego co wiem, już to zostało zrobione).Opiekun musi też ustalić jakie kroki zostaną podjete już na wejściu psa do nowego dt. Obejmują one także wszelkie działania zabezpieczajace psa od strony medycznej( i z tego co wiem, zostało to już zrobione). A co do opinii weterynarza obecnie leczacego psa (choć brak informacji, czy jest leczony i jak), oczywiście powinny być przekazane wszystkie informacje, by móc zachować ciągłość ew. leczenia, czy też nie powtarzać zrobionych już badań(szkoda na to czasu i pieniędzy). Oczywiście i opinie weterynarza odnośnie zachowania są bardzo cenne. Odpowiedź na pytania 2, 3, 4... [B]NIE![/B] W przypadku pytań 2 i 3, podejmując decyzję o zabraniu do siebie psa, dt, hotel bierze odpowiedzialność na siebie za odpowiednie zabezpieczenie się przed skutkmi zachowań psa i pełnym jego zabezpieczeniem oraz zabezpieczeniem ludzi (nie mam tu na myśli wetów- Ci z założenia muszą zabezpieczać się sami, bo min. na tym polega ich praca) W przypadku pytania 4... odpowiedzialność spoczywa na odpowiedzialnym opiekunie psa... wiem,że nowy dt jest dokładnie poinformowany o zachowaniach Szafranka, podobnie jak dotychczasowy hotel był na bieżąco informowany.
  22. [quote name='tamb']Przepraszam, że piszę o tym na wątku, ale nie udało mi się wysłać pw. Zuzlikowa, zajmujesz się benkami? W Wieliczce jest 4-letnia sunia, bernardynka, której właściciele nie chcą. Podobno bardzo chuda. Masz pomysł, jak jej pomóc? Tel. do osoby, która mi o tym powiedziała, wolałabym podać na pw.[/QUOTE] Wskocz proszę na wątek adopcyjny benków... przekleiłam tam Twoje info... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/133903-BERNARDYNY-adopcje.-Przeka%C5%BC-na-bernardyny-1-swojego-podatku%21?p=16931533#post16931533"]http://www.dogomania.pl/threads/133903-BERNARDYNY-adopcje.-Przeka%C5%BC-na-bernardyny-1-swojego-podatku!?p=16931533#post16931533[/URL]
  23. [quote name='tamb']Przepraszam, że piszę o tym na wątku, ale nie udało mi się wysłać pw. Zuzlikowa, zajmujesz się benkami? W Wieliczce jest 4-letnia sunia, bernardynka, której właściciele nie chcą. Podobno bardzo chuda. Masz pomysł, jak jej pomóc? Tel. do osoby, która mi o tym powiedziała, wolałabym podać na pw.[/QUOTE] Przekleiłam z innego wątku, bo dotyczy bernardyna... Co do pomysłu, to chciałam zaproponować taki plan( oczywiście do wspólnej realizacji): -założenie wątku -zebranie informacji o zachowaniu suni (wiek, zdrowie, stosunek do ludzi i innych zwierzat, umiejętności- smycz...itp, inne uwagi) - zrobienie masy fotek do ogłoszeń -rozeznanie jak długo może zostać w obecnym domu, czy to nie jest zagrażające... - dostaosowanie działań do potrzeb suczki: ...ogłaszanie suni ...ew. szukanie bezpiecznego miejsca- dt, w ostateczności hotelu( a tu równoznacznie i zbieranie środków) ... ew. leczenie i sterylizacja. Czy taki plan jest logiczny?
  24. Być może... będzie trzeba popytać na wątku katowickim... Dzięki za uwagę! A na info o bielskich beniach czekam... :)
  25. [quote name='Paulina_mickey']Zrobiłam aktualizację bernardynów/bernardynopodobnych do adopcji- jest ich dokładnie [SIZE=3][B]112![/B][/SIZE][/QUOTE] Dzięki Paulina. [B]Żojo przedwczoraj poszedł do domu[/B]:lol:... ale niestety już mam następne 2 zgłoszenia(Poznań, Weliczka)... a trzeci najprawdopodobniej także... aż żal komentować! Bardzo proszę o informacje o beniu z Celestynowa... [B]dziękuję Anka. Acha... [/B]mam nadzieję,że Rambo nie jest też w zestawieniu- już od dawna jest w domu. Agrafka także.
×
×
  • Create New...