Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. Jaka słodka żaróweczka :loveu: I jak grzecznie pozuje do zdjęć :p Chyba się obraził na pańcie, za te błękitne majteczki :evil_lol:
  2. Dyzio ma suchy, męczący kaszel. Teraz pomału zaczyna mu się odrywać. Ale nie odkrztusza nic. Miał powiększony tylko jeden migdałek, po 3 dniach zastrzyków jest poprawa. Teraz dostaje Synergal w tabletkach. Mały przyjechał ze schronu zdrowy. Prawdopodobnie się przeziębił, bo pogoda radykalnie się u nas zepsuła. Bardzo szybko zareagowałam, więc i gardło i tchawica są w porządku, osłuchowo też jest dobrze. Nie kaszle ciągle, tylko rano po przebudzeniu i podczas szczekania czy warczenia, wieczorem znowu ma napady kaszlu. Dostaje syrop homeopatyczny Stodal i rutinoscorbin wspomagająco. Gorączki nie miał wogóle, nie kichał i glutki mu nie wiszą u nos. Ale nie mamy pewności czy to bakteria czy wirus. Masz rację Jaago, lepiej nie narażać Kajtusia.. Jedna z moich tymczasowiczek ciągle zarażała moją sukę. I obie chodziły zasmarkane i kaszlące.
  3. U mnie czeka miejsce dla malucha, już nawet cieszyłam się że Dyziek będzie miał kolegę. Ale istnieje obawa, że Kajtuś może zarazić się od Dyzia.. Niech erka zdecyduje jak będzie lepiej dla malucha.
  4. erka ma się jeszcze zastanaowić, czy to jest dobre rozwiązanie dla Kajtusia. Dyzio nadal kaszle, antybiotyk kończy brać dopiero w środę. Istnieje obawa, że Kaj może się zarazić, bo nie wiadomo czy u Dyzia to zwykłe przeziębienie czy wirus. Kajtuś miał być teraz szczepiony, więc po szczepionce będzie dużo bardziej narażony, bo odporność wtedy spada. Nie wiadomo jak rozwiązać sprawę szczepienia Kajtusia. Czy szczepić go teraz i przetrzymać gdzieś przez jakiś czas, czy przywieść go do mnie, licząc na to że się nie zarazi kaszlem od Dyzia. Jeśli zachoruje, szczepienie odwlecze się o jakieś 2-3 tygodnie...
  5. Oskarek już dzisiaj dorobił się wydmuszek :) Ninko jak maluszek się czuje po zabiegu??
  6. Kajtuś może przyjechać do mnie na tymczas :) Jeden, maluch czy dwa to jeden pieron ;) Dwa nawet lepiej się chowają :)
  7. Czy Kajtuś ma jutro mieć szczepienie? Czy miał w poprzednią sobotę? Po szczepionce spada odporność i będzie bardziej narażony na infekcję. Najwyżej kupię mu kilka tabletek immunodolu ;) Dyzio jeszcze nie wie, że będzie miał braciszka. :cool3: Narazie nic mu nie mówię, zrobię mu niespodziankę :p
  8. Narazie daję radę ;) Do tej pory zapłaciłam za pierwszą wizytę 20 zł, na Skalistej 30 zł, za I dawkę antybiotyku i p/zapalnego 30 zł, dzisiaj 25 zł, jeszcze jutro idziemy na zastrzyki i dostaniemy receptę na antybiotyk. Jakby mi brakowało na weta, to będę krzyczeć :p Ostatnio jestem sceptycznie do wszystkiego nastawiona, bo mam bardzo stresujący okres. Ale towarzystwo dla Dyzia, to najlepsze wyjście :) Będę mogła się zająć swoimi sprawami i nie będę miała wyrzutów sumienia, że zaniedbuję malucha.
  9. Dziewczyny możecie przywieść mi malucha :) Miałam nie brać żadnego tymczasa, jak dowiedziałam się, że mrs.ka zostawiła sobie tamte dwa słodziaki. Chciałam odpocząć ze trzy tygodnie. Ale skoro maluch nie ma się gdzie podziać, to niech przyjeżdża, choćby jutro. Tylko że Dyziek ma zapalenie migdałków, żeby nie zaraził malucha. A z towarzystwa napewno się ucieszy!
  10. Andziu mogę wziąść kurdupla, o ile cioteczki pomogą z ogłoszeniami :cool3: Dyziowi przyda się towarzystwo, a ja będę mogła spokojnie się uczyć. Tyle tylko, że mały mały ma zapalenie migdałków, żeby nie zaraził Kajtusia, bo leczenie Dyźka rąbnęło mnie po kieszeni..
