Mam nadzieje że lavinia będzie mogła mu pomóc i znajdzie czas na kolejne pokrzywdzone stworzenie....
ja niestety tylko finansowo-bazarkowo (we wrześniu- bo teraz przed wypłatą jestem) moge wspomóc leczenie i oczywiście poszukac domu, poogłaszać.
No i trzymam kciuki za maleństwo, które tak sie juz nacierpiało!!!!
Fajnie ciotki, że tu jesteście!!!