Jump to content
Dogomania

Inez de Villaro

Members
  • Posts

    4927
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Inez de Villaro

  1. Zabawa z Dagim nie nalezy do przyjemności, łajza jedna strasznie szczypie zębami...ale zabawny jest i milutki, Danusia jednak go mocno rozpuściłą w ogóle nie wie , co to znaczy "fe", czy " nie wolno"...Dagiemu u Danusi wszystko wolno...;)
  2. Szarik też jest spokojny i starszy, taki staruszek. Dzis kolejny dzień metacamu i vit C
  3. Dorcia dzis dostała kolejną dawkę vit. c, także metacam na ból nogi, zaprzyjaxnia sie z towarzyszem, Danusia mówi, że nawet podbiega witać się, bo nasladuje Szarika, chyba połaczenie ich w jednym kojcu to dobra decyzja.
  4. Dziś podałysmy pierwszą dawkę bonharenu plus vit. C dla lepszej przyswajalności kwasu hialuronowego, dostała też furosemid, bo zbiera sie płyn w płucach.
  5. [quote name='Monika z Katowic']Jak można ślicznej Dorci pomóc?:loveu: Dawać ogłoszenia? Mogę też w listopadzie wysłać kilka groszy na leki dla tej biedulinki. Podajcie mi na pw konto dla Dorci.[/QUOTE] Dziękuję za wizyty :) w kupie raźniej! wkleję do 1 postu nr konta stowarzyszenia, na które można wpłacać pieniązki dla Dorci:) Dziekuję.
  6. Nie zapominajcie, że p. Sylwia to mitomanka i ma słonności do konfabulacji. Jej słowom nie mozna wierzyć.
  7. Tam nie było żadnej Agnieszki tylko Monika, pani jak zwykle nie wie z kim ma do czynienia i z kim rozmawiała. Pani niezbyt dobrze kojarzy
  8. Agucha, jakbyś uważnie przeczytała ostatnie wpisy , to znalazłabyś odpowiedzi na prawie wszystkie pytania , które postawiłaś. Informacje o psach są i zdjęcia również, więc nie rozumiem o co chodzi?
  9. No to w jaki sposób pan wet postawił pieczątkę przy wpisie o sterylce?
  10. skoro był wpis do ksiązeczki, to musiała być przy nim pieczątka weta, a to znaczy że poświadczył nieprawdę lub ktoś podrobił wpis i pieczątkę a to już prokurator.
  11. ...tak szybko odchodzą...za szybko... [*]
  12. Dopiero odnalazłam watek Lucka, tego żywiołowego i bardzo charakternego psiaka którego pamietam sprzed dwóch lat ...szkoda że już nie poszczeka na przechodniów... biegaj Lucusiu teraz już na czterech łapkach... :(
  13. Osoba, która była na wizycie poadopcyjnej u Zorki twierdziła, że sunia ma zrobioną sterylke, z tego co pamietam była wbita do książeczki zdrowia. Dobrze byłoby tę książeczke odzyskać. Czy była "pani" odezwała się?
  14. Danusia ma urwanie głlowy odebrała 11 onków z pseudohodowli, w tym szczeniaki....masakra...same szkieletory długowłose...niedługo założymy wątek....
  15. Niestety, nie mam dobrych wiadomości... Zrobiliśmy Dorci rtg serca i stawów tylnych nóg, bo ostatnio zaczęła kuleć. Serce jest wyrażnie powiększone niestety... a stawy w bardzo złym stanie, Dorcia musi schudnąć, bo z chodzeniem jest ciężko, tylna noga wyraźnie bolesna. Dorcia dostaje stale leki nasercowe, teraz też dostanie wspomagacz, jutro pojadę do wetki i osobiście pogadam, jak ma wyglądać dalsze leczenie, może należy zmienić leki, dodać coś, może coś dokupić. Dorcia sprawia duże problemy w czasie jazdy samochodem, skacze po całym aucie, urwała drzwi, jest to wynik stresu , jaki w niej powoduje każda zmiana miejsca i otoczenia, a także widok nowych ludzi... tyle czasu jest tutaj socjalizowana, ale jest to typ psa, który nie znosi żadych zmian w życiu i bardzo bardzo to przeżywa. W czasie rtg musiało ją trzymać wielu ludzi, bo siłę ma niesamowitą i nie chciała leżeć, a ponieważ podejrzewaliśmy chorobę serca, nie dostała narkozy, bo jak się okazuje pewnie nie wybudziłaby się już... Zastanawiam się, jak w takim