Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Elik, to może na teraz daj 20 zł jednorazowo, a jeśli DS dla Kacperka wypali, wtedy zamienimy na stałą? Masz też kilka psiaków pod opieką.... Bardzo dziękujemy za pomoc, ale proszę przyjmij moją propozycję:)
  2. Bardzo Ci serdecznie dziękujemy:) Czyli dziewczynka ma: 150 zł jednorazowej od Seramarias 10 zł stałej od Nesiowatej 30 zł - stałej ode mnie Pomoc od Poker (nie wiem jeszcze jaka, ale jak Poker obiecuje, to coś dobrego z tego wyjdzie) Anecik obiecała porozmawiać z jakimś dobrym Duszkiem, żeby też pomógł jakoś:) Szukamy dalej pomocy dla malutkiej suni Małgorzatki/Meli. Dzisiaj założę jej wątek. Wiem już o niej co nieco. Znalezione w ciąży przeszła sterylkę aborcyjną. Jest wystraszona, ale po chwili przerażenia lgnie do człowieka. Nie możemy jej zostawić w schronie, wierzę , że razem damy radę jej pomóc:)
  3. DZIĘKUJEMYYYYY!!!!!! :) Założę chyba suni watek dzisiaj i zaczniemy zbiórkę:) Spróbuję dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Ja zmieniłabym jej tylko imię. Myślałyśmy z Ellig nad imieniem Mela...
  4. Z tego co wiem, nie dali książeczki, tylko skan zaświadczenia o szczepieniu. Nie pytajcie, dlaczego kierowca się na to zgodził, bo nie wiem. Ludzie często nadużywają argumentu RODO w kwestii ochrony danych osobowych.
  5. Nie mogłam spać w nocy myśląc o tej kruszynce. Rano porozmawiałam z Ellig, potem z Anetą. Chyba nie damy rady jej tam zostawić, a jednocześnie nie mamy kasy na jej utrzymanie. Może wspólnymi siłami udałoby się jakoś uzbierać na jej utrzymanie? Seramarias zaproponowała pierwszą pomoc, za co z całego serca dziękuję. Ja podliczę dzisiaj swoje finanse i na pewno jakąś stałą deklarację dla niej przeznaczę. Szukamy dobrych serduszek, które wesprą maleńką jakąkolwiek wpłatą. Najchętniej stałą, ale każda jednorazowa jest też na wagę złota. Gdyby udało się coś zebrać do niedzieli, w poniedziałek sunia mogłaby przyjechać do hoteliku razem z Figą i Dropiatką. Bardzo proszę o pomoc dla sunieczki!!!
  6. Czyli my bierzemy Ellig mała Fige. Obie przyjadą do Anecik w poniedziałek. Super!
  7. To decyduj ostatecznie Ty. Obie sunie są w potrzebie, więc nie ma w sumie znaczenia która pod czyją opiekę trafi.
  8. Niestety i to i to:(
  9. Poker, w sumie najważniejsze, żeby zabrać je obie, a jak się podzielimy, to już drugorzędna sprawa. Ellig i mnie serce zabiło do Figi, ale dopuszczałyśmy do siebie myśl, że weźmiemy tą, która tego bardziej potrzebuje. Dlatego dostosujemy się i możemy wziąć Dropiatkę. Swoją drogą ciekawe, jak miała na imię:( To będzie czwarty psiak pod naszą opieką w tej chwili i mam nadzieję, że z pomocą dobrych ludzi damy radę je utrzymać. Trudno jednak przejść obojętnie obok tego przerażenia w oczach. Cieszymy się z Elą, że obie sunie pojadą. Sunia Małgosia też mnie rozwala, ale naprawdę nie mamy jak jej zabrać:(
  10. To jest ta dropiatka. Chyba nawet bardziej adopcyjna niż Figa. Poker, może wzięłabyś tą? Musiałabyś pogadać z Anetą, może udałoby się zabrać obie jednocześnie? edit: Poker, Aneta napisała, że mogłaby wziąć tę drugą sunią, jeśli weźmiesz ją pod swoje skrzydła. Teraz nie może odebrać telefonu, ale zadzwoń później, jeśli się zdecydujesz. Obie mogłyby przyjechać w poniedziałek.
  11. Poker, to naprawdę nic przeciw Tobie, ale 15 minut temu zarezerwowałyśmy już Figę u Magdy. Dlatego pisałam o tym tu na wątku, że Aneta ma dopytać, bo od rana załatwiałyśmy tę sprawę.
  12. Trzymam kciuki za szkolenie. Bardzo jestem ciekawa, czy uda się oduczyć malucha szczekania. U mnie poszczekuje trochę Figa. Na szczęście ma piękny, głęboki i niezbyt głośny szczek, który nie przeszkadza nikomu. Gdyby miała taki piskliwy, jak Peruszka, też musiałabym iść na szkolenie:)
  13. Elu, to Zuzia. Sunia, która kiedyś była tak dzika, jak Natka. Natka była wczoraj na dworze 3 razy. Za każdym razem coraz lepiej wchodzi do domu. Dzisiaj też już była na zewnątrz. Przygląda się Zuzi i robi to samo, co ona.
