Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='Pies Wolny']Noooo ...[/QUOTE] :) :) :)... ;)
  2. [quote name='mala_czarna']...trzeba mieć tę świadomość, że żadnych reakcji na te zdjęcia nie było!! Pytam więc:[B](1pyt.) co nagle takiego się stało, że została powiadomiona Fundacja Bernardyn?[/B] I jeszcze jedno pytanie: póki co, Nordi jest pod skrzydłami Fundacji. [B](2pyt.)Czy jest BDT, o którym pisano, a jesli tak, czy nie jest tajemnicą, gdzie jest to BDT[/B]? [/QUOTE] Pyt.1: Czasami bywa tak, że pytanie jest istotniejsze od odpowiedzi... [B]i takie pytanie zadałaś![/B] Pyt.2: To pytanie powinno być skierowane nie do mnie. Nie ja wywołałam temat bdt... i zupełnie nie wiem o co chodzi. [quote name='Tattoi']Nordi wyjeżdża jutro do nowego bdt. Więc myślę, że będzie więcej zdjęć, niż ode mnie. Przykro mi, ale ja naprawdę nie umiem tego robić. Dostanie resztę leków, które trzeba jej podawać. I nowy dom ma być nadal w kontakcie z behawiorystką.[/QUOTE] Skąd takie informacje, skoro w tym dniu nie było nikogo w hotelu przed 19-tą, a wszelkie próby kontaktu telefonicznego z Tattoi spełzły na niczym? Skąd podane ustalenia? Skąd uwaga o fotkach? Ja nie znam odpowiedzi i na to pytanie.
  3. [quote name='Asiaczek']Taką karmę miałam na zbyciu, to i zaproponowałam. Tattoi się zgodziła. Może ta karma miała byc docelowo dla innego pensjonariusza? Nie wiem. Dla mnie temat skończony. Pzdr.[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie "temat" Nordi:oops:... ta sunia będzie potrzebowała jeszcze wsparcia, ale już na rzeczywiste działania w kierunku pomocy, [B]a wiec zdiagnozowanie jej faktycznego stanu zdrowia[/B](i fizycznego i psychicznego... niestety musimy zakładać, że także i badania neurologiczne Nordi nie ominą) [B]i podjęcie skutecznego leczenia w oparciu o konkretne wyniki badań[/B]... [B]Bardzo potrzebna będzie Wasza pomoc i wsparcie...:oops:[/B]
  4. [quote name='mala_czarna']Ostatnio Nordi dostawała Proplan. Zuzlikowa, ja wiem, stoisz teraz wobec mnie w takiej opozycji, że nie zgodzisz się ze mną nawet wtedy kiedy doskonale wiesz, że mam rację. Ale ok, doskonale Cię rozumiem.[/QUOTE] [B] Niestety nie wiesz...i niestety nie rozumiesz- [/B]gdybyś miała rację, a do tego choćby i rogi- [B]zgodziłabym się bez chwili namysłu![/B] Ale tak nie jest nie tylko co do rogów. A te cztery głowy kręcące się, [B]są jedynie wyrazem mojego niedowierzania,[/B] że można tak próbować zmaniulować fakty i dobrą wolę dogomaniaków, by odciągać uwagę od zasadniczego tematu- stanu zdrowia i działań na rzecz Nordi... tych obecnych i wywoływanych przez Ciebie - przeszłych! Ani trochę mniej, ani trochę więcej.
  5. [quote name='mala_czarna']I może dobrze, że tej karmy Nordi nie dostała, bo jak znam życie i Dogomanię to byłoby na wątku napisane coś w stylu: o matko, matko, taka kiepska karma dla tak chudej i zabiedzonej suni? Przecież tam jest tylko 4% mięsa!![/QUOTE] :shake::shake::shake::shake:
  6. Folder Belli, która ZUZIĄ została, na stronie adopcyjnej bernardynów na FB... i bardzo do niej to słodkie imię pasuje :) [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.153604474708973.38022.122870101115744[/URL]
  7. Hej...hej... tupię nogą i o spokój proszę! Sonia potrzebuje ogłoszeń i domku stałego, więc ...karabiny odstawiamy i do ogłaszania się przygotowujemy! OK?
