[quote name='BIANKA1']On jak będzie sam to bedzie grzeczny . Myślałam o kastracji ale mam nadzieję , ze szybko znajdzie dom i nie bedę musiała tego robic .
Teraz zmywam podłogi , piore wykładziny i pryskam takim sprayem bo moje tez chcą znaczyć po nim :roll::shake:
Ja wiedziałam że tak bedzie , dlatego miałam wziąc suczke . To ze Killer jest u mnie , to nieporozumienie związane z rozdzielaniem psiaków. :oops:[/quote]
wiesz, piszę o tej kastracji, bo też miałam taki problem tzn. dostałam ratlerka w spadku :razz: zupełnie niewychowany i też mi lał wszędzie, gdzie popadło, mimo iż bardzo często był na spacerkach i w domu nie było innych samców, trwało to rok, już mi ręce opadały i w domu śrmierdziało i weterynarz podsunął mi pomysł z kastracja. I już byłam na nią zdecydowama, już umawiałam termin... a ten czorcik chyba zrozumiał co się święci bo nagle przestał lać w domu :-o więc zrezygnowałam bo innych wskazań nie było i takim sposobem uratował klejnoty :evil_lol:
ale to naprawdę długo trwało i nie jestem pewna, że w nowym domu Killer od razu się oduczy, a taki sikający pies to naprawdę duży i śmierdzący problem :shake: i na pewno zmniejsza jego szanse na adopcję