-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
[quote name='agaga21']my mieszkaliśmy nad pewną zeschizowana staruszką, która zapominała, że ma włączony gaz! ile ja razy drżałam, czy nie wylecimy w powietrze! w ogóle to nachodziła nas w nocy o 2-3-4 w nocy(!!!) jak od dawna wszyscy spaliśmy i wmawiała mi, że moje dziecko płacze, że słyszy jak rozmawia(btw, kamilek wtedy zaczynał swoje pierwsze słowa mówić), ona słyszała jak kamil rozmawia z jej zmarłym mężem! opowiadała sasiadom, że karol mnie zamordował i dziecko samo w nocy jest bo karol w więzieniu, kilka razy przynosiła nam pod drzwi na talerzyku kanapke dla kamila i herbate w kubku!! jezu, co my z nią przeżyliśmy!!! sąsiedzi to coś najgorszego jesli nie są neutralni! mało sama nie zwariowałam przez nią...[/QUOTE] no to niezły meksyk mieliście :roll: [quote name='Alicja']O masakra ...... znam ten strach przed katastrofą :roll: jak moje 2 sąsiadki po 2 stronach miały fazę i libacje sie odbywały , na szczęście zmądrzały[/QUOTE] ja myśle ze nie zmądrzały ... pewnie latka już odpowiednie mają i boją się szkity wyciągnąć :diabloti: Mona była dziś z "tatusiem" ;) zobaczyć teren po zejściu wody na budynkach widać ile wody było [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1568.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1574.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1588.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1586.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1593.jpg[/IMG]
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
fioneczka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
bardzo mocno trzymam za Was kciuki, nie poddawajcie się, walczcie w miarę swoich możliwości pamiętaj o jednym najważniejszym ... nadzieja umiera ostatnia !!!!! nas ta nadzieja i wiara w lepsze zagrzewała do walki ... ciesz się z każdej zagojonej ranki i nie pokazuj maleństwu że się martwisz ... jeśli musisz - płacz bo to pomaga ... ale nie płacz przy niej, ją zachęcaj do walki ... do życia !!! wiem że koszta są ogromne ... ja ostatnie dwa miesiące juz nie dawałam rady ... pomogła mi częściowo Fundacja Niechciane i Zapomniane ... to Oni uratowali Fionusię z łańcucha, Oni podarowali jej to co najcenniejsze ... życie ja o tych wszystkich badaniach pisałam bo wiem ze działanie po omacku pochłania tysiące gdybyśmy posłuchali w czerwcu naszego lokalnego weta (bez badań stwierdził ze to pęcherzyca) ... gdybyśmy wtedy poszli jego tropem może Fionusia by żyła jesteśmy z Wami całym sercem ... oby wszystko się unormowało i wiesz ... nie ma we mnie nic niesamowitego ... ja kochałam ją tak bardzo jak Ty kochasz Freykę dlatego nie potrafiłam się poddać- 563 replies
-
[quote name='agaga21']nasz błąd, że najpierw pojechaliśmy w te krzaki! chyba wywalę tą piekielną piłkę. za kazdym razem bidulka jest poobijana, tym razem niepokoi mnie oczko.[/QUOTE] Mona po zderzeniu z siatką miała wielki krwiak i oko się nie otwierało jak trzeba ale jest git i bez weta się obeszło (sama się sobie dziwię ze nie poleciałam ;)) będzie dobrze, nie martw się na zapas
-
[quote name='Alicja'][COLOR=Navy][B]chciała się squmplować ;)[/B][/COLOR][/QUOTE] taaaa i to nawet bardzo i obojętnie z kim :mad: ... lafirynda jedna [quote name='pinkmoon']uwielbiam zdjęcia psiaków w locie :loveu:[/QUOTE] takich jak Łajka :evil_lol: [quote name='agaga21']a to widać po minie monki![/QUOTE] noo coraz częściej się uśmiecha ... dla nas to miodek na serce pracujemy z nią dalej pod czujnym okiem Pana Mirka który pomimo iż na szkolenie nie uczęszczamy to zapycha mi skrzynkę artykułami, dzwoni sprawdzić czy przeczyaliśmy i stosujemy się do wytycznych :p .... niesamowity człowiek !!!! [quote name='LILUtosi']Przepraszam że wchodzę z buciorami ale nie mogę tak jej zostawić bez pomocy: Nic nie zapowiadało choroby. Wydarta z osamotnienia ze schronu, otwierająca się na nowy lepszy świat, pogodna i ufna Akita Zosia nagle uległa atakom padaczki. Nie pozwólmy jej zatracić się w chorobie, pomóżmy zdiagnozować i leczyć tą uroczą sunie. Potrzebne datki na diagnozę i lekarstwa. Zajrzyjcie proszę. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190602-Bia%C5%82a-Akita-Zosia-prosimy-o-wsparcie-i-pomoc-w-walce-o-jej-%C5%BCycie%21?p=15159829#post15159829"]http://www.dogomania.pl/threads/190602-Bia%C5%82a-Akita-Zosia-prosimy-o-wsparcie-i-pomoc-w-walce-o-jej-%C5%BCycie!?p=15159829#post15159829[/URL][/QUOTE] byłam :( ... historia podobna jak z naszą rottką Sarunią ... u nas były ataki padaczki kilkugodzinne, oślepła, nie reagowała na żadne leki ... guz mózgu ... Sarcia odeszła w ciagu trzech tygodni od pierwszego ataku padaczki [quote name='deer_1987'][url]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1512.jpg[/url] przepiekna ona jest![/QUOTE] nie powiem jej bo będzie przed lustrem całymi dniami siedziała ;) [B]a my mamy szczęście że nie wylecielismy w powietrze ... za ścianą mamy melinę ... gaz odkręcili i instalacja nieszczelna do kompletu ... wezwane pogotowie gazowe zdjęło im licznik ... noc będzie spokojna[/B]
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
fioneczka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
wiem co przeżywacie ... i jestem z Wami całym sercem jesli będziesz chciała to napiszę dokładnie co i kiedy dostawaliśmy i w jakich dawkach, jakie badania robiliśmy, wiesz nasuwa mi się jedna myśl ... czy nie warto zrobić badania z krwi w kierunku chorób immunologicznych chodzi o test Coombsa, przeciwciała antyjądrowe, test na przeciwciała antyprzełykowe, krążące kompleksy immunologiczne wiem że to się wiąże z kosztami jednak można wykluczyć podłoże immunologiczne my zaczynaliśmy od badania tarczycy, później były testy śródskórne i odczulanie, średnio raz w miesiącu posiew bakteriologiczny, przy każdej wizycie zeskrobina pod kątem nużeńców i świerzbu (średnio co 3 tygodnie wrocław), badanie alergenów pokarmowych z krwi, badanie krwi okresowe (często ze względu na leki), posiew mykologiczny (grzyby) często, 2 razy badalismy wycinki skórne (Warszawa wysłała do Idexx - diagnoza chłoniak, Wrocław robił u siebie - nie potwierdzili chłoniaka, diagnoza pęcherzyca), w Wawie robiliśmy testy biorezonansem, stosowalismy diety weterynaryjne) wcześniej przed wycinkami była biopsja zmian skórnych nie wiem co Wam doradzić ... bo wiem że lekarze działają po omacku w takich przypadkach ... ja nie mówię że są źli że sie nie znają ale działają po omacku a czas działa niekorzystnie, choroby się rozwijają moim zdaniem zacznijcie od wykluczenia chorób układu immunologicznego wprowadźcie dietę robienie testów nie ma sensu ... u nas leczenie po zrobieniu testów wyglądało tak samo jak przed testami jeśli chodzi o alergeny zewnętrzne, badania z krwi i biorezonans mówiły zupełnie co innego jeśli chodzi o pokarmówkę jednego jestem pewna cudownym środkiem dla skóry był ozon ... ozonowanie jest gdzieś niedaleko (chyba) Was ... zabieg kosztuje ok 30 zł ... u nas jeden zabieg "zabił" gronkowca a skóra wyglądała dobrze jak Wam pomóc .... nie mam pojęcia :( wiem, że całe leczenie to masakrycznie wysokie koszty ... u nas wizyty, badania, leczenie (z wyjazdami do weta) i dietą dawało średnio 1500 zł miesięcznie wszystkie środki opatrunkowe, leki, maści, kremy itd ... jedynym tanim środkiem i skutecznym dla nas był rivanol w płynie lub żelu - odkaża i wysusza zmiany ropne i dermatol smarowaliśmy także zmiany (te powierzchowne, podgojone) tormentiolem (nie wolno go stosować dłużej niż 10 dni trzeba robić przerwy) pogadajcie z wetem o encortonie ... nie powinnam go polecać jednak u nas na początku pomagał trochę sama nie wiem ... jak coś chcesz wiedzieć - pisz i uważam że największym błędem u nas było kąpanie Fionusi tak jak wet kazał czyli bardzo często - wyjałowiliśmy jej skórę i dlatego pole do popisu miały bakterie i inne dziadostwo piszesz o peroxywecie ... ja uważam że wet powinien zlecić 3 krotną kąpiel w roztworze Imaverolu w odstępach 2-dniowych- 563 replies
