-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
To poprawiony link [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192556-Bia%C5%82e-szczenie-amstaffa-pit-bulla-czeka-w-schronisku?p=15355647#post15355647[/URL] ale to inne białe amstaffowe dzieciątko, ze śląska.
-
Białe szczenie amstaffa/pit bulla czeka w schronisku Ma dom
agnieszka24 replied to Wiewiórka's topic in Już w nowym domu
Jak możesz to wklej zdjęcia maluszka :) Wstawię na ogólny bullowaty. Pomyślę też nad tymczasem dla małego. -
Dyziek miał być odrobaczany w ubiegły poniedziałek, ale się rozchorował się i dopiero jutro kończy antybiotyk. Będę go chciała odrobaczyć przed wyjazdem do domu. Chociaż mi to wygląda na niedoleczony kaszel kenelowy. Mańka tak kasłała, tylko że dużo gorzej, bo ją dusiło też w nocy. doddy jak możesz, to zapytaj Izy czym był odrobaczany Dyzio po wyjściu ze schronu.
-
Jak będziecie miały fotaska białaska, to wstawiajcie :) U mnie miejsce dla maluszka zawsze jest. Dyzio nadal chrycha, najwięcej rano, wieczorem i podczas szczekania. Opornie nam idzie to leczenie.. Do tego mały mimo podawania witaminek, nadal podskubuje ścianę, czyli jeszcze ma niedobory wapnia. Co jeszcze mnie niepokoi - trzeba pilnować kurdupla i szybko zbierać po nim kupki, bo czasami bierze się za ich konsumpcję :roll: Wprowadziłam mu dietę wysokobiałkową (duuużo mięsa), ale efekty nie są zadowalające. Czy spotkałyście się z tym? Jaka może być przyczyna? Może trzeba by było zrobić jakieś badania? [SIZE=1]tyle tylko, że na jakieś bardzo kosztowne, nie stać mnie w tej chwili[/SIZE]... A może się wstrzymać i nich nowy demek przebada małego.. Z dobrych wieści - Hiena dziś pierwszy raz bawiła się z Dyziem :multi: I jak na nią to bawiła się naprawdę długo, całe 15 minut :evil_lol: :loveu: Dyzio był wniebowzięty i tak podekscytowany, że co chwilę zanosił się kaszlem. Hiena ogłupiała, bo nie wiedziała co to za dziwne odgłosy mały wydaje - zamiast szczekać - kasłał :shake: Ale ile radości było w tych podskokach, kaszel nie przeszkadzał mu w dalszym zaczepianiu Hieny. Tylko mnie to niepokoi... bo zamiast lepiej jest gorzej..
-
Dyzio jedzie do domu za tydzień -w sobotę 18 września. Rodzinka przyjeżdża po niego :) Do tego czasu muszę go wykurować, bo ciągle kaszle :( Plusem jest to, że zaczyna mu się odrywać, więc jesteśmy coraz bliżej końca kuracji.
-
Shania dziękuję za przeprowadzenie wizyty :) Umówiłam się z nową rodzinką Dyzia, że przyjadą po niego w przyszłą sobotę. Mały ma przedłuzony antybiotyk o 4 dni, a kaszle jeszcze gorzej niż na początku :( Chcę go wykurować i odrobaczyć przed wydaniem. Każdy pretekst jest dobry, co by odwlec oddanie skarbusia :evil_lol: A tak poważnie to jestem teraz tak zaganiana, że nie dałabym rady siedzieć w domu i czekać na przyjazd rodziny. jeszcze milion spraw mam do załatwienia jutro. Od czwartku oddychnę i wstawię nowe fotaski Dyzia. Mały urósł sporo i jedno uszko ma cudownie klapnięte :loveu: Polubił plastikowe butelki, a jego ukochana piłeczka tenisowa ledwo zipie :p Rozbawił mnie strasznie, jak zaczął oszczekiwać puszkę po coli - z pól godziny do niej gadał, zanim zdecydował się podejść :evil_lol: Słodziak mały teraz śpi. Nauczył się wspinać się na łóżko i na beszczela pakuje się na tapczan Hieny i kładzie się obok :diabloti: W nocy śpi wtulony w moje włosy i budzi się dopiero rano. Nareszcie przestał mnie podgryzać nad ranem, więc wstajemy wypoczęci :)
-
Przepraszam, ale nie mam czasu napisać tekstu dla każdego psiaka oddzielnie. W środę mam obronę. Ewentualnie można z tekstu dla obu wybrać info o Azie i sklecić tekst, to samo z Bartem. Ja tak robiłam przy jednym ogłoszeniu, ale nie mam czasu, żeby je odszukać. Gdyby ktoś chciał napisać dla psiaczków tekst byłabym ogromnie wdzięczna :) zdjęcia psiaków są na str. 22 i 23 - do wyboru do koloru :) Proszę się częstować !
