Jump to content
Dogomania

3 x

Members
  • Posts

    16146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 3 x

  1. [quote name='ludwa']Ciotka, dzięki za wsparcie niedoszłego ojca;)[/QUOTE] nie za ma co ;) następnym razem będzie szczeniak w rozliczeniu ;) [quote name='obraczus87']Pokurczem?? :-o Hehe to co ja mam powiedzieć. Na DT mam aż 5kg żywej wagi :evil_lol:[/QUOTE] to razem mamy 28 kilo, to jeszcze z 10 i nie byłby wstyd na spacerze ;)
  2. [quote name='ludwa']dzisiaj 3x wsparła Dżambola (jako niedoszłego ojca szczeniaków jej przygarniętej suni;)) 30 zł:) Dzięki:)[/QUOTE] to Zorka potworka chciała mu jakos wynagrodzić brak jajek ;)
  3. [quote name='gusia0106']Chciałam jedynie zaznaczyć swoją obecność. Nie ma nic więcej do dodania ;)[/QUOTE] ha, wiedziałam, ze nastanie taki moment kiedy uroda brunka odbierze ci mowę ;)
  4. [quote name='obraczus87']Kochana, a WY Ją w ogóle chcecie oddać?? :cool3: nawet do super domu, jakby taki się znalazł?? :cool3:[/QUOTE] tak jest :) chcemy :) wg naszych kryteriów jest za mała ;) no i ma brodę ;) ale chcę ja oddać do domku gdzie ktoś ją bedzie chciał a nie bo dzieci nalegają no nie pasi mi ten pan ech ;(
  5. [quote name='obraczus87'] Już sie nie mogę doczekać kiedy wrócę do domu i zobaczę tego strachulca ;)[/QUOTE] luzik, myślę ze tz się przełamie i już nie bedzie strachulcem ;)
  6. [quote name='Ewa Marta']A czy Zorka nie mogłaby Ci po prostu "uciec"? ;-) W końcu im też uciekła... W ogłoszeniach można podać inny numer telefonu w razie czego, zresztą facet pewnie nie będzie szukał w psach do adopcji....[/QUOTE] nie mają internetu liczę, że nie zadzwonią coś się wymyśli, poki co Gremlinowi tworzymy listę pytan i pozwoliłam mu być niemiła dla pana, tylko on nie ma takiego charakteru ale jak mu powiem, ze jak będzie miły to będziemy musieli Zorkę oddać to myślę, że sobie poradzi ;) najbardziej mnie zniechęca to, ze pan wie, że nie potrafią zapewnić dobrych warunków i że im ucieka ale dzieci nalegają ech :( edit do tego dołozymy koszty - ok 600 zł (bez jedzenia) i myślę ze sam zrezygnuje plus oczywiście procedury fundacyjne ;) aaaaaaaaa przecież ona jest brzydka i mieliśmy ją oddać jak tylko znajdzie się właściciel ;)
  7. [quote name='Ellig']To najwazniejsze, dzielna Myszka:)A pod opieka Marty i Jej TZ-eta sunia nabierze pewnosci siebie:)[/QUOTE] i tz z nowym tymczasem tez nabierze pewności ;)
  8. [quote name='obraczus87']Tez myslę, że nie zadzwonia :) a jak zadzwonia i powiesz o kosztach to sie rozłączą :)[/QUOTE] to chyba jeszcze jedzenie do tych kosztów dolicze ;)
  9. opuchlizna z łapki zeszłą jak w nocy Zorka wyrwała na spacer to nie mogliśmy za nią nadążyć ;) mam kolejne pytania do pana: [COLOR="silver"]1. zdjecia psa 2. czy ma książeczkę 3. gdzie śpi (wiem, że o to powinnam zapytać od razu ale zdanie "czy śpi w domu czy w budzie" nie przeszło mi przez gardło ) 4. pokrycie kosztów opieki wet. (na tę chwilę may już prawie 500 zł - coś drogie te tymczasy a w koszty nie wliczamy jedznia, tylko wet)[/COLOR] 5. kto widział ogłoszenie on czy