Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='gryf80']tez myślę że larwy musze były w tym przypadku sprzymierzeńcami.trzymam kciuki za powodzenie akcji[/QUOTE] Dziękuję, że jesteście dziewczyny... bardzo przydałaby się pomoc w pokazaniu wątku suni... może ktoś znajdzie trochę czasu...
  2. [quote name='Lilek']Zuzliku, czy "do swojego łóżeczka" oznacza, że Fundacja nasza kochana już się przeniosła na pontonik na stałe?:cool3: Jejku, biedna Fundacja pewnie o mało na zawał nie zeszła.Marcinek, Ty się, chłopie , popraw, bo kto Cię będzie tak kochał i ratował, jak Fundacja nie wytrzyma?Trzymamy kciuki i łapki za dzień, w którym zostaniesz nakarmiony.I masz być zdrowy.Chcesz, żeby Boguś nie miał adwersarza? Trzymaj się, Marcinku i Ty, Fundacjo kochana.[/QUOTE] Marcinek uznał łóżko za swoje... bezdyskusyjnie swoje, a co wieczorne " przekładanie" Marcinka na pontonik, to też już tradycja i "stabilizator" codzienności- Marcinal ma przekładane dwie łapcie na pontonik... z mruczandem i baaaardzo zrezygnowany schodzi ze "swojego" łóżka... kładzie się z odpowiednią litania na pontoniku... po to tylko, by za moment pchac sie do "siebie"... :) Dobre są stare tradycje i Marcinek jest ich wielkim zwolennikiem, prawie ortodoksyjnym. A co do Bogusia... dokładnie to samo mówię - Marcin, chłopie, jak to będzie gdy pola ustąpisz odwiecznemu wrogowi? Jeszcze się rozpanoszy! Śpij snem zdrowie i wypoczynek przynoszącym... rankiem masz robotę!
  3. Podnoszę, już słów i inwencji brakuje... potrzebna znowu pomoc.
  4. Zdjęcia suni są zrobione, ale jakieś problemy techniczne nie pozwalają ich zgrać, ani wysłać...
  5. No i wstawiła kolejne bidzoczki- dzisiejszy "wynik" wizyty w schronisku i ...poleciała dalej! Ale już wiem , więc mogę napisać... [B]pomoc dla Klary bardzo potrzebna ... i może być przekazywana dla Klary na konto albo BUDRYSEK, albo bezpośrednio do lecznicy![/B] Na ten moment wykonano badania krwi, RTG, podano środki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i przeciwbólowe... wygolono znacznie ( no i zapomniałam zapytać, czy tylko prawą stronę, czy całą... ale to nie istotne- i tak jest zrobione)...
  6. [quote name='Tofikowa']Zapisuję wątek, kto zbiera kaskę?[/QUOTE] Myślę,że BUDRYSEK... ale dopytam jeszcze. W każdym razie maleństwo zapisane w lecznicy na BUDRYSKA. Sunia nie ze schroniska w Bielsku, ale w Żywcu... i w zasadzie w schronisku nie leżała długo- dziś ją do schroniska dowieziono. Skąd, nie wiem.I dziś zwrócono się o pomoc. Jak długo mogła leżeć przy drodze jakiejś lub w rowie?... też nie wiem, ale ew. wypadek to nie sprawa z wczoraj,ani dzisiejszej nocy! Wydaje się,że psiak został uderzony wprost w prawą stronę- poraniona bardzo, zasiniona... Robali było za dużo- mrowiły się na niej strasznie... tak z sierścią się "poprzeplatały", że nawet próba zerknięcia w drodze, czy to psiak, czy sunia, zupełnie się nie udała- nie można było się przebić przez tę plataninę sierści i robali. W zasadzie były wszędzie i wydobywały sie z wszędąt. To nie mogło zdarzyć się wczoraj.:shake:
  7. [quote name='Drzagodha']Zaznaczę i czekam na kolejne wieści, bo widzę, że wątek dopiero zakładany.[/QUOTE] Na razie wszystko zbyt świeże- psiak odnaleziony przez BUDRYSEK... szybko w naszym pojęciu, lecz dla psiaka jak długo to trwało? Po południu dopiero trafił do lecznicy... pierwsze badania, pierwsza diagnoza... najważniejsze,że kręgosłup cały... ... i wiecie, powiem coś brzydkiego, co może wyobraźnią wstrząsnąć, ale co być może psiaka ratowało przed zakażeniem- te larwy much być może jednak pomogły objadając gnijącą i martwicza tkankę... być może nie dopuściły do powstania zakażenia poważnego... brrrrrrr, ale może one sprzymierzeńcami tej psinki były?
