Jump to content
Dogomania

Ania&Andzia

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania&Andzia

  1. [quote name='brazowa1']Irzylowski,tel teraz nie mam,powienin byc na szczepieniu p/wsciekliznie.[/quote] jest nazwisko weta... pani Monika Hopa i adres. brak telefonu, ale jeśli ona nie tylko szczepi, ale też leczy psy z Sopotu, to ją odwiedzimy
  2. ale my się nie boimy. :) jesteśmy bardzo wdzięczni za informacje o Mieci, za błyskawiczny odzew i miłe słowa. trafiliśmy na psiaka anioła, który całą sobą zadaje kłam stwierdzeniu, że rott to pies morderca. idąc z nią wczoraj na spacer aż nam się przykro robiło, żze ludzie schodzili nam a przysłowiowy kilometr z drogi :( a pogarda w ich oczach po spojrzeniu na Miecię naprawdę boli.
  3. Miecia teraz mieszka na Przymorzu. ale niestety lub na szczęście niedługo będzie dzidzią ze Stolycy :))) szykuje się nam zmiana adresu. z dwu na jeden wspólny :))) jak mogę być upierdliwa, to poproszę o namiary na weta, który zajmował się NASZĄ małą Miecią (jak to fajnie brzmi... nasza Miecia). pogadałabym o niej, jeśli ją pamięta
  4. żaden mój pies nie cierpi zapachu alkoholu, ale po Mieci już zdążyliśmy zauważyć wyraźną niechęć dla powiedzmy niekoniecznie trzeźwych. kaganiec ma, kupiliśmy razem ze smyczą, gdy ją zabieraliśmy. nie tyle by nie łamać prawa, co bardziej z niepewności. ja też do większych kobiet nie należę i przy nodze chodziła ładnie. kolczatka to tak na wszelki wypadek, gdyby na Przymorzu pojawiły się znowu wypuszczane, zamiast wyprowadzenia psy (Krzysiek mieszka tam długo i mówił o takich przypadkach), chociaż wątpię, że kolce pomogą, gdyby pociągnęła. szczególnie mnie ;) jutro będę na mieście cały dzionek, to wyszukam jej ładną obróżkę :) dziękujemy za wszystko
  5. http://www.bankfotek.pl/view/62538 http://www.bankfotek.pl/view/62540 http://www.bankfotek.pl/view/62542 http://www.bankfotek.pl/view/62543 http://www.bankfotek.pl/view/62546 http://www.bankfotek.pl/view/62548
  6. oczywiście :) linki do fotek niestety dałam, gdyż najzwyczajniej w świecie nie opanowałam jeszcze opcji wstawiania miniaturek. Miecia jest domowa, kochana i kochająca :) śpi na pustym łóżku, chociaż wczoraj, gdy zauważyła, że narzeczony chciał mnie przytulić, po prostu władowała się na "nasze" łóżko. na szczęście nie ma z nią problemu, jeśli chodzi o czystość. na dzień dobry co prawda się załatwiła w domu, ale sądzimy, że to bardziej z wrażenia. gdy chce wyjść, trąca nosem smycz. mądra dziewczyna. na razie nosi kolczatkę (nienawidzę tego, ale musimy ją wyczuć), potem chcemy przeskoczyć na szeleczki lub zwykłą obrożę. miłego wieczorku i pozdrowienia od Mieci
  7. [quote name='brazowa1'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99751&page=18[/URL] Czarnula,tutaj jest watek Mieci,ten,ktory jej towarzyszyl od samego poczatku? moze sie juz tam przeniesiemy? takie piekne zakończenie historii o schroniskowej Mieczysławie.[/quote] :) oki. przesyłając kilka zdjęć Małej proszę o zamknięcie wątku, skoro niepotrzebnie zdublowałam inny [url]http://www.bankfotek.pl/view/62538[/url] [SIZE=3][B][URL]http://www.bankfotek.pl/view/62540[/URL] [/B][/SIZE][SIZE=3][B][URL]http://www.bankfotek.pl/view/62542[/URL] [/B][/SIZE][SIZE=3][B][URL]http://www.bankfotek.pl/view/62543[/URL] [/B][/SIZE][SIZE=3][B][URL]http://www.bankfotek.pl/view/62546[/URL] [/B][/SIZE][SIZE=3][B][URL]http://www.bankfotek.pl/view/62548[/URL][/B][/SIZE]
