Ło matko jaki dramatyzm :)
A ja właśnie wróciłam ze schroniska w Swarzędzu :) i udało nam się naszego Czarusia wyciągnąć (w podpisie) tak się cieszę, że szok :) Teraz musimy mu intensywnie domku szukać... więc Agusek wybaczy chyba, że tak offuję na jego wątku ;)
Jak dobrze, że Mieleckie schronisko takie skore do wydawania piesków na DT i do przyjmowania pomocy... Serio zazdroszczę...