Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. Ja myślę, że chyba najpierw warto podreperować mu nóżki i sprawdzić jak (i czy w ogóle) sobie radzi ze schodami... Fuksio pisała, że ma mieszkać na piętrze...
  2. [quote name='CHINOOK78']Witam. Jestem 'nowa' na forum. Od kilku dni razem z mężem śledzimy losy Dakara. Z 15 minut temu dowiedziałam się,że dla Dakara wskazany jest dom z ogrodem. Byliśmy już przekonani co do adopcji tego ślicznego piesia i wycieczkę do niego mieliśmy zaplanowaną na przyszły tydzień...ale niestety mieszkamy w bloku. Mam nadziejeż znajdą się odpowiedzialni ludzie,którzy już nigdy Go nie skrzywdzą i że dakar znajdzie ciepły,kochający dom,do końca swych dni...Pozdrawiam[/quote] Chinook - witaj na dogomanii :-)! Mam nadzieję, że - skoro tu jesteś - znajdziesz pieska w potrzebie, który w bloku będzie się czuł wspaniale! Napisz może o jakim myślicie, to na pewno dostaniesz różne "podpowiedzi" ;-). Tyle tu nieszczęść i tęsknoty za domami...
  3. [quote name='Lulka']wzielam tekst z 1 postu [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2136977_mlody_szorstkowlosy_maly_oskar_szuka.html"]młody, szorstkowłosy, mały Oskar szuka domu[/URL][/quote] Dzięki wielkie, Lulka, napracowałaś się, a tu TAKI NUMER ;-)!!! To może w miejsce Oskarka - siłą rozpędu - mogłabyś wstawić innego podopiecznego Asi - ma ich tyle?.... Asiu, czy jest taka potrzeba?.....
  4. [quote name='E.DEREK']Dakarek już wrócił do Gajowej.[/quote] Dzięki za wiadomość! Wilanów to dla mnie drugi koniec Warszawy, więc cieszę się, że nie pojechałam na próżno ;-).
  5. Ta jej czarna maseczka jest przeurocza!
  6. Oskarek ma swój dom - teraz kolej na Boryska! Taki śliczny piesek - oby ktoś go zauważył i pokochał!
  7. [quote name='asiaf1']Dziewczyny mam super wiadomość Oskar jest już od dzisiejszego popołudnia w nowym domu!!!!Wszystko sie tak szybko potoczyło w ciągu kilku godzin.Ja dopiero teraz jestem w domu więc mogę o tym napisać Jolu myślę że już nie będziesz musiała jechać do niego. Dzięuję Tobie i Twojemu Tacie za opiekę na nim. Mieszka niedaleko bo na Królewicza jakuba. Więcej jutro Trzymajcie kciuki.[/quote] HURRRAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale wiadomość!!!! Już zadzwoniłam do Taty! Cieszymy się przeogromnie!!! Niech ci się szczęści, Psiaczku!!!!
  8. Biedny Dakar.... Postaram się go jutro odwiedzić.
  9. Czy nieduże szeleczki dla piesków, które - mam nadzieję - wyjadą do nowych domów, przydałyby się?
  10. [quote name='waldi481']Podobno jest dzis nowy artykuł tylko w Superexpresie-można prosić na PW,bo gazety nie dostałam,bo nie wyłaziłam dziś.. E/W Nie zabierajcie moich piesków! - Mazowieckie, Zwierzęta -Archiwum - - se.pl
  11. Oskarek wyspacerowany :-)! Jak zobaczył Tatę to bardzo się ucieszył, bidulek! Jutro, żeby nie wiem co, muszę go odwiedzić!
  12. A ja byłam świadkiem jak pies - owczarek niemiecki - niestety, zagryzł jeża :shake:. Gdyby mi to ktoś powiedział, to bym nie uwierzyła.....
  13. Kopiuję z emirowego forum najnowsze wieści od czarok :-): Ajaksio już na dobre poczuł, że jest u siebie ....Drze pysk razem z resztą bandy pod furtką, bezczelnie wpycha się nie proszony do łóżka i namiętnie wykopuje ogromną dziurę pod gankiem zaraz po tym, jak ją Jurek zakopie Wczoraj wieczorem nagle zaczął ostro szczekać w ogrodzie...prosiłam, wołałam, próbowałam przekupić...W końcu nie wytrzymałam i poszłam zobaczyć co się dzieje....Moim oczętom ukazał się taki oto widok - Ajaks biega w kółko i szczeka, a Besi i Misiu stoją obok i patrzą na niego jak na wariata....Myślę sobie " pies zwariował"...Okazało się, że jednak Ajaks znalazł sobie bardzo poważny powód do rozdzierania pyska, bo oto u jego "stóp" leżał sobie zwinięty w kłębek jeżyk. Ajaks chyba się wkurzył, że nie udało mu się tej kłującej kulki w pysk wziąć
