Jump to content
Dogomania

bianka0

Members
  • Posts

    10475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bianka0

  1. [quote name='Arktyka']Bianka prosze Cie nie zadawaj bezmyslnych pytan....a niby gdzie ma byc jak nie umie...?[/QUOTE] Praszę wstaw chociaż jedno zdjęcie Tobiasza z dzisiejszą datą.
  2. Przepraszam Was, to nie będzie się toczyć na tym wątku, macie możliwość obserwacji jeżeli chcecie na wątku Tobiego.
  3. [quote name='LILUtosi']Podpisuję się pod tym. Nie można puszczać ludzi po psa nie uprzedzając o tym. A jak właśnie pojechała bym do weta? Takie spotkania trzeba umawiać. Choć z drugiej strony ja od razu dzwoniłabym do opiekunów psa i spytała o co chodzi. A tu było nieodbieranie telefonu.[/QUOTE] Wskoczyłaś tu znienacka, przeczytaj poprzednie posty z uwagą i obiektywnie,postaraj się poczuć tak jak ja. Nie mam nic do hotelików, mam jeszcze 4 psy w trzech. Ale tutaj coś nie gra. [B] Arktyko nie odpowiedziałaś, czy Tobi jest u Ciebie ?[/B]
  4. [quote name='furciaczek']Jesli Arktyka nie byla poinformowana o tym ze ktos sie po psiaka zglosi to ja sie naprawde nie dziwie ze psa nie wydala. W hotelu do ktorego oddaje swoje CCty wlascicielka nawet nie wyprowadzi psa na spacer jesli nie zostanie przez nas uprzedzona ze ktos sie zjawi w tym celu. I mysle ze to bardzo dobry uklad, przynajmniej nikt psa nie zabierze bez naszej wiedzy.[/QUOTE] Nie będę wałkowała tego, że była poinformowana, nawet na wątku po rozmowie z iraelem było to napisane. Nie będę również po raz kolejny opisywała ostentacyjnego nieodbierania moich telefonów w momencie kiedy chciałam jej jeszcze potwierdzić, że wszystko jest uzgodnione. [B] Chcę wiedzieć gdzie jest Tobi.[/B]
  5. [quote name='Arktyka']Jak z ludzmi rozmawialam, o czy ty piszesz dziewczyno...? Zadzwonila pani zainteresowana adopcja...uprzedzilam ze ja jestem domem tymczasowym, ze zglosza sie do nie osoby w celu ustalenia wizyty przedadopcyjnej i podpisania umowy i na tym nasza rozmowa sie zakonczyla, przekazalam Wam numer telefonu i to byl caly moj udzial. Nikt nie raczyl mnie nawet powiadomic ze zadecydowaliscie o adopcji Tobiego przez tych ludzi...znienacka zjawia sie facet i zada bym mu oddala psa i jeszcze beszczelnie sie rzuca! Wiec co mialam zrobic , nie znam faceta , widze pierwszy raz na oczy a on chce odemnie psa...? zada bym mu go pokazala...? Dzisiaj jestem sama w domu... rozni idioci sa na swiecie, jak by mi zabral psa to co bym mu zrobila?? mialam sie z nim bic...?zastanow sie dziewczyno w jakiej sytuacji mnie postawilas...nie spotkalam sie jeszcze z tak wielka nieodpowiedzialnoscia w adopcjach psow na zadnym watku ![/QUOTE] Arktyko, możesz teraz pisać co chcesz, nie mam zamiaru ponownie pisać o Twoim zachowaniu pod domem, jesteś niepoważna. Tobi ma nadal dom który na niego czeka. [B]Proszę o zdjęcie Tobiego![/B]
  6. Arktyko zapominasz o drobnym fakcie, wykonujesz pewien zawód: [B]opiekę nad psem. [/B]Sposób adopcji , wizyty przed i poadopcyjne, umowy adopcyjne należą do osób opiekujęcych się psem, płacącym Ci za niego. Oficjalnie właścicielką psa jestem ja, i ja go utrzymywałam, współodpowiedzialnym jest israel. To była nasza decyzja, a Ty po prostu chciałaś inaczej, bo z tego masz pieniądze. Ty nie trzymałas psa na bezpłatnym DT, gdzie musiałabym Cię zapytać o zdanie. To jest również odpowiedź dla coronaaj, no chyba że masz prawo o to pytać, bo dołożyłaś chociaż złotówkę do utrzymania psa. Ponawiam pytanie [B]Gdzie jest Tobi, wklej chociaż jedno jego dzisiejsze zdjęcie.[/B]
