Jump to content
Dogomania

Ania&Andzia

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania&Andzia

  1. miłą ma mordeczkę, śliczny jest... chciałabym mu pomóc i zrobię wszystko, by tak się stało :) gorzej będzie z zabraniem go z Częstochowy. to w ogóle nie moje rejony, ale coś się wymyśli.
  2. :) oczywiście, że nie zrobię nic "na głupa". na razie czekam na klucze do domku, wtedy coś zaczniemy z narzeczonym postanawiać. ale ugadałam go w kwestii Mieci, to ugadam i w kwestii Misia. ale to musi poczekać jeszcze parę dni. klucze dostanę dopiero po długim weekendzie majowym :( konkretnie po 10.05, bo właściciel domu jest na wyjeździe :( w tej chwili go nie wezmę, bo w mieszkaniu pod wawą u rodzicoow mamy już trzy psiaczki (w tym schroniskową Florę z Palucha). stąd zabieram tylko moją "cooreczkę" Anjali. a z Gdańska z Krzysiem przyjedzie rottka Miecia ze schronu w Sopocie :)
  3. planowaliśmy zrobić to tak, że jak już graty pojadą do nowego domu, to poznamy je ze sobą na podwoorku. tak, by anijedna ani druga wcześniej w domu nie były. ogrood w sumie będzie ich (tzn obie czasem tam sobie powygrzewają kości, obie będą mieszkać w domu), więc wolę, by żadna go nie chciała zawłaszczyć dla siebie. dzięki za linka, książkę zakupię. może znajdę ją w Waffce w jakiejś księgarni :)
  4. a więc teraz już wszystko zależy od tego, czy nasza schroniskowa rottka nie będzie się ciekać (sterylkę ma zaplanowaną na połowę maja), bo dzieciątek nie chcemy Mieci po złamaniu miednicy fundować. no i jak wszystko się ułoży po naszej myśli, to chyba na 1300m2 ogrodu i 120m2 domu trzy pieski będą mogły żyć w przyjaźni i zgodzie. bo Misiek jest piękny i żal mi go strasznie
  5. Cegłoow. pod Mińskiem Mazowieckim, jakieś 30km od stolycy
  6. :) jeśli to nic groźnego, to dobrze. reszta menażerii tego nie czyni, więc nie miałam pojęcia, o co Mietce chodzi.
  7. śliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiczny, cudny, wspaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaniały ten Misiek jest!!! no niestety to aż Częstochowa, a do posiadania domku z ogrodem daleko (tzn trzy tygodnie do przeprowadzki)... podbijam... jeśli Misiu tu będziesz, gdy już zamieszkam w Cegłowie... może zaprzyjaźnisz się z moimi suniami na tyle, by chociaż DT ci zapewnić.
  8. nic. Miecia odchodzi obrażona :P i kładzie się na podłodze, nie patrząc na nas wcale :) kochana zazdrośnica :)
  9. no takie, że Krzysiek nawet nie może mnie przytulić przy Mieci, bo Wielka leci i wciska się między nas :) Anjali na razie nie zna, bo Mała się cieka, a to raczej nienajlepszy moment a przedstawienie ich sobie :( na szczęście pod koniec maja zamieszkamy wszyscy razem w domku z ogrodem pod Mińskiem :)
  10. Andzia kocha spać na kolanach mamusi, czyli mnie :P poza tym mamy malutki ogroodeczek, ktoory też mała uwielbia. to taka nasza "pani ogrodu"
  11. Brązowa1 nie licz na zbyt wiele :) boję się, że ludzie nie będą chcieli licytować usług fotograficznych, ale sproobujemy :) może się uda zebrać cokolwiek :) a sunię/ kociczkę wybierz sama :) Ty lepiej wiesz, kto z Sopotu tego najbardziej potrzebuje. ps pozdrowienia od Mieci
  12. przyłączam się do akcji, tworząc nietypowy bazarek. koleżanka Wiola- Brązowa1 będzie dla mnie guru, tzn jej wpłacę pieniądze zebrane na bazarku (o ile takowe będą) :)
  13. :-( nie no mam nadzieję, że panna Miecia, jak już zobaczy, że jest kochana i ważna, czyli jak ustali swą pozycję w stadzie, to się uspokoi. na szczęście w jej poczynaniach nie ma przejawoow agresji... to by mnie bardziej martwiło
  14. :) można już coś więcej powiedzieć o Mieciuni. a więc... nasza Wielka jest kochaną, zazdrosną o ludzką uwagę sunią. jest konkretnie strasznie zazdrosna. ciągle zwraca na siebie, bidunia uwagę. nie daje niemal wyjść z domu nawet na chwilę, płacze, wyje... ale jest kochana. miała kilka dni apatii, nie chciała jeść nawet szynki :( tylko podjadała i piła. ale już się unormowała na szczęście. lubi spacerki, za to nie lubi obcych. traktuje ich z rezerwą. wie, kto jest "jej", a kto nie :) mądra psinka.
