-
Posts
10475 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bianka0
-
Dobrze, będę pamiętała. Powinnam zdąrzyć z przygotowaniem w ten weekend. Muszę tylko zobaczyć jaki będę miała przyszły tydzień, bo najwięcej czasu potem zajmuje pakowanie przesyłek.
-
Ma też swoją nową budkę na podwórku : [IMG]http://images45.fotosik.pl/660/8c645d0b987b8cb8med.jpg[/IMG]
-
Zdjęcia Bruna ( Jaśka ) z nowego domu : [IMG]http://images40.fotosik.pl/640/26601bafa4595675med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/658/7894caa2dc3c74bfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/613/916ff8005bc56b36med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/652/59119e5b6d8c064cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/620/635a8801227d6337med.jpg[/IMG]
-
Polcia Olcia i jej wieczorny, sentymentalny nastrój. [IMG]http://images49.fotosik.pl/657/e7095273b7a291cbmed.jpg[/IMG] Od razu wklejam następne, Polcia wcale nie jest taka gruba, ona się tylko tak zwinęła. [IMG]http://images47.fotosik.pl/659/82f974a371546470med.jpg[/IMG] Fryteczka, indywidualistka. [IMG]http://images39.fotosik.pl/652/833a968d863bde15med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/652/918ab1a6b77b2e92med.jpg[/IMG]
-
Nie można wszystkiego sobie odmawiać, na starość już nic nie smakuje tak jak w młodości. Trzeba z tego korzystać. On sobie też nie żałuje, wszystkie kostki są Goliacika, nie odda żadnej. [IMG]http://images47.fotosik.pl/659/f3ab132b212d0febmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/650/06e2bbb0986db034med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/473/4cca301bc0acf25emed.jpg[/IMG] Zabrali Maluszkowi wszystkie kostki [IMG]http://images37.fotosik.pl/612/a13d5d844e22dc02med.jpg[/IMG]
-
[quote name='Mika31']:evil_lol:ale Polcia okrągła!Bianka powiedz jak znielubić słodkie bo ja bez cukru żyć nie mogę prawde powiedziawszy żyje nim proszę o porade![/QUOTE] Nie wiem, po prostu nie lubię. Właściwie to mam tylko dwie ulubione słodkie rzeczy: gorzką czekoladę i marcepana. No i grzybki w zalewie octowej.
-
[quote name='matrioszka2']Zboczeńcy.:evil_lol:[/QUOTE] Dobre :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Anita nie bądź złośliwa :mad: Dobrze wiesz, że dla mojego męża najważniejsza jest motywacja, bez tego nic nie chce robić.
-
[quote name='JamniczaRodzina.']Miodek gryczany pyszniutki.[/QUOTE] A ja w ogóle nie lubię słodkiego :shake: Ani miodu, ani konfitur, nalewek, owoców w syropie. Ale lubię je z mężem przygotowywać.
-
[quote name='matrioszka2']No to super, bo mnie koleżanka w pracy świdruje bazyliszkowym wzrokiem i pyta namolnie :angryy::"Gdzie ten mój miodek gryczany ?" Pokazałam babie fotę i teraz się nie odczepię.:shake:[/QUOTE] A miodku uzbierałam sporo :cool3:
-
Witamy jamnicze. No to na powitanie : Prosimy o smaczki.:diabloti: Najlepsza w tym jest Oleńka ( tak teraz chwilowo wołamy na Polę, a ona reaguje ) [IMG]http://images49.fotosik.pl/656/0e925f37ebab19c4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/657/efd3c76a55a05cadmed.jpg[/IMG] Równie dobrze wychodzi to Tuptusiowi : [IMG]http://images35.fotosik.pl/473/4d763df9eb62a135med.jpg[/IMG] Maluszek bardzo się stara : [IMG]http://images38.fotosik.pl/649/bfd891a570fc7e74med.jpg[/IMG] A Goliacikowi się nie chce : [IMG]http://images39.fotosik.pl/652/66bc6837ef56e669med.jpg[/IMG]
-
[quote name='kazik132']Ojej!A jak się Fredek zaczadził?Tzn gdzie,w jakich okolicznościach?To musiało być straszne.Niby śmierć lekka,ale niespodziewana i nagła!Wielka szkoda. Bianko,nie wiem jak inni, ja widzę w ostatnim Twoim poście tylko jedno zdjęcie.A pod resztą niewidoczną sa tylko podpisy:)[/QUOTE] Nie wiem jak inni, ale ja widzę wszystkie, tu musi być wiadomość jeszcze od kogoś. To się zdarzyło niedawno, państwo wyszli z domu, on został sam. Kiedy wrócili okazało się że czad się ulatniał, a piesek odszedł w czasie snu.
