Ines_Chorzów
Members-
Posts
208 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ines_Chorzów
-
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzinka czuje się lepiej. Dziś rano, jak otworzyłam drzwi do łazienki, to wypruła z niej jak z procy (kierunek: miseczka z żarełkiem :D), czyli chyba wszystko wraca na dobry tor. Idziemy dziś jeszcze do weta. Fruzia wczoraj miała ciężki dzień, do tego ta lewatywa :roll: To jest naprawdę dzielna koteczka. Nawet nie miauknęła, a na pewno ją bolało jak cholera :( W nocy jeszcze trochę z niej wyszło, więc mam nadzieję, że już nic nie zalega. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Najważniejsze, że te wszystkie starania dały efekt :) To jeszcze nie koniec, ale już jesteśmy na dobrej drodze. Fruzia właśnie się wykąpała, bo po takim koopcianiu wyglądała mało ciekawie :) -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzia przed chwilą zrobiła koopkę. Nie było łatwo, najpierw Pani wet musiała jej wymasować jelitka od wewnątrz (to już trzecia dzisiejsza wizyta u weta), co było dla Fruzi mało przyjemne. Ona jednak zniosła to z godnością. Dostała znów kroplówkę i leki. My z kolei właśnie skończyliśmy robić Fruzi lewatywę, która przyniosłą pożądany skutek. Nie wiem, czy wyrzuciła z siebie wszystko, ale i tak jest juz lepiej. Rano idziemy znów do weta. Przyznam, że poruszyliśmy niebo i ziemię, żeby pomóc Fruzi. Pół Śląska kombinowało, jak wypróżnić Fruzinkę i udało się. Trzymajmy kciuki za jej zdrówko. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Nie ma najlepszych wieści. Zauważyliśmy, że Fruzia nie chce jeść i jest osowiała. Do tego zaczęły się problemy z wypróżnianiem, co jest niezrozumiałe, bo nic w jej diecie się nie zmieniło :-o Nie pomogły nawet masaże brzuszka. Do tego wczoraj po południu Fruzia zaczęła wymiotować. Sławek od razu poszedł z nią do weta. Dostała kroplówkę, lek przeciwwymiotny i nospę. W nocy już nie wymiotowała, ale koopy jak nie było, tak nie ma :placz: Dziś rano znów była u weta, znów kroplówka i leki, a do tego parafina. O 11.00 kolejna dawka parafiny. Jezu, niech ona w końcu zrobi tą koopę, bo zwariuję :placz: To może się źle skończyć i to mnie przeraża :placz: Nie mam już sił, jestem załamana, nie potrafię się cieszyć własnym ślubem, bo myślę tylko o Fruzi. Fruzia potrzebuje domku, który będzie jej poświęcał mnóstwo czasu, a my nie możemy jej tego dać, ona na tym dużo traci. To mnie dobija, bo nie mogę dać jej tego, czego ona potrzebuje. Mam już taki poziom zmęczenia, że najchętniej to bym się położyła i umarła :placz: ... Fruziu zrób wreszcie tą koopę :placz: -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
U Fruzi po staremu, pupka znów ładnie się goi, z chodzeniem to różnie bywa, raz Fruzia czyni cuda, a raz nie chce się ruszyć z miejsca. Ogólnie jest oki :) -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