  14. Ile musiało się zdarzyć, żeby te Maluchy znalazły swoje domy... Ale teraz już tylko samo dobro ich czeka!
  15. Popatrzcie jaki Gucio szczęśliwy!!! Picasa Web Albums - Monika - Kolaże
  16. Mój Ojciec znowu był z Oskarkiem na spacerku :-)! Mówi, że jest w lepszej formie niż wczoraj - nawet ciągnął Tatę, który nie chodzi zbyt szybko!!! Zdrowiej, Maleńki!!! Jutro Tata obiecał też wyprowadzić Pieska; miałam iść ja, ale nie wiem czy się wyrobię, choć bardzo bym chciała zobaczyć go jeszcze raz - spróbuję, choć szanse niewielkie..... Kochane, róbcie te ogłoszenia - ja do14-tego jestem koszmarnie zajęta, potem wyjeżdżam na tydzień, a potem jeśli będzie potrzeba bardzo chętnie pomogę, jak tylko będę umiała :-)!
  17. [quote name='mysza 1']Tinka się przypomina. Tak myśle, ona jest nieduża- nie odstrasza ludzi ten owczarek środkowoazjatycki?[/quote] Mnie sie wydaje, że wszystko powinno tylko zachęcać - jest naprawdę śliczna!!! A na owczarkach środkowoazjatyckich sie nie znam ;-).
  18. [quote name='mysza 1']A może Tata szuka pieska?:eviltong:[/quote] Nie :-(.... Już prawie ma ;-). Wychodzi 2 razy dziennie na spacer z psem swoich sąsiado-znajomych, bo oni są "nieruchliwi" ;-(...
  19. Właśnie przed chwilą zadzwonił mój Ojciec, że był z Oskarkiem na spacerze :-)!!!!!! Wszystkie sprawy załatwione pomyślnie i nawet trochę szczekania na przechodzącego pieska było!!! (O wyprowadzenie Dakara nie mogę Taty prosić, bo ma 80 lat i gdyby ten Olbrzym z jakichś powodów pociągnął, mógłby być problem....).
  20. Ale skoro teraz ma problemy z nóżkami, to może już teraz zacząc wydawać na rehabilitację?... Nawet jakby lekarzowi trzeba było płacić za dojazd do schroniska. Jak potem zabraknie środków to - wierzę!!! - Przyjaciele Moona nie zawiodą!
  21. W Krakowie też pewnie są dobrzy specjaliści. Dla Moonka muszą być najlepsi. Na szczęście stać go na leczenie. I chętni do wyprowadzania też na pewno się znajdą. Wierzę, że powolutku będzie coraz lepiej. I oby już więcej złych wieści nie było...
  22. O rany, jak wspaniale, że Astorek ma taką koleżankę i tak ładnie się z nią bawi!!! On wcale nie jest dzikuskiem tylko musi bronić swoich skarbów, skoro mu sejfu w kojcu nie zainstalowali ;-). Ach, jakie cudne zdjęcia :-)!!!
  23. Pojechałam, zobaczyłam, wyprowadziłam ;-)! Poszliśmy do Wilanowa i z powrotem lekkim truchcikiem. Dakar jest przecudnej urody (zauważyłam parę zachwyconych spojrzeń mijających nas osób) i rzeczywiście łagodny jak baranek!
  24. Byłam dziś u Oskarka w lecznicy i zabrałam go na spacer. Boże jaka to nieśmiała chudzinka.... Nieśmiała - pewnie z powodu przeżyć, a chudzinka - przez chorobę... SERCE PĘKA.......... "Przepraszam, że żyję" - to właśnie Oskarek... Gdyby ktoś go pokochał na zawsze, na pewno nabrałby pewności siebie... Ze zdrowiem lepiej, choroba została wcześnie zdiagnozowana i pani powiedziała, że już chyba za parę dni wyjdzie. Postaram się przynajmniej jeszcze raz do niego pojechać (oby się udało). Dakar też wyprowadzony :-)! Kompletnie mnie ignorował, ale spacerował bardzo chętnie (głównie z nosem przy ziemi ;-)) - piękny i barankowo łagodny. Biedny Astor......... To niszczenie to pewnie nerwowe... Najpierw uwiązany z przerażającym bólem uszu, potem przy kaloryferze w lecznicy, nie miał kiedy nauczyć się jak powinno wyglądać życie psa.... Może powolutku zacznie wychodzić z kojca, przecież lubi biegać i skakać. I ludzi też lubi.... Prosimy o najdrobniejsze informacje o Astorku!
  25. Byłam dziś u Oskarka w lecznicy i zabrałam go na spacer. Boże jaka to nieśmiała chudzinka.... Nieśmiała - pewnie z powodu przeżyć, a chudzinka - przez chorobę... SERCE PĘKA.......... "Przepraszam, że żyję" - to właśnie Oskarek... Gdyby ktoś go pokochał na zawsze, na pewno nabrałby pewności siebie... Ze zdrowiem lepiej, choroba została wcześnie zdiagnozowana i pani powiedziała, że już chyba za parę dni wyjdzie. Postaram się przynajmniej jeszcze raz do niego pojechać (oby się udało).
×
×
  • Create New...