-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
Maluchy są bardzo ciekawskie. Zostawiłam ich w pokoju, gdy wychodziłam ze swoimi psiakami. Pozwiedzały wszystkie kąty. Były nawet na łóżku. Poznałam to po kupkowych śladach łapek ;) Pokój po powrocie wyglądał jakby przeszło przez nie tornado. Ale maluchy świetnie się bawiły :) Iza naprawdę wiele z nimi wypracowała. Nie boją się człowieka, choć są jeszcze troszkę nieśmiałe. Czarny maluch nawet zaczepiał mnie, szarpiąc za bluzkę kiedy kucnęłam przy nich. Robią się z nich wesolutkie szczeniaki :) Bardzo lubią się bawić. Mój tymczas Aron zakumplował się z Oskarem - Fafikem i ślicznie się bawią razem :) Choć Fafik jest mniejszy i nie potrafi się odgryść. Hiena też zaakceptowała Fafika i nawet nie warczy na niego, bo od razu okazuje jej uległość. hienie bardzo się podoba taka postawa, bo wydaje jej się, że jest Królową ;) W związku z tym chciałabym żeby Fafik, został u nie na tymczasie. Nie będę musiał ich pilnowac na każdym kroku, bo Hiena go nie atakuje. Za to na Freyę warczy i szczerzy zęby - poporostu jej nie lubi - tak jak innych suczek. Aron próbuje zdominować wszystkie szczeniaki, a one mu na to pozwalają. Boją się jego szybkiego sprintu po domu i nie rozumieją niektórych zaczepek - odbierając je jako zagrożenie, a on tylko bardzo chce się z nimi bawić. Myślę, że w warunkach domowych szybko nabiorą pewności siebie. Nie powinny mieć problemu z aklimatyzacją, bo są ciekawskie i lubią kontakt z człowiekiem. Może nie są to przytulanki, ale myślę, że za tydzień, dwa będa nimi :) Czarny i Freya sa najbardziej nieśmiałe i będą potrzebowały dużo czułości i pieszczot. Narazie tyle moich obserwacji.
-
Psiaki trochę się uspokoiły. Bardzo ładnie zniosły podróż. Siedzą sobie teraz wszystkie w pudełku, w którym przyjechały. Na dzieńdobry strasznie obszczekały moje psiaki. Najwięcej warczała Freya i czarny maluszek. Hiena jako dominantaka od razu zaczęła je ustawiać. czarny dostał porządny ochrzan i kłapnięcie tuż przed nosem. Uspokoił się od razu ;) Maluchy strasznie obszczekują mojego tymczasa, a on bidulek bardzo chciałby się z nimi pobawić. Rudaska naprawdę bardzo się otworzyła :) Jest najbardziej wyszczekana z całego towarzystwa i odważnie wychyla główkę z pudełka. Wygląda już naprawdę o wiele lepiej, jednak oczka jeszcze ma troszeczkę przymrużone. Nadal musi dostawać antybiotyk i krople do oczu. Myślę, że w warunkach domowych, gdzie nie będzie piachu i kurzu szybko doleczy się :) Maluszki mają swoisty zapaszek :diabloti: jednak nie kąpię ich przed podróżą. Więc Pani Magdalenko, będzie Pani musiała małej zafundować kąpiel :cool3: Izie należą się ogromne podziękowania za opiekę nad szczeniakami :Rose: Maluchy zrobiły ogromne postępy. Nie gryzą przy próbie dotykania - można je głaskać i widać, że nawet im się to podoba :) Nie wiem jakie maluchy sa, bo nie wypuszczam ich narazie z pudełka, bo Hiena by ich zaraz sterroryzowała :mad: Fafik i największy psiak sa najspokojniejsze i nie warczą na moje psiaki wcale.
-
[quote name='agaga21'][URL]http://i39.tinypic.com/v80a6p.jpg[/URL] pasują nawet do siebie ;) aronek, ślicznosci! gdzie twój nowy domek?[/QUOTE] Wszyscy na ulicy zaczepiają mnie i pytają czy to mama z synkiem :D Oczywiście mówię, ze tak :evil_lol: Tyle tylko, że Hiena musiała by być wiatropylna, bo jest już dawno po sterylce :p
-
Za dwie godzinki jadę po maluchy, więc sunia będzie u Państwa jutro :) Najlepiej i najbezpieczniej przewozi się psiaki w transporterze, ale nie wiem czy w taki mały koci - Freya wejdzie ;) Może go Pani wziąść ze sobą i wsadzić tak sunię o ile będzie dobry. Całkiem nieźle sprawdzają się też pudełka kartonowe, które można postawić na wycieraczce.