  15. na rozluźnienie emocji mam dla Pani Edytki propozycję pomocy. pisałam kiedyś o bazarku fotograficznym. chciałabym go zorganizować dla Pani i dla Pani zwierząt, jeśli Pani mi na to pozwoli. nie chcę dolać oliwy do ognia i narobić Pani kłopotów, więc pytam o zgodę
  16. kuźwa chętnie bym ogłosiła zbiórkę na ściągnięcie CSI z USA, by zbadali tę sprawę i odnaleźli kabla. a panu/ pani policjantce ślę pozdrowienia z Zielonki :) mieszkam koło komisariatu, długo mnie za obrazę leniwej władzy, która zamiast ludziom pomagać tylko ich gnębi, a złodzieje i gwałciciele wolo chodzą, policja szukać nie musi
  17. Pani Edytko... brak mi słów... efekt domina u Pani zadziałał na miarę zamachów na WTC. przepraszam za taki nietakt... ale niech mi Pani wierzy. jak już cierpienia sięgną dna, to potem domino samo się układa i może być już tylko lepiej :) a dogosiciela chętnie sama bym sprawdziła z całą drobiazgowością retuszującego zdjęcia fotografa (czyli baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo upierdliwie) i znalazła coś na niego. i z uśmiechem na ustach, podpisując się imieniem i nazwiskiem wysłała na tę kreaturę donos, tak by i on/ona miała parę nieprzespanych nocy. a jak ktoś chce mnie wsadzić za odrobinę empatii, to proszę bardzo. mogę podać pełne dane łącznie z PESElem ps. Pani Edytko jestem z Panią całym sercem.
  18. musi być dobrze, innej opcji nie przewidujemy :)
  19. też martwię się o przebieg zaznajamiania Andzi z Miecią, ale mam nadzieję, że się uda je zakolegować. albo sprawić, by Miecia małą ignorowała ps serdeczne pozdrowienia dla pani Marii
  20. obróżkę wystarczy na dobrą sprawę zmierzyć i kupić :) a serduszko z grawerem wo już na zamówienie, ale wzór taki, jak mi się spodobał, znalazłam. tylko na grawer z danymi trzeba czekać. a na ten pomysł wpadłam, kupując mojej mniejszej szeleczki w najmniejszym istniejącym rozmiarze (zmniejszane zresztą) i smyczkę. Andziusia też grawerkę będzie miała. za dużo ludzi chce ją kupić, boję się, że nam zginie. ale... od czego ma wielką siostrzyczkę Mieciunię?
  21. :multi: domek już ma, dwoje kochających ludzi też :multi: jest teraz radosna i wesoluta. fajnie :) jak rozmawiam z Krzysiem prze telefon 3/4 czasu poświęcamy jej
  22. zabrzmi to głupio, ale ona była jedynym psem, jaki do nas nie wyszedł, wcale nie zwracała na naszą obecność uwagi. żal nam się zrobiło psiaka, który sprawiał wrażenie istoty kompletnie pozbawionej nadziei na lepszy los. wypytaliśmy, jak układa się z ludźmi i innymi suniami (mając wzgląd na Anjali. mi się podobała starsza amstaffka, ale ona ponoć nie trawi towarzystwa, więc musieliśmy z niej zrezygnować. nie weźmiemy jednego psa, by porzucić drugiego) i... pobiegliśmy po akcesoria niezbędne do przetransportowania jej na Przymorze. przy okazji zakupiliśmy łakoć, ja poszłam wypełnić umowę, wracam, a tam mój Krzysiek głaszcze naszą Miecię :))) i tak już zostało. za nic byśmy jej nie oddali. jest kochana i kochająca.
  23. w takim razie jeśli obskoczę jutro ślubny plenerek (dzisiaj pogoda nie dopisała i nici z tego wyszły)w poniedziałek wracam na Przymorze i idziemy do pani Moniki, by dowiedzieć się tego, czego nie wiemy do tej pory. noga Mieciuni nas martwi, gdyż zarzuca nią niemal bez przerwy. mała z niej diablica. dzisiaj Krzysiek nie mógł ponoć nawet śmieci wynieść, bo go nie chciała wypuścić :) tabliczka z grawerką z numerem telefonu zamówiona, będzie do odbioru w przyszłym tygodniu, powinna się przydać. tzn ona nie mabiegać samopas, ale zamówiłam śliczną, różowiutką obróżkę z diamencikami, a serduszko z grawerem... tylko obróżkę ozdobi :))) obrożę kupimy już na miarę, ale wzór wybrałam. z Mieci jest dama, to będzie miała jak dama :]
  24. z tego, co słyszałam, jest poddawany obserwacji, ale co po niej następuje... nie mam pojęcia. chyba za samo ugryzienie się nie usypia. co innego, jak zagryzie
  25. rozumiem i specjalnie mnie to nie dziwi. raczej nie podoba mi się skłonność do szufladkowania "rott- morderca" itp. a Mietka to wesoła, śliczna psia dama. i złodziej. weszła dzisiaj na kanapę i po niej na stół, po czym zjadła kanapkę z szynką :)))
×
×
  • Create New...