córka? najchętniej bym ją zaczipowała na siebie i powiedziała ze takie mamy procedury w fundacji ;) i że traktujemy to jako wydanie psa do adopcji a nie oddanie właścicielowi wiec konieczne jest podpisanie umowy i zgoda na wizytę poadopcyjną i że wogole jak nie są w stanie zapewnic psu bezpieczeństwa to zgodnie z nową ustawa można im odebrać psa? (nie wiem czy tak można ale mysle że oni tez nie wiedza ;)) a tak wogole to przeciez oni nie zadzwonią ? to co ja panikuję ;)
  10. [quote name='obraczus87'] To co, wynosić Ja na dwór mimo wszystko? Śmiesznie to wyglądało, bo mała kruszynka - nikt by pewnie nie pomyślał, że to mały cwaniak ;) ubrana w dwie obróżki i dwie smycze :)[/QUOTE]a masz może szelki? jak się boisz że się z obroży wywinie? ja mamjakieś szelki ale były prawie dobre na Zorkę więc na Myszkę będa za duze
  11. [quote name='obraczus87']Może i będą ;) Dzwonił przed chwilą - znowu uradowany :evil_lol: bo Myszka szczeknęła. [/quote] ja ze swoim wczoraj "się pokłóciłam" bo on na weekend jedzie ja musze zostać no i każde chciało mieć Zorkę przy sobie ;) [quote]Ja nie mam doświadczenia w byciu domem tymczasowym... :roll:[/QUOTE] tja bo ja mam ;)
  12. [quote name='obraczus87'] W nocy TZ mnie obudził cały uradowany, że chodziła sobie po pokoju i wypiła rosołek ;)[/QUOTE] będa z niego ludzie ;) Marta nie zrobiłyście kroku w tył, trzeba ją przyzwyczajać i powoli powoli i się naumie :)
  13. [quote name='mysza 1']jak zwykle mi się należy ;) A dom taki to do d... i tyle. [B]Pamiętacie moją labkę znalezioną właśnie w takie mrozy?[/B] jak usłyszeli, że mają za hotel zapłacić to jej nie odebrali... To naprawdę dobry test ;) chociaż od razu widać, jak im na niej zależy...[/QUOTE] pamiętamy ;) wtedy też siedzialam na wyganiu ;) liczę, że nie zadzwonią no i daje 50% szans ze to ich pies chociazby wzrost gdzie ciut nad kolano a gdzie w pół uda? chyba ze pan mocno z tych niskopiennych ;) ponieważ Zorka lezy teraz bardzo spokojnie obejżeliśmy jej uszy, nie ma śladów po żadnych strupach czy innych ranach wskazujących na to, że je sobie sama rozwaliła pazurami nie zadzwonia i już ;)
  14. opuchlizna z łapki schodzi :) i łapina już mniej bolesna jest :)
  15. [quote name='mysza 1']ładne są chyba te zdjęcia :)[/QUOTE] nie chyba :D są ładne a raczej Malba bardzo ładnie na nich wyszła :)
  16. [quote name='Ewa Marta'] Biedna jest z tą łapką to pewnie zapalenie żyły od wenflonu:-( A nie można jej tego moczyć w czymś, żeby opuchlizna zeszła? Na przykład w Rivanolu? Wetka nic nie doradzała?[/QUOTE] mamy jej robic okłady z altacetu 2 x dziennie po 5 min dzisiaj juz miała raz robione pozniej zrobimy jeszcze raz lapka juz nie puchnie ale tez jakoś rewelacyjnie nie schodzi ta opuchlizna :( moze po nocy ciut zejdzie po tych okladach ? ona jest srednio ruchliwa a teraz to wogole tylko leżakuje sobie na tym swoim reczniczku ale ogon jej chodzi to chyba dobrze? tylko ze jej oon prawie cały czas chodzi ;)
  17. [quote name='ludwa']Nie sądzę żeby doliczyli;) ale jakby co, to się upomnę:)[/QUOTE] upominaj sie upominaj, to następnym razem dostaniesz szczeniaczka ;)
