-
Posts
2781 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dżdżowniś
-
[COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='auraa']Ciotka, Ty to masz głowę! Może to dobry pomysł? Kto ma sanki na zbyciu?:lol:[/QUOTE] Ciotka sanki albo wózek na 2-uch kołkach i wio po zakupy((:[/FONT][/COLOR] [quote name='sylwija']Teodor jest zdecydowanie sportowym psem. Nie umiem ocenić, czy sprawdziłby się w zaprzęgu. Ale myślę, że tak - bo ma parcie do przodu, nie rozprasza się, ciągnie stabilnie. Na pewno aktywnego właściciela potrzebuje, to nie jest pies na spacerki.. nie wiem tylko, jak takich stron szukać, ale popatrzę dzisiaj, może się uda coś wynaleźć [/QUOTE] Znalazłam ale trzeba się pologować i poszperać; PsySportowe.pl www. d[URL="http://www.dog-sport"]ogsport[/URL] psy.pl serwis magazynu mójpies. Na razie tyle, bo już mi oczy orbitalnie działają WebRep
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Nie było w stosunku do niej. Na inne dzieci powarkuje, odebrany został z domu z 4 dzieci ;/ tam moglo cos byc... ;/[/QUOTE] No to raczej było skoro stał przywiązany do drzewa. Może mu przejdzie tylko trzeba z nim popracować. A odruchy burczenia gasić autorytetem. Szkoda mi takich dziabągów na maksa bullowate to moje ulubione choć po tej mixturce Gmoszczakiewiczu łezka mi się w oku kręci. Mega fajoski typ ((:
-
Na dziś nikt z mojej okolicy nie szuka Jamnisia. Pytałam w sklepie i w knajpie. Jeszcze tak sobie myślę że może go ktoś z zamochodu wywalił. No nic dopiero minie 24h od jego potrącenia. Ale jak się pojawią to......
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Słodziak jest po kastracji i jest lekko zmulony jeszcze ;) Zła informacja: dzisiaj zaczął "sadzić się" na dobrze mu znaną sześciolatkę - w różnych sytuacjach powarkiwał i robił tzw. "straszaka", boi się dzieci i kiedy sytuacja jest niepewna dla niego - on jest niepewny w stosunku do dzieci.[/QUOTE] Hmm ale przedtem tego nie było jak rozumiem. No cóż tak to jest jak pies idzie do adopcji po tym go oddają. Nie był agresywny , nikogo nie pogryzł. Trzeba zobaczyć dokładnie o co mu chodzi.Pies sam z siebie tak z niczego ansów do dzieci nie ma.
-
Tytus po parwo z intoksykacją znalazł kochający dom
Dżdżowniś replied to Dżdżowniś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asiaczek']A to tak trudno było przesłać na maila...? Może po prostu zadzwoń... pzdr.[/QUOTE] Asiaczku trudno, bo jak widzisz po postach prosiłam nie raz. Dzwonie z psem wszystko w porządku..... -
Dziś przed godz 19 usłyszałam mega skowyt przez okno.Padał deszcz a na środku ulicy pod barierką oddzielająca jezdnię stał już potrącony przez samochód jamniś. W ciągu minuty znalazłam się na ulicy ale psiaka zdążył w tym czasie trzepnąć samochód z drugiej strony.Mało nie doznałam ataku serca jak widziałam jak wywija się śmierci spod kół i leci prosto pod nadjeżdzający tramwaj.Poleciałam za nim mało mnie samochód nie potrącił. Pies w szoku wbiegł w małą ulicę i wszedł/ cud/ na schody jakiegoś domu.Przy próbie założenia pętli dość dotkliwie mnie pogryzł ale Ja nigdy nie odpuszczam. Wywinął się ale poleciał znowu na schody więc przy drugiej próbie udało mi się go skutecznie usmyczyć i zaprowadzić do domu. Dziura w głowie z prawej strony , wylew z lewego uch, wstrząs móżgu, prawdopodobnie popękane żebra. Przy próbie podniesienia niestety też mnie udziabał więc musiał iść o własnych siłach. Pies pojechał do kliniki schroniskowej palucha. Nie mógł zostać u mnie z racji nietolerancyjnego Bombata na moim DT. Jest do duży raczej rasowy Jamnik pies ok 4lat Czrny z lekkimi podpaleniami. Piękny. Bez obroży.Foty nie mam bo akurat mi padł aparat a z telefonu bez lampy na fotach był czarną plamą. Jeśli zgłosi się jakaś osoba szukając takiego psa to poproszę o natychmiastowe info żebym mogła tej osobie otłuc mordę.W chwili obecnej jestem w takim stanie że gdybym dopadła jego właścicieli to by ich pogotowie zabrało. Ku**a mam dość debilizmu żebyśmy musiały takie historiie wiecznie przeżywać narażając życie. Mam nadzieję że to biedactwo przeżyje. Nie wiem czy z tak pogryzioną reką pojadę jutro na paluch ale może w piatek się zbiorę to postaram się info wrzucić czy żyje i w jakim jest stanie.