  7. [quote name='Arktyka']Chcialam sie dowiedziec o co tu chodzi....? Dlaczego nikt mnie nie poinformowal ze przyjada dzisiaj jacys ludzie po psa i ze przeszli pozytywnie weryfikacje i kim sa... Nikt nie raczyl do mnie zadzwonic! Zjawia sie dzisiaj pan z nienacka i chce ode mnie psa...nie widzialam faceta na oczy, pytam faceta sie o wizyte przedadopcyjna czy byla......? u nich nie bylo zadnej wizyty...pytam sie czy maja podpisana umowe adopcyjna ...o ni o czyms takim nie slyszeli...wiec pytam sie komu mam wydac psa? Kto uzgadnial ze mna wydanie go? Panstwo owszem wspominali ze rozmawiali z kims...tylko skad ja mam wiedziec z kim...?I rzucaja sie wielce z wielkim pyskiem o psa ze ja mam go wydac... Pierwszy raz spotykam sie z czyms takim by pies zosrtal wydawany osoba ktorzy nie przeszli weryfikacji...i pierwszy raz zastaje mnie sytuacja ze ktos po za plecami podjol decyzje o wydanie psiaka nie informujac o tym dt. Powiem uczciwie ze jeszcze z takimi praktykami nie spotkalam sie na dogo jak zyje... A jesli chodzi o psa, jesli Ci panstwo przyjada z podpisana umowa adopcyjna to go dopiero dostana. I bardzo dziekuje za taka dziwna wspolprace...[/QUOTE] Jak widzisz nie wysiliłaś się z tłumaczeniem. Sama z ludźmi rozmawiałaś, na wątku jest to zaznaczone. Dlaczego nie odbierałaś moich telefonów ani na komórkę, ani na stacjonarny, w momencie kiedy do mnie dzwonili, że odmawiasz nawet pokazania psa. Wyszłaś za minutę z domu, mówiąc im, że nikt nie dzwonił. Potem również nie odbierałaś telefonu, kiedy chciałam Cię powiadomić, że pan na komendzie policji w Wagańcu zgłasza za moim telefonicznym potwierdzeniem incydent. GDZIE JEST TOBI? Wystarczy zdjécie z obecná datá, to jest dla mnie najwazniejsze.
  8. [quote name='mshume']Słuchajcie, może nie rzucajcie kamieniami, póki Arktyka nie wyjaśni sytuacji...[/QUOTE] Oczywiście, liczne telefony i brak odpowiedzi na nie, potraktowanie w ten sposób właściciela psa, oraz ludzi, którzy mu chcieli dać dom, powinny dla osoby odpowiedzialnej i nie mającej nic do ukrycia już dać do myślenia o tym, że czas przez 4 godziny wyjaśnić tą sytuację. Sami tolerując takie postępowanie w DT doprowadzamy do wysypu tego typu instytucji jak grzybów po deszczu. Nie wątpię, że tu trzeba czasu żeby wymyślić logiczną wymówkę. Jeżeli masz psy w DT, a ja mam ich jeszcze 4, w hotelach z dobrym kontaktem, to szczerze życzę Ci, żebyś nigdy nie czuła się tak jak ja dzisiaj. Wyobraź sobie tylko, że[B] Tobi siedziałby już w swoim domku na kolanach kochających go ludzi.[/B]
  9. Viki wszystkiego najlepszego w nowym domku.:loveu:
  10. Niestety, prześledzenie tego wątku i wpisów Arktyki pozostawia mieszane uczucia. Zdjęcia, to jest dowód na to, że w takich pokątnych hotelikach, psy żyją i mają się dobrze. Lepsze, gorsze, ale jest to zawsze dokument na to że piesek na którego płacimy, tam przebywa. Tu ostatnio jedyne zdjęcia zrobiła miesiąc temu Ilon_n. [B]Darzymy te osoby dużym kredytem zaufania, powierzamy im swoje psy, wydajemy ciężko zarobione pieniądze, a w zamian otrzymujemy fochy że prosimy o jakiekolwiek informacje, z wymówkami jaką trudną funkcję im