  8. uważamy na nią i martwimy się, jak siostrzyczki się ułożą, ale wierzymy, że będzie między nimi dobrze. pasztetowa... świetny pomysł, dziękuję :*
  9. [quote name='akucha']Gdzie Miecia teraz mieszka? Jak ja się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!! A foteczki beda? muszę zobaczyć domową Miecię :lol:[/quote] oj Mała ma całą sesję, w końcu jestem zawodowym fotografem :) muszę fotki objętościowo pozmniejszać i oczywiście wrzucę :) Mieszka na razie ze swoim "tatusiem" w Gdańsku, ale w maju cała wesoła rodzinka będzie razem w Warszawie
  10. kot raczej miejsca nie zagrzeje w psim domku :) mamy jeszcze małego psiaczka, Andzię, ale na razie nie mieszkamy razem, więc Andzia będzie tylko gościem :) jest postury szczeniaka, więc mamy nadzieję, że będzie traktowana przez Miecię jak szczeniaczek. asekuracyjnie zostawiłam w domu Mieci kubraczek Anjali, by poznała zapach maluszka. odnośnie karmy będzie penie ciężko, ale może lekarz dopisze coś z witaminami. o niedojadaniu już coś wiemy :) zostawiła nawet pół kotleta na dywanie
  11. dziękujemy za błyskawiczną odpowiedź. wyszłam na niezłą idiotkę, gdyż nie wpisałam w wyszukiwarkę "mieczysława". szukałam po "miecia" <wstydzi się> odrobaczona zostanie już jutro, trafi bowiem do weta (umówiliśmy już wizytę). obróżkę przeciwpchelną zdjęliśmy. biegać z nią nie będziemy, bo nawet gdy wchodziła na schodki było widać, jak zarzuca nóżką :( o ew ciąąży nawet nie myślimy. Malutka nie powinna się forsować. mały pieszczoszek z niej. uwielbia drapanie po brodzie :) i kiełbasę. za nic nie chce psiej karmy żadnej maści :( na razie odpasamy ją mięskiem, ale martwi nas ten stan rzeczy, gdyż karmy są dodatkowo witaminizowane, a w obrośniętej i obgotowanej kości tego nie ma.
  12. witam dogomaniaków :) nie znalazłam wątku o ślicznej Mieci- mixie rottweilera ze schroniska w Sopocie, więc zakładam swój. wraz z narzeczonym przygarnęliśmy Miecię we wtorek. jest urocza i kochana, z charakteru zupełnie nie przypomina rottki. jednak muszę zaapelować do państwa o pomoc... poszukuję wolontariuszy z Sopotu, którzy wiedzą o Niej cokolwiek. szef schroniska powiedział mi tylko tyle, że sunia trafiła tam w listopadzie ze złamaną miednicą i dał zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę. nie znam realiów tego schroniska, ale na stronie www orientacyjnie podano wiek Niuni 5lat, a w papierach schroniskowych ma wpisane 3... chciałabym w miarę dokładnie wiedzieć, kiedy mała trafiła do schroniska i czy to prawda, że poza wścieklizną miała wykonane szczepienie na "psie choroby". jeśli można prosić, chciałabym również zapytać, czy zwierzątka są tam regularnie odrobaczane. szef schroniska za wiele nie mówił, więc może znajdzie się jakiś wolontariusz, który coś o niej wie... szef nie był nawet pewien czy Miecia miała sterylkę... nie miała, chcemy ją po kilku tygodniach wysterylizować, ale na dobrą sprawę nawet nie wiemy, co o niej powiedzieć weterynarzowi, bo karty leczenia nie dostaliśmy. prosimy o pomoc Ania i Krzysiek