  8. [quote name='mala_czarna']Przejrzałam calusieńki wątek. Nordi u Tattoi dostawała jeść 3 razy dziennie. Zdaje się, że u suni w ogóle były problemy natury finansowej, i to pewnie z tego powodu Nordi nie dostawała karmy z wyższej półki. Jesli to będzie możliwe, czy da radę to "wyniszczenie organizmu" potwierdzić badaniami lekarskimi, wklejonymi tutaj, na wątku? Bo jeśli dobrze rozumiem, o wyniszczeniu wypowiedział się behawiorysta, a nie weterynarz?[/QUOTE] Oczywiście... [B]"Podstawą podjęcia jakichkolwiek działań jest diagnoza.[/B] Fundacja nie otrzymała żadnych wyników badań, opinii behawiorysty oraz informacji o podjętych i realizowanych działaniach wobec Nordi. Mimo, że wiadomo było, że suka zostanie zabrana – nie przygotowano tych podstawowych dokumentów , które są niezbędne dla każdego lekarza, który teraz przejmie opiekę nad Nordi. Kondycja fizyczna Nordi po czteromiesięcznym pobycie w hotelu budzi poważne zastrzeżenia; ona wygląda jeśli nie tak samo, to chyba gorzej niż w momencie, gdy ja do hoteliku przyjmowano ( są zdj,. z lutego 2011). Zostanie wykonane badanie kału na obecność pasożytów; Konieczna jest także konsultacja neurologiczna w związku z informacjami ( forum) o dużej agresji suki i jej niezrównoważeniu psychicznym." Tyle Fundacja... Nie będę komentowała, że dziś wymaga się wklejania na wątek wyników badań suni, a przez ponad 2 miesiące nie uznano za stosowne poinformować nikogo o podjetym leczeniu i badaniach, które owo leczenie uzasadniały(?). Nawet w sytuacji gdy uznano za stosowne długotrwałe podawanie leków psychotropowych... A jako, że nie interesuje mnie w najmniejszym stopniu dobro hotelu, ani opinia o nim, a jedynie stan psa, dalszej wymiany zdań na ten temat nie będę podejmowała... w mojej opinii jest ona bezzasadna i niczego, bez konkretnych informacji o leczeniu i wykonanych badaniach , nie wnosząca w sytuację Nordi. Żal tylko, że wtedy gdy to właśnie dobro psa stało się priorytetem dla aktualnych opiekunów i nawet opinia behawioralna wymuszona informacjami z poprzedniego hotelu, idzie jedynie w kierunku "unormalnienia" działań ( wskazuje na potrzebę dokładnej diagnozy i dostosowania do niej odpowiednich działań medycznych!), to poddawana jest ona niejako w wątpliwość... Żal, że nieco wcześniej nie poddano(nie poddałaś) w wątpliwość kompetencji i profesjonalizmu podawania psychotropów psu, bez wcześniejszego jego zdiagnozowania... Żal, że kolejny pies zyskał opinię "agresywnego", bez sprawdzenia wcześniej, czy ew. zaburzenia zachowania nie mają podstaw somatycznych, chorobowych... Żal, że wraz z psem nie przekazano kompletu jego dokumentacji medycznej... [B] ... ale to tylko takie moje prywatne żale.[/B][B] Na dzień dzisiejszy jednak, bardzo poważnie i ściśle podejdzie się do zaleceń behawiorysty.[/B] Mała-czarna, czyżby zaufanie kończyło się tam , gdzie się kończy przyjaźń? Wybacz- ja nie ufam nikomu... a już zupełnie nie na słowo honoru, gdy idzie o życie i zdrowie czyjekolwiek... Nawet psa! I przyznam, że...[B] szczególnie psa.[/B] I czy się to komu podoba, czy też nie- tak jest i nie będę się nad tym rozwodziła.
