Byłam dzis w odwiedzinach, sunia o wiele bardziej żywo reaguje na świat, nadal paniczny strach przed obcymi ludźmi, ale teraz rusza się, jak sie boi, nie wbija w róg tylko ucieka na druga stronę, zaglada, przyglada się.
To psiak, który bardzo długo się przyzwyczaja, nie akceptuje ludzi od razu, muszą sie o to postarać.
Do znajomych podchodzi, prostuje się, merda...może niezbyt wylewnie, ale widać wyraźną różnicę w tym jak traktuje znanych i nieznanych ludzi.
Na smyczy biega. W ogóle dziarsko się już porusza, nie leży w strachu w rogu.
To pies bardzo delikatny, nieufny, jakby troche dziki...ale taki cudny, że strach. Jest grubiutka.