  8. [quote name='BUDRYSEK']dzieki zuzliku :) jak tylko mi sie uda...a mam z tym ogromny problem :( wstawie fotki[/QUOTE] Jak Ci się uda to będzie dobrze, ale tak szczerze, to najbardziej mnie potrzebne są wieści o malutkiej... i wiesz- tak sobie myślałam zakładając wątek... skoro ona tak do Lolusia podobna, to dajmy jej na drugie imie LOLA- niech szczęście i upór Lolusia ją otacza! A tego bardzo będzie potrzebowała!
  9. [quote name='baszon']I ja, Marcinku i Figa trzymamy łapki i kciuki! Śledzę wątek i jestem zakochana w tym cudnym starszym panu :)[/QUOTE] ...naprawdę cudny gadułka, który sam sobie pogaduje na spacerku, a biegnąc do Bogusia już mu tłumaczy co zrobi jak go znajdzie... w czasie poszukiwań także nie przestaje się "dziwić",że go nie znalazł... wracając do łóżka, zdaje sobie sprawozdanie z przeżyć spacerkowych i robi plany na następny spacerek... poopwiada człowiekowi wszystko w czasie krótkiego spotkania, wytłumaczy,że bardziej starszemu benkowi wypada o snie pomażyć niż o "szaleństwach młodości" i ze własnie idzie do swego łóżeczka... i tak umawia się jeszcze na wieczór, kierując się już tam gdzie najlepiej i najwygodniej... w objęcia Morfeusza! Do wieczorka... a dziś już do ranka! [B]Śpij snem zdrowym cudny! [/B]
  10. Dzisiaj dzień przebiegał tak jak wczoraj... i przed feralną niedzielą- rankiem spacerek z pierwszym docelowym punktem u Bogusia... potem cały dzień na łóżeczku spędzony na głębokim śnie( zdrowym oby śnie!)... i wieczorkiem znowu nie za bardzo długa przechadzka. Odstępstwo od unormowanego dnia, to kroplówki i ...pomoc przy schodzeniu z łóżka- bardzo przydaje się pontonik, bo nie może nic wstrzasnąć psiakiem. Jutro po raz pierewszy próba podania pokarmu... [B]Marcinek potrzebuje karmy specjalistycznej... ROYAL CANIN Intestinal Gastro- pomóżcie proszę.[/B]
  11. [quote name='Ellig']Problem w tym ,ze nie ma gdzie zwiesc Luny...............Jedna nie sprawdzona propozycja DT.[/QUOTE] Będzie nie sprawdzona do momentu aż się jej nie sprawdzi... może to należałoby zrobić i zorganizować?