-
[quote name='sylwija']powodzenia dla psiaka :) myślę, że uroda Teośka przyciąga niewłaściwych ludzi, ale może się trafi i właściwy w końcu..[/QUOTE] Uroda haszczaków zawsze przyciąga niewłaściwych ludzi. Domek znajdzie się, musi. On ma taki spontaniczny wyraz mordy że szok ( (: Normalnie go z tych fot uwielbiam <3 Jest naprawdę nieprzeciętny (: Są takie różne strony jak np.aktywni.pl i tak sobie myślę że może zobaczyć czy możaby go było właśnie gdzieś tak ogłosić. Są tam umieszczone sporty z psami takie jak Bikejoring czy inne chasanie (: Może właśnie takich stron/ forum poszukać z możliwością wstawienia ogłoszenia i ogłosić go jako zdecydowanie psa sportowego? Zresztą on i tak na takiego wygląda. Nie rozpisywać się o potrzebach rasy/ bo to widać jak coponiektorzy czytają i słuchają/ tylko że pies do ludzi bardzo aktywnych z zamiłowania a nie że tylko dla psa. Biegasz, jeździsz na rowerze to pies dla Ciebie właśnie! może zaproponujemy sanki w gratisie z psem, bo zima się powoli ale zbliża ((:?
-
Pierwsze info. Gmosiek prawie całą noc dreptał. Nakupał, nasikał ale ogólnie innych problemów nie ma. Niestety z racji tego że to są jak na razie obcy ludzie dla niego to się kuli, trzęsie i to co było na początku u mnie, sztywnieje przy braniu na ręce. Potrzebuje czasu. Na foty umówiłam się nie wcześniej niż za 2tyg. Nie chcę żeby mnie widział i się dodatkowo stresował.Eh moje maleństwo.Musi być dobrze, musi.
-
[COLOR=#ff0000][SIZE=5][FONT=book antiqua][B]Wszystkim Ciociom które wsparły Gmosia baaardzo dziękujemy.[/B][/FONT][/SIZE][/COLOR][IMG]http://www.gify.nep.pl/gify/przyroda/kwiaty/6.gif[/IMG]
-
[quote name='natalia.aleksandrov']To wspaniale :)[/QUOTE] Został ucałowany w łysą dupkę na powitanie (: Może dla białasa coś znajdziemy.
-
Tytus po parwo z intoksykacją znalazł kochający dom
Dżdżowniś replied to Dżdżowniś's topic in Już w nowym domu
[quote name='lula2010']jakies nowe wiesci o chlopaku?[/QUOTE] Nie. Do tego foty które dostałam od właścicielki miałam przesłane na portal orange i niestety w ogóle nie mogłam ich zapisać na dyskuani w żaden sposób skopiować i się z automatu po 10dniach pokasowały. -
Sama jestem w ciut szoku że tak szybko pojawili się chętni.
-
Został na dzień dobry wycałowany po łysej dupce wiec po takim przywitaniu mniemam że to domek na zawsze ( (:
-
Gmosio już w nowym domku (:
-
Gmoś został w nowym domku (: Jutro czekam na telefon jak noc mu zeszła.Ludzie fajni nie jest to parka staruszków.Wszyscy się mega śmiali że nazywamy go Gmoszczak. Jak się Gmoś oswoi z sytuają to zabiorą się za diagnostykę pysia i doleczenie. Smutno mi, się człowiek uczuciowo wiąże z tymi dziabągami Eh ale tam będzie miał dobrze.Mam taką nadzieję. Zobaczymy jak to w ciągu tygodnia będzie.
-
Jedziemy z wieczorka także info wrzucę ok 20-21 zabieram Gmosia. Zobaczę jak on z nimi na ich terenie. No i jak wygląda ich stosunek do psa bo już sie nauczyłam że ludzie potrafią pięknie gadać.
