Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. Potwierdzam, moi weci za nic nie zaszczepią psiura przed upływem 2-3 tyg. po ostatniej dawce antybiotyku, na ŻADNĄ chorobę.
  2. Tuteczku-Buranku biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem :-( :candle::candle::candle:
  3. I tyle zostało z pomidora :laugh2_2: :turn-l:... I Mrówa i Dżordż cudne sznupy :loveu:
  4. Zawsze gdy wchodzę na wątek Sarenki to jakoś tak dziwnie oczy same mi się pocą :-(. Sareniu, bądź TAM szczęśliwa :candle::calus:
  5. [quote name='zerduszko']hahahha, Mówi się skarmić kogoś czyli [I]skarmić Sonię[/I] albo skarmić czymś czyli [I]skarmić ciasteczkami[/I][/QUOTE] Ponieważ uważasz, że wiesz lepiej więc dyskutowac' nie będę, bo nie ma o czym :lol: :bye: . Sonieczko, niech już wreszcie zgłosi się najlepszy domek!
  6. W bardzo potocznym języku mówi się "skarmic' coś kimś" czyli dobrze jest "skarmic' Sonią ciasteczka" ;):lol:
  7. W poniedziałek poleci małe co nieco dla Soni za maj i czewiec. Ona nie może miec' 14 lat :no-no-no:, mowy nie ma! Jest cudna:buzi:; i dupinka chyba zarosła?
  8. Też Ci powiem, choć wiem, że to nieludzkie :shake:
  9. O matko, ale ona jest cudna, chyba by mi serce pękało na kawałeczki :-(
  10. [quote name='malawaszka']a weź... jeszcze ona dzisiaj leży cały dzień na Jarku i buziaczki rozdaje na lewo i prawo i się pastwi nad nami... nosz kurde :([/QUOTE] I co się dziwisz?:-o Krupeczka pokochała Was całym psim serduchem i myśli, że tak zostanie; a może coś przeczuwa, że czeka Ją zmiana?
  11. No skoro o G... mowa, to Sybi jak już musi to idzie do łazienki i składa "dary" obok "tronu" - ale zawsze tak, żeby nie wdepnąć i na macie - żeby było łatwiej sprzątnąć. Kochana sunia i zdarza Jej się to baaardzo rzadko. Majka w ogóle nie zrobi w domu, awanturuje się, żeby wyjść...już!
  12. [quote name='kbk'][B]sybisia[/B] - a ile u tego weta kosztuje?[/QUOTE] 48 PLN :lol:. Wydaje mi się, że on też sprzedaje na Allegro.
  13. Na moje sznaucery działa 4-5 mies. Założyłam w maju, do września powinno być dobrze ( w zeszłym roku było ;)). W Krakowie Preventic jest do kupienia w gabinecie wet. ul.Bałtycka 2 ( najtaniej )
  14. Pycholec ma cudny :loveu:, a że dama przy kości, no cóż, niektórzy twierdzą, że "nigdy za dużo kochanego ciała" :roflt:
  15. Drops ma naprawdę cudne życie; jest kochany, rozpieszczany, spaceruje, podróżuje, zwiedza - raj na ziemi! :multi:
  16. Pachnie jak odświeżacz jakieś 2-3 dni. Ja nie smaruję, ani nie pocieram, co +/- 3 tyg. trochę rozciągam. Sunie noszą obrożę non stop, jest odporna na zmoczenie; w razie kąpieli z szamponem należy ją zdjąć i po wysuszeniu znów założyć.
  17. Moje psice od kilku lat noszą tylko Preventic i kleszcze się nie czepiają. Zapach też im nie przeszkadza, a po kilku dniach staje się niezauważalny. Wcześniej przy Kiltixie miały jakieś astmatyczne objawy (w ogóle są zdrowe, ale tak reagowały na Kiltix). Moje sznupy polecają Preventic :multi:;) Preventic odstrasza kleszcze i chyba też komary, bo w zeszłym roku żaden na suniach nawet nie siadał :)
  18. Cichutko u Sonieczki; nikt nie pytał o słodziaka?
  19. To może miej ich "na oku" i gdyby była powtórka z rozrywki to najpierw zrzeczenie się Falko, a potem zabranie? Nie mogę przestac' o Nim myślec' :shake::-(
  20. Dokładnie tak, bo jest bardzo wiele "osób", które mają gdzieś grzeczne zwracanie uwagi lub reagują jeszcze większą agresją, natomiast przemówienie do nich w ich języku (a im bardziej chamsko tym większe wywiera wrażenie) wzbudza coś na kształt "respektu"; smutne, ale prawdziwe
  21. Koszmarne s...syny:angryy::mad:, biedny Falko - poznał inne życie, przestał się bac' i znów wraca do tych samych ludzi, tylko nie ma już tam małego sznupa, który był Jego wsparciem :shake::-(
  22. Tak sobie myślę, że jednak smycz miała "wychowawcze" ;) działanie, bo widywałam potem rozkoszną parę, ale smarkacz był o wiele spokojniejszy i nie pastwił się nad roślinami i zwierzętami.
  23. Chyba masz rację, bardziej należało się babci, bo zachęcała do ekscesów. Nie wierzę w bezstresowe wychowanie, często wyrastają z tego delikatnie mówiąc niezłe łobuzy!
  24. Nie należę do osób załatwiających wszystko siłą, ale niestety czasem trzeba, bo perswazja nie trafia do delikwenta. Na spacerach w parku, z moją sunią, często spotykałam babcię z wnuczkiem, rozbuchanym do niemożliwości (łamanie gałęzi, walenie kijem w co popadnie przy pobłażliwej aprobacie babci). Kiedyś gówniarz postanowił stłuc mojego psa i zaczął uganiać za nim z kijem. Babcia cieszyła się, że dziecko takie sprytne i żwawe:shock:. Poprosiłam, żeby uspokoiła bachora; usłyszałam, że jestem głupia, bo przecież nic się nie stanie jak dzieciątko przywali psu. Uprzedziłam, że przy kolejnym ataku chłopię dostanie ode mnie mocno smyczą po grzbiecie - babcia roześmiała się perliście i poleciła dziecięciu, żeby dalej "bawił się". Nie pozwoliłam bic' moją sunię, rozwydrzone pacholę dostało niewąsko smyczą, a babcia prędko porwała dziada za rękę bez słowa oddaliła się. Prośba nie pomogła, to dostał i zrozumiał
  25. Moniko, pamiętasz Maję z Koszalina? Pisano, że z przerażenia potrafi gryźc' i rzeczywiście gryzła. Do tej pory przy myciu i wycieraniu łap i pupy wali zębami na prawo i lewo, ale już nie gryzie. Może z Luną też trzeba trochę bardziej stanowczo. Maja na szczęście zrozumiała kto w domu rządzi i wprawdzie wciąż ma "wyskoki", ale prędko odpuszcza.
×
×
  • Create New...