-
Wkleję tutaj tekst z którym były ogłaszane psiaczki. Ogłaszaliśmy je razem. [B]Aza i Bart - cudowne, łagodne psiaki szukają domu![/B] Bart i Aza - porzucone rodzeństwo. Oba psiaki wychowały się razem, nie były wiązane ani zamykane ( nie było takiej potrzeby) wychowane z dziećmi , dobrze socjalizowane wyrosły na przyjaciół rodziny a przy tym na dobrych stróży. Niestety właściciel to już starsza osoba która trzeba się opiekować więc rodzina zabrała go ze sobą. Psiaki zostały... Aza ( po lewej, z ciemniejszymi uszami) i Bart (z jasno brązowymi uszami) są czujni, potrafią skutecznie odstraszyć i szczekaniem i posturą (są pond kolano) są dobrymi stróżami. Mogą mieszkać w domu z ogrodem ale też dobrze by się odnalazły i w dużym mieszkaniu przy odpowiedniej porcji ruchu. Oba psiaki są ze sobą zżyte bo wychowały się razem, ale mogą zamieszkać osobno. Bart i Aza to psiaki bardzo łagodne o miłym i wesołym usposobieniu - są bardzo przyjacielskie i uwielbiają bliskość człowieka. Bart najchętniej nie schodził by z kolan, ciągle dopomina się o głaskanie - to wielki pieszczoch. Idealnie dogadują się z innymi zwierzętami ( psy, suki, koty )- są bezkonfliktowe i pozbawione agresji. Kochają dzieci!! - mogą zamieszkać w domu z niemowlakiem, czy kilkulatkiem, bo ze stoickim spokojem znoszą szarpanie za uszy czy ogon. To idealni towarzysze dla każdej rodziny. Oboje mają ok 2-3 lat. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel: [COLOR=navy] [COLOR=Black]782-674-952 lub 721-869-154 [/COLOR][/COLOR][IMG]http://i36.tinypic.com/2djw75e.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/96xp5j.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/a57o7m.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/2r6he1h.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/2d2bxpe.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/180qhw.jpg[/IMG] [IMG]file:///C:/Users/a/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-23.png[/IMG]
-
Ja też po lesie ciągle łażę z kijem i macham nim sobie przed nosem, coby nie wleźć w jakąś pajęczynę :p Jak wlezę to drę się zapewne równie głośno co Agnieszka :evil_lol: i az mnie trzęsie. Jak byłam młodsza i włazłam w kilka pajęczyn w wielkimi czarnymi pająkami, które wędrowały sobie po mojej kurteczce, to tak szybko spierdzielałam z lasu, że wszystkie grzyby pogubiłam po drodze :evil_lol: Jak to dobrze wiedzieć, że nie jest się osamotnionym w swojej "miłości" do pajączków :loveu: A znacie ten śpiewany wierszyk: Pajączek, pajączek, bez nóżek i bez rączek Pajączek główkę ma.. oo, już nie ma :diabloti: [SIZE=1](do tego robi się wizualizację[/SIZE] :cool3:)
-
[IMG]http://i56.tinypic.com/e8o2si.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/1z4wbig.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/119315d.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2i6gvp4.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/xfwxns.jpg[/IMG] koniec :)
-
Mały cukiereczek :loveu: [IMG]http://i55.tinypic.com/1hduu0.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2i7lsb8.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/330zswk.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/10eg3fl.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/672xs8.jpg[/IMG]
