-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
[COLOR=#cc3366][SIZE=6][FONT=century gothic][I][B]Szczęśliwego Nowego Roku. [TABLE="width: 100%, align: center"] [TR] [TD="class: tablepresentation, width: 100%, bgcolor: initial, align: center"][URL="http://www.teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne024,1703.html"][IMG]http://www.teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne024.gif[/IMG][/URL][/TD] [/TR] [TR] [/TR] [/TABLE] [/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR]
-
[COLOR=#ff3366][SIZE=5][FONT=century gothic][I][B]Szczęśliwego Nowego Roku (: [TABLE="width: 100%, align: center"] [TR] [TD="class: tablepresentation, width: 100%, bgcolor: initial, align: center"][URL="http://www.teraz.com.pl/animowane_gify,noworoczne,26,1,noworoczne024,1703.html"][IMG]http://www.teraz.com.pl/vardata/gify/noworoczne/noworoczne024.gif[/IMG][/URL][/TD] [/TR] [TR] [/TR] [/TABLE] [/B][/I][/FONT][/SIZE][/COLOR]
-
[IMG]http://i.imgur.com/ChDne9K.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/7Ro1Ipg.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/2XIY8De.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/uwmsIUx.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/nWKcmGh.jpg[/IMG]
-
[quote name='lula2010']dlugo Cie nie bylo....za to fajne wiesci....:lol:[/QUOTE] Hej lula jesteśmy i będziemy (:
-
[quote name='Asiaczek']oby sil starczylo:) pzdr.[/QUOTE] Jak widzisz mimo wszystko daje rade choć czasem jest ciężkawo. Poza tym kto będze ogarniał to zwierzęce nieszczęście jak nas zabraknie ?
-
Kicia Maleństwo urosła i mega szaleje w stadzie psów.Mało tego zachowuje sie jak pies (((: Gryzia ze Spreżyną zabrały sie za jej wychowanie to mam kotopsiczke. Cudownie siada przy miseczce i czeka i ten złamany ogonek :iloveyou:
-
Jesteśmy i wszystko dobrze.Kaszel kenelowy mi stadko złapało /wszystkie poszczepione/:P Wetka powiedziała że ta gówniana choroba tak mutuje żeszok.Dramatu nie było ale rzyganie, kaszlenie, duszenie... Nocki z głowy no i nici z wycięcia ostatniego guziola na teraz.Fotki wrzuce .
-
Pipi znalazła domek u fajnej dziewczyny. Już sie martwiłam ,bo ona niestety słabo dogadywała się z moim stadkiem i ciągle były drobne scysje. Najważniejsze że ma domek i jest pokochana (: Rotacja u mnie jest mimo innych dzialań. Nie odwroce sie przecież od tych porzuconych. Jak Klusio i Dumka pojadą do domkow to zabiore kolejne. Dumka jest super przytulaśna aż z przesadą. Klusio to samo. Do tego grzecznie siedzą w domu .Ideały
-
A i koteczka znaleziona w środku miasta jako nowa towarzyszka dla Zygmuntyny (:
-
Jesteśmy. Zarobiłam sie na maksa :P .Pisałam że w październiku mieliśmy już chociaż zajęcia ruszyć. Udało sie ale robota wcale nie jest skończona co było do przewidzenia. Za to dziabągi sie wymieniały w dość dużym tempie. Gryzia i ekipa złapała kaszel kenelowy po drodze ale że wszystkie szczepione to lekki. Zawsze coś. Teraz jest sunia i piesek kudellonki. Chore pogryzione,powypadkowe trafiły do mnie. Bardzo grzeczne.Sunia miała pociętą glowe w kilku miejscach i dziure na grzbiecie taką że palec można było swobodnie włożyć. Nóżki połamane eh przykro.Piesio grubcio ok 5 lat obity. Teraz mają u mnie rekonwalescencje zaraz jak dojdą do zdrowia szukam im domków.
-
[IMG]http://i.imgur.com/K0aKIDw.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/z0Tw6KW.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/FQP9t6J.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/jJvEUO3.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/GGkHaok.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i.imgur.com/izw0f5c.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/m3i1TL7.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/r42v7rq.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/X4mWkhY.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Av4ZC0l.jpg[/IMG]
-
Oczywiście ja (:. Wszystko dobrze u staruszki. Tarczyca siada ale ogolne sunia ma sie bardzo dobrze. Właśnie kilka dni temu dostałam info o jej stanie zdrowia ale leki robią swoje i Lora jest mega aktywna i bezproblemowa. Zrobie foty i powrzucam.
