Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. Kurde nic tylko się wkurzyć. Coś się z dogo dzieje i nie mogę ani edytować pierwszej i wrzucić kartki od weta ani założyć wątku Mizi-Gryzi :/
  2. [quote name='b-b']To prawda. Większość patrzy nie "widząc" bo po co cobie robić kłopot:/Pokaż malutką bez względu na to czy założysz jej tu czy nie wątek:)[/QUOTE]Zakładam jej wątek bo nigdzie jej nie mogę na szybko położyć :/ Trzeba zebrać choć ciut kasy na sterylke.ale powem wam że jest to mega miziasta sunia nakolankowa przytulicha (: Super. już jest mega uwielbiana po sąsiedzku.
  3. Nic na dzisiaj nie wynikło dla Gryzi-Mizi. Sterylki nie załatwiłam. Pozostał poniedziałek i jak nie uda mi się jej gdzieś na szybko umieścić za mikro kasę to z wieczorka będzie miała wątek. Ale jest tak cudowną sunią że po raz kolejny chwyta mnie taki wkur* że ktoś mógł take cudo tak potraktować i skazać na bezdomność. Kurde środek miasta. Sunia mieszka w stercie liści i ludzie z psami tam chodzą i nie widzą że sunia śpi w parku.
  4. O kurde Ty to masz z bulwą tak jak Ja z Bombatem. Zapalenie pęchrza to koszmar z sikaniem. Jak ona się teraz ma?
  5. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][FONT=arial narrow][B]Masakra dziewczyny dzięki za zainteresowanie b-b po raz kolejny dzięki wielkie/ i dopiero teraz zobaczyłam że moja kochana Owca zrobiła bazarek jak mnie nie było. OWCA KOCHANA DZIĘKUJE W IMIENIU GMOSIA :loveu:./ długu po nim/ I tak zostało mi do spłacenia/ patrząc po innych ratujących/ w cudzysłowiu "parę grosz." Kara dzięki, czekam na telefon jutro od kumpeli czy dla tego biedactwa coś załatwiła jak nie to zagadam. lula 2010 co nie ((: ale nie chcij wiedzęc jaki z niego pączek zarośniety. A podobno miała być dieta. Dzięki laski raz jeszcze [/B][/FONT][/SIZE][/COLOR]:loveu:
  6. [quote name='magdola']Ale piękny psiak ;) A te zdjęcia to wstawiajcie tylko zamażcie osoby Państwa w Paintcie;)[/QUOTE] Już są pokasowane. Foty były takie że tam Gmosia mało było. Tak bardziej że jest przytulany przez pańciostwo to na co nam takie że mu tylko Pysiak widać itp. Dobra będą inne choćby za jakiś czas. [quote name='b-b']Najważniejsze, że Gomś ma się dobrze i żyje jak pączek w maśle! I oby było tak do końca jego dni:) Mam nadzieję, że w pracy trochę ci odpuszczą i pokażesz nam chociaż to maleństwo z parku. A jak założysz jej wątek to koniecznie daj tu znać. Wlecę i ....moze coś uda i dla niej mi się zrobić ;)[/QUOTE] Dziś nic dla suni nie załatwiłam. Rano oddzwoniła do mnie babka z nowej kliniki która miała podobno leczyć i sterylizować bezdomniaki z wawy a tu niestety ściema. Pisali nawet na fejsie że dla bezdomnych zwierząt ale nie dodali że tylko swoich bo dla takich jak moja bezdomna sunia to już nie. Tzn babka oddzwoniła bo wczoraj obiecała mi dobry rabat dla suki 7kg. Rabat sorki żaden bo chcą za jej sterylke 300zł. No to im podziękowałam. Moja wetka z dochodzącą panią chirurg zaproponowała mi 280zł ale to dlatego że ona nie robi zabiegów ale normalnie gdyby robiła wziełaby mniej. W poniedziałek jestem umówiona na kilka fonów zobaczymy.