  13. dla mnie szczególnie, bo wciąż dziwi mnie to, że Satra mnie nie całuje :(. Andzia ciągle mnie wylizuje, a Satrangi zdarzyło się dosłownie kilka razy polizać mnie w rękę. ale dzisiaj, gdy oglądałam telewizję, Andzia mnie wylizała i Satra zrobiła to samo :) mrrrrrr... moje kochane maleństwa :)))
  14. słyszałam o tym zdarzeniu. w sumie nie dziwię się Satrze/Flori, że tak postąpiła. po prawdzie to wciąż zdarzają jej się napady przerażenia, jak ktoś szybciej przejdzie przez pokój, czy jak wykona się gwałtowny gest (a ja niestety rozmawiam, jak żyd, machając rękami często). ale po dzisiejszej ucieczce jakoś chyba złagodniała, lub wciąż jest zmęczona, bo dała mi buzi czterokrotnie, a w stosunku do mojej osoby to jej się jeszcze nie zdarzyło. jedyny kontakt, jaki miałam z jej pyszczkiem to dziab w nos, jaki mi sprezentowała w drugim tygodniu swej bytności
  15. jest mi niezmiernie przykro pani Edytko... nie znajdę słów, by wyrazić moje współczucie... niestety na tym świecie jest tak, że... ci dobrzy ludzie odchodzą z tego świata, a zostaje... żal szczere kondolencje, Ania
  16. tyle, że Stringi to majtki, a Satrangi to ponoć znaczy Naznaczona w punjabi. a Fori niestety nosi piętno. odrzucenia przez poprzednią rodzinę... szkoda mi jej strasznie. ale kiedy patrzę, jak wesoło się bawi z Anjali, zapominam niemal, jak do as trafiła. ludzi, którzy szukali kieszonkowca, a wyrzucili ją bo urosła (jak znam ten świat właśnie tak było. cechy psa "po rodzinie", jak mama napisała, widać doskonale) chętnie bym skrzywdziła. po co na boga ludzie biorą zwierzęta i wyrzucają, jak im się znudzą? to nieludzkie...:placz:
  17. polecałabym zabić. trudne to zadanie, bo jak to stawonogi mają twardy pancerzyk, ale my zbieramy takowe indywidua w chusteczkę i podpalamy. najgorsze jest wyciąganie tych paskudztw z ciała zwierzaka. na sam widok pęsety Aza się odwraca... oj... cud, że dopiero w jedenastym roku życia nabawiła się babeszii. na samo wspomnienie korali z kleszczy po wycieczce nad Świder żal mi jej...
  18. Andziusię mamy od rodziny spod Płocka. zobaczyłam jej mamusię, chciałam ją zabrać, bo myślałam, że to szczeniak. a to była szczenna sunia. i zamówiliśmy sobie najmniejszego, najsłabszego szczeniaka :) i mam już niemal trzyletnią Andziusię, która podbiła moje serce do cna. Aza (lat 11) jest z bazaru w Miłosnej, a Flora ze schroniska na Paluchu :)
  19. :-o popełniłam post, nie wspominając, że użytkownik kajtek to moja mama. mieszkamy razem i razem rozpieszczamy psiaki i kociaka :) zapomniałam o tym napisać. proszę się nie przejmować. Flora/Satrangi wciąż jest w swoim cieplutkim domku, do jakiego go zabrano. po prostu ja okupuję aktualnie łącze internetowe. i też miałam ochotę zapisać się na to forum. pozdrawiam, Ania;)
  20. http://www.bankfotek.pl/view/54836 http://www.bankfotek.pl/view/54838 oto dwa zdjęcia malca rozmiar średni w kubraczku posterylizacyjnym. Flora jest kochana, słodziutka i uroczo żebrze... tak uroczo podbiega do człowieka i ogonkuje, aż cała dupka chodzi. ma w tym wiele wdzięku, którego brak często Azie i Andzi (ślina im potrafi cieknąć, aż się jeść odechciewa). ale systematycznie podbija domownikowe serduszka :) ps pozdrawiam mamusię :):razz:
×
×
  • Create New...