wiesz Monika pomimo, ze za dlugo się tymi adopcjami nie zajmuje, to juz się przekonalam, ze u ludzi na pewno- znaczy moze, 100% to jedynie 50%, wiec nie ma co sobie duzo obiecywac i to do czas az pies nie opusci schroniska i to tak nie pewne - bo jeszcze w tym domku musi pobyc.
jesli się uda to właściwie Pani mialabrac Fibę- ale po Fibę ponoc ma ktos pojechac w sob-niedziele- a ze Pani ma dziecko- a on najbardziej do dzieci sprawdzony, to jej jego zaproponowalam. wiec jesli Fiba pojdzie faktycznie sob-niedz to w następnym weekend moze kudlatek pojedzie. Jak cos to Panstwo sami po niego pojadą mieszkaja 100km od Wroclawia i maja seterkę sunie