Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29143
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Eluniu, zaraz do Pani napiszę:-) W trakcie spaceru miałam telefon w sprawie Dorki:-) Pani miła, mieszka z mężem i dwiema córkami w wynajętym mieszkaniu, w którym zamierzają mieszkać długo i właściciel zgodził się na psiaka. Tyle, że Pani myślała o małej suni. Powiedziałam, że Dorka prawdopodobnie będzie ważyła 20 kg. Pani ma wszystko powiedzieć mężowi i dać znać. Zgodziła się na wizytę pa w razie czego i bardzo chciałaby zobaczyć sunię, tyle, że najwcześniej może we wtorek. Zobaczymy, co z tego będzie:-) Gusiaczku, tereny mam wspaniałe, to fakt. Te tereny na filmikach nie są za bardzo atrakcyjne, najcudowniej jest spacerować wąskimi ścieżkami wśród traw, krzewów i drzew, ale z Atosem wybieram otwarte przestrzenie, choć niestety pozbawione zieleni i błotniste. Uznałam, że muszę widzieć, co sie dzieje i czy jakis pies nagle nie wyjdzie na nas. Dzisiaj miałam hardcorowy spacer... Poszłam po Atosa, przywitałam się z Bertą i Kulą. Perełka jak zwykle czekała na mnie już wcześniej. Po kilku minutach spaceru słyszę, że coś za mną dzwoni. Oglądam się, a to Berta z długim łańcuchem pędzi do nas. Szczęśliwa, skacząca i gotowa do spaceru z nami. Pomyślałam, że nie zaprowadzę jej od razu, niech się chociaż troszkę przebiegnie. Zaczęłam kręcić dla Was filmik. I nagle dostrzegłam Panią z wielkim, młodym onkiem. Tu przyznam postąpiłam skrajnie nieodpowiedzialnie, bo kręciłam dalej zadowolona, że psiaki przywitały się spokojnie. Za moment jednak przerwałam i chcialam odwołać psy. W tej sekundzie chyba onek szczeknął, na co ujadać zaczął Atos, wtórować mu Berta, a zaraz za nią Perełka. Atos szczekał zajadle podskakując do onka i udając bardzo groźnego psa. Odwoływałam je, krzyknęłam naprawdę ostro i udało się je odwołać. Zaczęłam bardzo przepraszać Panią, która powiedziała, że nic się nie stało, że w sumie nie chciały zagryźć jej psa, tylko postraszyć. Miałam dużo szczęścia, że naprawdę nic nie zrobiły psu i że trafiłam na bardzo wyrozumiałą osobę. Poszliśmy dalej, bo na tych błotnistych polach w zasadzie nigdy nie spotykam ludzi. Psiaki szalały, Atos z Bertą bawiły się jak dzieciaki. Perełka, Semik i Barsa wycofały się z tego szaleństwa. Berta kilkanaście razy przybiegała do mnie i skakała szczęśliwa na mnie, Kurtkę mam czarną, choć na początku spaceru była jasno zielona:-) Po pół godzinie zarządziłam odwrót, bo trochę się bałam, że kogoś jednak spotkamy. Kiedy już byliśmy blisko tras psich spacerów innych ludzi, wzięłam Atosa na smycz. Nagle dostrzegłam biegnącego do nas psiaka. To młody, bardzo przyjazny psiak, którego znamy i z którym lubią się moje trzy psy. Nie znałam na niego reakcji Berty, złapałam więc jej łańcuch, okręciłam sobie 4 razy wokół ręki i trzymałam ją. Powiem szczerze, że siła Atosa i Berty razem była duża i ledwie stałam, ale dałam radę. One skakały, ujadały, ale w momencie, kiedy piesuś odszedł, skończyło się ich zainteresowanie nim. Ręka boli mnie do teraz, ale na szczęście nie pościerała się, więc ból przejdzie:-) Podsumowując, mimo, że było to skrajnie nieodpowiedzialne, to jednak udało się i Berta miala mnóstwo ruchu, co jest dla niej bardzo ważne, bo musi zgubić listwy mleczne. Wieczorem wgram filmiki, zobaczycie jaka była szczęśliwa. Niestety nie mam nagranych ich zabaw, bo co chciałam je nagrać, to przestawały się bawić. Wzrok Perełki na pożegnanie dzisiaj do końca rozerwal mi serce. Podeszła, patrzyła mi w oczy i była tak smutna, że płakać mi się chce:-( Głaskałam ją, pocałowałam w nosek, a ona stała taka zrezygnowana, jak nie ona;-( Myśłę, że jest zazdrosna o inne psy, które dołączają do nas. Do Berty na początku wyskoczyła z zębami:-( Do tego wszystkiego zepsuł mi się samochód:-( Ruszyłam na wstecznym w garażu i już nie mogłam wrzucić jedynki:-( Padło sprzęgło, ale na szczęście moje dziecko przypomniało mi, że niedawno je wymieniałam i powinnam reklamować. Sprawdziłam i wymiana była 13.07:-) Zadzwoniłam do warsztatu i dzisiaj po południu mamy zaciągnąć samochód. Muszę w tym momencie wyprosić Ritę o pomoc z przywiezieniu i odwiezieniu Bafusi. Wprawdzie moi Panowie mają samochody, ale obaj jadą nimi do swoich szkół. Prawdopodobnie Bafi wezmę tylko do fryzjera, a zaszczepię w niedzielę albo w tygodniu. Niestety pechowo sie złożyło, ale i tak lepiej, że zepsuł się w garażu, a nie na drodze z Bafi w środku...
