-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
Cudka-jestem kochana ,mam dom ale nigdy nie zapomne waszej pomocy:)
fioneczka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='przemek81']zaglodzic skur*ysyna powinni tak jak on ta sunie[/QUOTE] zgadzam się z Tobą w 100% sama bym sqr...iela gdzieś przywiązała :angryy: -
[quote name='Alicja']obtłukłaś laluni doopalona ;)[/QUOTE] ooooo tak, jest co to otłukuję ;) [quote name='agaga21']chcemy foty obtłuczonego doopala!:diabloti:[/QUOTE] nie ma :evil_lol: [quote name='magda z.']Asieńko gratuluję. Ja z Bismarckiem do dziś mamy zachwiania czasami. A moja mutter to juz w ogóle, bo jej potrafi naleśnika na chodniku zrobić. Na poczatku tez się nad nim litowałam, ale jak mi kilka razy ręce powykręcał, bo uznał, ze lepiej przeskoczyć na druga stronę, za moimi plecami, to mimowolnie rozpoczęłam go traktować tak jak Vectra radzi - bez zbędnego ciućkania i niuniania. Mój łosiek nie chciał też jeść przy nas przez 2 tygodnie, zostawał sam z jedzeniem w pokoju, ale że jest żarłoczny to po 2 tygdoniach sam zaczął do kuchni przychodzić. Czas i jeszcze raz czas, a bedzie dobrze. Z wieloma hałasami miasta musi się oswoić. Ja Bismarcka na spacer przez jakiś czas spod biurka musiałam wyciągać;) U nas dobrze podziałały wypady do lasu lub na łąki, gdzie jest ciszej. Buziole dla Was. Piekna z niej niunia.[/QUOTE] z rad Vectry korzystamy :p a do lasu też pojedziemy ... i do Fionusi w święta [quote name='Alicja']yes yes yes[/QUOTE] no, no, no [quote name='Alicja'][COLOR=Navy]aha ....Asia leczy Moni siniaki doopne i fot nie chce dać ;)[/COLOR][/QUOTE] doopal jest tak grubaśny że jak na pontonie jeździła i siniaków nie ma :eviltong: iiiiiii chodzi po schodach i wychodzi na korytarz się przywitać :multi::multi: [quote name='dorota k.']Śliczna :)[/QUOTE] dziękujemy :p
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
fioneczka replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
moje szyszkowce ... takie małe aligatorki też za TM a Smoczusie są cudowne ... tak jak Piesionki -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
fioneczka replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
..... kolejny czwartek :( bez naszych Skarbów Hektorku śpij piesku :( .... a sqr..iela który to zrobił niech spotka w życiu coś okropnego :angryy::angryy::angryy: -
ASTKA Skrzywdzona ale nadal pełna nadziei. Już w nowym domu!
fioneczka replied to MARGOL's topic in Już w nowym domu
jakieś wieści o suni ? -
[quote name='pinkmoon']Ze schodami będzie dobrze, Bezunia też na początku była przerażona i strajkowała... a po paru dniach już było ok :) ze wstydem [B]przyznam że za pierwszym razem przez pierwsze trzy schodki musiałam ją na chama przeciągnąć na smyczy[/B], ale potem już sama poszła :)[/QUOTE] a my ja ciągamy z 4 piętra już kilka dni ... chyba już ją doopa boli od stukania po schodach to stwierdziła ze idzie jak normalny pies ;)
-
[quote name='Asior']NIEE Antosia w nowym domu :) mieszka pod samym wawelem ;) od soboty w domku, i od soboty prawie nic nie je[/QUOTE] to jak nasza Mona ... od środy u nas i do dziś na palcach mogę policzyć co zjadła ale zapas ma na jakieś 2-3 tygodnie ;) będzie dobrze ... trzymam kciuki za Antośkę
-
justysiek dziękujemy za odwiedzinki :) Mona zeszła dziś ze schodów na czterech łapach !!!!!!! nie szorowała doopą po schodach ;) ciekawe co będzie jutro, bo dziś np stwierdziła że w samochodzie jest fajnie i wysiąść nie chciała ... rozbraja mnie pierdoła jak jedno do przodu to z drugim się cofa
-
Asiu czyli Antosia w dalszym ciągu w schronie ?
-
[quote name='agaga21']co tam u was?[/QUOTE] tak zwane [B]bz[/B] ... panika w oczach na kazdym kroku, strajk głodowy, spacer za karę jedynie w domu jak wszyscy są razem jest w miarę ok choć wystarczy ze któreś z nas przekroczy próg pokoju i już zaczyna latać w popłochu jedyne co zakumała to że jak wracam z pracy to dzwonię do Krzyśka i wtedy lata od okna do drzwi i czeka, ale jak wchodzę po schodach to przez próg na korytarz wyjść nie chce, dopiero jak usiądę na schodach niedaleko drzwi to przybiega się przywitać dużo pracy i cierpliwości potrzeba