No to już po. Sheriś powoli będzie dochodził do siebie. Koledzy już się niecierpliwią, bo chcą się bawić, a ten leży i leży :D Z łapcią postaremu, ale Sheriś dobrze sobie radzi. -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Sheriś dziś o 19.00 zostanie pozbawiony męskości :roll: Jako jedyny z kociej ferajny ma jeszcze klejnoty :) -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Zmieniliśmy sposób leczenia Fruzinkowej pupy, ponieważ dotychczasowe leczenie alantanem i sudocremem przestało skutkować. Teraz zaczęliśmy stosować chetopan (czy jakoś tak) - to lek przyspieszający gojenie się ran. Do tego Fruzia przestała nosić pieluszki, żeby się nie odparzać. Może to pomoże, bo już nie wiemy, co mamy robić :roll: Zamówiliśmy też opatrunek z hydrożelu licząc, że poskutkuje. Pupa znów ładnie wygląda, ale wolę nie zapeszać. Co do wątroby, to Fruzia wybierze jeszcze jedno opakowanie leków, potem kontrolne badanie krwi i jeśli wszystkie wyniki będą w normie, to koniec kuracji :) Z chodzeniem bez większych zmian. Fruzia jest ruchliwa, zdaża jej się samej wstawać :) Za chwilę idziemy na mały spacerek na trawniczek :) Ostatnio była i tak jej się spodobało, że nie mogłam jej zaciągnąć do domu :D -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Mam do przekazania kolejną miłą wiadomość, mianowicie nasza kochana Fruzia wczoraj sama wyszła z posłanka i poszła zjeść :multi: Co prawda to były w sumie ze trzy kroczki, ale zrobiła to bez niczyjej pomocy :) P.S. Fruzia ostatnio źle znosi zabiegi, mocno się denerwuje, trudno z nią współpracować :roll: -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']czy on może zostać u Was do momentu wydania przeze mnie tych moich puchatych tymczasówek? czy mam już mu na gwałt szukać tymczasu?[/quote] Jasne, że może zostać. Nie spieszy mu się, bo bardzo się z nami zżył :( Tak mi źle, że nie możemy go zatrzymać, bo jest taki kochany :-( Ostatnio wpadłam na pomysł, że może udałoby się znaleźć domek chcący dwa koty, to Sheriś mógłby pójść do adopcji np. ze Śliniakiem (lepiej znieśliby nowe warunki). Razem byłoby im raźniej - nie wiem co prawda jak ja to przeżyję, ale tak to jest z tymi tymczasami, w końcu muszą iść do swoich domków :-( -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tweety']Ines, a może by tak ciachnąc Baciuszka? w ramach jego posagu?;)[/quote] No problem, po długim weekendzie go ciachniemy :) -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzia wczoraj pierwszy raz zrobiła koopę w "normalnej" kociej pozycji :) Nie obeszło się bez pomocy Sławka, ale się udało :multi: Zawsze załatwiała się leżąc, a wczoraj Sławcio ćwiczył z nią przy przewijaniu, no i akurat jej się zachciało i zrobiła w pozycji stojącej :) W dodatku kręci się koło niej taki jeden amant :D Śliniak często do niej zagląda, chyba się lubią ... albo zazdrości jej posłanka :lol: -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Oto Lili :) [url=http://upload.miau.pl/show.php?u=3/92210][img]http://upload.miau.pl/3/92210m.jpg[/img][/url] -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Dziś pupka znów lepiej :) Muszę się z Wami podzielić pewną informacją, mianowicie mój Sławek nauczył się robić zastrzyki Fruzi, dzięki czemu nie musimy jej codziennie męczyć i stresować wizytami u weta. Fruzia to lepiej znosi, a i nam jest wygodniej, bo oszczędzamy czas (do tego oszczędza się też kasa). Szkoda, że dopiero teraz, ale Sławek musiał chyba dojrzeć do tej decyzji, bo wbrew pozorom, to nie takie proste wlepić kotu bolesny zastrzyk :roll: P.S. Od tygodnia Fruzia ma nową koleżankę :) LILI, którą przygarnęliśmy ze schroniska. Po okresie kwarantanny powoli włącza się do "stada" :D Lili to mieszaniec dachowca i brytka, jest już prawie zdrowa (doleczamy jeszcze tylko oczka