Przepraszam, że dopiero teraz. Pakuś był u weterynarza, bez kagańca :)
Został uśpiony troszkę zastrzykiem , ale małą dawką żeby nie zaszkodziła.
Pazurki obcięte, uszy wyczyszczone, kropelki dla niego do uszu dostaliśmy, Pako dostał kropelki do oczu i tabletki na odrobaczenie. Jest wszystko super :)
Dalej biega po domu jak szalony, na spacerkach tarza się w trawce :)