Jump to content
Dogomania

ab-agnieszka

Members
  • Posts

    3497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ab-agnieszka

  1. No to super:lol: Strasznie sie ciesze.
  2. [quote name='jusstyna85']On jest tak brzydki, że aż śliczny...:)[/quote] :lol::lol::lol:
  3. [quote name='jaco-placo']AB-AGNIESZKA nie dadzą ci go na spacer,nie dają zadnych psów nikomu,wiem bo zajmuje sie adopcją kanarzycy,jestem tam 2razy w tyg.Pytałem o spacer zawsze odp jest odmowna ale sensownego tlumaczenia jeszcze nie usłyszxałem.[/quote] Nie wiem. Poczekam na odpowiedz Tosi albo Agi.
  4. [quote name='jaco-placo']Z tego co wiem chcą chłopaka przenieść do innego schronu bo oni maja drugą placówke w Wojceszkach pod Sieradzem tam podobno jest 2000 tys psów,adopcje przy takiej liczbie nie bardzo sie udaja chyba.Jak cos to mam dobry hotel w łodzi ale koszt to 15zl plus jedzenie.Ja finansowo nie jestem w stanie pomóc bo ta kanarka sie zajmuje,znalazłem jej dom tylko ze znów 600km do zrobienia ale tym razem pewny jestem ze bedzie ok,ją tez do Wojcieszek chca przeniesc dlatego tak szybko dom znaleziony.[/quote] Ja nic na ten temat nie wiem. Musimy poczekac na cioteczke Maciaszkowa i Tosie. Moze cioteczki cos wiedza:-(
  5. [quote name='jaco-placo']Jutro tam bede to zrobie kilka zdjec.[/quote] Super by bylo gdybys mogl.
  6. [quote name='rufusowa'][COLOR=darkorchid][B]to ja proponuje Bono[/B][/COLOR] Aga nie dziwie sie ze ciągle o nim myslisz..był o włos od szczęścia.... jazde pewnie by polubił - kwestia przysmaków i dobrych skojarzeń :cool3:[/quote] Co do drogi to nie mialam zadnych obaw. Spodziewalam sie najgorszego ze bedzie wymiotowal i ze moze cos narobic to nie problem auto zawsze mozna oddac do prania. Ale oni Kasia ani Oskar nie byl przyszykowany na takiego psa. Ja za wszelka cene chcialam aby byl juz w cieplym domku. Moja wina nie pomyslalam o tym ze Oskar moze sobie nie poradzic ze nie sa przyszykowani na przyjecie takiego psa. i ze nie maja dla niego warunkow mieszkaniowych. Nie spodziewalam sie tez iz jest to tak piekny,mocno zbudowany pies. Dzisiaj jak rozmawialam z Kasia to powiedziala mi ze byla przerazona jak go zobaczyla. Spodziewala sie psa do kolana na zdjeciach tak jakos nam wygladal. Dziewczyny z Kosodrzewiny zadbaly o niego bardzo dobrze. Jestescie Wielkie.:loveu: Kolejna presja (nie odbierzcie tego slowa zle ale nie wiem jak to okreslic inaczej) dla Kasi byly sprawy finansowe czyli zakupienie legowiska ,szelek smyczy ktore kupilam. Gadzety firmowe legowisko 129 zl. Szelki i smycz ze skory 100zl i paliwo 200zl.wychodzi 429zl. Powiedzialam jej ze to Dogomania finansuje. Czula sie zobowiazana.Dlatego nie powiedziala mi ze wie ze nie da rady w przytulisku na Kosodrzewiny tylko mi sie zawiesila z obciazenia psychicznego i o maly wlos nas nie wyslala na tamten swiat. Napewno wezmie na DT lub DS jakas sierotke ale musze jej dac troche czasu. Jej i Oskarowi ktory nas teraz nienawidzi!!! Tosiu ja dwa razy w miesiacu jestem albo w Lodzi albo kolo Lodzi czy ja moge przyjechac na odwiedziny i zabrac BB Dodzia na spacer:oops:
  7. U nas to tak co roku z tymi lampeczkami:evil_lol: Pol podworka sie swieci W mieszkaniu nie musze zapalac swiatla wieczorem bo wszedzie sie cos swieci ale to nie ja mam takie zamilowania to moj Adi!!:mad: Ale trzeba sie przyzwyczaic. Walke o pileczke jak zwykle wygral Chico bo on mlodziutki a Bialej sie po chwili nudzi.:evil_lol: Jutro zabieram ja do pracy na pol dnia bo jedziemy do weta na kontrole to mala bestia bedzie przeszczesliwa:evil_lol: Uwielbia jezdzic autem i byc u mnie w pracy bo kazdy jest nia zainteresowany:loveu:
  8. No oprocz mojej sasiadki(nasze domy sa do siebie przyklejone) Ma dwa Kaukazy w kojcach ocieplanych tez parka. Przygarnela ostatnio psa bo otworzyli hurtownie budowlana na jakims smiesznym terenie gdzie facet zamkna swoja firme i zostawil tam psa. Pieknego bialego jest boski. Ola w czasie pracy psa ma ze soba bo jest bardzo lagodny a na noc zabiera go do siebie do kotlowni zeby biedak nie marzl. Powiedziala ze go nie odda do schronu.Jutro ide do niej wieczorem na pogaduszki to zrobie mu zdjecia. A zaraz dorzuce moich warjatow szalejacych z pilka na dworze. Dupy dogrzali przy kominku i teraz szaleja:lol:
  9. Zamowione powinny byc jutro albo pojutrze:diabloti: Sasiedzi powiedza ze do reszty zwarjowalam:razz:
  10. No to rewelacja strasznie sie ciesze:multi:
  11. Jest ok rozumie Cie w zupelnosci ale mozna dostac szalu na co drugim watku sa przepychanki slowne ktore napewno nikomu nie pomoga. Szanujmy sie troche mimo iz krew w zylach nam szaleje. :mad:
  12. Ja rowniez trzymam mocno kciuki.
  13. Kochane to jest Forum do pomagania biednym zwierzaka a nie sluzy napewno do slownych przepychanek. Tu nikt nikomu nie ma prawa stawiac zadnych terminow. Sprawe prosze sobie wyjasnic na PW a nie na forum!!! Kolejny watek na ktorym sa jakies przepychanki.Kto ile zrobil i dla kogo. Ten co duzo robi nie przechwala sie tym!!! Prosze o zachowanie zdrowego razsadku jak i kultury osobistej.
  14. [quote name='rufusowa']słusznie prawicie - decyzja była dobra...mam nadzieje ze Twoja znajoma pomoze innemu psiakowi, z ktorym Oskar będzie mógł wychodzić...chociaz chyba nie powinien do 16 roku zycia...cos mi sie takiego majaczy wiec nie wiem czy to pewne. Szkoda białaska ale skoro sie zaangazowałysmy to mam nadzieje ze z nowymi fotkami pojdą w swiat nowe ogłsozenia i szybko go ktos wypatrzy...to piekny pies i na pewno ktos go pokocha moze mu nadamy jakies imie? :cool3:[/quote] Dzisiaj jedna z naszych klientek tez nam o tym mowila ze dziecko ktore nie ukonczylo 16-tu lat nie moze wychodzic z psem wieczorem ale niewiem napewno. Oskar nazwal go Eragon ale mysle ze Tosiek to tez fajnie. Psiak jest piekny. Potrzebuje napewno domu jego skora jest chora i jest taki wystraszony ze niechcial nam wejsc do auta. Jak sie boi to sie kladzie. Ze strachu troche mi posikal auto i jak patrzylam na niego to widzialam mojego Chico ale takiego wystraszonego i po przejsciac. Troche boi sie jezdzic samochodem byl nerwowy troszeczke nam popiskiwal. No i do jasnej ciasnej caly czas o nim mysle:-(
  15. [quote name='_Tosia_']ja również uważam, ze podjęłyście dobrą i rozważną decyzję. dziękuję, ze chciałyście pomóc, uważam, ze to bardzo dobrze, ze pies wrócił od razu. oczywiscie zrobię mu nowe zdjęcia. nie sądziłam,ze on az tak się 'rozrósł'..[/quote] Tosia zostawilam mu jego nowe legowisko szelki i smycz zeby juz mial swoje.
  16. Miejmy nadzieje ze Pixie go nie pogryzie:evil_lol:
  17. Witam dopiero dojechalam do domu padam na pysk. A wiec pojechalismy w trojke. Ja Kasia i jej syn oskar atmosfera byla swietna trafilismy bez problemu. Kupilam mu juz legowisko szelki i smycz zeby jechal juz w swoim. Zdziwilam sie bardzo jak zobaczylam to nasze malenstwo bo okazalo sie ze juz nie jest taki malutki jest to silny pies ktory potrzebuje duzo ruchu. Oskar zostal z psem na dworze a my poszlysmy do srodka podpisac papierki. Oskar nie potrafil psa utrzymac na smyczy musial isc tam gdzie chcial pies ale ok trzeba sie przyzwyczaic.Zapakowalysmy psa do auta i pojechalismy. Ujechalismy jakies piec kilometrow i Kaska mi sie zawiesila nie zatrzymala sie na stopie i mielibysmy bum gdyby nie refleks faceta. natychmiast zmienilam Kaske i pytam o co chodzi. wiec ona mi na to ze pies jest duzo wiekszy niz na zdjeciach ze boi sie ze nie da rady i Oskar tez nie bedzie mogl chodzic z tak duzym psem ale nic nie powiedziala bo jej szkoda tego psa i ze obiecala. Stwierdzilam ze nic na sile i ze odwieziemy psa spowrotem bo to napewno lepsze wyjscie niz zabierac go do domu i wracac z nim za pare dni. Oskar nam sie pobeczal Ale to naprawde nie jest pies dla 12-latka jest napewno za duzy i za silny jak dla niego. Przykro mi strasznie ze tak wyszlo ale to byla najlepsza decyzja nie moge nikogo na sile zmuszac. Obiecalam Oskarowi ze wezmiemy pieska ale malego Strasznie mi szkoda naszego Dodzia:-(:shake::-(
  18. Wyjezdzam ok 10-tej z Gliwic chcialam wskoczyc jeszcze na hale do Ptaka. Przepraszam ze nie zadzwonilam ale mam zakrecony dzien. Zadzwonie jak bedze juz w drodze:loveu:
×
×
  • Create New...