-
[quote name='agawa9']jak dla mnie to on coraz bardziej przypomina prawie jorka ;) wcześniej miałam wrażenie, że ma very głęboko osadzone oczka i wygląda jak Ryjek z muminków. Przełysień na grzbiecie nie będzie widać, jak się chłopaka ostrzyże jak trzeba. (jak dopadnę aparat-powrzucam foty moich-właśnie są zrobione na króciótko) A co do ubrania-Dżdżowniś-kfarda bonć i miej ciężko w tyle, że się chłopaczynie nie widzi. Niskopodłogowe, łyse i chorowite yorkowe w sweterkach chodzić mają i już!! Co do potencjalnych pytających-no comment Najważniejsze, że on już tego nieszczęścia i strachu z oczu się pozbył[/QUOTE] Tak, zrobił się bardziej otwarty i ogólnie zabawowy. Lata coraz to z inną zabawką co mnie mega cieszy. Jak przyjechał to normalnie przyłysiała kupka nieszczęścia i strachu. Teraz potrafi brykać jak zły( (: Trzymajcie kciuki bo odezwali się bardzo sensowni państwo.Nareszcie bez debilnych tekstów. Najbardziej ich interesuje czy on nie ma agresywnych akcji i nic poza tym(: Tzn o wszystko wypytali , stan zdrowia jakie badania itp i nie przeraża ich fakt że trzeba na Gmosia wydać u weta jeszcze sporo kasy. Zobaczymy jadę na wizytę z koleżanką.
-
Zaglądam do chłopaka. Foty z info rozesłane(: Może moja mikstura pojedzie, sa chęni to wezmę następnego psiaka z PdZ -u (:
-
Bombat powala, zwłąszcza jak ma zamiar zeskoczyć ze schodów i to będąc na smyczy ((: No ale pychol ma śliczny i wszyscy dają się na ten jego wygląd nabrać ( (:
-
[quote name='magdola']Ciotka to Ubranko wyglada na fotkach cudnie, na żywo gorzej Hihi, ale mmyśle, ze sie chłopak przyzwyczai, moze mu nie zakładają "tego na ogon" . Hehehe. Kubraczek raczej domowy bo przewiewny, ale mi sie chłopak w nim podoba;) a te osoby zainteresowane.....hmmmm ja mam kilka pluszakow do oddania:) a tak serio to Gmoszczak jest wykastrowany? Nie doczytalam:oops:[/QUOTE] Dziewczyno jak możesz ((: oczywiście że jest. Miał przecież przewlekłe zapalenie prostaty które kwalifikuje do kastracji w tempie natychmiast. Przy tym miał obustronną przepukline pachwinową więc miał 2zabiegi za jednym zamachem. Żaden pies z mojego domu nie wyszedł z jajami ( (: Wszelkiej maści kundliczki ciacham zaraz jak je tylko w ręce dostanę :diabloti:
-
[quote name='natalia.aleksandrov']Pies był badany - wszystko wskazuje na alergię. Ale zobaczymy - u nas jest na Joserze, więc się okaże czy to wystarczy... A karmili go mięsami z sosem z paczki (???) i Chappi[/QUOTE] ???? Nie wiem o co chodzi ale to może te gówniane takie wielkie kiełbasy za 2zła czy coś. Nawet Bombat się po tym porzygał a jest bez cienia watpliwości wszystkożerem. Jeśli Jonny dostawał chappi to mogła go ta karma uczulić razem z tym mięsem z paczki. Co za głupi ludzie. Biorą takiego psa i nawet nie raczą się dowiedzieć jak go żywić żeby nie chorował. Przesyłam foty Jonnego do mojej koleżanki szukającej domków może coś z tego wyniknie (:
-
Ja nie mam konta na fejsie. Mój nieżyjący bokser ze schroniska dostał alergii i wetk stwierdziła że to pokarmowa.Wysypało go miał rany. Co sie okazało że uczuliła go karma którą wtedy miałam w domu. Zmeniłam i wszystko wróciło do normy. Nie wiem czym karmili Jonnego Ci skretyniali ludzie ale może jakąś karmą z carffura czy innym tego typu syfem, a psy takich typów tego nie toleruja. Spróbuj zamiast mega drogiej karmy antyalergicznej kupić jakąś niedrażniącą czy coś w tym typie. Karma dla alergików kosztuje majątek i myśle że często weci z przyczyn oczywistych każą ją kupować.Chyba że teraz mu dać a po tym jak dojdzie do siebie spróbować coś innego.Ostatnio koleżanka zmieniła weta ze względu na brak postępów w leczeniu psa z uczuleniem.Okazało się że to jest uczulenie sezonowe i też takiej drogiej karmy pies nie musi jeść. Przykro. A co do niszczenia to zawsze jest w pakiecie z takim psem. Trzeba z nim popracować albo dobrać starszego spokojniejszego i się wyciszy. Moja miss Sprę poprzesadzała mi kwiatki, wygryzła drzwi a jak pojawil się staruszek w domu to przestała szaleć. A w ogóle to nawet wtedy była najukochańszym psem na świecie((:
-
[quote name='lula2010']fotki -super!!!a jak zdrowko Bomby?[/QUOTE] Ogólnie dobrze. Pazur dopiero teraz odrasta zdrowy. Co ten typ sobie zrobił z łapą eh Teraz to normalnie zanim go puszczę to badam teren.