-
[quote name='2411magdalenka']jeszcze chcialam zapytac Pania Owieczke jak sie ma nasza ruda sunia? "stanela juz na nogi"??? czy jeszcze ja cos atakuje? i bardzo prosze o dolaczenie do suni jakiejs karcieluszki z lekami, ktore miala podawane (prosba od mojego weterynarza)...[/QUOTE] Sunia wraca już do zdrowia. Kończy brać antybiotyk, po świętach powinna pójść na kontrolę do weterynarza, żeby sprawdził czy kończyć kurację, czy trzeba będzie ją przedłużyć. Rozpiskę leków Owieczka przygotuje dla Pani.
-
Suczka w środę, najpóźniej w czwartek będzie u Państwa w domku :) Freya w ciągu ostatnich dni bardzo się otworzyła :) Nie jest już wycofanym, nieufnym szczeniakiem - jest teraz wesoła i sama zaczepia do zabawy :) Dziewczyny, a jak z umową adopcyjną? Czy Linssi ma wziąść ją ze sobą i podpisać, czy może Maada by nam pomogła dopełnić formalności? Macie może jakieś inne propozycje..?
-
Andziu chcę przywieść od razu wszystkie szczeniaki :p W środę i czwartek Linssi jedzie do Krakowa i zgodziła się zabrać maluchy. Rudaska pojechała by do domku, a drugi szczeniak mógłby jechać na tymczas do Zuzaneczki :) Właśnie piszę do niej pw. Jeden maluch zostanie u mnie, a ostatni mógłby pijechac do ani, gdyby tylko udało się zorganizować transport dla niego. Myślałam też, że może gdyby udało się odebrać malucha przy trasie (Wawa - Kraków) w Jędrzejowie, to Linssi tez mogła by go zabrać. Tylko ktoś musiał by go odebrać i zawieść do Ani. [U]Andziu jeśli znasz jakieś osoby z Jędrzejowa, to zapytaj czy nie dały by rady pomóc.[/U]
-
Kago domek dla łaciatej suni trzeba najpierw sprawdzić. Maada pisała do kogoś z dogo w sprawie wizyt przedadopcyjnych. Jutro lub po jutrze mogę jechac i odebrać resztę szczeniaków i przywieść je do Kielc. :) Jeśli nie udało by się zorganizować wcześniejszego transportu dla Freyi, to ją również mogę zabrać i w środę byłaby w Krakowie. Trzeba by było ją odebrać przed 15 ze stacji beznzynowej Bliska na ul. 29 litopada, na wprost cmentarza. Pani Magdalenko, czy da Pani radę przyjechać tam po suczkę? Czy możecie mi podesłać na maila umowy adopcyjne : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
[quote name='andzia69']mały - idźże do domu, bo ciocia Aga chce odpocząć:([/QUOTE] Ciocia Aga najbardziej by chciała, żeby Aronek mógł zostać na zawsze, ale nie jest to teraz możliwe :( Moje słoneczko :) [IMG]http://i44.tinypic.com/156ecmt.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/70l3ya.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2mo5e34.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2rer474.jpg[/IMG] prawy profil [IMG]http://i40.tinypic.com/2wg6jp0.jpg[/IMG] z piłeczką [IMG]http://i42.tinypic.com/2u6oifc.jpg[/IMG]
-
Zrobiłam Aronkowi kilka nowych zdjęć. Maluch uczy się teraz zachowywać czystość w domu i coraz lepiej mu to wychodzi :multi: Dostał spota na kleszcze, więc chodzimy codziennie na długie spacery. Aron świetnie jeździ windą i biega po schodach, z jazdą samochodem już nie ma problemów, choć pierwsza podróż nie obyła się bez mdłości ;) Na spacerach nie piszczy już , tylko szczeka :roll: Obszczekuje psy i ludzi idących na wprost niego, chociaż gdy już są blisko, to podchodzi i cieszy się do nich. W zabawach z innymi psami potrafi się odgryść, gdy któryś jest zbyt mało delikatny. Denerwuje się wtedy i leci na niego z ząbkami. Bardzo ładnie aportuje. Charakter ma z teriera. Jest bardzo czujny i lubi szczekać. Na każdy hałas na klatce schodowej reaguje szczekaniem, psom też nie pozostaje dłużny (odszczekuje się bardzo, choć na koniec popiskuje). Sacerkowe fotki: [IMG]http://i39.tinypic.com/5l5vnk.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/28rnuie.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/34e21k2.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2la7ejd.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/14wk1f.jpg[/IMG]
-
[quote name='andzia69'] Aga - szukałas moze na transportowym czy ktos nie jedzie na dniach W-wa - Kraków?[/QUOTE] Andziu ale skoro Yajo nie zabrała sunieczki, tzn. że mała jest nadal w hotelu - więc nie ratuje nas transport Wawa - Kraków. Owieczka codziennie jeździ do stolicy, więc po świętach pewnie będzie mogła zabrać ze sobą małą - oby tylko ktoś jechał z Wawy do Krakowa, to sunia pojechałaby do domku :)