Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. Antoniuszek chodzi w galotkach.Tylko jak zrobi siku,to mu zdejmuję na jakieś 4-5 godzinek,żeby skóra sobie oddychała.Potem znowu zakładam,bo wiem,że niedługo można spodziewać się następnego siku.Na dwór z nim teraz praktycznie nie wychodzę,bo zimno i mokro.Zresztą On już swoje przebył na dworze przez tyle lat w schronisku:sad:. Mają teraz nastać okropne mrozy...boszsze jak mi szkoda tych psiaków.Niektóre schrony są fatalne,nawet słomy do bud nie dają,nawet wystarczającej ilości bud nie mają:shake:. W sobotę ma do mnie przyjechać malutki niewidomy,staruszek Edi,będzie sobie dreptał z Antoniuszkiem(mam Edusia w podpisie).Ale nie wiem,czy do soboty dotrwa,bo jest na wybiegu ze 180 psami,które go gryzą i wyganiają z budy,a mrozy nadają okrutne:-(
  2. [quote name='eliza_sk']Nie dajmy się zwariować, 8 kg ciała to nie potwór nad którym nie można zapanować ...[/QUOTE] Moja 8-kilowa tymczasowiczka tez wróciła z adopcji,po pół roku,bo nie dali rady zapanować nad jej agresją i ponoć też pracowali nad nią i niestety nie naprawili jej charakteru(tak mówili).Teraz poszła do innego domu i na razie ludzie nie zauważyli żadnej agresji.Pies-przytulanka.Inny dom,inni ludzie,inne warunki.
  3. [quote name='Randa']dziewczyny, nie może tam iść jakiś wasz Tz, brat, siostra ,koleżanka itp i formalnie adoptować te psy?ktoś by je może przetrzymał kilka dni.[/QUOTE] To by było najlepsze rozwiązanie,ale czy wykonalne?Czy ktoś stamtąd się zgodzi adoptować psa na siebie?:roll:
  4. [quote name='bozenazwisniewa']No, to ja na chwilke.Dzisij rozmawiałam z Grazynka.[B]Sprawa jest taka,ze kochaja Emi i nigdzie jej nie dadza.[/B]Pracuja z nia i lżej sie zyje.Emi reaguje na imie...Sonia, Sunia.I wtedy jest jak anioł..tak, Grazynka zaczeła do niej tak mówic, bo Emi zareagowała przypadkowo na to imie podczas nawoływania innej suni...Jest duzo grzeczniejsza.Dziekuje za wskazówki Eruane?jak sie nie myle, lub którejs Pani .Grazynka stosuje sie do porad.No to wdobre wiesci, pozdrawiam[/QUOTE] A jednak oddają?:roll:
  5. Antoś czuje się już lepiej,chociaż jeszcze jest słabszy niż zwykle.Ale apetyt ma,zaczyna więcej dreptać,bo przez ostatnie dni głównie spał.Oczko już prawie ładne,także mam nadzieję,że Antoniuszek znowu nam się "bujnie". Dzisiejsze fotki,zrobione po śniadanku:-) Antoś zakręca;)
  6. [quote name='Selenga']może dlatego, że nie każdy ma aparat fotograficzny, a fotki z komórki są kiepskiej jakości[/QUOTE] Selenguś ja mam tylko komórkę i robię dupowate foty,ale robię i wrzucam na wątek,bo wiem,że dziewczyny nawet z takich się cieszą.A i do ogłoszeń zawsze jakaś się nada.Jak mi dziewczyny przywożą psiaki,to zawsze proszę żeby wzięły aparat(zazwyczaj mają,nawet kiepski aparat jest lepszy niż zdjęcia z komórki) i robimy sesje psiakom.U mnie rotacja psów jest wprawdzie niewielka,ale u Morii co i raz jakiś psiak przyjedzie i odjedzie,także myślę,że ze zrobieniem fotek nie powinno być problemu;).
