-
Posts
4927 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Inez de Villaro
-
AST DAGI nie u Mariamc - JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
Inez de Villaro replied to paros's topic in Już w nowym domu
Zabawa z Dagim nie nalezy do przyjemności, łajza jedna strasznie szczypie zębami...ale zabawny jest i milutki, Danusia jednak go mocno rozpuściłą w ogóle nie wie , co to znaczy "fe", czy " nie wolno"...Dagiemu u Danusi wszystko wolno...;) -
[quote name='Monika z Katowic']Jak można ślicznej Dorci pomóc?:loveu: Dawać ogłoszenia? Mogę też w listopadzie wysłać kilka groszy na leki dla tej biedulinki. Podajcie mi na pw konto dla Dorci.[/QUOTE] Dziękuję za wizyty :) w kupie raźniej! wkleję do 1 postu nr konta stowarzyszenia, na które można wpłacać pieniązki dla Dorci:) Dziekuję.
-
...tak szybko odchodzą...za szybko... [*]
-
Dopiero odnalazłam watek Lucka, tego żywiołowego i bardzo charakternego psiaka którego pamietam sprzed dwóch lat ...szkoda że już nie poszczeka na przechodniów... biegaj Lucusiu teraz już na czterech łapkach... :(
-
AST DAGI nie u Mariamc - JUŻ W SWOIM DOMKU!!!
Inez de Villaro replied to paros's topic in Już w nowym domu
Danusia ma urwanie głlowy odebrała 11 onków z pseudohodowli, w tym szczeniaki....masakra...same szkieletory długowłose...niedługo założymy wątek.... -
Niestety, nie mam dobrych wiadomości... Zrobiliśmy Dorci rtg serca i stawów tylnych nóg, bo ostatnio zaczęła kuleć. Serce jest wyrażnie powiększone niestety... a stawy w bardzo złym stanie, Dorcia musi schudnąć, bo z chodzeniem jest ciężko, tylna noga wyraźnie bolesna. Dorcia dostaje stale leki nasercowe, teraz też dostanie wspomagacz, jutro pojadę do wetki i osobiście pogadam, jak ma wyglądać dalsze leczenie, może należy zmienić leki, dodać coś, może coś dokupić. Dorcia sprawia duże problemy w czasie jazdy samochodem, skacze po całym aucie, urwała drzwi, jest to wynik stresu , jaki w niej powoduje każda zmiana miejsca i otoczenia, a także widok nowych ludzi... tyle czasu jest tutaj socjalizowana, ale jest to typ psa, który nie znosi żadych zmian w życiu i bardzo bardzo to przeżywa. W czasie rtg musiało ją trzymać wielu ludzi, bo siłę ma niesamowitą i nie chciała leżeć, a ponieważ podejrzewaliśmy chorobę serca, nie dostała narkozy, bo jak się okazuje pewnie nie wybudziłaby się już... Zastanawiam się, jak w takim stanie przeżyła sterylkę, pani ze schronu mówiła, że ledwo ją wybudzili... Martwi mnie przyszłość Dorci... po pierwsze, kto ją weźmie do domu? Ten dom musi być specyficzny- niezbyt wielu mieszkańców, bez schodów, najlepiej ogród, bo Dorcia nie lubi oddalać się z miejsca, które zna, no i bez innych zwierząt- chyba że takie powolne i spokojne staruszki... Cchiałabym żeby poszła do swojego domu, ale słabo to widzę...jest poważnie chora a na stres reaguje nadal bardzo nerwowo, dziś na przykład po badaniach długo nie uspokajała się i długo charczała...sama się nakręca, stresuje, denerwuje, wszystko nowe jest okropną traumą... U nas jest stale poddawana nowym bodźcom, ale przywykła do nich i czuje się bezpiecznie, lecz wystarczy tylko coś nowego, tak jak dziś- badania, podróż autem i pies traci spokój na wiele godzin, dyszy, trzęsie się... Boję się o nią. Jutro pogadam z wetką, może ustalimy jakiś plan działania. Dobre jest to , że boksy są u nas ogrzewane i nie jest zimno, psom dołożono kaloryfery i zamontowano nowy duży piec do grzania...ale dom to zawsze dom... nie wiem nawet , jak ją ogłaszać...jest mi smutno..
-
TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!
Inez de Villaro replied to Benia-b's topic in Już w nowym domu
Cudowne spojrzenie....tak bym chciała, żeby w końcu udało się go z tych paskudztw wyleczyć i poszukać mu domu. -
Socjalizacji suni ciąg dalszy...ludzi boi się nieco mniej, chętnie wychodzi na spacery, jednak nadal na wielkiej przestrzeni czuje się niepewnie. Danusia socjalizuje ją z psami, teraz, aby miała weselej ma kolegę....ale ani ona ani kolega specjalnie się sobą nie przejmują, raczej obojętnie traktują się nawzajem...nie ma miłości...każdego dnia
-
[quote name='agata-air'] Z mojej strony zaproponowałam, że jeśli zajdzie taka potrzeba Zuzia trafi do mnie na DT (tylko, ze sunie są ze sobą zżyte a suni AB zabrać nie mogę- nie dam rady dać dwóm DT). [/QUOTE] Zdaje mi się, że Agata zaproponowała dt jedynie dla jednej suni...chyba że zmieniła zdanie, w takim razie sunie powinny zostać razem, jedna jeśli byłby to dom tymczasowy tylko na 2-3 tygodnie po tym terminie musiałyby znowu zmienić miejsce pobytu, bo trzeba założyć też że w takim czasie mogłyby nie znaleźć domu, zatem nie wiem czy lepsze jest ich przerzucanie z domu do domu...oczywiście hotel to nie jest optymalne rozwiązanie, ale czy zmiana domu co 2-3 tygodnie jest lepszym wyjściem? Najlepszy byłby wspólny bezterminowy tymczas do czasu znalezienie domu stałego, oczywiście razem byłoby im raźnie, ale też nie zapominajmy że sunie nie od początku były razem, Zorka została adoptowana chyba 2 lata temu a druga sunia niedawno, więc nie sa całer żytcie ze sobą. Nie zawsze tez da się oddać dwa psy do jednego ds...nieraz mieliśmy psy wychowane razem a poszły do innych domów i doskonale radzą sobie ( ostatnio dwie siostry-bordożki) dobry dom pozwala im zapomnieć o towarzyszu szybciej niż nam się wydaje.
-
Ja bym panią chętnie odwiedziła jednak... A ponoć tak kochała Zorkę, że nie mogła bez niej żyć i mała rządziła całym jej domem...nazwała ją Nata, wiem, że tak wołała na nią. Ja po tych pierwszych perypetiach z adopcją nie dalabym jej nastepnego psa. Czy ta druga sunia jest po sterylce?? Bo Nata ponoc tak.