  12. Piękna sunia, której urody dziś nie rozpoznasz... w robakach, fetorze... z ogromną dziurą... dzisiejszy "wynik" wizyty BUDRYSEK w schronisku:-( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny%21?p=17023226#post17023226"]http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny!?p=17023226#post17023226[/URL]
  13. Piękna sunia, której urody dziś nie rozpoznasz... w robakach, fetorze... z ogromną dziurą... dzisiejszy "wynik" wizyty BUDRYSEK w schronisku:-( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny%21?p=17023226#post17023226"]http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny!?p=17023226#post17023226[/URL]
  14. Piękna sunia, której urody dziś nie rozpoznasz... w robakach, fetorze... z ogromną dziurą... dzisiejszy "wynik" wizyty BUDRYSEK w schronisku:-( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny%21?p=17023226#post17023226"]http://www.dogomania.pl/threads/209126-KLARA_-walczy-o-%C5%BCycie-i-UWOLNIENIE-OD-ROBALI_-POWYPADKOWA-_-stan-bardzo-powa%C5%BCny!?p=17023226#post17023226[/URL]
  15. Dzisiejsza "wizyta" BUDRYSKA w schronisku przyniosła znowu obfite żniwo...:-( Kilka psiaków na już potrzebujących pomocy... w tym jeden psiak, tak bardzo podobny do LOLUSIA - choć jego wyglądu i urody dziś nie można się domyślać! Ogromna rana wielkosci dłoni ludzkiej oraz kłębiące się na nim kłęby robaków... futerko tak bardzo splatane z robakami,że wszystko się ruszło... [B]WSZYSTKO PRÓCZ PSIAKA![/B]:-( Łeżał patrząc, bezwładny , nieruchomy, z drgającymi od czasu do czasu tylnymi łapami... przesunięty, wydał pisk i spod niego uwolnił się tak[B] przeraźliwy fetor...[/B]:shake:...smród zgnilizny! [B]GDYBY NIE PATRZĄCE OCZY, możnaby było przypuszczać już najgorsze![/B]:-( Psiak natychmiast został zabrany do lecznicy w Bielsku... rana została wyczyszczonajego, ujawniła się ogromna dziura... najprawdopodobniej jest ofiarą wypadku komunikacyjnego. Jak długo leżał w takim stanie? ... nie wiadomo- do schroniska został dowieziony najprawdopodobniej dzisiejszej nocy. [B]Stan jest jest bardzo poważny... rokowania ostrożne...[/B] Wiemy też już, że psiak, to sunia... wiek może 3/4 lata, waga 11,5kg, temperatura ciała- 41stopni, kręgosłup cały, płuca ze zmianami... Została nazwana - KLARA Jeszcze nie mamy zdjęć... bardziej kompetentne i szczegółowe informacje przekaże BUDRYSEK. [B][SIZE=4]Bardzo potrzebna jest pomoc finansowa na leczenie suczki...[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Klara nie ma dzisiaj nikogo... tylko nas! Czy dostanie od nas szansę, ...której nie dostała od tego, kto ją potrącił, ...której nie dostała od tych, którzy obojętnie mijali wciąż żyjące ciałko? Kontakt: [/SIZE][/B]607 488 598- Budrysek 506479242- zuzlikowa [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [B] [SIZE=4]Pomoc dla Klary bardzo potrzebna[/SIZE][/B][B]...wykonano badanie krwi, RTG, podano leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, wycięto znacznie... i może być przekazywana dla Klary [SIZE=3]na konto albo BUDRYSEK, albo bezpośrednio do lecznicy![/SIZE][/B]
  16. [quote name='karusiap']No to juz oficjalnie powiem,ze warto bylo czekac....oj warto....taki dom to marzenia,a Hania zasluzyla i to bardzo:)[/QUOTE] Słusznie! Powodzenia malutka... Ty wiesz...tulę! Dzięki Aga-ta!
  17. [quote name='gryf80']o kurcze faktycznie dramatyczna scena,przypomnijcie mi moi drodzy ile on ma lat?[/QUOTE] Wstępnie była mowa o 7 latach, ale już przy pierwszym badaniu w Fundacji lekarze poddali ten wiek w wątpliwość... w ich mniemaniu jest znacznie starszy, ale psiak nam nie powie ile ma lat naprawdę. Zachowuje się jak typowy staruszek... szuka ciepłego, mięciutkiego łóżeczka, by cały dzień spokojnie przespać i by móc gdzie wrócic z porannego i wieczornego załatwieni a męskich spraw(tzn- poszukać "wroga", pozostałe psy z drogi zgonić, zjeść, napić się, opróżnić co trzeba)... i do łóżeczka.