-
ulubiona przekąska - tzw. byczy :cool3: [IMG]http://i54.tinypic.com/288zijd.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/o91nkj.jpg[/IMG] gruba bela :evil_lol: Nie wiem czy go przekarmiam, czy to z innego powodu, ale brzuchol ma ogromny :roll: [IMG]http://i54.tinypic.com/2ns2wir.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/a1hlwx.jpg[/IMG] Duża Hiena i mały Dyzio :loveu: [IMG]http://i52.tinypic.com/2qwmsdv.jpg[/IMG]
-
Dyzio zrobił się straszną przytulanką. :) Pcha się do łóżka, a każda apotowaną piłeczkę przynosi na kolana. Ciągle szuka bliskości i kontaktu. Mały nadal brzydko kaszle. Dopiero kaszel zaczyna mu się odrywać. Wezmę go dziś do weta, choć miałam iść dopiero w czwartek. Może jakiś syropek wykrztuśny trzeba podać.. Bo narazie nie widzę poprawy. Kilka fotek małego, radosnego psiaka :) [IMG]http://i51.tinypic.com/rm2148.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2qn42tf.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2vnpabl.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/nbdky8.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2i9knc1.jpg[/IMG]
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
agnieszka24 replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
Freyka była przez jakiś czas w domu, ale magdalenka ma dwoje malutkich dzieci, nie może ich narażać na zakażenie grzybicą. Może dopóki skóra się nie poprawi, to nich będzie tymczasowo w garażu.. Ja zaraziłam się grzybem od mojej tymczasowiczki, cholerstwo ciężko się zwalcza i jest to bardzo droga kuracja. Bałabym się narażać na to swoje dzieci, gdybym je miała ;) Magdalenko zobacz co napisała cioteczka na wątku niekonwencjonalne metody zwalczania nużycy: [quote name='gadomsia']Witam wszystkie ciotki. I wujków (chociaż rwpb gdzieś się zapodział). Walczę z chorobą skory u Agata już ponad rok. [U]Na początku CAŁY wyglądał tak, jak ostatnio zadek Freyi.[/U] Takiego go znalazłam. Kąpałam, i strzygłam czasem i dwa razy w tygodniu. Łapy miał tak spuchnięte, że ich średnica miała ok. 10 cm. Tak było rok temu i jeszcze zimą. [B]Teraz:[/B] Ma kilka PŁYTKICH ranek i strupków. Już nie śmierdzi chociaż nadal wołam na niego per "Smrodek". Rany nie ropieją i są płytkie nawet jeśli coś się pojawia. Bardzo żywiołowy wesoły piesek się zrobił chociaż teraz wygląda jak ogromny york. Dlatego w tym tygodniu ma ksywkę Yorek. :lol: Jest co tydzień strzyżony żeby mieć wgląd w każdy strupek, bo jak się robiła skorupa to dopiero tam się działo, że hej! [U]Kąpiele:[/U] raz w tygodniu. ClorexyDerm na zmianę z manusanem (z manusanu robię łagodny "roztwór pieniący się" i tym myję psinę. Coraz więcej czasu mi to zajmuje bo szczeniak nagle mi zaczął rosnąć:multi:, a właściwie się rozrastać (jakby co to i parę kotletów jakiś psiożerca by wykroił już). Obecna dieta: tylko gotowane jedzonko (kasza, kluchy + mięsko takie dla piesków ale samo wołowe 25 dag dziennie), czasem suchą karmę ale zalewaną wrzątkiem, witaminki, hepatil na wątrobę (z przerwani w cyklach dwutygodniowych), jak