  7. Jestem z Bombą ((: Cisza była bo mnie z pracy baby dwie poszły w cholerę i zostałam praktycznie sama z mega robotą która mi mega nie pasuje. Od poniedziałku przychodzi nowa więc mogę się zabrać z powrotem za moje ulubione zajęcia ((: Kurde nigdzie wyjści nie mogłam nawet w pracy wejść na dogo czy cokolwiek taki zapieprz i dziabągi bez pańci do nocy. Bombatości dobrze. Trochę mu gorzej działają przednie łapki. Długie spacery są już na stałe wykluczone bo szybciej zdziera i to na jednym długim spacerze 2 pazury do krwi. Ale zdrowie ogólnie u typa nie szwankuje poza uchem oczywiście. Miałam zacząć robić z tym porządek już mc wstecz ale kurde zawsze coś.Teraz od poniedziałku mam już być odciążona papierkami i innymi duperelami to sobie z psami poleseruje ((: trzeba.
  8. Ha jestem z powrotem ((: i to mnie od Gmosia tu przyciągnęło. Ale Ty Owca masz kota większego od psa, przynajmniej na focie :> Cudowne dziabągi.a świnek jaki super ryjek. Nic tylko przytulać.:loveu: Brykam dziś na 13.00 na protest przeciwko robieniu futer.W czwartek darłam się pod sejmem na proteście przeciwko Ubojowi Rytualnemu.Jutro ide na manife przeciw GMO. Trzeba powalczyć bo u nas jakieś zacofaństwo się wkrada i uwstecznia nas o dziesiątki lat. Zwłaszcza jeśli chodzi o ubój rytualny, który jak zostało wykryte może być tylko robiony na potrzeby małych grup wyznaniowych, bo ogólnie jest zabroniony zgodnie z ustawą o ochronir zwierząt, a jest robiony na taką skalę że Polska zaopatruje w wołowinę Izrael i kraje muzułmańskie. Czyli należymy do czołówki maltretującej dodatkowo zwierzęta w rzeźniacha mimo ze organizacje prozwierzęce latami walczyły o ogłuszanie. Kurde na manifie mało żydowi nie przyłożyłam tak mnie wkurzył zacofaniec ze swoimi pogladami sprzed tysiąca lat.I to żeby idiota jeden z drugim miał coś koło 60-tki to bym go olała bo z takim to już w ogóle się nie dyskutuje tylko ignoruje ale przyszli młodzi kolesie i póbowali ośmieszyć naszą manifestacje. No to nie wytrzymałam.no i jestem jak się okazało antysemitką baa faszystką :crazyeye: histerycy zatrzymani w czasie kurde jego ((:
  9. [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman][quote name='b-b']A Dżdżowniś gdzie znowu wywiało?[/QUOTE] [/FONT][/COLOR] Jestem/śmy (: Wywiało do roboty. Odeszła nam jedna laska z biura a druga została zwolniona za mega olew i zostałam sama. Mega przewalone, nawet nie mam czasu się wysikać bo wszystkie obowiązki spadły na mnie i kolegę. Od poniedziałku przychodzi jakaś nowa. Zobaczymy jak to będzie. Mega się tez wkurzyłam na babkę od Gmosia. Pisałam dzwoniłam o foty a tu ciągle coś. Pojechała wreszcie Ewa i.... zrobiał foty z kochającym pańciostwem po czym jak wymieniła z nimi korespondencje że fotki będą wstawione na forum to babka do mnie napisała że w sumie nie chce aby byli na publicznym forum ich zdjęcia i z kilku fot zrobiły się dwie tylko Gmosiowe i to nie ostre. Kurde nie mam czasem siły to takich jazd. Tym bardziej że pani wiedziała wczesniej że chcę pokazać wszystkim osobom którym leżał los Gmosia na sercu jak się psinka teraz ma. Ludzie są czasem mega dziwni. Oczywiście obiecałąadosłać. Pewnie doczekamy się wiosny za nim to nastąpi.Eh ale Gmoś ma się baardzo dobrze. Ewa powiedziała że pies śpi z pańciostwem, nie schodzi z kanapy i wygląda jak mega pączek ((: U mnie już był ciut pulchny. Pan go nosi dosłownie non stop i do niego ciągle gada. No dom raj dla