powierzamy[/B]. Jak mamy je wyadoptować, skoro osoba z hoteliku nie odbiera telefonów, nie wchodzi na dogo? Dlatego też ostatnio zmieniłam nr tel. na mój w ogłoszeniach. Pani Krystyna i jej mąż chociaż spoza dogo, podeszli do tej sprawy bardzo spokojnie i logicznie. Od razu po dowiedzeniu się, że właścicielka hoteliku nie trzyma tych psów z miłości skwitował : jeżeli jamniczek tam jeszcze jest, to wszystko wskazuje na to , że właścicielce zależy na tym , żeby przebywał tam jak najdłużej. Ani ja , ani on nie widzieliśmy logicznego argumentu, na to żeby nie pokazać im psa, jeżeli on tam przebywa. Tym bardziej że Su...ska sama z nimi wcześniej rozmawiała. Dostałam przed chwilą SMS-a od P. Krystyny i męża: [B]Trzymamy kciuki za wszystkie pieski od tej pani[/B].
  11. http://www.dogomania.pl/threads/1964...-szuka!/page23 arktyka to jedna wielka oszustka. Tak jak widzieliście na wątku była uprzedzona o przyjeżdzie państwa do tobiego. Po długim pukaniu otworzyła, odmawiając nawet pokazania psa. Powiedziała im że nie pokaże i nie wyda psa ponieważ jest jego właścicielką. Pan do mnie zadzwonił, natychmist próbowałam do sugajskiej dodzwonić się ale na żaden telefon nie odpowiadała. Po chwili wyszła z domu twierdząc, że nikt do niej nie dzwonił i poszła na wieś zostawiając ludzi pod domem. Inną sprawą jest ten hotelik. Państwo byli zbulwersowani, kiedy usłyszeli, że to ma być hotelik. Stary średniej wielkości domek, z rozwalającym się ogrodzeniem.porobili zdjęcia, które wstawię na wątku. Odjechali, w przypadku powiadomienia policji, pan będzie zeznawał, ponieważ podejrzewa, że wszystkich nas ta kobieta oszukuje. Sugajska nadal nie odbiera telefonów.
  12. [quote name='Arktyka']Mialam telefon w sprawie adopcji Tobiaszka:) Dzwonila pani z miejscowosci "Dobre" kolo golubia-dobrzynia, zainteresowana adopcja naszego pieszczocha. Z relacji pani zmarl jej piesek(jeszcze szlochala przez telefon na samo wspomnienie o smierci pupila) Zgadza sie na wizyte przedadopcyjna i podpisanie dokumentown adopcyjnych.Prosze wiec by osoba ktora bedzie przeprowadzala wizyte zglosila sie telefonicznie do tej pani w celu ustalenia daty spotkania. Jej numer: 508 367 979.[/QUOTE] Kopiuję post, żeby nie zaginął i nie było tłumaczenia, że o niczym nie wiedziała. Piesek jest wyadoptowany ze schroniska na moje nazwisko i ja jestem osobą decydującą o jego adopcji. O wydaniu pieska zadecydowaliśmy wczoraj razem z Isaelem po kontakcie telefonicznym. Pani Krystyna i jej mąż powiedzieli, że już we wstępnej rozmowie z******* wyczuwało się niechęć do oddania psa. Znaleźli również drugie ogłoszenie już z moim nr telefonu. Wczoraj poinformowali o przyjeździe po psa. Od rana ****** od nikogo nie odbierała telefonów. Dzisiaj na miejscu pod domem *******, kiedy nawet nie pokazano im psa, byli równiż zaniepokojeni jego losem. Popytali okolicznych ludzi o to miejsce. Dom jest wystawiony na sprzedaż. Nadal czekają na Tobiego, tak samo jak ja mają podejrzenia czy on tam w ogóle jest. Pan w miarę możliwości będzie pomagał odebrać psa. Wstąpił po drodze na Komendę Policji w Wagańcu. Po przesłaniu im pisemnego upoważnienia, w przyszłym tygodniu podjadą z dzielnicowym i odbiorą psa. Tylko pytanie [SIZE=4][COLOR=red][B]GDZIE JEST TOBI[/B][/COLOR][/SIZE] Ostatnie zdjęcia są sprzed miesiąca, a informacje były szczątkowe.