  2. [quote name='Isiak']Ale Bafi będzie bosska po wizycie u fryzjera :loveu:[/QUOTE] Ona już jest piękna, po fryzjerze będzie pięknością:-) Zgrałam z aparatu zdjęcia i mam jedno z prezentami od Eluni, które przyszły do mnie pocztą:-) Zobaczcie, jakie posłanko i szeleczki:-) [img]http://www.iv.pl/images/76643871150243200690.jpg[/img]
  3. [quote name='obraczus87']ATOS - cudowny pies :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A szczyle - piękne puchate kule (bo już raczej nie kuleczki :evil_lol:). Takie misie słodkie :loveu: tylko je schrupać :loveu: aż dziwne, że ludzie nie "walą" drzwiami i oknami aby je adoptować :shake:[/QUOTE] Atos jest naprawdę fantastyczny:-) Trochę treningu i będzie super psem:-) Po maluchy zadzwonią, wierzę w to:-)
  4. [quote name='Ziutka']Ewuś...Ty się kochana nie krępuj, wstawiaj wszystkie fotki (nawet jak masz ich 200 :diabloti:) bo ja się napatrzeć nie mogę [IMG]http://img9.dreamies.de/img/823/b/i5fohs75nbj.gif[/IMG][/QUOTE] Ziutka, Ty mnie chcesz do grobu wpędzić, czy dachu nad głową pozbawić? :-) Jak zaraz nie skończę, to mi Jacek pierścionek zaręczynowy zabierze:-) Za 2 minuty siadam na kanapie obok niego i zaczynamy wspólny wieczór;-)
  5. Rozkoszny Rex:-) [img]http://www.iv.pl/images/63393106353066686661.jpg[/img] Długi jęzorek [img]http://www.iv.pl/images/13760562907302420510.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/90903890140526563141.jpg[/img]
  6. ciąg dalszy:-) [img]http://www.iv.pl/images/67535190731585441646.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/33619912267421126432.jpg[/img] A tak się potem pospały. Semik obrażony zadekował się w sypialni:-) [img]http://www.iv.pl/images/50558928841374904428.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/43579679549526396999.jpg[/img]
  7. Dorcia biegnie się przytulić:-) [img]http://www.iv.pl/images/14857826482208409008.jpg[/img] Cudownie wyglądają razem:-) [img]http://www.iv.pl/images/02133485205343949909.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/37243216995172242118.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/12604787895602810942.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/94059531105200829656.jpg[/img]
  8. A teraz zdjęcia maluchów z wczoraj:-) Na pierwszym Rex przyłapany na gorącym uczynku;-) [img]http://www.iv.pl/images/87600589884687397236.jpg[/img] Coraz trudniej utrzymać je na rękach [img]http://www.iv.pl/images/37485078577706427120.jpg[/img] Rex nie czuje się za pewnie na rękach [img]http://www.iv.pl/images/34265278306970509209.jpg[/img] Dorka za to lubi być noszona [img]http://www.iv.pl/images/01287455262767536685.jpg[/img] Rex preferuje zabawy na kanapce:-) [img]http://www.iv.pl/images/07690776082142094569.jpg[/img]
  9. Tu niestety legł w gruzach mój autorytet:-) Nie umiem być stanowcza w stosunku do psów;-) [video=youtube_share;f8CuFtRhs94]http://youtu.be/f8CuFtRhs94[/video]
  10. I następny:-) Szalały z Perełką, ale szybko wracały z powrotem. Atoskowi przydał się taki ruch:-) [video=youtube_share;WxhRFtUcyv8]http://youtu.be/WxhRFtUcyv8[/video]