psiaczka ale nas olewający. Może po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić że jak ktoś zabiera dziabąga to już nie koniecznie z nami w pakiecie ((: Ewka znalazła niedaleko nich domek dla psiaka z PdZ to jak będzie z psem jechać odwiedzi i Gmosia. Byłam u weta mam kartkę ile wpłaciłam ile zostało do zapłacenia. Zostało 150zł Jak odpale skaner do wrzucę.I tak drogie moje kochane dziewczyny dobijamy do grudnia. A u mnie od 4dni znajdka z kupki liści z wolskiego parku w ciąży. Pani doktor mnie dziś oświeciła z mega uśmiechem. Ma nie więcej jak rok i wygląda jak wyrośnieta chichułachuła. Wypatrzyły ją znajome koleżanki jak sunia od kilku dni wchodziła w stertę liści i zabrały biedactwo. Szukały właściciela ale niestety nikt przez ostatnie 3tyg jej nie szukał. a że wynajmują mieszkanie musiały ją komuś oddać. Można się dosłownie załamać jak można było taką sunie wywalić jak śmiecia. Jutro szukam taniej sterylki, jak nic nie załatwie to zakładam jej wątek bo nie ma na co czekać. A już myślałam że znajdę takiemu cudeczku szybko domek a tu niespodzianka. Gmosiek zapuścił na zime włos :razz: [IMG]http://i.imgur.com/WrjCu.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/ScnDa.jpg[/IMG]
  10. Nie obyło się bez aktów paniki na dworcu i kilku ugryzień. Ojciec zbyt późno mu kaganiec założył. Pies jest juz bezpieczny w domu raczej już stałym, bo tak się spodobał (:Wymaga ciężkiej pracy i socjalizacji. Nie umie chodzić na smyczy, nie kuma co się do niego mówi. Załatwia się oczywiście w domu. Miał kilka kleszczy ale stan ogólnie dobry. No w końcu był dobrze karmiony (: Panicznie boi się rąk i przy gwałtownych ruchach może dziabnąć, ale ogólnie to super mądry psiak. Szybko się uczy. Ma nie więcej jak 1,5 roku czyli to właściwie szczenior, czipa nie ma co było oczywiste. No, następny uratowany (:
  11. [quote name='lula2010']zdrowka dla Tytka! :lol:[/QUOTE] No dziewczyny, on ma głowę większą i to sporo od 6-cio latka. Prawdziwą różnice widać dopiero na focie z dzieckiem. To teraz wiecie dlaczego mi na sercu leży jego stan/ ale w ogóle/ . On jest nawet większy niż przeciętny DC ale myślę że to jednak mix z tą rasą no i sama jestem zaskoczona.Nie rósł do 5mc bo mu choroba jelita zablokowała i miał problemy z wchłanianiem. Jak pojechał do nowego domku to go od razu karmiono fest no i wyrosło to co widać. Ale dla nieświadomych. Babeczka pisała że się martwi że on tyje i nie rośnie/mimo że powinien choć ciut / i się już martwią czy nie za dużo je a on utył i nagle urósł w ciągu następnego miesiąca i to 2razy tyle. i jeszcze coś mu się podobno rośniedo teraz? Możliwe bo wetka mówiła że przy parwowirozie i powikłaniach z parwo organizm potrafi po czasie rozrostu nadrabiać. Kurde wiem że tam jest kochany i to maksymalnie i za to że dzieci kocha na maksa. Tylko ta jego agresja jest wprost straszna.
  12. Jest i jest już w szelkach (: !!! Bez problemu ojciec go ubrał w rynsztunek do podróży. Kurde jak się cieszę.Zostaje trzymać kciuki żeby się nie przestraszył pociągu.I do jutra. Ale zobaczcie jak się od razu do ojca przywiązał. Zobaczył w nim swojego człowieka i zaufał. O rany ale biedactwo.I mimo że był karmiony przez innych nie podejdzie. Ojciec strasznie przeżywa że trzeba go gdzieś oddać ale mi ufa. Znajdziemy dom dla niego. Jeszcze tylko podróż do wawy. Oby psinek nie wpadł w panikę na dworcu kolejowym. UUU ale przeżywam kurde tą akcje emocjonalnie.