  9. [quote name='mala_czarna']Zuzlikowa, nie odpowiedziałas na moje pytanie ;) Skoro cytujesz Fundację "Bernardyn", która twierdzi, że "ze względu na ogólny stan fizyczny...", to mam prawo podejrzewać, że stan fizyczny Nordi nie jest dobry. Nie mylę się chyba, że jesteś w stałym kontakcie z Fundacją, więc pytam Ciebie, jako osobę do "kontaktu", jaki jest stan fizyczny Nordi. Co do wdrożonego leczenia to powinna wypowiedzieć się Tattoi, bo to ona w porozumieniu z lekarzami i behawiorystą podjęła decyzję o leczeniu. Sierść Nordi z pewnością teraz nie wygląda super, bo linieje; tyle wiem. Szlag mnie trafi zaraz, znowu się wściekam na siebie, że pcham paluch między drzwi.[/QUOTE] Przeklejam bez jakichkolwiek komentarzy, skrótów, poprawek: [B]"Opinia behawiorysty (1.06. godz. 9.50)[/B] Stan fizyczny i poważne wyniszczenie jej organizmu ma bezpośredni wpływ na jej zachowanie. Z dużym prawdopodobieństwem świadczy o poważnym niedoborze składników mających decydujący wpływ na samoregulację nastroju i potrzeb fizjologicznych choćby takich jak łaknienie; Suka nie wykazuje wzmożonej agresji ( lękowej ani terytorialnej)– jej reakcje są typowe i nie odbiegają od normy. [U]Sugestie:[/U] [FONT=&quot]● [/FONT]modyfikacja diety na RC z zawartością trptofanu [FONT=&quot]● [/FONT]posiłki 3 x dz z dodatkiem vit B1 w ilości 1 mg /kg m.c. [FONT=&quot]● [/FONT]po każdym posiłku po 3 godz. podawanie dodatkowego posiłku bogatego w węglowodany (np. gotowany makaron lub ziemniaki) w celu podniesienia poziomu serotoniny ; [FONT=&quot]● [/FONT]celowym jest także podawanie suplementu diety ( Caniviton forte) [FONT=&quot]● [/FONT]po ok. 2-3 tyg powinna być widoczna poprawa [FONT=&quot]● [/FONT]zapewnienia suce max spokoju ( wskazane jest unikanie na razie jej przemieszczania typu: wyjazdy do lecznicy i narażanie na kolejne stresujące bodźce itp.) Wobec braku dokumentacji leczenia z poprzedniego miejsca – nie ma wiedzy na temat postawionej diagnozy i przyczyny podawania leków : ( NILGORIN, SEGAN) Leczenie farmakologiczne należy skonsultować z lekarzem –wet. [U]Na tym etapie ( jednodobowa obserwacja ) suka nie kwalifikuje się do eutanazji ! " [/U]
  10. [quote name='Asiaczek']Nowe wieści, nowe nadzieje... Myslę, ze wątek się trochę ożywi, bo zapowiadane sa nowe fotki, no i będziemy mieli info o stanie zdrowia Nordi. Wierzę, że będa przekazywane systematycznie.... Poczekajmy 2-3 dni, [B]niech nowi opiekunowie trochę się ogarną z nowa podopieczną[/B]:) Pzdr.[/QUOTE] Tak myslę... w przypadku Szafranka można było pisać na bieżąco, bo zmiany następowały błyskawicznie... sytuacja Nordi jest nieco inna. Tu wszystkie działania trzeba podejmować ostrożnie i zawsze mając na wzgledzie potrzeby i dobro tego psa. Ale to jedynie moje dygresje... oparte na moich własnych spostrzeżeniach i przemyśleniach. Podobnie jak stwierdzenie, że niewiele osób wie jakie leczenie i na podstawie jakich badań podjęto w stosunku do Nordi. Tę kwestię rzeczywiście może wyjaśnić jedynie Tattoi... no, może i nika28.
  11. [quote name='mala_czarna']Co to znaczy [B]"ze względu na ogólny stan fizyczny"[/B]? Pytam, bo widziałam Nordi nie tylko po przyjechaniu do hotelu, ale i później. Zawsze była chuda, miała wręcz charcią budowę, a widziałam ile potrafi zjeść. Czy mam czuć się zagrożona pozostawieniem mojej Foczki u Tattoi? ;) Nie wspomnę już o tym, że zdjęcia, które są na wątku robiłam tylko wtedy kiedy Nordi trzymała Tattoi, bo mnie osobiście chciała odgryźć rękę. Do Tattoi się kleiła i łaziła krok w krok.[/QUOTE] Dzisiaj, na ten moment wiesz o Nordi wiecej niż ja i większość biorących udział w wątku. Np. mało kto wie jakie leczenie i na podstawie jakich badań zostało wdrożone ok. 2 miesiące temu. Natomiast wszyscy mogą ogólny stan fizyczny zobaczyć na zdjęciach Nordi.
