Jump to content
Dogomania

Delph

Members
  • Posts

    3340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delph

  1. Ja też radzę się spieszyć z wizytą, jeżeli to już "rozwinięte" ropomacicze to nawet jeden dzień zwłoki i może być za późno...
  2. Super :) Dziękuję w imieniu Lakiego :loveu:
  3. Piesek mieszka w okolicach Metra Wawrzyszew (Żoliborz, chyba już Bielany). Z tego co wiem D.A.P. było już grane, a na pewno jakieś środki uspokajające... Właścicielka próbowała wielu rzeczy, być może w innym domu psiak odnalazłby się i tak nie tęsknił, ale nie wiadomo tego na 100% :( Tak czy inaczej, chcemy najpierw poprosić o pomoc, może ktoś byłby w stanie pomóc i pieska nie trzeba by oddawać...
  4. Baaardzo potrzeba ogłoszeń, dziękuję [B]kameralna[/B] :lol: Zdjęcia są tylko te co w pierwszym poście, tekst wyskrobałam taki, ale można zmienić: Laki to piękny młody pies, bardzo łagodny w stosunku do ludzi, ufny i spokojny. Lubi kontakt z człowiekiem, dopomina się pieszczot. Bardzo szybko się uczy i jest posłuszny. Nie wykazuje agresji w stosunku do innych zwierząt. Jest zdrowy, zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia. Laki przebywa w Warszawie, kontakt w sprawie adopcji: tel. 603100932 mail: [email][email protected][/email]
  5. Tymczas dałby bardzo dużo, teraz niestety właścicielka całymi dniami jest albo w pracy, albo w szpitalu, wraca późno i sąsiedzi już nie wytrzymują całodniowych koncertów. Przed nieszczęściem przez większość dnia ktoś w domu był i problem nie miał takiego natężenia. Potrzeba tymczasu, dopóki sytuacja zdrowotna członków rodziny się nie ustabilizuje lub kogoś do pomocy, kto mógłby przyjść do psa w ciągu dnia, żeby nie hałasował (lub nawet wziąć go do siebie w trakcie dnia). W najgorszym wypadku tymczas lub opiekun dałby czas na szukanie odpowiedniego nowego domu psiakowi, bo teraz sytuacja jest podbramkowa :(
  6. Aktualizacja: [COLOR=Red][B]Mamy czas do 10 lipca, pilnie potrzebny DT lub DS[/B][/COLOR], proszę o jakąkolwiek pomoc, ja nie mogę wziąć psiaka do siebie, już mam na głowie za dużo jak na moje możliwości :placz: ---------------------------------- Zakładam wątek, ale prześlę go właścicielce pieska i jak uda jej się odnaleźć na forum to na pewno do nas zawita. Sytuacja wygląda kiepsko, ruszyłam już z ogłaszaniem psiaka w celu szukania mu nowego domu, ale właścicielce bardzo ciężko jest podjąć decyzję o oddaniu członka rodziny :-( Mimo wszystko zdecydowała się znaleźć pieskowi nowy dom. Bardzo przydałby się [B]dom tymczasowy[/B] dla psiaka, no i oczywiście [B]dom stały, [/B]sprawa jest [B][COLOR=Red]BARDZO PILNA[/COLOR] :shake:[/B]. Bardzo prosimy o pomoc, poniżej cytuję wypowiedź właścicielki wyjaśniającą sytuację: "Szukam dobrego domu dla dwuletniego mieszańca. POMÓŻCIE PROSZĘ!!! Pies jest cudowny, oddany, grzeczny, karny, nigdy nic nie zniszczył. Ma tylko jedną przykrą przypadłość - nie znosi samotności Gdy zostaje sam w domu - wyje Nie pomogły leki, behawiorysta, długie spacery, zabawki, a ja więcej pomysłów na rozwiązanie tego problemu nie mam. Mieszkam w bloku, a moi sąsiedzi stracili już cierpliwość. Były codzienne awantury, skargi do administracji, a teraz czeka mnie sprawa w sądzie. Sytuacja finansowa moja i mojej rodziny nie daje mi wielu możliwości. Mam też poważne kłopoty ze zdrowiem, a ostatnio doszła jeszcze ciężka choroba syna. Nawał tych problemów pogłębił moją ( i tak już bardzo rozwiniętą) nerwicę i brakuje mi sił na znoszenie sąsiedzkich awantur i tłumaczenia się w sądzie. A psiak jest naprawdę cudowny, wychowuje się z kotem i żyją w wielkiej przyjaźni, nie sprawia po za tym żadnych kłopotów. Jest zdrowy, regularnie szczepiony i odrobaczany. Daje dużo radości, a w zamian oczekuje ciągłej obecności człowieka, a ja tego nie mogę mu dać. Uratowaliśmy go przed schroniskiem i nie chcę żeby musiał tam trafić, dlatego zwracam się do Was o pomoc w znalezieniu mu naprawdę dobrego domu." Dodam jeszcze, że piesek jest niewielki, jamnikowaty, bardzo sympatyczny i bezkonfliktowy. Przebywa w Warszawie. [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6834/e7bd1c46f2.jpg[/IMG]
