Ja się czasami zastanawiam, jakie teksty działają na ludzi... i dochodzę do wniosku, że nie ma reguły.
Wiadomo, tekst rzewny, wyciskacz łez powoduje większe zainteresowanie, ale czy akurat przynosi wymarzony domek? Niekoniecznie... Pisałam tekst dla ślepka Czarusia... taki wyciskacz łez totalny - zwłaszcza, że naprawdę psu groziła śmierć w schronisku. Telefonów było multum - ale jak ludzie uświadamiali sobie cały ogrom obowiązków - entuzjazm nagle opadał :shake:
Każdy psiak musi trafić na tego kogoś...
Może wystarczy napisać tylko:
jestem...(zdjęcie)
chcę kochać...(zdjęcie z człowiekiem)
czekam...(zdjęcie)
i dalej podać krótki opis. Może to poskutkuje? Bo tych wyciskaczy łez to już cały multum.