  11. [quote name='Nutusia']Musi - po naszej stronie, w dodatku! :) Ewcia, tytuł zmień, bo wiekopomna chwila nadejszła i już szukają domków przecie. Jak każde dzieci - rosną zanim zdążymy się obejrzeć...[/QUOTE] Zmienię tytuł jutro w pracy, bo w domu nie działa mi opcja zaawansowana:-) Tymczasem filmiki z dzisiejszego spaceru z Atosem i Perełką. Niestety ćwiara pomyliłam się i źle trzymałam komórkę, więc filmiki musicie oglądać z przekręcona głową albo monitorem;-) Są krótkie, ale warto zobaczyć, jak szczęśłiwy jest Atos! [video=youtube_share;mhy2ivjC6G4]http://youtu.be/mhy2ivjC6G4[/video]
  12. [quote name='Ewa Marta']Bafi dostanie w sobotę duuuużo prezentów od Cioci Ellig:-) Na pewno czekają już do odebrania od Eli i zawiezienia: 3 puszki x 1200 g 10 puszek x 400 g Przysmaki, siemie lniane, wiesiołek, podusia i inne drobiazgi:-) Zobaczcie, jak pięknie to wygląda:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/98595692952352817880.jpg[/IMG] Coś jeszcze idzie na mój adres z kuchni pupila;-) Jak dojdzie, podzielę się z Wami informacją, co jeszcze dostanie Bafi i jej koleżanka Łatka:-) Eluś, jesteś szalona!!!!![/QUOTE] To też dzisiaj odebrałam:-) Dzięuję Eluniu!!!
  13. Bafi jest zapisana do salonu fryzjerskiego na sobotę na godzinę 17:15. Nie dało rady wcześniej i Pani Ania (też Ania;-) ) ma przyjechać specjalnie do zakładu, żeby z małej zrobić cudo. Mój wet przyjmuje w sobotę do godziny 14 i tu jest mały problem ze zgraniem terminów. Zadzwonię i zapytam, do której naprawdę będą przyjmować i albo uda się to zgrać albo Bafusia zaczeka 2-3 godziny u mnie w domu. Mnie to nie przeszkladza, martwię się, czy ona się nie zestresuje. Wzięłam dzisiaj od Ellig przywiezione przez Nutusię ubranko dla maleńkiej:-) Ale jest cudne, taki przepiękny sweterek:-)
  14. Byłam u Eluni po rzeczy dla psiaków:-) Znowu samochód ledwie ruszył w drogę powrotną;-) Zobaczcie, jaka wyprawkę dostały maluszki:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/72392746956216999109.jpg[/IMG] Są tu: 2 koce 2 obroze ze smyczami 1 flexi Gryzaki, 1 paczka 3 zabawki firmy Pestages Dwie zabaweczki za zgoda Eli przekażę małej suni Bafi, bo maluchy dostały też kilka zabaweczek ode mnie, a Bafi żadnej, więc sprawiedliwość musi być:-) Poza wyprawką dla maluszków, dostałam wielki wór karmy 20 kg Ariona dla Atosa, Berty i Kuli:-) Biorąc pod uwagę, że w samochodzie mam jeszcze dla nich 20 kg niemieckiej karmy od mojej Ani J:-) mam nadzieję, że wystarczy im na cały miesiąc albo dłużej:-) Dostałam też cztery półlitrowe "argumenty" od kochanej Ziuteczki! Bardzo dziękuję, to będzie żelazny argument w negocjacjach:-) Choć uważam, że żołądkowa gorzka, to luksus, jakiego dawno nie mieli na stole;-) A maluszki są bardzo grzeczne:-) Dora bardzo szybko załapała, że załatwiać się trzeba na szmatce pod którą jest folia:-) Rex zdecydowanie woli panele, ale oboje raczej omijają wykładzinę i chwała im za to;-) W nocy troszeńkę popiskiwały, ale szybko usnęły. Bawią się razem wspaniale, młodsza sunia rezydentka nie życzy sobie z nimi narazie kontaktu, ale starsza dobrze je toleruje. Maluchy mają super apetyt i doskonałe nastroje i podobno są bardzo grzeczne:-)