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
fioneczka replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
przeczytałam wątek ... siedzę i mam kluchę w gardle ... wspomnienia ożyły i bardzo bolą :( nasza Fioneczka chorowała ponad rok a przez 9 miesięcy nie odchodziliśmy od niej nawet na minutę świąd na który nie pomagały żadne lekarstwa ... leczył nas dr Popiel - dermatolog z AR Wrocław mieliśmy alergię, grzybicę, gronkowca przez 8 miesięcy u nas zaczęło się od nużycy a skończyło pęcherzycą która nas pokonała :( ... Fionusia odeszła [*] ... może nie powinnam tego pisać ale mogłam oszczędzić jej cierpienia ... kilku miesięcy wiem co przeżywacie ... wiem jak boli brak możliwości pomocy niuni pomimo że robi się tak wiele u nas leczenie polegało głównie na podawaniu encortonu w dużych dawkach i hydroxyzyny (ta nie działała) dostawała Zylexis scanommune dostawała dużo kwasów omega6i3 - viacutan plus gronkowca leczyliśmy antybiotykami + koniecznie do tego "bakterie" jakiś lakcid czy inne coś gronkowca pozbyliśmy się po wizycie w Warszawie, OZONOWANIE ... fajna sprawa, pomaga, my byliśmy tylko na jednym bo do Wawy mamy ok 550 km po badaniach wyszło ze jest pęcherzyca ... niunia dostawała cyklosporynę ... niestety wszystko bez efektu na naszym wątku jest b.duzo zdjęć zdjecia konkretnych zmian skórnych straciliśmy ... padł dysk, ale widać tak miało być Fioneczka w dniu przekroczenia TM była łysa i miała na skórze jedną wielką ranę nie wiem co Wam poradzić ... jeśli masz jakieś pytania - pytaj [url]http://www.dogomania.pl/threads/104692-Fiona-płacze-krwawymi-łzami-...-nasza-mała-Księżniczka-odeszła-*/page110[/url] od mniej więcej tego momentu było już tylko gorzej ...- 563 replies
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
fioneczka replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
[quote name='jetek']Dotarły, dziękuję :)[/QUOTE] no to bardzo się cieszę ... już myślałam że będę pocztowców mordować ;) -
[quote name='ania z poznania']A jak Monusia reaguje na tych amantów?[/QUOTE] na chwilę obecną Mona jest bardzo posłuszna ... ale wolę ją mieć na smyczy kiedy w pobliżu jakieś burki latają dziś rano miałam wrażenie że bardzo chętnie poszła by sobie z nimi pobiegać ... sucz :roll:
-
[IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1525.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1527.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1528.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1530.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1532.jpg[/IMG] musimy się bardzo pilnować bo amanci nas ścigają na każdym kroku :roll:
-
[IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1520.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1521.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1523.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1524.jpg[/IMG] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie zmieściła się :diabloti: [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1522.jpg[/IMG]
-
i hopki [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1514.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1516.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1517.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1518.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1519.jpg[/IMG]
-
[quote name='Alicja'][B]Asiu , a jak z pracą ??[/B][/QUOTE] a nie wiem :diabloti: chyba nic strasznego się nie stało tam gdzie jest nasza baza ... jedyne co to może nie być prądu i neta ... a wtedy wolne :roll: spaceru ciąg dalszy :) [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1502.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1504.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1506.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1507.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1512.jpg[/IMG]