  13. [COLOR=red][B]arktyka to jedna wielka oszustka.[/B][/COLOR] [B][COLOR=red]Tak jak widzieliście na wątku była uprzedzona o przyjeżdzie państwa do tobiego.[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Po długim pukaniu otworzyła, odmawiając nawet pokazania psa. Powiedziała im że nie pokaże i nie wyda psa ponieważ jest jego właścicielką.[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Pan do mnie zadzwonił, natychmist próbowałam do **********dodzwonić się ale na żaden telefon nie odpowiadała. Po chwili wyszła z domu twierdząc, że nikt do niej nie dzwonił i poszła na wieś zostawiając ludzi pod domem.[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Inną sprawą jest ten hotelik. Państwo byli zbulwersowani, kiedy usłyszeli, że to ma być hotelik. Stary średniej wielkości domek, z rozwalającym się ogrodzeniem.porobili zdjęcia, które wstawię na wątku.[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Odjechali, w przypadku powiadomienia policji, pan będzie zeznawał, ponieważ podejrzewa, że wszystkich nas ta kobieta oszukuje.[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]*********** nadal nie odbiera telefonów.[/COLOR][/B]
  14. Za pół godziny Pani Krystyna z mężem będą już u Tobiaszka. :multi:
  15. Wszystko w porządku u Samby ? Nikt się ślicznotką nie interesuje :roll:
  16. [B]Arktyko usuń numer pani z ogólnodostępnych stron[/B], ustawa o bezpieczeństwie danych. Kontakt już nawiązany. Pani Krystyna jedzie jutro do Tobiasza. Jeżeli przypadną sobie do gustu, pojedzie z nią do domu i w przeciągu 3 dni znajoma z Torunia danki1234 zrobi wizytę poadopcyjną. Arktyko czy masz w hoteliku formularze adopcyjne ?
  17. Rozmawiałam z panią Krystyną. Dwa dni temu z powodu nieszczęśliwego zbiegu okoliczności zaczadział jej 2,5 letni piesek, jamnik. Wypatrzyła Tobiaszka i zakochała się w nim. Opowiedziałam jej historię pieska i przeżycia które ,mogą rzutować na dalsze zachowanie. Wie o częstszym wyprowadzaniu pieska i możliwościach zrobienia kupki. Niepokoi mnie krótki czas po śmierci poprzedniego, ale ona chce wziąć pieska w potrzebie, a nie następcę tamtego . Chce przyjechać do Arktyki w sobotę i obejrzeć Tobiaszka. Dobre jest koło Torunia, gdyby wszystko grało można zrobić wizytę poadopcyjną. A może znacie kogoś z Torunia kto mógłby podjechać dzisiaj do niej ? Wyraża zgodę na wizyty i umowę.