i ranę na łapce). Tak więc jest nas już trzy baby :D -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzia pozdrawia wszystkich, którzy tak mocno jej pomagają i wspierają ją w walce o zdrówko :) Malutka żali mi się, że jej bardzo ciężko, ale jakoś daje radę. Mamy ostatnio problemy z jej pupeczką. Jeszcze wczoraj wieczorem była śliczna, a dziś rano znów mamy powtórkę z rozrywki :placz: Nie wiem, czy i kiedy uda nam się wyleczyć tą dupcię całkowicie. Na początku leczenie szło jak burza, a teraz, gdy jest już coraz bliżej wyleczenia, raz jest dobrze, a raz źle :roll: Już sama nie wiem, z czego to wynika, bo dbamy o nią jednakowo, a tu co chwila jakieś niespodzianka. Ona chyba sobie przyciera tą rankę, mimo iż nosi pieluszki. Już i tak ma dość ograniczoną możliwość "biegania" po domu bez nadzoru, żeby maksymalnie ograniczyć szkody, jakie może sobie sama wyrządzić, ale i tak gdzieś tą dupinę obciera :roll: No nic, będziemy się starać, może się w końcu uda. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Z pupeczką Fruzi trochę się pogorszyło, ale damy sobie radę. To chyba przez te jej rzadsze koopki :roll: Chodzić też dziś nie bardzo chciała, no cóż, ona też może mieć gorsze chwile. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Muszę się z Wami podzielić pewną informacją. Mianowicie w piątek na rehabilitacji płakałam jak bóbr, bo Fruzia tak przepięknie przebierała nóżkami, że grochy aż same mi leciały :) Nie ma co prawda siły i równowagi, aby chodzić sama, ale w jej przypadku to i tak duży postęp, że potrafi tak latać w nosidełku :) Zobaczę, może uda nam się to nagrać. P.S. Czy Wy też macie takie problemy z wejściem na forum? U mnie ciągle po wejściu na stronkę nic się nie wyświetla :crazyeye: Próbowałam już na różnych kompach i tylko czasem udaje się tu zajżeć :roll: P.S.2. Persik po komsultacji ma być obserwowany, więc obserwuję :roll: -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Wyniki poprzednie (dla porównania): Kreatynina - 0,84 mg/dl [norma: 0,90-1,30] Mocznik - 53,00 mg/dl [norma: do 50,00] AspAT - 201,00 U/l [norma: 5,00-37,00] AlAT - 146,00 U/l [norma: 5,00-42,00] Obecne: Kreatynina - 0,76 Mocznik - 40,03 AspAT - 37,44 AlAT - 85,56 Czyli idziemy ku lepszemu :) Razem z wynikami Fruzi przyszły też wyniki mojego NIBY tymczasa :p Śliniaka (ten burasek). Wymaz z gardła: obecne bakterie MORGANELLA MORGANI i ESCHERICHIA COLI :crazyeye: Biedny mój koteczek, nie możemy go wyleczyć już od stycznia. Nic nie pomaga na stałę, tylko doraźnie. Ciągle chodzi zasmarkany :roll: I jak tu się cieszyć sukcesami Fruzi :roll: -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Wyniki będą po 14.00, więc jak tylko Sławek da znać, co i jak, to napiszę. Siedzę jak na szpilkach, tak się boję. Żeby tylko nie były jeszcze gorsze niż ostatnio :roll: Wczoraj Fruzik znów pięknie chodził u p. Halinki :multi: Aż mi się serce radowało. Ponieważ Fruzia wzięła już 30 zabiegów, to p. Halinka podjęła decyzję o rozrzedzeniu zabiegów (z pięciu do trzech na tydzień). To wystarczy do utrzymania efektu terapeutycznego, a nie będzie jej tak męczyło. W pozostałe dni ćwiczyć będziemy z nią tylko w domu, co zresztą robimy cały czas. Przyznam szczerze, że i mnie przyda się takie odciążenie, bo mój ślub za 6 tygodni, przygotowań od groma, a tu czasu ciągle brak :) Koty