  12. [quote name='ULKA12']Charczenie jakby mniejsze, ale jest. Psiak cały czas otrzymuje biostyminę. Innych objawów chorobowych nie ma, pies jest radosny, je z apetytem zachęca do zabawy. Tylko mu strasznie gorąco bo futro ma bogate z podszerstkiem a ja jeszcze nie próbowałam go wyczesać. Ja na razie wstrzymałabym się ze szczepieniami aż całkowicie wyleczę to charczenie. Jeśli chodzi o ceny to wygląda to tak, że wścieklizna koszt 20 zł, wirusówki 50zł no i przydałoby sie go wykastrować koszt ok 100zł, ale to wszystko przyszłość, jeśli do końca tego tygodnia nie ustąpi to charczenie trzeba będzie znowu podac antybiotyk, ale jestem dobrej myśli. Gdyby jutro była ładna pogoda to porobię mu zdjęcia jak bawi się z jedną z moich tymczasowiczek. A i jeszcze jedno dzisiaj Szafranek poznał się z moja mama, pies nie okazywał agresji, wręcz przeciwnie rozsiadł sie obok niej i tak sobie siedzieli :-)[/QUOTE] ... coraz więcej argumentów potwierdzających, że smarkacz mógł mieszkac ze starszą osobą... bardzo prawdopodobne, że z samotną... ON i Pani lub Pan. Acha, a co do szczepień, to myślę,że ULKA słusznie wskazuje na potrzebę wcześniejszego wyeliminowania wszelkich wątpliwości co do stanu zdrowia.
  13. [quote name='jaanna019']Dlatego napisałam, że "wg. słów .." itd. ja jestem daleka od wydawania opinii bo nie jestem specem i tyle. Mogę tylko mówić za siebie: ja dałabym im czas i szansę mimo wszystko. Mam obiecane, że zdjęcia będą. Jak i opisy zachowania psa. Tylko czy można im wierzyć? Może lepiej tam pojadę, przynajmniej będę miała czyste sumienie.[/QUOTE] Rozumiem jaanna... dziękuję! Ale by nie doszło do nieporozumienia, wypunktowałam odrębnie temat tzw. agresji, bo mam z tym bardzo niedobre doswiadczenia nawet z ostatnich dni, [B]gdzie normalne zachowania psa tak zostają ocenione.[/B] I gdzie na bazie tych nie uprawnionych ocen podejmuje się działania "dla dobra" psa.
  14. [quote name='joi']Uwaga, uwaga dziś mijają dwa tygodnie odkąd Kami jest z nami. Zobaczcie jak to szybko zleciało. Momentami było trudno. Dziś jest piękny spokojny dzień, nikt nikogo nie gania, nie szczerzy kłów :evil_lol: czyli Kami jak anioł A wszystko dzięki Zuzlikowej, która udzielała mądrych rad, wspierała, pocieszała. Grunt to człowiek z głową i sercem :loveu:[/QUOTE] Nie przesadzajcie... nic nawet mądra głowa nie zrobi, jak nie będzie komu słuchać i odpowiednio dostosowywać rad i sugestii. Dzięki serduchom, które uskuteczniały efektywnie moje przydługie wywody i sensu się w nich doszukały! :)... joi, Halinko- buziaki! A poza tym... nie chwalmy Kami, bo podczyta łobuzica i jeszcze zamarzy o rozrywce. ;) To cudna dziewczyna bardzo i dzieki mądrej szansie u mądrych ludzi, mogła to pokazać! A co tam... domku już szukajmy- sterylkę zawsze możemy zrobić jak mądry i dobry dom znajdziemy. Taki dom nawet kilka dni poczeka jak będzie trzeba, albo sam przejmie opiekę po sterylce... Myślę, że szukamy domu całą parą i jeśli jeszcze gdzieś można Kami pokazać,[B] to bardzo o to proszę!!![/B] A co do wagi... to nie jestem zwolennikiem nadmiernego przekarmiania beniastych ze wzgledu na układ kostny i serducho, ale Kami lekko i bezkarnie może chyba osiągnąć wagę 55kg co najmniej... ze zdjęć wyglada na sporą pannę, więc i 60kg nie będzie nadwagą, ale fotki lubią przekłamywać, więc przyjmijmy, że w granicach 55/60kg będzie ok.
  15. Wybaczcie mi też moje niezwykłe wyczulenie na punkcie określania psów, ba- nawet sugerowania, ze są agresywne... Chlapniemy, a pies ma już etykietkę agresywnego. Bardzo proszę o bardzo rozważne uzywanie tego określenia i sugerowanie takich sytuacji. Poniższa opinia w najmniejszy nawet sposób nie jest na dzisiaj uprawniona... absolutnie na dziś nie ma podstaw do takich stwierdzeń i obaw. [quote name='jaanna019']Z drugiej strony rozumiem strach o dziecko i nie oceniam. Wg słów pani Dr, gdyby puściła obie suki razem to miałaby jak nic walki psów.[/QUOTE]
  16. [quote name='greatmadwomen']ależ się cieszę że pod opieką fundacji jest :) nadal będą tu informacje o niej czy gdzieś indziej mamy szukać?[/QUOTE] Nie rozmawiałam z nikim na ten temat, ale ja osobiście nie widzę powodu, by zmieniać coś i przekazywać gdzieś indziej informacje skoro ten wątek jest watkiem Nordi...