  13. Niestety nie udało się go zwabić do auta ani nawet do domu. Jest bardzo nieufny do innych ludzi.Siedzi na posesji sam ale dostaje jeść .Mam nadzieję ze dostaje.Oby niegdzie nie bryknął. Przynajmniej nie ma takich info ze zniknął. Dziś właśnie po niego wyruszył ojciec. Specjalnie wziął wolne bo on też pracuje w sob i niedz.Trzymaj kciuki jak ojcu uda się go usmyczyć i wsiąść bezproblemowo do pociągu to jutro ok 22 będzie w wawie. Mam dla niego DT na kilka dni. Potem zobaczymy. Musze określić jego wiek, zdrowie i stosunek do zwierząt. Żeby tylko okazał się naprawdę przyjazny to na bank znajdzie domek szybko.
  14. Na poprzedniej stronie ze szczeniorem jest już tak wyluzowany że hehehehe ( (: ale choler jest dominujący i jak tylko myśli że może sobie sam podziałać to dochodzi do konfliku. Teraz bezpardonowo zabrał Sprężynie misia normalnie tak ją to wkurzyło/ musiał jej coś po psiemu powiedziec/ bo dziabnęła go z pretensją prosto w nos. No i cały czas ma akcje żeby tarasować wejście do kuchni. O to są ciągle szczekające kłótnie ((: Ale najważniejsze żeby nie chorował bo .... yyy wole nie myśleć
  15. Foto rodzynek. Andrzej i jego przytulaki do spania (: Tu jeszcze z Gmosiem. Ja to tam normalnie muszę się czasem ostro przepychać ( (: [IMG]http://i.imgur.com/uf8pW.jpg[/IMG] WebRep currentVote noRating noWeight
  16. Ja to już nie wiem czarna seria. Psiaki doszły do siebie ale mi umarła stryjenka czyli siostra babci. Dni do ku**a niczego. Bo oczywiście trzeba było jechać na pogrzeb i się w ogóle do niego przygotować. Wyprawiłam się na 3dni bo przecież i pociągiem trzeba dojechać do krakowa i trzeba mieć preteks żeby zostać na kilka nocy. 60 osób na pogrzebie ! bo rodzina duża i na pogrzebie w większości ale i w większość to oczywiście element mega skłócony wobec siebie. Zostałam 3dni bo pomyślałam że mam pretekst i chwilkę odsapnę. Ale te złośliwe teksty na stypie a właściwie już na porzebie. Pogrzeb znowu świecki/ bo rodzina w wiekszości śwecka/ więc mega fajny oczywiście w cudzysłowiu. przynajmniej nie siedziałam zdołowana słuchając o chrystusie. No i wróciłam do swojej zapsionej i zakoconej rzeczywistości (: mixturki będące u Ewy już są w nowych domkach.Sąsiadki poszedł do adopcji kilka ulic ode mnie. Został tylko" mój " na fotach. Strasznie inteligentny i straszny niejadek.4 różne rodzaje suchego i je tylko dla zabawy. Puszki różne dosłownie i też poliże pomemła i pfuj mu jest. Od Bomby i Sprę wyżera no i lubi papu dla kociąt. Kupiłam bo juz mi inwencja opadła czym by go nakarmić. Bościu jaki to kurcze super do miętoszenia niunio ( (: Już namole o foty Pysia Gmszczakiewicza do Ewki. Sama juz jestem ciut zniecierpliwiona. Zobaczcie foty Tytusa i Bomby koniecznie na ich wątkach/ oczywiście jak bedziecie miały czas (: A teraz proszę się porozkoszować małym mixturkiem Ufciem (: Tak ma na imie. [IMG]http://i.imgur.com/FivBj.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/kHuJI.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Rxhno.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/ErxN6.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/ye6Tq.jpg[/IMG]
