Chętnie dorzucę do transportu. Reno - podaj mi konto :) Wpłacę 50 PLN.
Nie ma się co sprzeczać - wyszło trochę dziwnie (też myślałam, że Państwo są przygotowani na każde leczenie Zojki i nie wiedziałam, że te koszty ma pokrywać fundacja), ale najważniejsze, że mała jest bezpieczna, leczona, w domku po opieką Bumerang :loveu:
Oby jak najszybciej wyzdrowiała i wreszcie trafiła do docelowego domku.