  18. ech faceci są dziwni jak można się bać takiej kruszynki :) dobrze Marta że trafiła na Ciebie :) TZta urobisz ;) widzisz ja jak swojego chciałam przyszantazowac dzisiaj to mi się odciął: "a kto Ci będzie z tymczasami wychodził?" ;) a jeszcze miesiac temu nie chciał słyszeć o żadnym tymczasie ;) potem sam zgarnął Zorkę z ulicy a teraz robi jej okłady na łapinę ;) niestety tzty to już takie dziwne zwierzatka które same nie wiedża czego chcą ;) i podejrzewam, ze Twoj to jeszcze nie wie, ze chce tymczasowac Myszkę ;)
  19. ja to byłam w szoku, że ktoś wogole zadzwonił w 3 tyg po ogłaszaniu ferie w w-wie skończyły się tydzień temu i skoro ogłoszenie zobaczyła córka która szła do szkoły to zakladam, ze do szkoły chodziła od poniedziałku a tel dopiero w sobotę? czyżby Pan się tyle namyślał czy zadzwonić ? zastanawia mnie jeszcze jedno, skoro tam są dzieci to zakładam, ze dzieci bawią się z psem otóż Zorka nic a nic nie umie się bawić nie napraszała się o głaski, nie wie co to piłeczka itd ech mętlik mam zobaczymy czy pan wogole zadzwoni pod koniec tyg (jak się pewnie domyślacie mam nadzieję, że nie ;)) pozwoliłam Gremlinowi "nakrzyczeć" na Pana bo to do Gremlina będzie dzwonił klaruje mi się powoli lista pytań: 1. zdjecia psa 2. czy ma książeczkę 3. gdzie śpi (wiem, że o to powinnam zapytać od razu ale zdanie "czy śpi w domu czy w budzie" nie przeszło mi przez gardło ) 4. pokrycie kosztów opieki wet. (na tę chwilę may już prawie 500 zł - coś drogie te tymczasy ;) a w koszty nie wliczamy jedznia, tylko wet) tylko zastanawiam się jeszcze tak, nie każdy pies ma książeczkę i nie świadczy to o złej opiece nad psem brak zdjęć też nie ech mam nadzieję, ze nie zadzwonią nie dlatego że się przywiązałam do tej brodatej mordy ale nie chcę jej oddawac do miejsca gdzie wydaje mi się, ze nie jest to super miejsce bo co to za tłumaczenie, ze dzieci nalegają ? a jak dzieci się znudzą to znów przypadkiem ucieknie? wogole z tą ucieczką to też dziwne co prawda my jej luzem nie puszczamy ale nie jest to pies który nam ucieka ze względu na chorobę lokomocyjną nie za bardzo chce wsiadac do auta w drodze powrotnej i zdarzało jej się że łapą sciagneła obroze i co ? nie w głowie jej były ucieczki tylko kuli się i na płask do ziemi żeby Grem nie mógł jej podnieść a jakby uciekała to by było obroża z szyi i w długą ;) ona wogóle jakąs super aktywna nie jest na poczatku chciała startować do kaczek nad kanałkiem ale to było tylko nastawienie się a nie dziki pęd za kaczkami ech sama nie wiem :( będę sie skupiac na tym, zeby nie zadzwonili a jeśli już to żeby okazało się, ze to nie ich pies ;) co do samem Zorki potworki biedna jest strasznie mamy trójłapka strasznie spuchła jej łapa gdzie miala wenflon usunięty :( wczoraj miała spuchnięte do nadgarstka, rano do łokcia (podono juz w nocy do łokcia ale jakaś nieprzytomna byłam jak ja wynosiliśmy na specer po 1 i nie zauważyłam ;)) i leży takie to to z dwa razy większa łapką rano byliśmy u wet dostała zastrzyki na zmniejszenie obrzęku i przykazanie