  15. [quote name='Mazowszanka']Ewo, zakończyłam szczęsliwie jeden z moich bazarków i robię przelew na [B]200 zł [/B]dla Bafi. Potwierdz, proszę odbiór na wątku bazarkowym. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231827-ROZLICZAM-DLA-DOMU-do-4-X-21-00[/URL][/QUOTE] Małgosiu.... ja nie wiem, jak mam dziękować:-) To naprawde wielka pomoc dla nas. Zawsze dojrzysz te moje bidusie i wspierasz nas:-) Z całego serca dziękuję! Jak tylko przelew dojdzie, od razu zapiszę i zamelduję na bazarku:-)
  16. [quote name='Nutusia']Ellig jak zwykle - szybsza od wiatru! :)[/QUOTE] [quote name='Gusiaczek']Kobieta Ponaddźwiękowa:) Wczoraj miałam na to kolejny dowód - karma i witaminy dla Ovki już w drodze:crazyeye:[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Gdzież bym śmiała żartować!?!?!? Ja PODZIWIAM! :)[/QUOTE] Eluniu, DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!! Najserdeczniej:-) No i trudno się nie zgodzić z przedmówczyniami, jesteś ponaddźwiękowa i niezawodna:-) Ja to się boję nawet o czymś pomyśleć, bo zaczynam, a Elunia już załatwia mój problem:-)
  17. [quote name='Isiak']Ewuniu, zazdroszczę Ci tych sobotnich odwiedzin ;) Wymiziaj Bafi od wszystkich ciotek :loveu: A tak przy okazji to mogłybyście mi podpowiedzieć, co chętniej widziałybyście na haftowanych magnesach, jakieś typowo kuchenne warzywka, owoce, dzbanuszki, czy może psiaki? Kiedyś wyhaftowałam na magnesie chihuahua w torbie - to był hit :evil_lol:[/QUOTE] Wymiziam, obiecuję:-) Byłam na Twoim blogu i mnie zachwyciło pudełeczko ślubne:-) Jaki piękny sposób wręczenia zwyczajowej "koperty" :-) Z radością kupiłabym takie, żeby mieć w razie ślubu kogoś bliskiego:-) Poza pudełeczkiem oczywiście psiaki i kociaki cieszyłyby się na bazarku wielką popularnością, jestem tego pewna:-)
  18. Witamy nowego gościa u Bafi:-) Każda dobra duszka jest u nas mile widziana:-) Mam dla was garść super dobrych wiadomości od Bafi:-) Po pierwsze lubi spacery, ładnie zaczęła chodzić na smyczy:-) Pilnuje się Ani tak bardzo, że jak Ania odsuwa się od niej i znika z oczu, to piszczy i biegnie do niej. Zaczęła chodzić po działce bez smyczki. działka jest porządnie ogrodzona szerokim żywopłotem. Cudowna jest, kiedy napije się i ma mokrą bródkę:-) Od razu leci i wyciera ją w narzutę na łóżku:-) Bez problemu daje się wycierać po spacerze. Kiedy chodzi po działce, oczywiście tylko w obecności Ani, na komendę "Bafi do domu" od razu wraca. Trudniej jest przywołać Łatkę, niż Bafulca:-) Przestała się bać zakładania smyczy, rozumie, że to oznacza spacer, a potem powrót do domu:-) Słucha komend - kiedy słyszy "Bafi nie woolno" bo na przykad ma chęć zwinąć coś ze stołu, patrzy tymi swoimi oczkami i wycofuje się:-) Fascynują ją nie tylko samoloty, ale też latające ptaki. Widać, że siada, patrzy w górę i zamyśla