  7. Cisza, nikt nie dzwoni z ogłoszeń :( A to taki cudowny psiak...
  8. Banerek psiaka: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/185057-Szczeniak-w-typie-owczarka-niemieckiego-szuka-domu%21%21-Pomocy-w-og%C5%82aszaniu%21"][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/3868/banerekowczar.jpg[/IMG][/URL]
  9. Właściciele się znaleźli, okazało się, że był adoptowany z Palucha jako szczeniak w okolicach Świąt Wielkanocnych. Pani chciała go sobie wychować "od szczeniaczka". Niestety okazało się, że z tym wychowywaniem jakoś na bakier wyszło, psiak "zgubił się" dziwnym trafem i już go z powrotem nie chce... Jedyne co zaoferowała to podpisanie zrzeczenia praw do psa, nie jest zainteresowana jego dalszym losem...
  10. Tylko to jest [email][email protected][/email] (przez 2 "l")
  11. Tak, to mail koleżanki, która go znalazła ([email protected]).
  12. To sunia miała niezłą wycieczkę :) Dobrze, niech zwiedza i poznaje świat, zamiast stać uwiązana do drzewa...
  13. Dziękuję bardzo, tekst wymyśliłam mniej więcej taki, ale jak dasz radę wstawić lepszy, to oczywiście będę wdzięczna :lol: Młody, piękny, ok. 9-miesięczny szczeniak w typie owczarka niemieckiego. Przyjazny do ludzi, psów i kotów. Zrównoważony, ufny, pełen szczenięcej energii, a jednocześnie posłuszny i wpatrzony w człowieka. Ładnie chodzi na smyczy, jest chętny do nauki i szybko się uczy. Został porzucony przez poprzednich właścicieli, obecnie czeka na ten jeden jedyny Dom i kochających opiekunów w warszawskim schronisku. Pomóż mu, to jeszcze szczenię, które powoli gaśnie w schroniskowych warunkach. Kontakt w sprawie adopcji - tel.: 503038396 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  14. Podnoszę, psiak nadal czeka, dorasta w schronisku :placz:
  15. Cudowne wieści, bardzo się cieszę, że sunia zostaje z Wami, że jest zdrowa i dobrze sobie radzicie :loveu: Też uważam, że było warto, dla tej suni to była kwestia życia i śmierci, a dla Was nie był to "tylko kolejny ślepy szczeniak". Ja rozumiem usypianie ślepych miotów w schroniskach, rozumiem też, gdy robią to osoby na co dzień ratujące zwierzęta i nie mogące zapewnić należytej opieki maluchom (nie z własnej winy, po prostu w polskich realiach najzwyczajniej w świecie nie wystarcza miejsc i środków na ratowanie wszystkich psów w potrzebie). Ale przecież tutaj znalazły się i chęci, i warunki, i jeszcze ludzie o dobrych sercach, szukający pomocy i wsparcia co robić, żeby nie popełnić głupstwa (mam na myśli nie tylko opiekę, ufam, że skoro tak podeszliście do sprawy, to i domku maluchowi szukalibyście dobrego). Historia z happy endem, skończyła się najlepiej jak mogła się skończyć moim zdaniem, psinka ma zapewniony super dom i można tylko się cieszyć :lol:
  16. Wykupiłam mu ogłoszenia na bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/187561-25-OG%C5%81OSZE%C5%83-tylko-za-6-z%C5%82!!-Na-powodziank%C4%99-Ziv%C4%99-kt%C3%B3ra-zbiera-na-hotel.-Do-30.VI[/url]. Sama na razie nie mam kiedy mu zrobić :(