jest kasa to lepszy preparat na wzmocnienie, jak nie to sam tran i olej z wiesiołka. Jeszcze dostaje 4 posiłki (zaliczył "psi Oświęcim" i musi się odbudować). Na początku dostał dawkę uderzeniową różnych leków ale później wet powiedział że to i tak dużo, poszliśmy w naturoterapię (Dzięki Pineska, masz w tym swój udział:loveu:). Nie mam nawet obroży "przeciw" bo bałam się żeby nie katować psa dodatkową chemią. Teraz dopiero zamówiłam, bo chodzimy na dłuższe spacerki do lasu (łapki już wytrzymują dłuższy spacer). Obecnie kuracja polega na smarowaniu psa olejem z dziurawca, olejem czosnkowym, sokiem z dziurawca lub sokiem z kasztanowca. Dzień przed kapielą nacieram skórę Agata olejem czosnkowym. Na drugi dzień go kapię. Po kąpieli, jeszcze w brodziku, polewam go naparem z mieszaniny dziurawca, szałwii i rumianku. Do następnej kąpieli codziennie przemywam mu skórę jednym z soków (kasztanowiec, dziurawiec). Jedno smarowanie z oleju z dziurawca. Dobry też jest łopian na swędzenie ale nie ma w żadnej okolicznej aptece. Jutro jadę do Wa-wy to może znajdę). Bardzo mu się szybko zaczęła goić skóra (od lipca). Oczywiście zioła rozcieńczam w wodzie a olej to po prostu sok z dziurawca zmieszany z olejem słonecznikowym (dwie łyżki stołowe soku na szklankę oleju). Piszę to wszystko po to, żeby nie załamywać się po paru tygodniach. Dziewczyny walczcie! [/QUOTE]- 563 replies
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
agnieszka24 replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
Kurcze, kiedy ta Freyka stanie wreszcie na łapy.. :( Nie wiem co robic z tym wiązaniem u budy.. A może mąż albo jakiś zaprzyjaźniony facet mógłby sklecić dla niej kojec? Jakby miała spory, wysypay piachem, albo z podłogą z dech, to nie miałaby kontaktu z trawą i nie męczyła by się. Psiaki miewają alergię na pyłki, może i trawa jest alergenem..nie wiem. Magdalenko pomyśl nad kojcem - gotowe są masakrycznie drogie, ale samemu tez można całkiem dobry kojec postawić. Co do karm to polecam Arion Premium jagnięcina z ryżem - karma dla alergików. Jest bardzo dobrze tolerowana przez psiaka mojego znajomego, a psiak ma niewydolność trzustki. Część karm ma w składzie kurczaka, ale jeżeli jest to hydrolizat kurczaka, to nie będzie uczulał. To ta karma - cenowo też super :) [url]http://www.telekarma.pl/p18/arion.premium.adult.lamb.amp.rice.15.kg.htm[/url]- 563 replies
-
Psiakom znowu kończy się karma... ech i znowu pod górkę. Musze zadzwonić do Izy i powiedzieć jej, żeby zaczęła im dawać mniejsze porcje, bo oba psiaki są jak grub bele ;) Wtedy karma na dłużej starczy. Mam pytanie i ogromną prośbę, czy ktoś mógłby poprowadzić bazarek?? Owieczka ma sporo rzeczy na bazar, ale nie ma ani netu, ani czasu, żeby go zrobić. Czy ktoś mógłby pomóc? Owieczka przysłałaby wszystkie rzeczy do osoby która by go poprowadziła. Tak by było najprościej i najwygodniej. Ja niestety nie dam rady go zrobić, bo 15 czerwca mam obronę, więc będę wyłączona z życia forumowego przez ten okres.
-
Domek w Gliwicach pozytywnie przeszedł wizytację :) Jak Dyzio wyzdrowieje i przestanie kasłać, to będzie mógł jechać do swojego własnego domku :)