-
Rozszyfrowałam psiaki :evil_lol: To jest Fredek jeszcze wcześniejszy jamniczek [IMG]http://images38.fotosik.pl/648/757ae99b721ab475med.jpg[/IMG] A to jest KAPSELEK, ostatnia miłość rodziny [IMG]http://images47.fotosik.pl/657/b3d0bd960b3555b6med.jpg[/IMG] A to jest sunia na podwórku i piękne obejście, które teraz jest również Tobiaszka :cool3: [IMG]http://images47.fotosik.pl/657/43a802bf0d093bf4.jpg[/IMG]
-
Fabian z zamojskiego schronu po 1,5 roku wreszcie w DS!!!!!
bianka0 replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Kochani na pw dostałam taką oto wiadomość od Hanny R.: "MArinka, szukam zrownowazonego psa, ktory rowniez bedzie mogl w cieplej budzie mieszkac i ganiac po ogrodzie ;-) " Dotyczy ona Fabiana:) Odpisałam następująco: To Fabian jak najbardziej się nadaje. Zadzwoń proszę pod podany w opisie numer telefonu. Jeśli potrzebny byłby transport to myślę, że dziewczyny chętnie pomogą w jego organizacji[/QUOTE] Marinko dziękuję serdecznie, a z jakiej miejscowości jest zainteresowana osoba ? -
To jest Fredek, poprzedni piesek Nowego Państwa Tobiaszka. Zginął tragicznie ( zaczadzenie ) dosłownie kilka dni temu. Rozpacz i tęsknota nadal ogromna. Ale Tobiaszek nie został adoptowany na miejsce Fredka, tamto miejsce zawsze pozostanie dla maluszka. Tobiaszek był adoptowany z potrzeby serca, to była decyzja świadoma. Żeby pomóc psu w potrzebie. Tobi pomoże zapełnić pustkę i zrealizować potrzebę miłości do psa w tej rodzinie.
-
A to parę zdjęć FREDKA [*] poprzednika Tobiaszka [IMG]http://images38.fotosik.pl/648/757ae99b721ab475med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/655/e399dd16cc6dedc3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/657/cd65e32030b19734med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/610/cde9663413e1aadcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/638/f140dd43e67b2454med.jpg[/IMG]
-
[quote name='Isadora7']Mój kochany Goliacik ma znowu bezdomnego klona kloszarda i hippisa :):):) [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/142[/URL][/QUOTE] O rany! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale świetny, nawet podobnie rozczochrany. Szkoda że nie mogę go mieć :-(
-
Popatrzcie dziewczyny , tak z ciekawości , w jaki sposób są podawane informacje o piesku w tym hoteliku. Kontakt pełny. Na pytania o sunię natychmiast odpowiedź. Zdjęcia, filmiki, pełne dane o psie. Na zdjęciach widoczne otoczenie, więc nie ma wątpliwości, że sunia tu przebywa, oraz w jakich warunkach przebywa. Widoczne są inwestycje jakie włożyli właściciele hoteliku, aby zabezpieczyć bezpieczeństwo psom. Od 2 lat nigdy nie zdarzyło się aby mój telefon pozostał bez odpowiedzi. To jest hotelik z prawdziwego zdarzenia, dbający o swoją renomę. A cena za utrzymanie pieska jest identyczna jak w tych pokątnych DT.
-
[quote name='Mika31']biedna ciocia funia![/QUOTE] Taką dużą ilość prezentów uzbierała i biedna ? Bogata ,, cioteczka " funia.