stanie przeżyła sterylkę, pani ze schronu mówiła, że ledwo ją wybudzili... Martwi mnie przyszłość Dorci... po pierwsze, kto ją weźmie do domu? Ten dom musi być specyficzny- niezbyt wielu mieszkańców, bez schodów, najlepiej ogród, bo Dorcia nie lubi oddalać się z miejsca, które zna, no i bez innych zwierząt- chyba że takie powolne i spokojne staruszki... Cchiałabym żeby poszła do swojego domu, ale słabo to widzę...jest poważnie chora a na stres reaguje nadal bardzo nerwowo, dziś na przykład po badaniach długo nie uspokajała się i długo charczała...sama się nakręca, stresuje, denerwuje, wszystko nowe jest okropną traumą... U nas jest stale poddawana nowym bodźcom, ale przywykła do nich i czuje się bezpiecznie, lecz wystarczy tylko coś nowego, tak jak dziś- badania, podróż autem i pies traci spokój na wiele godzin, dyszy, trzęsie się... Boję się o nią. Jutro pogadam z wetką, może ustalimy jakiś plan działania. Dobre jest to , że boksy są u nas ogrzewane i nie jest zimno, psom dołożono kaloryfery i zamontowano nowy duży piec do grzania...ale dom to zawsze dom... nie wiem nawet , jak ją ogłaszać...jest mi smutno..
  16. Nie ma co...bardzo są sobą zainteresowani, jak widać ;) |Dzięki za fotki Danusia.
  17. Cudowne spojrzenie....tak bym chciała, żeby w końcu udało się go z tych paskudztw wyleczyć i poszukać mu domu.
  18. Socjalizacji suni ciąg dalszy...ludzi boi się nieco mniej, chętnie wychodzi na spacery, jednak nadal na wielkiej przestrzeni czuje się niepewnie. Danusia socjalizuje ją z psami, teraz, aby miała weselej ma kolegę....ale ani ona ani kolega specjalnie się sobą nie przejmują, raczej obojętnie traktują się nawzajem...nie ma miłości...każdego dnia
  19. [quote name='agata-air'] Z mojej strony zaproponowałam, że jeśli zajdzie taka potrzeba Zuzia trafi do mnie na DT (tylko, ze sunie są ze sobą zżyte a suni AB zabrać nie mogę- nie dam rady dać dwóm DT). [/QUOTE] Zdaje mi się, że Agata zaproponowała dt jedynie dla jednej suni...chyba że zmieniła zdanie, w takim razie sunie powinny zostać razem, jedna jeśli byłby to dom tymczasowy tylko na 2-3 tygodnie po tym terminie musiałyby znowu zmienić miejsce pobytu, bo trzeba założyć też że w takim czasie mogłyby nie znaleźć domu, zatem nie wiem czy lepsze jest ich przerzucanie z domu do domu...oczywiście hotel to nie jest optymalne rozwiązanie, ale czy zmiana domu co 2-3 tygodnie jest lepszym wyjściem? Najlepszy byłby wspólny bezterminowy tymczas do czasu znalezienie domu stałego, oczywiście razem byłoby im raźnie, ale też nie zapominajmy że sunie nie od początku były razem, Zorka została adoptowana chyba 2 lata temu a druga sunia niedawno, więc nie sa całer żytcie ze sobą. Nie zawsze tez da się oddać dwa psy do jednego ds...nieraz mieliśmy psy wychowane razem a poszły do innych domów i doskonale radzą sobie ( ostatnio dwie siostry-bordożki) dobry dom pozwala im zapomnieć o towarzyszu szybciej niż nam się wydaje.
  20. U suńki bez zmian, troche zimniej sie robi..żebym mogła w końcu te badania serca zrobic, to można ja ogłaszać...czekam na koniec sezonu urlopów u wetów. :(
  21. Ja bym panią chętnie odwiedziła jednak... A ponoć tak kochała Zorkę, że nie mogła bez niej żyć i mała rządziła całym jej domem...nazwała ją Nata, wiem, że tak wołała na nią. Ja po tych pierwszych perypetiach z adopcją nie dalabym jej nastepnego psa. Czy ta druga sunia jest po sterylce?? Bo Nata ponoc tak.
  22. Jakby trzeba było odwiedzic panią, to dysponuję namiarami na byłą ich właścicielkę. Nie wiedzialam że wzięła nastepną bulwę ....skoro już z ta pierwszą adopcją były "kłopoty"...
×
×
  • Create New...