się... to prawdopodobnie była jej jedyna rozrywka w dotychczasowym życiu:-( Dzisiaj doprowadziła Anię do łez:-) na szczęście łez wzruszenia;-) Rano zadzwonił budzik, a Bafusia śpiąca na posłanku tuż przy łóżku Ani (bo w łóżku jest jednak za ciepło dla niej) wspięła się dwiema łapkami na łóżko i dała Ani słodkiego buziaka na dzień dobry:-) W kontaktach z innymi zwierzakami jest wspaniała! Z Łatką się lubią, nasza maleńka merda do niej ogonkiem na działce i tak jak Łatka poszczekuje wesoło. Z żółwiem się oswoiła, a nawet traktuje go jak podusię do spania:-) Podchodzi do niego, kładzie pyszczek na skorupie i zasypia słodziak kochany:-) Najcudowniejszą informację mam na koniec... Meniu, kot (Pan kot, a nie kotka jak myślałam) ma zwyczaj mycia swojego stadka. Myje kotkę balbinę, potem Łatkę więc i Bafi pozwala na codzienną kosmetykę i spokojnie leży, kiedy on ja myje:-) Jestem naprawdę wzruszona, szczęśliwa i zaskoczona, jak szybko Bafiś uwierzyła, że w życiu może być tak wspaniale:-) Ania mówi, że ona uwielbia być blisko niej:-) Jedzenie, to nadal przedmiot pożądania. Bafi podobno już się poprawiła, a ja zobaczę to już w sobotę!!! Oczywiście zdjęcia będą:-) Jest jedna rzecz, którą trzeba ukrócić. Być może po sterylce będzie po problemie. Otóż Bafi skacze czasami na nogę Ani i wykonuje wiadome ruchy. Czy to wpływ nadchodzącej cieczki, czy jakaś chęć dominacji - nie wiem. Ania przy każdej takiej próbie stanowczo mówi "nie wolno" i odsuwa maleńką od siebie.
  19. Już się zgubiłam Nutusiu... zaraz odszukam wątek Beci - co z nią? :-( Myślałam, że wszystko cudownie? Doby mi brakuje na ogarnięcie wszystkich wątków;-) Idę Twoim śladem, może się dokopię!
  20. [quote name='Nutusia']Kto wie, może się kiedyś wybierze w jakąś daleką podróż, jak... nasza Milka albo Hopka ;)[/QUOTE] Oj chyba nie Nutusiu:-) Wolałabym mieć ją blisko, żeby móc sprawdzać jak jej się żyje. Wstrząsnął mną widok tej malizny w kolczatce, czy w jakimś innym łańcuchu na szyjce niesionej na rękach, a potem postawionej na ziemi, żeby szła, choć była sparaliżowana strachem na rękach tej.... Przyrzekłam jej najlepszy dom marzeń i stałą kontrolę, czy takim jest naprawdę. Milka trafiła genialnie, co z Hopką - narazie nie wiadomo, życie pokaże;-)
  21. Nie biorę innej możliwości pod uwagę, niż ta, że Perełka zamieszka z nami:-) Zapomniałam napisać, że wczoraj zaniosłam na dół butelkę likieru miętowego od Mazowszanki:-) K. dzisiaj rano powiedział, że to taki damski trunek "był' ;-) ale dał się spokojnie wypić:-) Nie pytałam, czy poszła cała butelka, ale chyba tak, bo była tam dzisiaj Pani Ania, taka dochodząca sympatia Krzyśka:-) Bardzo miła babeczka, zawsze rozmawiamy, jak tam jest. Dziękowała za zabranie maluszków w bezpieczne miejsce:-) Berta miała już dzisiaj nową obrożę na szyi. Ona bardzo chce też iść na spacer z nami, tak samo Kula, ale ja naprawde nie dam rady zabierać wszystkich. I tak chodzenie po skarpie z czterema spuszczonymi psami, to spore ryzyko. Jak już Atos pójdzie do DT, zacznę zabierać Bertę.
