Oczywiście dziś mikołajki, bez prezentów się nie obeszło :diabloti:
Wczoraj przyjechała bardzo ładna suczka, z niszczycielskimi zdolnościami (rozwaliła plastikową miskę w krótkim czasie). Mamy nadzieję że ktoś jej szuka. Mordka wystraszona jeszcze ;)
No i dzisiaj na Mikołajki przyjechał WIEEEELKI AGRESOR :diabloti: Kiedy udało się go wyciągnąć z transportera mało nie padłam ze śmiechu :evil_lol: Maleństwo kudłate sięgające ponad połowę łydki okazało się bardzo przerażonym stworzonkiem! Siedzi biedny lub biedna (nie wiadomo co to, cały czas skulony) w kącie boksu i się patrzy swoimi dużymi, czarnymi oczami ;)