  18. [quote name='paulinken']Od jamników typowo JamniczaRodzina, Isadora7, __Lara, danka1234 (jakoś tak chyba). Nie mam numerów niestety.[/QUOTE] Udało mi się złapać jeden nr telefonu...BUDRYSEK już dzwoniła i czeka na oddzwonienie.
  19. [quote name='Lacia']hej jeżeli chodzi o Brytana to ja 18 i 19 jadę do szkoły do wrocławia i wtedy jakbym wracała to mogłabym go zabrać od razu do nas do Leszna. odeszło by trochę za benzynę, tylko ze to dopiero za półtora tyg, do tego czasu ktoś musiałby Brytana przetrzymać..[/QUOTE] ...a mnie przed momentem poprosiła BUDRYSEK o przekazanie informacji: Brytan jedzie teraz poniedziałek, wtorek, bo musi jechać sam, a 17-ego pojedzie wyżełek i jeszcze jakiś maluch:oops:...
  20. [quote name='ANETTTA']piękna sunieczka moze zrobie jej ogłoszenia[/QUOTE] Aneta, ogłoszenia bardzo potrzebne benkom, Zuzi także! Jeśli możesz, to bardzo proszę. Dziewczynka już gotowa do adopcji i dom bardzo jej by się przydał! Bardzo sympatyczna sunia! Bez problemu można wykorzystywać tekst z FB Zuzi... [URL="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.153604474708973.38022.122870101115744"]http://www.facebook.com/media/set/?s...22870101115744[/URL]
  21. [quote name='tanitka']miałam na myśli jednorazowo, no ale powiedzmy, ze miesięcznie.[/QUOTE] [B]...Dziękuję tanitko[/B]:loveu:... zadzwoniłam zaraz do BUDRYSEK i coś mi teraz mówiła, że najprawdopodobniej będzie nieodpłatne miejsce dla wyżełka, ale potrzebne będą pieniążki na transport(17.06)... jednak konkrety( jaka kwota, na jakiej trasie) przekaże już BUDRYSEK sama... ja nie wszystko dosłuchałam.
  22. Informacje obszerniejsze z przedwczoraj: Po 15-ej, Marcinek, w porze w której śpi jeszcze spokojnie, zbudził się, zaczął zachowywać niespokojnie, popłakiwać... twardy brzuch jak bęben... szybko do lecznicy i niestety stan był bardzo poważny! Marcinek bardzo cierpiał! Doszło do ostrej fermentacji treści żołądkowej, której jak potem okazało się było bardzo niewiele, a może tylko niewiele zeszło? Niestety stan Marcinka( serduszko, ciśnienie) nie pozwalały na uspienie i szybką zdecydowaną akcję... próba włożenia sondy, bez przyśpienia, nic nie dała- Marcinek walczył jak lew. Mimo ogromnych obaw i innego wyjścia, podśpiony na 20kg i wtedy założono sondę, przebito powłoki brzuszne umożliwiając się wydostaniu gazów na zewnątrz... takie postępowanie musiało być powtarzane raz jeszcze... przyniosło ewidentną ulgę...pokazało jednak jak słabe jest serce Marcina- nawet tak delikatne przyśpienie było dla jego organizmu zbyt ciężkim obciążeniem- konieczne było natychmiastowe wsparcie dla serca. Z automatu chłopak dostawał elektrolity i glukozę... tak wygladała niedziela Marcinka i Fundacji. Wrócił na noc do domu... pod cd kroplówek, słaby, pod stałą opiekę(tu mogły się liczyć nie tylko godziny, minuty...), na szczęście już sam wydalał gazy poopskiem, ale z zaleceniami co robić gdyby sytuacja powtórzyła się... i niestety tu już nie było mowy o ratowaniu życia, ale zapobieganiu cierpieniu! Bez operacji skutecznie nie można Marcinkowi pomóc, a tej nie można robić na "żywca", bez przyśpienia, a