  18. [quote name='deer_1987'] Krolika mam duzo zdjec takich fajnych ale cos malo mamy chetnych do komentowania to na razie sie wstrzymuje.. :evil_lol:[/QUOTE] Deer dawaj te zdjęcia Papa:evil_lol: i nie czekaj na komentarze :razz: Wszyscy zaglądamy i podziwiamy :crazyeye:
  19. [quote name='funia']nie rozumie ,dlaczego zaszyfrowane ?Chodzi o zjadanie liter?[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='funia'].to wypie ada 19 [/QUOTE] To można różnie przeczytać :cool3:
  20. [SIZE=4][B]ROZLICZENIE[/B][/SIZE]: Wpływy z bazarku dla Korka i Tobiasza : [SIZE=4][B] 1804 zł [/B][/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/threads/196598-Zako%C5%84czony.-JAMNICZA-SPI%C5%BBARNIA-d%C5%82uuuuga-jak-Korek-Tobi-i-Jasiek.-Do-30.11.2010"]http://www.dogomania.pl/threads/1965...-Do-30.11.2010[/URL] Leczenie Korka - [B]62 zł[/B] Leczenie Tobiego -[B] 57 zł[/B] Dojazd weterynarza -[B] 20 zł[/B] Pobyt w hoteliku u Lilki Tobiasza -[B] 184 zł[/B] Pobyt w hoteliku u Lilki Korka - [B]192 zł[/B] Koszty przejazdu na wizytę przedadopcyjną - [B]20 zł[/B] Transport Tobiasza z hoteliku Lilki do DT Arktyki -[B] 255 zł[/B] Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 13.12.2010 - 13.01.2011 - [B]310 zł[/B] Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 13.01.2011 - 31.01.2011( włącznie) -[B] 190 zł[/B] Pobyt Tobiego w DT u Arktyki od 01.02.2011 - 14. 02.2011( włącznie) -[B] 140 zł[/B] Kastracja Tobiego - [B]100 zł[/B] Antybiotyk -[B] 8,30 zł [/B] Pobyt Tobiego u Arktyki od 15.02.2011 - 28.02.2011 ( włącznie) -[B] 140 zł[/B] Wydatki : [B]1678,30 zł[/B] Pozostało -[SIZE=3][B] 125,70 zł[/B][/SIZE]
  21. [quote name='funia']Zabieg bedzie albo w sobote albo w poniedziałek bo wet móił ,ze nie wczesniej jak 7 dni po odrobaczaniu .to wypie ada 19 .wiec zrobimy pewnie w pon,[/QUOTE] Dobrze, powiedz mu, żeby jeszcze się nacieszył przez 3 dni jajcętami.:eviltong: Funiu, Twoje wiadomości są coraz bardziej zaszyfrowane, sądzisz że Melvin je czyta ?
  22. Funiu przelałam pieniądze na hotelik 210 zł 19.02 do 18.03.( styczeń 31 dni)+ 30 zł preparat na urodę Fabianka.:cool3: Szkoda, że tej wyjątkowej urody pieska nikt nie chce oglądać :-(
  23. Funiu, przelew dzisiaj zrobiony, jutro weterynarz będzie miał pieniądze na koncie. Trzymam kciuki za Warszawiaka, oby wszystko jutro poszło dobrze.:roll: [SIZE=5][B]ROZLICZENIE[/B][B]:[/B][/SIZE] Na Melvina jest przeznaczone [SIZE=4][B] 1186,50 zł [/B][/SIZE], które pozostało z tego bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196598-Zako%C5%84czony.-JAMNICZA-SPI%C5%BBARNIA-d%C5%82uuuuga-jak-Korek-Tobi-i-Jasiek.-Do-30.11.2010"]http://www.dogomania.pl/threads/1965...-Do-30.11.2010[/URL] Hotelikowamie od 17.01.2011 do 31.01. 2011 - [B]150 zł[/B] Odrobaczenie - [B]15 zł[/B] Hotelikowanie od 01.02.2011 do 28.02.2011- [B]280 zł[/B] Kastracja -[B] 140 zł[/B] [B]WYDATKI :[/B] [B]585 zł[/B] [B]POZOSTAŁO:[/B] [SIZE=3][B]601,50[/B][/SIZE]
  24. Głos oddany na nr 13. Wszystkie ładne, ale to zdjęcie jest najładniejsze.
  25. [quote name='JamniczaRodzina.']Wow :crazyeye:.Bianko jeszcze jeden jamniś i jeden koteczek i mamy jamniczarodzinka 2.:diabloti:Widać czuła gdzie dobrzy ludzie mieszkają.A może szylkrecik to tatuś.:cool3:[/QUOTE] Nie, szylkrecik czyli trzy kolorki może być genetycznie tylko koteczką. Przypuszczam, że to była mama tej czarnej kotki, gdzieś w lecie odeszła, nauczyła ją wcześniej gdzie jest stołówka. Dzisiaj wezmę aparat i latarkę, może uda mi się zrobić chociaż po ciemku zdjęcia. Z kotką już nie ma problemu, bo mogę ją brać na ręce, kocięta to takie już podrostki, pewnie na wiosnę rozejdą się po swoim terenie, chyba, że będą chciały zostać. Koteczkę umówię na sterylizację.
×
×
  • Create New...