  7. [quote name='obraczus87']Jeju ale wiadomości z rana :( wyc mi się chce :([/QUOTE] Boszsze...co za schron,co za ludzie tam pracują:-(.Kurcze,żeby ten kierownik był ludzki,to by wyciągnęło się Edusia wcześniej i może któraś z dziewczyn przetrzymałaby go te 3 dni.Przecież straszne mrozy nadają,czy te psiny(najbardziej Eduś i Kropeczka) będą miały szansę dostać sie do budy?:-( Dziewczynki napiszcie mi w skrócie jak z tym transportem,kto i kiedy i jak Edusia będzie wiózł.No i dokąd będzie dowieziony.Czy prosto do mnie,czy do Warszawy i stamtąd trzeba będzie prosić kogoś o podwiezienie do mnie
  8. Lecimy do domu,bo zimnooo.Niuniuś pierwszy poleciał,Myszka za nim;)
  9. [quote name='ata']Dziewczyny a nie myślałyście aby przewieść go pociągiem?[/QUOTE] Ja po psinę nie moge przyjechac do Warszawy,dlatego taka opcja odpada.Zresztą chętnych na przywiezienie go pociągiem do Wawy pewnie tez by nie było. Dostałam odpowiedź od dziewczyny,której znajomi będą wracać z Poznania do Warszawy i mogliby zabrac Edusia...ale dopiero w przyszły weekend najprawdopodobniej... Propozycja Ladyigi kilka postów wyżej wydaje sie najfajniejsza,ale ktos musiałby Edusia przywieźć do Bydgoszczy:roll:
  10. To prawnie Majki pies i Ona swoje zdanie tu wypowiedziała.Poza tym wcześniej bodajże Lacrima(chyba dobrze pamiętam nick) chciała adoptować Alberta,ale nie było na to zgody
  11. [quote name='Cudak'] 2. Zostawić psa u nich (tam przynajmniej nie marznie),?[/QUOTE] Tylko trzeba trzymać rękę na pulsie,żeby nie dali go "do chłopa":mad:w razie jakby jeszcze raz dziabnął tego faceta
  12. Jak mu do twarzy w zielonym:razz:
  13. [quote name='obraczus87']kuźwa.... dziewczyny do dzieła... [B]Przecież to nie Renatka powinna transportu szukac, tylko my![/B] Ja obdzwoniłam znajomych ale niestety... każdy wyjeżdża na święta w druga strone Polski.. ;/[/QUOTE] Każda para rąk do pracy sie przyda;)Ważne,żeby wyciągnąć Edusia ze schronu i przetransportować do mnie:-)
  14. [quote name='malagos']wiesz, tak sobie myślę, ze Los takie scenariusze specjalnie układa, myśli sobie "A zróbmy niespodzienkę malagos, ma nadal 2 tymczasowiczki, zamiast jednej, więc co zrobi, jak na jej drodze postawimy kolejną, i to wiekszego rozmiaru..." A tak powaznie, jestem pewna, że nikt na wsi nie udzieliłby pomocy psu z łańcuchem na szyi, rannemu, no bo moze być wściekły [B]albo nie bez przyczyny, ktoś sie chciał go pozbyć.[/B][/QUOTE] Malagos coraz częściej bez przyczyny właśnie ludzie sie pozbywają psów.Po prostu nie chcą i już:shake:
  15. [quote name='Renata5']Bedzie miał na pewno dobrze-obiecuję:-) Może coś się klaruje z transportem,dziewczyna na tamtym wątku napisała [B]Zapytam mojego kierowcę, który będzie jechał z Migotką. Jakby co, wracał będzie w niedzielę pewnie jakoś późnym popołudniem albo wieczorem z Poznania do Wawy. [/B]Trzymajmy kciuki,aby sie zgodził.Oczywiscie do kosztów sie dołozymy[/QUOTE] Niestety kierowca nie wraca do Warszawy. Próbuję dalej załatwić jakiś transport...
  16. Dziękuję za odpowiedź.Szkoda,że transport z Wami sie nie uda,ale juz pisze do Ninki:-)
  17. [quote name='monika55'][B]Pappi wrocil z adopcji.[/B] Niestety pani sobie z nim nie poradzila. Chcial koniecznie zagryzc kota. W schronisku rzucil sie na bernardyna.On nie nadaje sie do domu z jakimkolwiek innym zwierzakiem.[/QUOTE] Kurcze,znowu?Papiś co Ty wyprawiasz psiaku...:shake:
  18. Wiedziałam,że Cię tu zastanę Malagos:loveu:
  19. [quote name='Agnezia']Początki ma ciężkie, ale potem jak już trafi do Ciebie to będzie miał jak w raju z tego co piszecie :)[/QUOTE] Bedzie miał na pewno dobrze-obiecuję:-) Może coś się klaruje z transportem,dziewczyna na tamtym wątku napisała [B]Zapytam mojego kierowcę, który będzie jechał z Migotką. Jakby co, wracał będzie w niedzielę pewnie jakoś późnym popołudniem albo wieczorem z Poznania do Wawy. [/B]Trzymajmy kciuki,aby sie zgodził.Oczywiscie do kosztów sie dołozymy
  20. [quote name='gusia0106']Zapytam mojego kierowcę, który będzie jechał z Migotką. Jakby co, wracał będzie w niedzielę pewnie jakoś późnym popołudniem albo wieczorem z Poznania do Wawy.[/QUOTE] Jejku,dziekuję:loveu: Dajcie znać proszę,to będziemy wiedziały,czy kombinowac osobny transport.I w razie jakby sie udało,to poprosze o kwote jaką mamy sie dorzucic:-)
  21. [quote name='obraczus87']kurcze :( ehhh[/QUOTE] No właśnie....naszemu Edusiowi jakoś tak wiatr w oczy.Biedni tak mają:-(
  22. Kochanie,po to wstawiam foty,żeby zaglądać i podziwiać moje psice:cool3: Bardzo się cieszę,że Ty jesteś i dziękuję Tobie i wszystkim zaglądającym.Poprzez Wasze wpisy wiem,że jeszcze pamiętacie o nas:loveu::loveu::loveu:
  23. [quote name='obraczus87']Jak tam, czy coś wiadomo w sprawie transportu Ediego??[/QUOTE] Jeszcze nic:shake:.Może dzisiaj będzie coś wiadomo...
×
×
  • Create New...