  11. Narazie nie dostałam odpowiedzi. Jak będę coś wiedzieć, to napewno dam znać.
  12. Nie wiem na kiedy są zaplanowane wizyty. Chyba do wtorku wszystko się wyklaruje. Mały i tak przez najbliższy tydzień nigdzie nie pojedzie, bo jest na antybiotyku. Jutro idziemy na ostatni zastrzyk, a od niedzieli będzie dostawał w tabletkach. Jak wyzdrowieje to dopiero wtedy puszczę go do domu ;) Mały słodziak ciągle chce się bawić, a kiedy nie mogę mu poświęcić uwagi zajmuję go "byczym" (tak nazywam peniski wołowe :evil_lol:) Radochy ma wtedy od groma, biega z nim, gryzie, ale na zjedzenie go potrzebowałby ze dwóch tygodni. W całym domu śmierdzi, ale co tam, lepszy ten smrodek niz szarpanie za nogawkę i gryzienie w nogę :cool3: W niedziele nowe fotki, jak mi się baterie sformatują i naumiem się obsługi nowego sprzęciora, jesli uda mi się zrobić dobre zdjęcia to wstawię. Narazie większość wychodziła rozmazanych, bo Dyziek jest jak perszing, nie można go złapać w kadr, a ja jeszcze nie wiem jak ustawić program dla obiektów będących w ruchu :roll:
  13. Dyzio bardzo brzydko kaszle :( Ale humor mu dopisuje - cieszy się, gania za Hieną , ukradł mi oba kapcie i zaczepia mnie do zabawy. Malutki jest bardzo wesołym pieskiem. Szczeka tylko na Hienę. Jak chce coś ode mnie to mruczy. Wreszcie nauczył się spać grzecznie w łóżku. Już nie tarmosi mnie przez pół nocy, tylko wtula się we włosy i śpi do rana :) Hiena obrażalska jak zobaczy że mały jest na łóżku, to strzela focha i idzie spać do drugiego pokoju :razz:
  14. Latający Dyzio :loveu: [IMG]http://i51.tinypic.com/21aygeo.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/mb21eh.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/212bo09.jpg[/IMG] Śpiący Dyzio :) [IMG]http://i55.tinypic.com/xpmueg.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/16h6afm.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/ixbeok.jpg[/IMG] Mały upatrzył sobie nowe miejsce do spania - na pudełko z zabawkami ściągnął sobie kołderkę i tam się usadowił. To jego ulubione miejsce do spania. jest wtedy ze mną w pokoju i ma zaciszny kącik, a do tego bardzo wygodny :)
  15. Trochę fotek śpiącego Dyzia :) [IMG]http://i52.tinypic.com/2f096k9.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/708kdt.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/de03sm.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/96x8k3.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2jfndzp.jpg[/IMG]
  16. Wcale się nie dziwię, że nie chcesz maluszków rozdzielać są tak cudne i rozkoszne :loveu: Maleńkie chudzinki. Gdybym ja takie znalazła to też bym ich na żadne tymczasy nie oddała :cool3: Takie cudeńka napewno szybko znajdą domki :) Niestety przez najbliższe 2 tygodnie kompletnie nie mam czasu na zajmowanie się maluchami. Dyzio chodzi smutny, bo za mało się z nim bawię, a Hiena nie chce wcale.. Telefony dzwonią o niego, więc może niedługo znajdzie się super domek. A ja poczekam z tymczasowaniem kolejnych maleństw do 20 września. Jak już się obronię, to znowu będę miała dla maluchów tyle czasu co zawsze :)
  17. [quote name='divia_gg']ja pewnie tez bym nie przeszla :evil_lol:, ale wiesz zcasem podejrzewam jest tak, ze po prostu czuc "chemie" i juz nie chodzi o warunki, bo dla psa to nie ma az takiego znaczenia, ale o to cos, blizej nieokreslonego. Chocby i zlotych klamek nie bylo:)[/QUOTE] Ja też bym pewnie nie przeszła wizyty przed adopcyjnej :evil_lol: Złotych klamek brak, mieszkanko bardzo skromne, do tego wynajmowane, suka niewpuszczająca do domu obcych - waląca od razu z bani w ręke itp. itd. :p Divia bardzo dobrze to ujęła, czasami poprostu się czuje, że ta rodzina będzie idealna dla danego psiaka. Miałam tel o Dyzia od wolontariuszki Cichego Kąta, dostałam bardzo obiecującego maila, na kilka innych muszę odpisać, więc zainteresowanie małym jest :) Dziękuję dziewczyny za ogłoszenia!! Teraz możemy wybierać i przebierać :cool3:
  18. Ja też nie jestem za tym by maluch trafił do tego domu. Nie słyszałam hura optymizmu w głosie andzi, gdy informowała mnie o wynikach wizyty. Czyli to nie jest ten dom. Doddy ma ogromne doświadczenie w doborze odpowiednich domków dla psiaków. Całkowicie zdaję się na jej opinię. Nie chcę oddać Dyzia do pierwszego lepszego domu, jaki się nawinie, to musi być NAJLEPSZY DOM! Dyzio jest piękny i młody - możemy poczekac i znaleść mu super domek :) Aż tak bardzo maluch mi nie przeszkadza, żebym chciała się go jak najszybciej pozbyć :eviltong: zobaczycie jakiego maila w sprawie Dyzia dostałam :diabloti: [QUOTE]mam pytanie czy istnieje możliwość przesłania pieska kurierem? mieszkam w woj. małopolskim[/QUOTE][SIZE=1]a może kokardka do tego??[/SIZE] :evil_lol:
  19. Dyzio ma zapalenie migdałków, a dokładnie zapalenie tylko prawego migdałka ;) Migdałek jest bardzo powiększony. Maluszek dostał dwa zastrzyki - antybiotyk i p/zapalny, upłakał się przy tym strasznie - to taki mały panikarz :p Gardziołko było potraktowane jodyną. Jutro idziemy na powtórkę. Wetka zdecydowała się na antybiotyk, żeby nie rozwinęła się angina lub zapalenie gardła czy krtani. Dyziulek poznał dziś bardzo dużo fajnych ludzi w sklepie rtv/agd. Wszystkie dziewczyny nosiły go na rękach i głaskały. Chłopaki też nie pozostali obojętni na jego urok i bawili się z nim. Dyzio jak to Dyzio - odważnie zwiedzał sklep, sprawdzał czy nie da się wejść pod pralkę albo lodówkę :evil_lol: Podbiegał do każdego radośnie machając ogonkiem i zaczepiał do zabawy :lol: Nie chciał za bardzo wracać do domu, bo tam mu się podobało - miał cały sklep do swojej dyspozycji i biegał do woli. :p
  20. Dziękuję Havanko :) Jak trochę ogarnę się z pracą, to poszukam w szafie rzeczy na bazarek. Tylko nie będę miała czasu ich wystawić - najwyżej kogoś poproszę by zrobił bazarek. Mam teraz straszny sajgon, bo terminy mnie gonią..
  21. Jak będę dzwonić, to poproszę o nowe fotaski. U Zuzi wszystko w jak najlepszym porządku. Jest kochana i rozpieszczana ile wlezie. Ola nauczyła małą siadać i leżeć na komendę oraz podawać łapki :D Mądra dziewczynka, szybko się uczy :) Zuzia bardzo ładnie bawi się z Sonią - sunią córki p. Basi, ale najbardziej uwielbia małego kociaczka i ciągle go zaczepia ;)
  22. Sunia oszczeniła się w opuszczonym garażu. Ludzie dokarmiają ją i jej szczeniaczki. Nie wiem ile ich ma. Mama mówiła, ze ludzie dbają o nich. Poprzedni miot suni znalazł domy u ludzi z osiedla. Może się uda i tym maluchom. Nie ma kto pilotować sprawy na miejscu. Zdjęć też nie ma. Ja narazie nie wybieram się do rodziców - najwcześniej pojadę za 3 tygodnie. I tak to wygląda..
  23. ewob może napisz do halbiny w sprawie tej suni doga - może coś wymyśli... Jest taka piękna i taka biedna w tej budzie :(
  24. Mały nie kaszle bardzo często, Maniunia kaszlała tak strasznie, że nie dało się tego pomylić z niczym innym. Ale wydaje mi się, że to może być coś z tchawicą, bo to częste u takich maluszków, a gardziołko jest w porządku. Poza tym Dyzie szaleje jak zawsze, drze się na Hienę, obskakuje ją i namiętnie próbuje złapać ją za ogon :evil_lol: Maluch po takim właśnie obszczekiwaniu pokasływał, ale jak jakiejś watki napchał do buzi, to było to samo. Dopiero jak się z nim bawiłam to mnie to zaniepokoiło, bo wiedziałam że żadnego śmietka nie zebrał, bo akurat próbował mi odgryść palec ;) Dam mu na noc Stodal - syropek homeopatyczny. Nowych fotek niet, bo aparat nie nadąża za tym diabołkiem :diabloti:
  25. Oby się maluchowi udało, bo mam teraz gorący okres i nie mogę mu poświęcać tyle uwagi, co poprzednim tymczasom :( A niuniuś ciągle chciałby się bawić.. ech jeszcze tylko dwa tygodnie i odsapnę. Po spuchnięciu nie ma śladu, ale za to wydaje mi się, że mały kaszle. Obserwuję go od wczoraj, ale początkowo wydawało mi się, że to od tych paprochów i różnych śmietków, które ciągle mu z buźki muszę wyciągać, bo to mały odkurzacz i zbiera wszystko z podłogi. Ale chyba to nie od tego. Dzisiaj coraz częściej mu się zdarzały pokasływania. Jak zakasłał przy zabawie, po szczekaniu to wątpliwości minęły. Próbowałam mu zajrzeć w gardło - nie jest obślinione, wydaje się lekko zaczerwienione, ale bardzo głęboko - nie mogłam sprawdzić dokładnie bo bym palca straciła - tak mnie strasznie Dyzio gryzł ;) Jutro idziemy do weta. Dziś nie miałam nawet 5 wolnych minut, żeby wyskoczyć, zresztą tak strasznie lało, że po spacerze do weta napewno by się rozchorował.. Może się maluch przeziębił, bo od 3 dni strasznie u nas zimno i leje jak z cebra. Okaże się jutro..
×
×
  • Create New...