  17. Z cyklu śpimy ile się da jak pańci w domu nie ma. Foty jeszcze z Gmoszczakiem (: [IMG]http://i.imgur.com/s6l7a.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/uf8pW.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/CHhiH.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/VboA8.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/cgQbT.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/kHuJI.jpg[/IMG] WebRep currentVote noRating noWeight
  18. Już jestem/śmy (: Zobaczcie foty zmiękniecie. Bomba w roli wkurzonego taty.((: Zdrowie na razie nie szwankuje. Sprężyna jakiegoś wirusa złapała ale Bomba się nie zaraził czyli szczepionka jeszcze działa.Objawiło się to jak początki parwo. Kaszel, wymioty i kupa z krwią.Ale byłam w strachu. Mojej sąsiadki pies i to 1,5-ra roczny też zapadł na to cholerstwo. Na teraz cholera z pod ciemnej gwiazdy wygląda tak ale nawet nie wiecie jak się zachowuje przy tym szczeniaku ( (: Czubson x5 [IMG]http://i.imgur.com/Ftgnp.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/6o6m9.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/gGlEp.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/gLlRR.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/85y0B.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/TFEiU.jpg[/IMG] WebRep currentVote noRating noWeight
  19. Są fotki chociaż takie Tytkowskiego (: Ale wieści sprzed 5 dni nie były dobre. Babesza.Mimo że Tytus jest bardzo dobrze zabezpieczony na kleszcze zachorował. Całe szczęście że jako oczko w głowie jak tylko usiadł lekko osowiały przy misce natychmiast zareagowano i zawieziono go do weta.Kleszcza nie było.Dziabnął i spadł bo mu niezasmakowała chemia ale wirusa zdążył wpóścić. Było źle, dziś już wszystko dobrze. Nie pisałam wcześniej bo nam siostra babci umarła więc nie miałam nawet jak przy przygotowaniach do pogrzebu i wyjeździe. No ale jak na fotach widać chłopak jest mega wielki.Na nim jedno z 6-cio letnich bliżniąt zakochanych w nim że... drugie to dziewucha i kłócą sie o niego (: Na bank to mix doga kanaryjskiego z mamą Tytka. Moje kochane przytulakostwo eh (: [IMG]http://i.imgur.com/Nbjz0.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/8QBtY.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Nbjz0.jpg[/IMG]
  20. [quote name='b-b']No to będziemy cierpliwie czekać na foty Gmoszczakiewicza . Jak widać ty bez kłopotów żyć nie umiesz ;) Jak już się malec wykuruje to pokaż nam go :)[/QUOTE] Umiem i bardzo bym chciała żeby się mnie kłopoty nie czepiały ale to w pakiecie z taką działalnością. A już najgorzej to oddawać te stworki. Ale wiesz też że masa osób decyduje się na DT po czym wymięka przy 1-szym albo kolejnym psiaku i psiaki zostają no ale też Dt znika bardzo często. Teraz też PdZ zabrał sunię z działek z 4-ema maluszkami. znalazło się DT które po 2dniach się w niej tak zakochało że ni kuta sunia zostaje, a psinka od wiosny na tych działkach koczowała.I zobacz jacy ludzie potrafią być kochani. Z działkowiczów empatycznych nikt jej zabrać nie mógł bo wszyscy zapsieni i zakoceni i to wszystko z tych działek. Ale jak koleżanka z PdZ powiedziała że mogą zabrać mamusie z maluszkami natychmiast tylko kasy na teraz nie ma na benzynę no i nie ma na chociaż jedno odrobaczenie to się zrzucili i zebrano ponad 300zł żeby im pomóc. Tak że jest duch pomocy w naszym narodzie(: No i jeden maluszek ma domek u babeczki co z działek ma koty bo wczoraj dzwoniła i to ze szpitala gdzie była na badaniach, zeby nie oddawać bo ona jest w jednym zakochana i go zaraz po badaniach zabiera.