-
i kiciuś który nas obserwował ... piękny jest [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1468.jpg[/IMG] i nasza osiedlowa kicia która kazdorazowo próbuje natłuc Monę po pychu ;) [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1470.jpg[/IMG] :) [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1495.jpg[/IMG] i korzystając z pogody pobawiliśmy się na boisku (wczoraj się nie dało) [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1496.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1500.jpg[/IMG]
-
i kilka fotek ze spaceru po "strasznym parku" który jest coraz mniej straszny ;) [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1455.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1456.jpg[/IMG] w parku jest strasznie mokro [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1459.jpg[/IMG] staw zakwitł [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1462.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1463.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1432.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1437.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1442.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1445.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1446.jpg[/IMG]
-
nasz park przy Nysie ... ostatnio z tych miejsc wystawiałam zdjęcia Monki [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1417.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1418.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1424.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1428.jpg[/IMG] [IMG]http://i717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/Smaczna%20Beza%20vel%20Mona/IMG_1430.jpg[/IMG]
-
u nas wszystko ok ... jedyny ślad po wodzie to nienadająca się do niczego innego prócz wc woda w kranie (dobrze że jest) ale w Bogatyni masakra szwagier był tam na miejscu ... mówił że widział płynące z nurtem budy :(
-
patrzę na obraz z kamery na przedmieściu ... ludzie są nienormalni a służby nieodpowiedzialne :shake: ... co będzie jeśli most nie wytrzyma ? [url]http://www.altstadtbruecke.de/index.php?option=com_content&view=article&id=45&Itemid=54&lang=pl[/url] od strony polskiej nie wpuszczają ludzi na most ale niemcy widać nic sobie z tego nie robią
-
u nas wszystko dobrze ... część miasta zalana ... cała nasza odrestaurowana częściowo Starówka/przedmieście nyskie [url]http://zgorzelec.naszemiasto.pl/artykul/524480,zalane-przedmiescie-nyskie-w-zgorzelcu-zdjecia-z,galeria,509974,id,t,tm,zid.html[/url]
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
fioneczka replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
a ja mam pytanko ... nie wiecie czy dotarły szelki dla Odiego ? -
fala ma około 7 metrów ... całe przedmieście nyskie pójdzie pod wodę ... albo już poszło ... i cały czas leje zalewa ludzi do których jeździliśmy z Moną ... przed nimi długa noc ... bardzo długa
-
normalny mówisz ... dla nas to tez jeden z normalniejszych spacerów ... Mona ani razu nie próbowała uciekać ... ani razu nie zerwała się do ucieczki tak ze moja ręka wyrywała się ze stawu ... ani razu nie wpadła nieprzytomna na płot czy drzewo ... kazdy poprzedni spacer był dramatem i suni i naszym każde przekroczenie progu domu i zejście po schodach wiązało się niemal ze łzami za każdym razem zastanawiałam się czy wrócę do domu z nią czy bez niej ... ucieknie czy nie ? do dziś nikt nie moze do nas podejść, do niedawna sikała w domu kiedy ktoś nas odwiedził ale PRACUJEMY NAD TYM ! wiesz co ... nie będę już nic więcej pisała bo to nie ma sensu przykro stwierdzić to co się odczuwa po przeczytaniu tego co piszesz ... ty nie tylko nie kochasz tej suni ty ją nienawidzisz i tym się własnie różnimy ... my patrzymy na Monkę sercem i chcemy jej pomóc