  22. Bafi, to sunieczka, której chciałoby się wynagrodzić wszystkie te lata:-) Rozumiem Elę, choć "krzyczę: trochę na nią, że wydaje za dużo pieniędzy na zamianę Bafi z Kopciuszka w Królewnę:-) Aż się boję do niej jechać przed sobotą, bo wiem, że mam do odebrania kolejne rzeczy dla Bafusi:-) Zapomniałam Wam napisać, że Bafi jest bardzo zaintrygowana latającymi samolotami:-) Podnosi łepek do góry, kiedy kolejny leci i wpatruje się uważnie:-) Nie boi się, tylko jest zainteresowana:-)
  23. [quote name='Gusiaczek']Nutusiu - jesteś Miszczem:loveu: Twoje teksty działają na mnie tak, że adoptowałabym wszystkie psiaki "spod Twojego pióra";)[/QUOTE] Coś w tym jest, co piszesz Gusiaczku:-) Jakby coś, to Rexa oddam Ci nawet bez wizyty przedadopcyjnej:evil_lol: Nutusiu, ogromne podziękowania za mistrzowski jak zwykle tekst! A ja wzięłam dzisiaj na spacer Atoska:-) Wczoraj miał przymusową przerwę, więc dzisiaj nadrabiał ile wlezie:-) Jak on ganiał z moimi psami:-) Ale wracał na wołanie i to jest piękne:-) Choć przyznaję czasami trzeba było zawołać 3-4 razy, żeby "załapał" Nagrałam filmiki na komórce, postaram się zgrać wieczorem:-) Mam też zdjęcia i filmiki z wczoraj z maluszkami, ale naprawdę musiałam ponadrabiać sprawy domowe, posiedzieć z moim ukochanym i uczcić zakończenie przez niego dużego i stresującego projektu. Kiedy wracałam z Atosem, wiedząc, że nie ma juz malców zostawiłam otwartą furtkę. Przypięłam go do łańcucha i poszłam dać smaczki i przywitać się z Bertą i Kulą. Nagle mignęło mi coś rudego w oczach i zobaczyłam, jak Kula rzuca się z zębami. To był mój Semik, który podszedł i chciał się przywitać. Zanim zdążyłam zareagować z boku wyskoczył wieeeeelki i waleczny zwierz i w sekundę ustawil Kulę, która uciekła do budy. Tym zwierzem była moja Perełeczka najkochańsza! Ja nie umiem Wam opisać, jakie to jest mądre słoneczko, jaka kochana, odważna, jak migiem potrafiła opanować sytuację.... Jest niesamowita, wszystko wie, radzi sobie doskonale w każdej sytuacji:-) Została wycałowana, wytulona i.... znowu zostawiona:-( Nie dam rady tak długo. Nie wyobrażam sobie swojego wyjazdu na święta i Nowy Rok i zostawienia jej tutaj. Juz latem było mi ciężko, zima będzie praktycznie niewykonalne, a mamy juz rezerwację na Mazurach od świąt do 2 stycznia. Uciekamy jak w ubiegłym roku, bo tylko w ten sposób oszczędzamy (zwłaszcza Semikowi) koszmarnego stresu związanego ze strzelaniem od świąt do połowy stycznia:-( Ursynów jest pod tym względem straszny. Po 2 stycznia strzelają już rzadziej, a Semik jakoś to znosi. Jednak po wielogodzinnych strzałach w Nowy rok, potem pojedynczy strzał powoduje panikę i ucieczkę. No, ale wracając do tematu - mam czas do grudnia, żeby moi Panowie zgodzili się na przyjęcie Perełki do Rodziny. Jeśli się nie zgodzą, zrobię to chyba wbrew ich woli. Nie wiem jeszcze jak, bo syn twardo twierdzi, że się wyniesie, jak wprowadzę do domu trzeciego psa, ale przecież nie ma rzeczy niemożliwych, prawda? Jak ona dzisiaj na mnie patrzyła na odchodne.... te kochane oczka, a w nich tyle miłości... Wcześniej spotkałam też Panią z miłą sunią i ona mówiła, że Perełka nigdy nie chce do nich podejść, jak jest sama. A jak jest z nami, to zupełnie inna sunieczka. Mnie serce pęka, kiedy to słyszę:-(
  24. Kochana, to minie:-) A wgrasz kiedyś zdjęcie buzi Fifiego? Ciekawe, jak teraz wygląda:-)
  25. Przyszły prezenty od Eluni... jestem w szoku, bo maleńka dostała królewskie posłanko z rantami, żeby czuła sie bezpiecznie w nocy, a do tego przepięne, mięciutkie, szerokie szeleczki w kolorze czerwonym:-) Do nich smyczka flexi, o której zakupie nie wiedziałam i też jej kupiłam taką:-) Ale ta moje pójdzie najwyżej do maluchów. Poza tym miseczki i adresówka:-) Jak zobaczyłam rachunek, to oczy mi nawierzch wyszły... Całość kosztowała 163,40!!! Eluniu, za dużo, stanowczo za dużo maleńka od Ciebie dostaje, bo przecież jeszcze coś masz w domu dla niej i dla Łatki... Bardzo dziękuję za wszystko!!!
×
×
  • Create New...