tego serce nie przetrzyma... zamknięte kwadratura koła!!! Tak więc szansą jedyną była siła jego słabiutkiego organizmu...i jego "samoregeneracja " wsparta lekami z których pamiętam espumisan jedynie, ale on chyba najskuteczniejszy w usuwaniu powstających gazów (to taka moja dywagacja). Chłopaczeka w domu nie mial siły by się przenosić więc nockę spędził pod nieprzespanym okiem Fundacji na pontoniku. Wczoraj Marcinek raniutko wstał i "pobiegł" natychmiast do swojego "odwiecznego wroga"... słabiutki, powolutku, ale to było to co musiał zrobić! Jak dobrze,że ma tego swojego "adwersarza"... ma cel dla którego się zbiera i biegnie! Króciutko był na zewnątrz, wrócił i ... umościl się na łóżeczku (tak się cieszyłam!) i spokojnie przespał cały dzień, wieczorkiem dostał kroplówki... nie chciał pić. Dzię dzisiejszy rozpocząl podobnie... i znowu śpi na łózeczku. W brzuszku przelewa się stale, bulgocze... sam nie schodzi z łóżeczka, by nie b yło wstrzasów... całe dnie znowu przesypia i ...dobrze!Gazy odchodzą z obu stron...i dobrze! Jedzenia nie dostał ... jutro dostanie po raz pierwszy. Malusieńko, bo nie wiadomo jak żołądek zareaguje... znowu dzisiaj kroplówki. Tak bardzo wszystko teraz zależy od organizmu Marcinka... tak wiele!
  23. [quote name='Isiak']Nie, z twoim numerem, że pilnie chcesz się skontaktować. Nie mam nr od jamników[/QUOTE] Pośpuiech jest złym redaktorem tekstów.Nie konkretnie się wyraziłam! Poprawiłam go już!... ale i tak dziękuję za szybkie działanie!:loveu:
  24. [quote name='Katcherine']Budrysek kochana- jedna prosba- [B]albo pomagamy tak jak mozemy albo kurde ludzie uciakna. [/B]Najpierw piszesz ze pies nie ma nic- teraz krecicie nosem na 300 zl. z jednej strony to niewiele a z drugiej strony to juz cos do ch....y. Tak to tylko mozna ludzi zdolowac i zniechecic do pomocy. Wejdz w watki co podalam ze sa bazrki- jeden z nich jest robiony na doplaty do utrzymania psow w trudnej sytuacji. ten z 80-cioma ogloszeniami- sprobuj- skontaktuj sie. ide do pracy...wrrr.[/QUOTE] Budrysek nie może się skontaktować, bo jest w schronisku i ratuje następne 4 psy( jamniczek zagłodzony i cienki jak listek, psiaczek z raną jak dłoń dorosłego czlowieka, bez siły by wstać, a za to obleziony przez robale,sierść tak przeplatana i poskręcana z nimi,że nie da się nawet sprawdzić, czy to psiak, czy suczka, fetor straszliwy, a o 2 następnych to już nie mogłam wysłuchać ) ... dług znowu wzrośnie, a nie można psiaków zostawić, bo są w fatalnym stanie! Tu idzie o życie. Nie mam nawet pojęcia , o której znowu dotrze do domu. A wracając do tego co możemy... ponad 6 tysięcy długów w lecznicy jednej, drugiej nie ogarniam...ponad 3 tysiące w hotelach... a nie jestem na bieżąco...ja już nie nadążam za ich ilością i potrzebami! Jeśli nie ma zabezpieczenia w deklaracjach stałych na psiaka na miesięczne utrzymanie w hotelu lub na co najmniej 2 miesiące zabezpieczenia w deklaracjach jednorazowych, [B]przy takich długach niezbyt wiele możemy. [/B]Można ryzykować przy jednym, dwóch psiakach, ale przy tej ilości?[B] Ogłoszenia bardzo ważne są! [/B]
×
×
  • Create New...