  17. [B]Poproszono mnie o przekazanie informacji nt. Nordi.[/B] W dniu wczorajszym-30.05.2011, sunia formalnie przeszła pod opieke Fundacji Bernardyn. Nie udało się zabrać wczoraj psa z hotelu( godz ok.18/19, nikogo nie było na miejscu, nie powiódł się kontakt telefoniczny z włascicielem ), dziś ok. godz. 14 Nordi została fizycznie przejęta przez Fundację Bernardyn. Ze wzgledu na ogólny stan fizyczny i dezorientację Nordi, suka poddana jest obserwacji psychologicznej, badaniom medycznym ...w tym ustalony jest również termin badań neurologicznych. Fundacja czeka na pełną dokumentację medyczną badań i leczenia ( w tym testy behawiorystyczne)- nie zostały przekazane przy odbiorze psa. Na chwilę obecną Nordi nie wykazuje zachowań agresywnych.
  18. [quote name='zuzlikowa'][B] Tym powarkiwaniem Soni dzisiaj, nie ma co się jeszcze przejmować- [/B]dziś sunia wie, ze jest bardzo słaba i na podejście kazdego potencjalnie zagrażającego jej psa( a sunia wie, że teraz, to może być kazdy pies- nawet liliput!) musi ostrzegać i nie pozwalać do siebie podejść. Zachowanie dzisiejsze, ani Soni, ani suni rezydentki nie jest absolutnie adekwatne do rzeczywistych stosunków jakie sunie mogą sobie wypracować, wtedy gdy obydwie będą w pełni sił. Wtedy mechanizmy obronne Soni ucichną, sunia nabierze własciwego dla siebie spokoju i równowagi, a mechanizm izolowania i odrzucania słabszego członka stada u podhalanki także nie będzie musiał się włączać. [B]Na dzień dzisiejszy obie suczki jeszcze w sposób zupełnie naturalny mają prawo się odrzucać... i to obydwie.[/B] Niestety teraz rzeczywiście bardzo ciężkie doby... mnie zawsze mówią- trzy pierwsze najniebezpieczniejsze... ale jak miną, będziemy już spokojniej mogli patrzeć w przyszłość Soni...[B] a Pani Doktor sama zauważy kiedy Sonia będzie pewniejsza i kiedy będzie można próbować kontaktu dziewczynek ze sobą, nie sądzę jednak by przy dobrym przebiegu zdrowienia Soni, stało się to wcześniej niż po tygodniu... [/B]ale mnie tam nie ma, więc jedynie dzielę się doświadczeniami. A jeśli jeszcze mogę coś podpowiedzieć, to całkiem dobrze byłoby sunie poznać na terenie neutralnym dla obu... ale tu już wybiegam za mocno do przodu.[/QUOTE] Przyznam szczerze, że jestem bardzo rozczarowana i to nie decyzją, [B]ale jej uzasadnieniem i drogą dojścia do niej[/B]. Nikt nie wymagał, by dt u p.Doktor zamienił się w ds... była to bardzo duża niespodzianka przynajmniej dla mnie. Byłam wystarczająco wdzięczna za uratowanie zycia Soni i danie jej szansy na dt. Jednak podana tu motywacja sprowokowała mnie do wypowiedzenia prawdy, którą kieruję się i kierowałam całe życie: nigdy, decyzje mojej przyjaciółki psychologa nie wpływały na moje decyzje o sposobie postępowania z moimi dziećmi- tu jeśli potrzebowałam pomocy zwracałam się do neutralnych psychologów... tak jak nigdy decyzje telefoniczne żadnego behawiorysty nie wpłynęłyby na moją decyzję przygarnięcia następnego psa- tu opierałabym się także na ew. opinii osoby nie zaangażowanej emocjonalnie w moje układy rodzinno/życiowe. Złota zasada psychologów i psich psychologów, winna się w moim głębokim przekonaniu[B] opierać się na braku emocjonalnego i subiektywnego podejścia do podmiotu ich opinii[/B](mówię tu o etyce i profesjonaliźmie tych zawodów), a już zupełnie nie zrozumiale jest dla mnie wydawanie opinii na podstawie rozmowy telefonicznej. Przyznam, że nie wydaje mi się to zupełnie niemożliwe, [B]wtedy gdy wydana zostaje ona na podstawie