-
[quote name='deer_1987']ale mialas przeboje z ta adopcja...[/QUOTE] Niestety, tak też się zdarza.:shake: Jak na adopcję 25 psiaków to i tak cud, że to było po raz pierwszy. Raz trafiłam na nieodpowiedzialny dom ( zresztą po wizycie przedadopcyjnej ) na drugim końcu Polski.Ale tam dzięki dance1234 też wszystko skończyło się dobrze, no i teraz ...nieodpowiedzialny hotel. Ale szykuje się chyba coś wspaniałego dla Evitki :multi:
-
Evitko zapomniałam o tobie zupełnie.:shake: Dzwoniła p. Sylwia. Sunia ma się dobrze, wariuje, szaleje, cieszy się życiem. Ma niezły temperament, ma dworze trudno ją ujarzmić. Energia ją rozpiera, chce się bawić i ciągle być głaskana. Ludzie powariowali, tyle wejść na jej ogłoszenia i ani jednego telefonu.
-
Melvinek ma przełożoną kastrację na przyszły tydzień. Za duże mrozy. Nie ma pośpiechu, dla bezpieczeństwa pieska lepiej zaczekać. Jest pod kuratelą Suchego, funia ma za miękką rękę do moich jamniorów :diabloti: I już widać efekty. Suchy schudł, Melvin spokorniał :razz: Nadal prezenciki ,, cioteczce '' funi zostawia. O ile pamiętam, to większość moich piesków to jej robiło : Elizka, Jaśko, a teraz Melvin.
-
Tu Ci Marta nic logicznie nie można doradzić, to dla każdego z nas jest indywidualna decyzja. I jaka by ona nie była, to we wspomnieniach pozostanie Ci jako ta niewłaściwa. Ratowałam z racji swoich możliwości Lilith przez tydzień, a teraz ciągle myślę, że egoistycznie skazałam ją na niepotrzebne cierpienie.:shake: Ale Niunia jest z Wami i zawsze będzie.
-
Dzisiaj znowu napadłam telefonicznie nowy dom Tobiaszka. Wytrzymałam 24 godziny. Tobi dzisiaj już całkowicie się wyciszył.Wczoraj bardzo długo rozrabiał. P.Krystyna mówiła, że spał na stojąco, a jeszcze próbował się bawić. Biegał od jednej osoby do drugiej, każdy nowy odgłos wzbudzał ponownie jego zainteresowanie. Myśleli, że już nigdy nie uśnie, w końcu wylądował w łóżku nowej pani.:lol: Na początku spał bardzo czujnie, ciągle podnosił główkę, pogłaskany usypiał. Nad ranem zmęczenie zwyciężyło i już smacznie usnął. Dzisiaj już dużo spokojniej ucinał sobie drzemkę. Kuleje na przednią łapkę, ale bardzo delikatnie, kiedy zaczyna chodzić, potem to ustępuje. Ma łupież na skórze i zrogowacenia na łapkach. Widać że psisko swoje w życiu przeszło, on był chyba do schronu przywieziony z interwencji. Dzisiaj zapoznał się z drugą córką państwa, ją też przywitał jak starą znajomą. Na dworze zapoznał się z sunią ON-ką. Ona go polubiła, była przyzwyczajona do poprzedniego jamniczka. Tobiaszek już był nią mniej przestraszony, nawet mniej na nią jazgotał. W domu łasił się do starszego pana ( ojca p.Krystyny), ale na dworze już go obszczekał jak intruza. Zaczyna mieć poczucie własności terenu. Wczoraj raz podniósł nóżkę i siknął, ale popatrzył przyłapany na tym i skarcony już więcej tego przez cały dzień nie zrobił. Kupka była wczoraj wieczorem, w nocy nie było. Wczoraj nie miał czasu jeść, dużo pił. Dzisiaj miał wilczy apetyt, brzuszek był jak piłeczka. Bardzo chce się przypodobać ludziom, bardzo chce być kochany. No i on nareszcie ma tyle osób do kochania. SzczepoN dzisiaj mi opowiadał, że jak go przywiózł to posiedział chwilkę, napił się herbaty. Kiedy wstał do wyjazdu, Tobiaszek już był gotowy do dalszej z nim podróży :evil_lol: