Jump to content
Dogomania

Muszelka

Members
  • Content Count

    128
  • Joined

  • Last visited

About Muszelka

  • Rank
    Advanced Member
  1. Muszelka

    Szczeniak wymiotuje robakami:(

    Wszystko pięknie, ale ten szczeniak ma już 3 miesiące!!! i nie był ani razu szczepiony! a to oznacza, że nie ma totalnie żadnej odporności przeciw nosówce i parwo bo przeciwciała od matki w tym wieku nie są już aktywne. W takim wypadku szczepienie ok 10 dni po pierwszym odrobaczeniu jest chyba najlepszym wyjściem (organizm dojdzie do siebie po wydaleniu pierwszej partii robaków), dalsze odrobaczenie potem (do powtórnego szczepienia zostaje 3 tyg, przez które do woli możemy walczyć z robakami). W idealnym świecie szczeniaki powinny być odrobaczane od 2tyg, a szczepione od 6, ale nie żyjemy w takim świecie, również dzięki osobom które biorą od "hodowców" nieszczepione i nieodrobaczane szczeniaki (więc po co "hodowca" ma się wysilać i odrobaczać/szczepić). Gdyby szczeniak nie był wcale odrobaczony to co innego, ale po jednym odrobaczaniu ... W takich sytuacjach nie ma dobrego wyjścia, trzeba po prostu wybrać mniejsze zło... Odradzacie szczepienie teraz, ale weźcie pod uwagę : powtórka odrobaczenia po 2tyg + min. tydzień od odrobaczenia do szczepienia i mamy 4miesięcznego szczeniaka bez żadnych szczepień: kto weźmie odpowiedzialność jeśli ten psiak złapie parwowirozę i odejdzie za tęczowy most? Są preparaty w kroplach na kark, które działają na młodociane i dojrzałe glizdy przez miesiąc, warto przedyskutować z wetem, czy w takim wypadku można je zastosować.
  2. Muszelka

    Pomocy! Pies zjadll ibuprofen.

    Nie wiem ile psiak waży, ale przyjęcie dawki powyżej 10mg/kg uznaje się za wymagające leczenia (oczywiście zdarzają się psy które mają objawy już po niższych i takie którym nic nie jest po wyższych: czego wam życzę). Ibuprofen wchłania się u psów szybko i jest dość szybko metabolizowany, sądząc o godzinie wysłania postu, teraz już niewiele zostało go w organizmie psa, pytanie tylko, jakie poczynił szkody. Dawki kilkudziesięciu mg zwykle nie uszkadzają nerek (co objawia się początkowo zwiększoną lub zmniejszoną ilością wydalanego moczu), choć oczywiście warto zrobić kontrolne badanie moczu i ew. krwi aby się upewnić, że jest ok. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że rozwinie się owrzodzenie żołądka i jelit. W związku z tym powinno się niezwłocznie zacząć podawać leki osłaniające śluzówkę i kontynuować leczenie przez ok. 14 dni. Niepokojące objawy to brak apetytu, ból brzucha, wymioty, biegunka, krew w wymiotach lub (czarne zabarwienie) w kale. Oczywiście gdy wystąpią objawy leczenie jest już dłuższe i bardziej skomplikowane, dlatego zaleca się nie czekać z podaniem leków na ich wystąpienie. Tak więc, moim zdaniem trzeba zabrać psiaka do weta ( i najlepiej oprócz psa zabrać ze sobą od razu mocz do badania). Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i małemu złodziejstwo w kuchni się upiecze.
  3. Muszelka

    Trzy rodzaje kamieni a dieta

    Jakie są dokładnie wyniki badań moczu i krwi (wskaźniki wątrobowe, jonogram)? Co wyszło w posiewie?
  4. Muszelka

    Dziwne zachowanie mojej Suni

    To nie jest tak, że ciążę urojoną mają tylko suczki które nie miały szczeniaków. Występują predyspozycje osobnicze i rasowe (np. w dawnych czasach w ogrodach zoologicznych często mieli jamniczki, bo one mają zwykle silnie wyrażone cięże urojone i były wykorzystywane do odchowu odrzuconych/osieroconych młodych innych gatunków). Organizm suczki jest tak skonstruowany, że po każdej cieczce "zakłada", że sunia jest w ciąży i w konsekwencji umożliwia wystąpienie ciąży urojonej. Są suczki u których dochodzi do niej spontanicznie, u innych jest potrzebny jakiś bodziec: np. pojawienie się w domu szczeniaka, kociaka czy piszczącej zabawki. Ogólnie ciąża urojona nie jest chorobą i nie wymaga interwencji, chyba że rozwija się zbyt silna laktacja, suczka zaczyna się sama ssać, pojawia się zapalenie gruczołów mlekowych lub rozwijają się inne niepokojące objawy. Zwykle wystarczy zabranie suczce piszczących zabawek, nie głaskanie jej po brzuchu, więcej ruchu i spacerów oraz ograniczenie dawki żywieniowej. Jeśli problem jest zbyt nasilony, u weta są dostępne preparaty ziołowe lub hormonalne hamujące ciążę urojoną. Gdybyś pozwoliła, żeby suczka zaszła w ciążę i urodziła szczeniaki to w żaden sposób nie zapobiegnie to wystąpieniu ciąży urojonej po kolejnych cieczkach - a niechcianych psiaków i tak jest zbyt dużo. Jeśli problem będzie się powtarzał to warto rozważyć sterylizację - zwykle rozwiązuje ona problem z ciążami urojonymi, przynajmniej tymi występującymi spontanicznie :)
  5. Muszelka

    Wnętrostwo jednostronne....

    Nie wiem w jakim wieku jest pies, ale jeśli dorosły to pędem do weta. Dysproporcja w wielkości jąder to nie wnętrostwo. Jeśli wcześniej było ok, to istnieje duże ryzyko, że przyczyną jest nowotwór jądra.
  6. Muszelka

    Insulinooporność!!

    A ile ona waży? Jaką insulinę dostaje (wiem, że lente, ale którą konkretnie?) Ja całe szczęście nie miałam problemu ze sterylizacją, bo moja Kama zachorowała kilka lat po zabiegu, ale może jednak rozważyć sterylizację. Wysoki cukier na dłuższą metę jest zabójczy:uszkadza nerki, nie mówiąc już o innych powikłaniach np. ślepocie, więc jak wszystko inne zawiedzie to może warto zaryzykować zabieg. Moja suka dostaje insulinę raz dziennie, ale wiem, że przy dwukrotnym podawaniu często zaleca się dzielenie dawki dziennej na dwie równe porcje, podawane przed samym podaniem insuliny. Próbowałaś podawać samą karmę dla diabetyków tzn. bez gotowanego? Jak często mierzycie poziom cukru?
  7. Muszelka

    Dziwne krwawienie

    Oczywiście, tak jak pisze filodendron jak najszybciej do veta, i koniecznie pilnuj suni !, bo plamienie ponad po pół roku po zastrzyku to może być też po prostu cieczka.
  8. Muszelka

    Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt

    Ma obowiązywać zakaz sprzedaży psów i kotów z wyj. min. stowarzyszeń zajmujących się hodowlą psów rasowych. Biorąc pod uwagę, że większość społeczeństwa rozumie słowo "rasowy" zupełnie inaczej niż my, uważam że bezwzględnie trzeba się postarać o wpisanie do ustawy definicji zwierzęcia rasowego. np. Przez zwierzę rasowe rozumie się zwierzę o pochodzeniu udokumentowanym przez odpowiednie wpisy w księdze hodowlanej czy coś w tym stylu tylko lepiej sformułowane. Inaczej możemy się doczekać stowarzyszeń pseudohodowców.
  9. Muszelka

    Biała plama w nosie - pies 10 m-cy

    Przy odbarwieniu lusterka nosa bardzo dobrze sprawdza się zwykle [URL="http://www.krakvet.pl/beaphar-algolith-500g-p-1543.html"]ten[/URL] preparat, niestety jest w proszku, i nie wszystkie psy chętnie go przyjmują (trzeba się bawić w mieszanie z jedzeniem itp.), ale jeśli komuś zależy , żeby nos i powieki były ładnie, mocno pigmentowane, to warto spróbować :)
  10. Muszelka

    Uwaga! Rimadyl, Metacam itp

    Wszystkie niesterydowe leki przeciwzapalne NLPZ (zarówno "ludzkie" jak i te przeznaczone dla zwierząt) oprócz działania przeciwzapalnego i przeciwbólowego wykazują skutki uboczne: > zmniejszenie warstwy ochronnego śluzu chroniącego żołądek i dwunastnicę przed "samonadtrawieniem" => może to prowadzić do owrzodzenia przewodu pokarmowego, w skrajnych przypadkach prowadzącego do zgonu (niepokojące objawy: wymioty z krwią lub fusowate, kał o smolistym zabarwieniu, osłabiony apetyt, osłabienie, w skrajnych wypadkach krwotoki z przewodu pokarmowego); to najczęstsze powikłanie stosowania NLPZ > działanie nefrotoksyczne (w praktyce zwykle nie występuje, chyba że leki podawane są zwierzętom silnie odwodnionym lub są łączone z furosemidem), > obniżenie krzepliwości ( niewielkie i zwykle uznawane raczej za objaw "sprzyjający" pacjentowi np. Acard) Po różnych NLPZ ryzyko wystąpienia skutków ubocznych jest różne, w weterynarii stosowane są leki "bezpieczniejsze" ponieważ psy i koty są bardziej wrażliwe na negatywne działanie NLPZ niż ludzie. Działania uboczne NLPZ pojawiają się przy długotrwałym, ciągłym podawaniu wysokich dawek. Wiele NLPZ ma opracowane specjalne (niższe) dawkowanie, jeśli mają być podawane przewlekle. Należy wiedzieć, że dla wszystkich NLPZ wspólne są cztery "prawdy" o ich działaniu: > NLPZ wykazują maksimum działania w maksymalnej dawce terapeutycznej (tzn. jeśli jest napisane że możemy wziąść od 1-2tabl ibupromu to wzięcie 3 nie spowoduje, że będzie nas mniej bolało. > efekty uboczne zależą od dawki : czym większa dawka leku tym większa szansa, że wystąpią. > NLPZ nie wykazują działania synergistycznego(jeśli połkniemy ibuprom i aspirynę to nie będzie nas mniej bolało niż po samym ibupromie), > efekty toksyczne NLPZ sumują się (czyli po ibupromie i aspirynie mamy większe szanse na wystąpienie efektów ubocznych niż gdybyśmy wzięli jeden z tych leków). Wynika z tego że: > nie powinno się podawać jednocześnie dwóch NLPZ > nie wolno przekraczać zalecanych dawek, > nie wolno stosować ich częściej niż zaleca producent/lekarz Dodatkowo należy pamiętać, że metabolizm NLPZ jest różny u różnych gatunków i w różnym wieku, co powoduje, że nie da się w prosty sposób przeliczyć dawki np. z dorosłego na dziecko, czy z psa na kota. Należy pamiętać, że oprócz "syntetycznych" NLPZ dostępne są też NLPZ pochodzenia naturalnego, które działają słabiej niż te "syntetyczne", mają też słabiej wyrażone skutki uboczne ale często są stosowane przewlekle i jeśli nieświadomie będziemy łączyć je z wysokimi dawkami "zwykłych" NLPZ to zsumujemy efekty toksyczne. Naturalne NLPZ odpowiadają np za działanie "czarciego pazura" składnika dość powszechnie stosowanego (i moim zdaniem bardzo bezpiecznego) Arthroflexu. Większość występowania powikłań po podawaniu NLPZ jest spowodowana błędami w ich stosowaniu (zbyt częstym stosowaniem, łączeniem różnych leków z tej grupy lub stosowaniem za dużych dawek). Owrzodzeniu przewodu pokarmowego u zwierząt wrażliwych (które dostają dodatkowo leki sprzyjające owrzodzeniu przewodu pokarmowego, miały już wcześniej problemy tego typu lub dostają przewlekle wysokie dawki NLPZ) można zapobiec stosując odpowiednie leki "osłaniające" np. sukralfat czy ranitydynę : oczywiście odpowiednią dawkę musi ustalić wet. Sterydy również sprzyjają owrzodzeniu przewodu pokarmowego dlatego generalnie obowiązuje zasada, że nie łączy się ich z NLPZ. Co prawda w nielicznych wypadkach lekarz może złamać tę zasadę, jednak w takim wypadku jednocześnie podawane są leki zapobiegające wystąpieniu powikłań.