obiektywnych przesłanek. [/B]Jednak mam podstwy przypuszczać, że w tej konkretnej sytuacji tak nie jest, bo żaden profesjonalnie patrzący na tę konkretną sytuację behawiorysta [B]nie podejmie się oceny zachowania psa, który w obecnej chwili jeszcze może bronić się przed wszystkimi psami, bo czuje się zbyt słaby by je do siebie dopuścić... [/B]Dziś to jeszcze nie jest odpowiednia pora na poznawanie suk ze sobą, ani jedna , ani druga nie działają w warunkach optymalnych- [B]benia musi zabezpieczać się przed psami, bo nie jest w pełni sił, a podhalanka musi odtrącać słabe ogniwo w stadzie. [/B] To naturalne zachowania tych suk, nie dające podstaw do oceny jak rzeczywiście na siebie zareagują. Bardzo możliwe, że te dwie suki nie dogadają się... i tak być może, ale dziś nie można tego odpowiedzialnie stwierdzić, a wydanie takiej opinii w obecnej chwili w rozmowie telefonicznej przez behawiorystę jest dla mnie co najmniej nie profesjonalne...
  19. [quote name='jaanna019']Może zostać aż wydobrzeje, czyli pewnie ok.2 tygodni.[/QUOTE] Co potem?... odpowiedni dom następny nie musi znaleźć się tak szybko. Jeśli się nie znajdzie to jakie dalsze propozycje postępowania?
  20. Do ogłaszania suni potrzebne są konkretne informacje odnośnie jej stosunku do ludzi- tych znajomych i obcych... stosunku do dzieci. Ważna jest informacja o stosunku do psów innych i kotów, o umiejętnościach suni- chodzenie na smyczy... zachowanie równowagi psychicznej, umiejętości zabawy... zachowania np. w domu. Wazny jest też opis jej stanu zdrowia, ew. potrzeby... Potrzeba też zdecydowanie więcej fotek pokazujących Sonię nie jako biednego psiaka, lecz psa gotowego do adopcji.
  21. [quote name='jaanna019']Mi też szkoda decyzji pani wet, ale na siłę nikogo nie zmusisz. Szkoda, bo można było przynajmniej spróbować. Z drugiej strony rozumiem strach o dziecko i nie oceniam. Wg słów pani Dr, gdyby puściła obie suki razem to miałaby jak nic walki psów. Tak to wygląda.[/QUOTE] W związku z powyższym jak wyglada sytuacja dt Soni u p.Doktor?
  22. [quote name='Pies Wolny']Cały czas myślę o tym, że to 'mój' Koleś. Kurde blade nie mam miejsca, a byłby taka piękna, atomowo, wybuchowa para. Byłoby BUUUU !!!! na dwa głosy. Na osiedlu wszyscy już bokiem się przemykają - taki luz i luksus jak marzenie. Krucha tylko łypie jednym okiem i klientela myk .... na drugą stronę ulicy. A z dwoma, to by był bal - lubię BU!!!! i ...... tupot nóg :megagrin: .... :) :) :) :) :) ... a mnie czasami nawet taka parka odmładza ;) ! Jeden dziadek wprost wrzeszczał za mną: Kto to takie dziecko puścił z takimi bydlakami????? ... i byłam niezwykle dumna z tej opinii. Nawet fakt,że dziadek miał coś z okami, wcale mi nie przeszkadzał ;)
  23. [quote name='paulinken']Pytam o DS bo wyżej ktoś coś pisał o domku..[/QUOTE] No, bo zarysowała się jakaś możliwość dla małego pieska... i zaproponowany został ( lub zostanie ) min. Szafranek... więc może to szansa o ile domek jest własnie takim, który zabezpieczy potrzeby tego psiury...
  24. [quote name='paulinken']Jestem na zaproszenie. U kogo na DT siedzi? Ma szansę na DS? Całego wątku nie przekopię.[/QUOTE] Szafranek jest w hoteliku ULKA12... jasne,że ma szansę na ds i to najpewniej nie trzeba wcale na nic czekac... ale to taki typ psiaka dla starszych samotnych osób( ma takie zachowania jakby w takim domku był, a do tego rzeczywiście najlepiej w takim mu będzie)... i to tak na już i w max. skrócie :)
×
×
  • Create New...