  17. Beznadziejna sytuacja, a jeżeli właściciele za nią tęsknią, tylko nie wiedzą, że zgłasza się sprawę na Paluch?
  18. No tak, tylko że to nie jest ogródek koleżanki, a właściciela domu, który od początku wynajmu lokum jasno stawiał sprawę - żadnych psów i kotów :( To tak jakby Twój pies zniszczył ogródek sąsiadowi, a Ty byś i tak go tam cały czas puszczała... Sytuacja jest co raz gorsza, tych ludzi nie da się przekonać, koleżanka próbowała już nie raz, bo bardzo chciałaby mieć psa lub kota, wychowywała się w domu w towarzystwie wielu zwierząt i wcale nie jest dla niej łatwa obecna sytuacja. Związała się już z psiakiem i jest jej ciężko :(
  19. Kurczę, no i co zrobić? Oddać ją Straży Miejskiej tak po prostu? A jak właścicieli nie będzie w domu akurat, to sunia pojedzie na Paluch z powrotem :( Albo co gorsza właściciele ją odbiorą, ale i tak jak chcą się jej pozbyć to znowu to zrobią, tym razem może nie mieć tyle szczęścia :( [B]Mariolka[/B], potrzebujesz czegoś dla suni?
  20. Sytuacja wygląda kiepsko, psiak przekopał kawałek ogródka i właściciel jest wściekły :( Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu...
  21. Kilka dni jeszcze dadzą, jeżeli ruszymy z ogłoszeniami i będzie widać, że domek jest poszukiwany. Sytuacja jest już napięta, niestety :(
  22. Koleżanka dostała ultimatum od właścicieli domu, czas psa się kończy i nie może go zatrzymać na dłużej :placz: Inaczej będzie się musiała wyprowadzić. Błagam, pomóżcie w ogłaszaniu, ja mam totalne urwanie głowy, nie nadążam teraz ze wszystkim :-( Namiary do ogłoszeń: tel. 603100932 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  23. No to dostało się TZ'towi za swoje, skoro woli karcić niż nagradzać :evil_lol: A tak na poważnie, przed TZ'tem długa droga polegająca na odbudowie zaufania psa (a właściwie to budowaniu więzi od podstaw, bo chyba pies mu w ogóle nie zaufał), a później nauka oddawania przedmiotów i oduczanie pilnowania. Poszukaj na wątkach o tej tematyce, tam znajdziesz jak się do tego zabrać. No i najważniejsze, to TZ powinien poczytać, a nie Ty, bo to on będzie musiał pracować z psem :( Jeśli chodzi o to, co Cię martwi: Twój pies właśnie ostrzegł (uderzył zębami). Gdyby to nie było ostrzeżenie, to siedziałabyś teraz na ostrym dyżurze z TZ'tem :diabloti: Poza tym na pewno wcześniej wysyłał delikatniejsze sygnały, których po prostu nie zauważyliście, bo często są bardzo subtelne dla ludzkiego oka.
  24. [B]Martens[/B], właśnie to przecież napisałam :lol: Nie podoba mi się tylko ta opcja, o której piszesz, że zainteresowanie psiakiem z czasem może osłabnąć i maluch zostanie psem kojcowym, a to jest dla takiego psa niedopuszczalne. Tak czy siak podejrzewam, że zamknięty w kojcu maluch i tak widząc babcię krzątającą się po ogrodzie będzie piłował gardziołko i próbował się wydostać, z przerwami na krótką drzemkę, jak każdy szczeniak ;) Gdy miałam całe mioty pod opieką ze względów bezpieczeństwa zamykałam je na noc w takim właśnie kojcu (tylko że w mieszkaniu), z którego szybko nauczyły się wychodzić :evil_lol: i musiałam przerzucić się na klatkę (chodzi o osłonięcie z góry). Co zaowocowało właśnie koncertami protestujących maluchów, które wolą rozrabiać po domu, zamiast grzecznie bawić się i spać w klatce, ale nie zaskoczyło mnie to specjalnie :eviltong: Uprzedzam wypowiedzi o przyzwyczajaniu psów do klatek, oczywiście były przyzwyczajane, spały tam w ciągu dnia przy otwartych drzwiczkach, jadły, bawiły się, ale wymaganie od małego szczeniaka siedzenia w zamknięciu kilka godzin jest ponad jego możliwości (zdarzają się wyjątkowe leniuchy, którym się po prostu nie chce, ale nie o tym mowa :lol: ) Już łatwiej jest szczeniakowi zostać grzecznie w jakimś miejscu, gdy nikogo nie ma, niż gdy widzi niedaleko krzątającego się domownika, a nie może się do niego dostać. W razie czego tutaj są "gotowce" takich wybiegów dla maluchów: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/buda_drzwiczki_dla_psa/kojec_dla_psa/96260[/URL] [URL]http://www.delazoo.pl/prod_id_2260.html[/URL] [URL]http://www.delazoo.pl/prod_id_2261.html[/URL]
×
×
  • Create New...