robienia okładów z altacetu i jutro znów kontrola chyba ze jej spuchnie bardziej to jeszcze w nocy pojedziemy na szczescie pije normalnie teraz w końcu trochę zjadła bo wczesniej nie chciala :( kuśtyka biedactwo z rzadka na tych trzech łapinkach :( rana posterylkowa goi się ładnie bo dzisiaj jej sciagneliśmy kubraczek bo myslalam, ze może kubraczek jej uciska na łapę laktacji nie ma [B]ludwa[/B] - wiem, ze nas podglądasz ;) jakby Ci doliczyli nasze wizyty do faktury to daj znać - oddamy pieniązki bo dzisiaj nic od nas nie chcieli idę zrobić zdjęcie łapinki [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg267/scaled.php?server=267&filename=14357293.jpg&res=medium[/IMG] i zbliżenie na łapinkę: jest dwa razy większa od drugiej normalnej chociaz dzisiaj tez został jej z drugiej wyjęty wenfon [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg692/scaled.php?server=692&filename=87777282.jpg&res=medium[/IMG]
  20. Zorka potwora już po sterylce miała 8 szceniaków (olaboga) pojechali z Gremlinem wczoraj na 17, odbieraliśmy ją dopiero dzisiaj zadzwonili do nas po 21, że zostanie w klinice na noc bo jest blada i została podłaczona do kroplówki ze zabieg sę udał i wszystko ok, ale na noc zostaje a teraz mamy mętlik w 3 min po tym jak przywiezliśmy Zorkę potworkę dostaliśmy tel od Pana który twierdzi że to jego pies zaraz wam napisze wszystko po kolei i prosżę oświećcie mnie co dalej robić poki co staneło na tym, że Zorka zostaje u nas bo we wtorek ma kontrolę i za 10 dni zdjęcie szwów jakoś nie przeszło mi pzrze gardło, żeby już od razu dzisiaj jechac i sprawdzać czy to na pewno ich pies mamy się zdzwonić pod koniec tyg podobno córka szła do szkoły w markach strudze i zobaczyła ogłoszenie mieli suczkę włóczęgę co im uciekała i jakiś czas temu znów uciekła bo ktoś jej zdjął obrożę a pan nie miał jej jak przytrzymac i jak córka 2* (o ile dobrze zrozumiałam) wyjezdzała autem to sunia uciekła ale zawsze wracała pan mówil ze mogła być szczenna bo miala cieczkę jakiś czas temu i może mieć szczeniaki jak już wiemy nie będzie miała na szczęście, o czym pana poinformowałam stwierdził, że dobrze bo pewnie mialiby problem żeby oddać wszystkie szczeniaki ech :( wg pana jego pies sięgał do połowy uda (moim zdaniem Zorka jest mniejsza) wg pana ma 2,5 - 3 lata (wg wetów 1 - 1,5 roku) no i dziwne było jak mówiłam panu o znaczeniach na łapach co jak wół widac na zdjęciu a Pan tak jakby nie wiedział, czy jego pies mial te skarpetki czy nie pan mówił, ze mogła miec problemy z uszami i miec na nich strupy bo potrafiła sobie rozwalić fakt miala problemy w uszami ale miała grzyba jakiegoś a nie rany od zadrapańczy coś staneło na tym, ze ma się zastanowić czy jeśli się okaże że Zorka jest ich, czy na pewno chce zeby pies do nich wrócił bo skoro ma znów uciekac to bez sensu ze względu na to , ze jest swieżo po sterylce powiedzialam, ze najlepiej jakby do czasu zdjęcia szów została u nas żeby u jednego weta zkończyć wizyty posterylkowe nie wiem jak z nimi rozmawiac jeśli okaże się ze to faktycznie właściciele Zorki to chciłabym