-
Już sie szykujemy na kolejny zabieg. transporcik załatwiłam teraz musze w czasie zgrać wizyte i wolne kumpeli. Zdrowie dopisało poszłam na mikro wódke ktorej w ogole nie pije i sie tak po niej wypocilam że mnie ozdrowiło ((((:
-
Bombat lepiej, a ja cały czas mam straszny kaszel. Nerwy i chłodek = przewlekły kaszelek. Trudno kaszel wylecze,a Bombon bez guzioli bezcenny. Teraz jak pojedziemy, to poprosze żeby mu zęby jeszcze zrobiła.Będzie miał odpicowany uśmiech (:
-
Soryyyy że dopiero teraz ale mikro studio musiało być otwarta przed pierwszym ze wzgledu na szkołę i mnie to zaabsorbowało absolutnie. Ni kutonga nie moge temu draniowi zrobic foty byłych jajek. Jest już tak przewrażliwiony ,że jak jest zainteresowanie jego osobistą osobą i widzi coś w rękach to koniec. Szaleje i nie da sie ani wziąć na rece ani czymś zajać i uspokoić. Zna już te wszystkie numery i sie na nie nie nabiera. Przy tym tak przyszalał wczoraj że sobie pazura bocznego naderwał. Zachaczył o kanape jak spylał przed aparatem. Pazur pękł po ukosie i go boli ale nie moge nawet dotknąć teraz łapy. Taki choler z niego. Za wetow to on mnie chyba znienawidzi. Zapłaciłam mniej niż wetka pierwotnie założyła. Dostaliśmy rabat za to że już byłam z innymi zwierzakami w klinice wcześniej .no i jeden guz jest jeszcze do usuniecia. Na paragonie jest wbita " kastracja" zamiast usługa. babka w recepcji powiedziała że tak mają z automatu .no to taki wziełam. Ucho wygoiło sie całkiem dobrze. Miejsce po wycietych guzikach też. Teraz będziemy ogladać z wetką jak z tym cholernym grzybem w uchu będzie i przygotujemy sie do wprawdzie już krotkiego ale jednak kolejnego zabiegu wyciecia guziola. Bombek dostaje wzmacniacze na odpornosć i witaminki (:
-
[IMG]http://i.imgur.com/54DkwlS.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/0d6htEQ.jpg[/IMG]
-
Bombat dobrze nawet bardzo. Przespaliśmy 24h po operacji i choroba mnie natychmiast rozłożyła wiec leże plackiem w domu. Chyba sie za bardzo wydenerwowalam przy operacji, bo mi sie na oskrzela rzucilo. Faktem jest że zamiast jak czlowiek myślacy usiąść gdzieś w cieple i poczekać aż sie zabieg skończy krażyłam po okolicy przez prawie 2 godziny, bo tak mnie nosiło no i teraz mam. Foty bedą wrzucone jak tylko wstane z łozka i dopadne jakiegoš kompa.Caly czas bez lapka jestem w domu :P
-
Po zabiegu. Ufffff :) ucho w środku pocięte. Guzki oprocz jednego pousuwane. Chirurg nie chciała go trzymać długo pod narkozą. Straszne biedactwo. Skołowany i sikał pod siebie. To co mu w mosznie urosło to odczyn na nici / prawdopodobnie/ wychodzi na to że bombson nie toleruje żadnych obcych ciał i mu to otorbiela sie. Został guzek na piersi. Mamy wrocić na stoł za miesiąc. Zabieg będzie szybki. Zobaczymy. Na razie musi wydobrzeć po tym zabiegu.foty jutro powrzucam. Sama sie tak wydenerwowałam że wrocilam i sie z nim położylam spać. Nerwy kurde. Narkoza szybciej mnie wykończy i to niepodawana :P
-
Dziś operacja trzymamy kciukasy .
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='monia&nero']no to u nas wrzesień stresowy bo moja teka 16.09 ma korektę skrzydełek nosa więc ja też w stresie :( oczywiście kciuki za Bombę trzymam obowiązkowo! :thumbs:[/QUOTE] Dzieki ciocia że mimo problemow ze swoimi i Bombe wspomagasz. My też sercem przy Twoim biedactwie. Te wszystkie operacje zawsze niosą z sobą tyle stresu że człowiek siwieje. lula trzymaj kciukasy. Te u rąk i u nóg bo wsparcie duchowe jest bezcenne.
-
Dziś szczeniorek Popon pojechał do adopcji :) Gryźka szaleje ze szczęścia ,bo ostatnimi dniami upatrzył ją sobie do maltretingu i ciągle podgryzał. Do tego stopnia miala go došć że spylała chować się do mnie głęboko pod koldre przed nim :D i nosa nie wyściubiała nawet jak widziałam że jest jej strasznie gorąco .
-
Kurde adopcje sie ruszyły to udało mi sie kilka dziabągów oddać do całkiem fajnych domków. Popon pojechał dziś :p Bomba 19.09 na 12:00 jedzie na operacje. Chciałam wcześniej umowić ale chirurg miała wolne no i oczywicie po powrocie ma gro zabiegow z miasta. Nic to ,samo myślenie o tym że idzie na krojenie przyprawia mnie o mikro panike. ale bez operacji będzie tylko gorzej. Odliczamy czas do godziny zero. Trzymajcie dziewczyny mocno kciuki za Bombe.
-
b-b Napisałam pw do ciebie.
-
Tak Pipi to ta z klapnietymi uszkami. Z ząbkami tragedia. Ma koszmarny kamień. Kilka zebów sie rusza wiec trzeba wyrwać i oczywiście z tego powodu ma stan zapalny. Byłam u wetki z nią. Węzły powiekszone z powodu zaniedbanego pychola :shake: kasy na zabieg nie mam. Chętnych na takie Pipi na teraz też nie ma. Oczyszczenie zębow z wyrwaniem tych zniszczonych co sie ruszają bedzie 150 zl kosztować na bank. Trudno biedactwo musi czekać aż pojawi sie ktoś kto ją zechce adoptować.