  21. [quote name='b-b']Zrobię focha....i pieniędzy z bazarku nie dam do puki zdjęć naszego Gmośka nie zobaczę! :mad::D[/QUOTE] Kurde mam inne zmartwenie niż foty.Ta ostatnia 4-ka mixturek sharpei się pochorowała. 2 są w stanie ciężkim, 1 w umiarkowanym tylko ten co u mnie został jakoś się trzyma. 2 zabrała Ewa, ta co pilnuje domku Gmosia i miały pojechać do nowych domków a tu niestety taka chorobowa akcja.1 jest u mojej sasiadki, też miał jutro iść do domku i jeden został u mnie i jestem tak w nerwach że ... Co się stało ? kurde zatrucie od glist i to tak straszne że 2 mało nie zeszły.Jednego glisty dosłownie zatkały tzn zatkały mu przewód pokarmowy. Wetka mu pensetą robale z odbytu wyciągała po podaniu leków na rozluźnienie i przeczyszczenie szok. Ewa ma na głowie teraz 6psiaków to jej głowy fotami nie zawracam. Lata dziewczyna z psiaczkami do weta i płacze mi do telefonu.A kurcze bo nie wszystkie wiecie że trafiły do mnie mixturki sharpei-a z interwencji. Ludzie sobie kupili sharpei-a. Na posesje do nich przybłąkala się czarna w typie wilczka do kolan sunia której nie wypędzili ale też w ogóle o nią nie zadbali. Sharpei ją zapłodnił i urodziło się 8maluchów. Z tym że oni do tego stopnia byli podli że swojego rasowca karmili i dbali o niego a suka i to w ciąży była w głodowym stanie. Ktoś z sąsiadów nie mógł już dłużej patrzeć na szkielet w ciąży i zadzwonił do PdZ-u. Jak tam pojechali to maluszki akurat przyszły na świat a suka normalnie kości kulszowe na wierzchu .Szkielet z wielkimi wymionami. Jak ją zobaczyłam to mnie taki wkurw na nich dopadł że kurde dobrze że z nimi nie pojechałam na tą interwencje bo bym raczej komuś przy*****oliła. Tak że proszę o cierpliwość. Ja przy tych ilościach psiaków ciągle z czymś jestem do tyłu. A PysioGmoszczakiewicz jest pączkiem w masełku tak że akurat z nim nie ma się o co martwić. Sama na foty czekam. No i mam jedną mixturkę sharpei ja do adopcji.Z matki raczej nic nie ma. Pyszczek sharpejowy, uszka malutkie i klapnięte. Skóry tyle co normalny nie ma ale mixturek z niego przeuroczy. Podpalaniec ale taki naprawdę inny(:
  22. Gmosiek dobrze i to bardzo. Raczej nie schudnie (: Babeczka musi z nim pojechać do mojego weta bo jej to jakiś idiota. Nie założył Pysiowi książeczki bo....nie zna jego przeszłości? Nie kumam co to za filozofia założyć psu nową książeczkę? Olać i tak trzeba zastanowić się co z nóżką będzie robione. Czekam na foty.
  23. [quote name='kabaja']mocno trzymam kciuki za powodzenie planu i aby dom okazał się dobrym domem . Tak pomyślałam ,że może sprawdzić czy pies nie ma czipa i ,żeby uprzedzić tych ludzi ,że mogą się znaleźć właściciele.To mogłoby okazać się prawdą a też dało by drogę w razie gdyby dom okazał się niewypałem .Dzięki ,że tak bardzo chcesz pomóc temu psiakowi .Bez twojej desperacji zginął by tam a tak ma jakąś szanse .[/QUOTE] To są rejony głuchych zabitych dechami wsi. Musiałby jechać z nim do Ostrowii i znaleźć weta z czytnikiem czipa i dostępem do baz. Wątpie aby ich tam było na kopy. Chłopak nie za bardzo się na tym zna /wiesz to jest wieś. Robi to dla " Rodziny "(: I tak musi poświęcić na to dzień, bo przecież trzeba po psa pojechać, złowić go i wsadzić do samochodu i zawieźć. Martwię się czy pies nie zwieje.
