-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Bardzo mnie to wszystko martwi, zastanawiam się, czy tak uporczywe ratowanie go ma sens. Gdzie jest granica, jaki weci zakładają czas, żeby była widoczna poprawa. Kiedy zachorował mój Semik nasz wet - onkolog cały czas powtarzał, żeby patrzeć na zachowanie psa. Czy podnosi ogonek, czy interesuje się otoczeniem, czy widać w nim chęć życia. Pomogliśmy mu odejść, kiedy ten stan wykazujący jakąkolwiek chęć życia trwał 10 minut w ciągu dnia, a pozostały czas to wielki smutek, zrezygnowanie i złe samopoczucie. Bardzo trudna decyzja przed Tobą Basiu, Ty i Limonka widzicie go na żywo, więc wiecie lepiej, ale dla mnie to wygląda kiepsko:(
-
Przepraszam za brak wiadomości, ale niewiele się dzieje. Natka powoli oswaja się z otoczeniem, na szczęście znalazła sobie koleżankę i bawią się razem, To dobrze wróży na przyszłość. Doszła do etapu, gdzie nie zeskakuje jak ktoś powoli i spokojnie siada na kanapie obok niej. Ale cały czas jest czujna. Doszły do niej już smaczki - gryzaki. Zjada wszystko, wszystko jej pasuje. Lusia ma coś z ząbkiem. Nagle zaczęła drapać pyszczek, rozkrwawiła go. Okazało się, że przy ząbku zrobiła się gulka. Pojechała do weta i dostała na kilka dni zastrzyki z antybiotyku i przeciwzapalne. Będzie obserwowana i w razie czego po upływie odpowiedniego czasu od narkozy przy sterylce, być może trzeba będzie pomyśleć o resekcji zęba. Na razie Aneta będzie obserwować i w poniedziałek znowu jadą do weta na zdjęcie szwów i kontrole ząbka. To bardzo miła sunia, ale powinna być jedynaczką. Cały czas warczy na inne psy i nie pozwala im podchodzić do siebie.
-
To doskonały pomysł. Taki kleik można też delikatnie podawać małą strzykawką wkładając jej koniec z boku pyszczka. Tylko trzeba wciskać tłoczek delikatnie, żeby to nie było pod ciśnieniem, bo wtedy może boleć. Najlepsza dlatego jest mała strzykawka. Tak podawałam kilkanaście strzykawek dziennie mojemu Semurkowi.
-
Zamówiłam suni spory zapas gryzaków.Niestety po opłaceniu dostałam wiadomość, że wyślą dopiero 24 sierpnia. Dogadałam się z Anetą, że do tego czasu sunia będzie dostawała inne gryzaki. Takie jej w prezencie kupilam: FILET/PIERŚ Z KACZKI MIĘKKA - 250g. ok.40sz KURZE ŻOŁĄDKI - 500g ok. 74szt. GRYZAK DLA PSA MIĘSO WOŁOWE-PRZEŁYK PŁASKI - 500g ok.30szt.GRYZAK USZY WIEPRZOWE ŚRODKOWE- 1Kg ok.40-50szt. GRYZAK ŚCIĘGNA WOŁOWE - 1Kg ok. 32szt. GRYZAK DLA PSA
-
Eluś, dzięki, że ogarniasz te zdjęcia:) Przy zakupie karmy zamówiłam tez dla Natki gryzaki wołowe. Okazuje się, że bardzo dobrze na nią działają. Układa się na kanapie i sobie gryzie. Trzeba chyba poszukać czegoś, co starczy na dłużej, bo te suszone cienkie kawałki wołowiny zgryza błyskawicznie. Myślę nad zamówieniem dla niej ścięgien wołowych. Moje sunie na dłużej się czymś takim zajmują. To byłby prezent ode mnie.
-
Obie sunie są piękne:) Lusia poza strerylką miała też likwidowaną przepuklinę i obcinane szponiaste pazurki. Wer ocenił ją na 7, a nie na 5 lat. Dzisiaj rano bez problemu zjadła śniadanie i wzięła tabletkę przeciwbólową. Szybko się regeneruje. Za zabieg płacimy 300 zł plus 2 razy dojazd do weta 20 zł. Wzięłyśmy dwie faktury, jedną na schronisko na 100 zł. Zabieg został opłacony gotówką, ale jest szansa, że za jakiś czas dostanę zwrot 100 zł ze schroniska. Wtedy wpiszę to w rozliczenie.
-
Dobre Aniołki krążą wokół Natki i dzisiaj na koncie znalazłam kolejną wpłatę dla suni - 50 zł od Dorci01:) Bardzo serdecznie dziękujemy, jestem autentycznie wzruszona Waszą pomocą:) Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że rozliczenia są prowadzone wspólnie. Nie daję rady prowadzić więcej wątków, a ponieważ sunie przyjechały z tego samego miejsca razem, pomyślałyśmy, że będą na jednym wątku.