  14. Aneta ma dopytać w schronisku, czy pilniejsze jest zabranie Figi, czy drugiej suni, takiej dropiatej. Ta druga została przyprowadzona przez swoich ludzi do schroniska. Też jest maleńka i przerażona sytuacją. Jest dropiata, ma ok. 4 lat. Może wbrew rozsądkowi, ale zgodnie z sercem jedną z nich weźmiemy z Elą pod opiekę na miejsce Lusi. Moje serce skradła Figa, ale trzeba zabrać tą, która jest w większej potrzebie. Nie mam pojęcia ile Figa ma lat, ale te oczy...
  15. O rany, kolejna niespodzianka!!! Bardzo pięknie dziękujemy. Jak tylko skończę sprawy pracowe, natychmiast zaglądam:)
  16. Tego nie wiem. Zapytam Anetkę przy okazji. Ale to chyba jest sunia:)
  17. No własnie, szybka, zwinna i dlatego były problemy z jej wychodzeniem na dwór. O smyczy można na razie pomarzyć. Natka reaguje totalną cofką w chwili dotknięcia kogoś do smyczy. Ponieważ Natka nie wykazywała chęci uciekania przed siebie, co najwyżej były problemy z namówieniem ją na powrót do domu (pierwszy raz na dworze została 6 godzin), podjęłyśmy decyzję z Anetą, że spróbują ponownie. Natka bardzo biegała, tarzała się na dworze, bawiła z inną sunią i szczęśliwie po półgodzinnej zabawie wróciła z innymi psami do domu. Ponieważ wróciła bez problemu, dzisiaj rano znowu mogła wyjść na zewnątrz. Bardzo ładnie wróciła, nawet chętniej niż wczoraj. Tak więc kolejny kroczek za nią, który dał jej możliwość wychodzenia kilka razy dziennie na dwór. Bardzo się cieszymy i czekamy spokojnie na kolejny krok, czyli smycz. To jednak potrwa, bo Natka jest mistrzynią wyczuwania, że ktoś chce dotknąć choćby jej szelek. Rozliczam dzisiaj pobyt Lusi we wrześniu w hoteliku. Sunia zaklimatyzowała się na dobre w domku. Państwo zakochani, szczęśliwi, zachwyceni, że taka im się grzeczna i miła sunia trafiła:) Cieszą bardzo takie wiadomości:)
  18. Bardzo pięknie dziękujemy Poker za 162 zł z jej bazarku dla Natki. Kaska właśnie doszła i już wpisałam ją w rozliczeniu. To wielka i niespodziewana pomoc:) Bardzo dziękujemy:)
  19. To prawda, a ta radość niesie człowieka w niebo:) Nie spodziewałam się, że Lusia tak szybko znajdzie dom:) To prawda, każde stworzenie zasługuje na miłość i bezpieczeństwo:) To już mamy trzy płaczki, bo ja też miałam mokre oczy słysząc relację ze spotkania:)
  20. Pani mówi, że ogonek kręci się cały czas. Ona ma tylko te oczka takie smutne, szeroko otwarte, że wygląda na przestraszoną. Rozkochała w sobie Państwa od pierwszej chwili. Anetka mówi, że sama się wzruszyła, jak oboje Państwo płakali tuląc ją do siebie. Trafiła na super domek, któremu nie przeszkadza, że Lusia swoje latka już ma. Dostała nowe posłanko, zabaweczki, smaczki i morze miłości:)
  21. Bardzo przepraszam, myślałam, że masz moje konto. Już podaję:)
  22. Aneta mówi, że to nie będzie trudne, bo Lusia jest uroczą sunią. Państwo stracili swojego 13,5 letniego psa. Pani płakała bardzo w czasie rozmowy, opowiadała o nim. Nie dają rady żyć bez czworonoga. Szukają psiaka spokojnego, a Lusia taka jest. Wielki przytulas potrzebujący bliskości człowieka. Oby się udało:)
  23. Spotkanie przeniesione na piątek, bo Pan nie dostał na jutro urlopu. Poczekamy, bo dom jest tego wart;)
  24. Jaką cudowną niespodziankę znalazłam dzisiaj na koncie:) Już kilka dni temu miałam jedną wpłatę od tego dobrego Duszka, a dzisiaj oczy przecierałam ze zdumienia, bo przyszła kolejna wpłata, tym razem aż 200 zł od Małgosi D z Wikunią i Dorą. Wikunia to nasza była podopieczna, w której Małgosia jest zakochana po uszy. Od lat pamięta o nas i ratuje w trudnych sytuacjach nasze fundusze:) Małgosiu, z całego serca dziękujemy Ci z Elą za tak wielkie wsparcie:) Kasa zostanie rozdzielona na 4 psiaki: 50 zł - dla Fidusia 50 zł - dla Gucia 100 zł - dla Lusi i Natki.
  25. Wrzucam zaległy paragon za kropelki przeciw kleszczom Vectra. Po raz pierwszy spotykam się z nimi. Marta kupiła w lecznicy:
×
×
  • Create New...