  24. [quote name='Kara.']Te chłopy tak mają. Przywiązani nawet do cudzych klejnotów.:diabloti: Co ja się nawalczyłam z TZ-em, żeby wykastrować naszego potforka. Yorek kochał poduszki. Dosłownie:evil_lol: I dopiero jak narobił nam strasznego wstydu u bardzo dystyngowanych znajomych bo dorwał się do ich sypialni to TZ się poddał.:eviltong:[/QUOTE] Jajca dla faceta są ważniejsze niż zdrowy rozsądek niestety.Ja też nie raz słyszę od ludzi którzy kupili sobie pieska" nie będziemy kastrować " ale jak się ludzie nawpieprzają wstydu bo się pies na nogę np. spotkanego kierownika z pracy rzuci i tryka obsikująć to sie zaczynają zastanawiać. Jakiś czas wstecz koleżanka w parku znalazła Yorka. Widać było że błąkał się kilka dni ale ogólnie właściciel też nie dbał o psa. W uszach miał dosłownie czopy, przerośnięte pazury na maksa i skakały po nim pchły. Sierść była mocno skołtuniona i zdredzona.Pies trafił do mnie. Nie szukalyśmy więc właściciela z przyczyn oczywistych, ale normalnie od razu wiedziałam że to mega napaleniec. Reakcja Bombata też nie zostawiała co do tego wątpliwości. Normalnie złapał go w którymś momencie i tak nim miotnął że aż z koleżanką osłupiałam.I on się tak zawsze zachowuje gdy pies jest nadpobudliwy seksualnie. Nic się nie stało, sexuś był z nami z 5 dni. Trzeba było mu w trybie natychmiastowym znaleźć dom bo u mnie wtedy były jeszcze 2 sunie z interwencji a więc 4psy.Ze względu na chore uszy i ogólne podziębienie nie został wykastrowany w tempie natychmiastowym. ale jego zachowanie było tak straszne że ktokolwiek by go dostał musiał go ciachnąć ((: Znalazła się nawet fajna rodzina chętna na niego ale oczywiście po chyba tyg oświadczyli że go raczej nie pozbawią jaj. Facet oczywiście zmienił zdanie. Nie wiem czy ich wet im przy tym głupot nie nagadał że mu takie zachowanie samo przejdzie , ale może (:? Sobie myślę, nie będę się awanturować itp. Wiedzieli że pies jest nadpobudliwy ale widocznie nie za bardzo kumali z czym to się wąże. Pies opstrykiwał wszystko, bzykał wszystko, potrafił się spuścić na pościel, zobaczymy ile wytrzymacie ( (: Jak wytrykał zaproszonych gości na imprezę, przy tym spodnie od żakietu pańci za 1,5tys i po całości pościel dziecka tak pojechał na obcięcie jaj (: Zadzwoniła ta babeczka po 3mc że jest w szoku jak pies sie zmienił. Tzn skończyło się bzykanie jest grzeczny i zupełnie bezproblemowy. Naprawdę czasem nie trzeba mówić w koło to samo, straszyć odbiorem psa jak dom jest dobry, tylko cierpliwie poczekać ((: Pysio ma się mega dobrze. Ustaliłam z koleżanką że Ja do nich już nie pojadę, nie mogę, nie chcę. Ewa będzie zdawać mi relacje co u Gmosia. Czekamy więc na foty. Za bardzo się wzruszam i po tym mi się tęskni. Jak go oddawałam to mówiłam, mówiłam, mówiłam i mówiłam jak go pielęgnować , karmić i co dalej z leczeniem. Kumpela mówi że taki referacik im trzepnęłam że szok (: Widać że mi zależy :> Pewnie, przecież to mój był Pysio Gmoszczakiewicz (:
  25. Wydzwoniłam rozwiązanie.Psa zgodzili się przygarnąć dziadkowie kuzyna brata byłej żony ojca czy jakoś tak (:z okolic Ostrowii. Plan jest. Za kilka dni ma do mnie zadzwonić jak tylko uda mu się psa zapakować do samochodu i zawieźć na miejsce.No nic się zobaczy jak to w planach wyjdzie.No i mam nadzieję że nie na łańcuch ale nic na teraz nie mam/:
×
×
  • Create New...