  11. Oczywiście, dziś sprawdzimy, czy nie ma go w bazie na Paluchu, ale niestety to nie ten piesek o którym piszesz, po pierwsze, jest zdecydowanie w typie malamuta, a nie haszczaka a po drugie nie jest kastrowany :sad:
  12. Oczywiście, dziś sprawdzimy, czy nie ma go w bazie na Paluchu, ale niestety to nie ten piesek o którym piszesz, po pierwsze, jest zdecydowanie w typie malamuta, a nie haszczaka a po drugie nie jest kastrowany :sad:
  13. Mój znajomy, Mateusz, znalazł dziś ok 15 w parku przy ul. Szaserów psa, samca, 43kg, w typie malamuta, czipowanego (niestety nie znaleźliśmy go w przeszukiwanych bazach), w czerwonej obroży. Pies był ponoć widywany jak biegał sam w okolicach parku już od 2dni. Jeśli dziś lub jutro nie znajdzie się właściciel pies zostanie niestety odwieziony do schroniska na Paluchu, ponieważ znajomy nie może opiekować się nim dłużej. Kontakt do znalazcy psa: 514-185-422
  14. [quote name='Grey']Co sądzicie o tej metodzie co pisała Canis1,bo ja za darmo nie dałbym psu oczyścić zęby. Po co narażać na stres psa ,kiedy są łagodniejsze metody.[/QUOTE] Ja osobiście uważam, że to całkiem nierealne, to zupełnie co innego niż ściąganie mechaniczne skalerem ręcznym (większość psów, tak na moje oko ok 60-70%, sobie daje). Próbowałyśmy z koleżanką na swoich psach (super spokojnych i dających z sobą zrobić wszystko) - jak tylko włączałyśmy, wpadały w niepohamowaną panikę - trzeba pamiętać, że psy mają inny próg słyszalności niż ludzie i pewnie słyszą te dźwięki "inaczej" niż my. Nawet zwierzęta w płytkiej narkozie zdradzają niepokój gdy zaczyna się pracować ze skalerem ultradźwiękowym - do tego trzeba dodać, że konieczne jest schładzanie zębów (z końcówki skalera rozpylany jest na bieżąco płyn) , aby nie doszło do przegrzania zębów. W dodatku zdejmowanie kamienia ultradźwiękami wymaga większej precyzji ruchów niż mechaniczne (zbyt długie przytrzymanie skalera w jednym miejscu może prowadzić do martwicy miazgi zęba, a nawet martwicy wyrostków zębodołowych kości - i nie są to wcale, rzadko opisywane powikłania, nawet przy zabiegach w narkozie). Wielkim plusem metody ultradźwiękowej jest możliwość precyzyjnego oczyszczenia całej korony zębą we wszystkich nierównościach, również od strony j. ustnej oraz możliwość usunięcia kamienia również z kieszonek poddziąsłowych. Po usunięciu kamienia tą metodą, dokonuje się zwykle dodatkowo polerowania koron zębów, aby opóźnić ponowne odkładanie się kamienia. Moim zdaniem te wszystkie plusy znikają gdy próbujemy stosować tą metodę u zwierzęcia nieznieczulonego (nie oczyścimy kieszonek poddziąsłowych bo przy minimalnym nawet ruchu uszkodzimy dziąsła, działanie od strony jamy ustnej jest bardzo trudne nawet przy technice mechanicznej, gdzie niemal całe narzędzie możemy "schować" w dłoni minimalizując ryzyko uszkodzenia podniebienia lub języka, polerowania specjalną pastą z jej usunięciem i spłukaniem bez połykania przez psa też nie umiem sobie wyobrazić "na żywca". Oczywiście jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktoś ustawia urządzenie na minimalne wibracje, bez chłodzenia i stosuje je podobnie jak skaler mechaniczny ... i wtedy znajdzą się pewnie psy które to wytrzymają tylko to już nie będzie zdejmowanie ultradźwiękami. Ja osobiście uważam: w narkozie: zdecydowanie ultradźwięki, "na żywca" tylko mechanicznie. Pozdrawiam
  15. Muszelka

    Pomocy! Mój pies się mnie boi! pilne

    A jak wcześniej było z warowaniem? jak uczysz psa tej komendy? Czy pies chętnie uczy się komend? Może coś go boli, gdy układa się w pozycji "waruj"?
×