żeby wróciła do swojego domu ale mam mętlik w głowie nie chcę jej oddawac gdzieś gdzie nie ma odpowiednich warunków chociażby bezpieczeństaw teraz trafiła na nas innym razem trafi na tira ale z drugiej strony to w końcu jej dom i zabiedzona w nim nie była powiedzcie mi jak z nimi rozmawiac na co zwracac uwage pan był bardzo zdenerwowany tzn odniosłam wrażenie że się boi że im nie oddam psa więc zapewniłam go kilka razy że nie było moim zamiarem abieranie komuś psa a jedynie zaopiekowanie się nim generalnie pan zdaje sobie sprawę, ze nie umieją zabezpieczyć terenu żeby nie uciekala ale dzieci nalegają najchętniej bym nawet nie sprawdzała czy Zorka jest ich i szczerze powiem, ze liczę ze to nie jest ich pies (jakies 50% rzeczy moim zdaniem się nie zgadza, ale z drugiej strony ja bym swojego psa poznala na zdjęciu wiec zakladam, ze i inni swoje psy poznają) ratujcie ;(;( Zorka w kubraczu: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg714/scaled.php?server=714&filename=77293251.jpg&res=medium[/IMG]
  21. Zorka ma sterylkę jutro o 17 cena - nie wiem bo to Gremlin umawiał ale z tego co się zorientowałam to 200 zł i tutaj ogromne podziękowania dla ludwy, która bardzo bardzo pomogła w organizacji sterylizacji ale czego w sumie się nie robi, żeby tylko nie dostać szczeniaka po suce z broda ;) [B]ludwa[/B] - dziękujemy w imieniu Zorki potworki :Rose: :Rose: :Rose:
  22. [QUOTE]Jana Z-ka: Agn sama na forum miau napisała, że utrzymuje siebie i swój dom z datków (i dlatego nie musi pracować zawodowo, więc ma czas na zajmowanie się kotami).[/QUOTE] zajebiście jakby ktos chciał dorzucić na sterylkę mojej tymczasowiczki to byłabym wdzięczna za ciut większy datek bo marzy mi się lampka nocna ;)
  23. [quote name='Kinia1984']zacytowalam wlasnie to samo na jej profilu :) pewnie tez mnie zablokują:) kago też zablokowała wczoraj:) niewygodne pytania po prostu...po co jej zwolennicy mają przeczytać jak wyrachowaną osoba jest:)[/QUOTE] jakbyś dorzuciła to : "po co na nią wpłacacie skoro i tak umrze" to pewnie tak ;)
  24. [quote name='mala_czarna']Wygralismy, ale na FB nadal wiadra pomyj na nas wylewają. Co za ludzie, nie mogą przeżyć, że psy będą miały jedzenie. Psy i koty w dodatku.[/QUOTE] przynajmniej możesz im odpisac jak wczoraj w nocy napisałam im posta o tym, ze ktos od nich pisał że nie ma co głosować na Klembów bo tam za tydzien znów psy będa głodne a dla nich to pomoc długofalowa bo na dłuzej wystarczy co mi przypomniało sytuację jednej osoby chorej na nowotwór gdzie na jej blogu pod wpisem gdzie bya inf o tym jak można ją wspomóc finansowo na dalsze leczenie pojawił się komentarz: "po co na nią wpłacacie skoro i tak umrze" :( no i mój wpis na tyle sie nie spodobał, ze teraz mnie zablokowali i nie mogę nic napisac ech, a już myślalam, ze przełamię się do fb i będe się tam udzielać ale widac nie jest mi to dane ;)
  25. [quote name='obraczus87']Wspaniały pomysł ;) myślę, że Zorkę też komuś bez problemu oddasz :P[/QUOTE] co do tego to mam wątpliwości kto zechce kobietę z broda ? ;)
×
×
  • Create New...