rotku, ja zapomniałam ci powiedzieć, ale ostatnio pisze do mnie maile pani Magda z warszawy, ta która adoptowała dwa kapiszony. Zaofiarowała sie dorzucić trochę do transportu. Czyt. PW.
Jest fajniusia!!!
Aż dziwne że nikt jej nie chce...
Kiedy mieszkała w boksie na hali z wybiegiem załatwiała się na wybiegu a będąc na boksach na kwarantannie tylko na spacerach...