pochłaniają nas prawie całkowicie (i to nie tylko tymczasy, ale i nasze własne, co chwilę któremuś coś dolega :roll:). Muszę sie troszkę pożalić, bo mojemu persikowi zrobiło się coś na szyjce, jakby jakaś kuleczka pod skórą, do tego można ją "przesuwać". Wet na razie kazał obserwować. Martwię się :roll: -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Z łapką Sherisia bez zmian, czasem nią ruszy, ale to niestety wszystko, na co może sobie pozwolić :( Szkoda, że cały nasz trud poszedł na marne, ale cóż począć. Wszyscy staraliśmy się walczyć o niego ze wszystkich sił, ale nie wyszło :-( Teraz zabiegi się rozrzedzą (z pięciu do trzech razy w tygodniu). Nie wiem, jak inni, ale ja już nie mam nadziei na cudowne ozdrowienie :placz: Tak mi go szkoda, jest taki kochany. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Fruzia już po codziennej wizycie u weta, który zalecił odrobaczenie wszystkich kotów jednocześnie, bo nie wiadomo, który "sieje zamęt" :roll:. Wygląd Fruzinkowej koopki sugeruje obecność robali. I to by też wyjaśniało jej samopoczucie. Niby była z miesiąc temu odrobaczana, ale chyba nie dość dobrze. Wczoraj było troszkę lepiej, bo nawet chętniej ćwiczyła :). -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
Sorry, że nie pisałam, ale nie mogłam się dostać na dogomanię (mój komp oszalał i odmówił mi dostępu do tej stronki :crazyeye:, może chciał mnie zmusić do odpoczynku :D). Fruzia ostatnie kilka dni czuje się chyba gorzej, jest osowiała, ciągle śpi, mniej je, nie chce ćwiczyć, ma rzadsze koopki i chyba boli ją brzuszek. Tylko pytanie dlaczego, bo nic się nie zmieniło w jej diecie :roll:. W tym tygodniu będzie miała robione kontrolne badanie krwi. Zobaczymy, czy z jej wątrobą jest lepiej (mam nadzieję, ze tak, bo chyba zwariuję, jeśli się okaże, że to wszystko na marne). Pupa wygląda dobrze, dalej jest ranka, ale powolutku się goi. Z chodzeniem niestety bez zmian. Powiedziałabym nawet,że jest ciut gorzej, bo ona nie chce chodzić, tylko ucieka do legowiska :roll: Myślę jednak, że po prostu źle się czuje i to dlatego nie chce współpracować. Teraz leży z nami na kamapie i namiętnie ogląda telewizję :D -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Tweety']Ines, mam nadzieję, że paczka doszla, bo do mnie kurier-barbarzyńca dzwonił juz o siódmej rano tylko po to abym mu powiedziała, że był podany Twój telefon jako odbiorcy:mad:;)[/quote] Jasne, że doszła. Było z tym trochę zamieszania, ale doszła :D. Wielkie dzięki za pomoc. -
Fruzia, sparaliżowana kotka, nie żyje :-((((((((((((((
Ines_Chorzów replied to Tweety's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Tweety']Ines, jak sobie radzicie? no i przypominam, że Fruzia szuka swojego miejsca na Ziemi![/quote] Jakoś leci. Nie jest łatwo, bo postępy są powolne, ale jakoś sobie wszyscy radzimy :) Fruzia ostatnio nauczyła się "wyskakiwać" z pieluszki, co za tym idzie, mam ciągle mnóstwo prania i sprzątania:crazyeye: Jestem bardzo przemęczona, ale cóż począć :) Nie wiem, jak ona to robi, wcześniej zdarzało jej się wygryźć pieluszkę i się jej pozbyć, a teraz pieluszka jest nienaruszona (zaklejona), a Fruzik siedzi sobie obok :crazyeye: Albo ta mała szczyga schudła, albo jest coraz sprawniejsza i pomaga sobie nóżkami wyjść z pieluszki :D ??? -
Mały wileki Sheridan, który skradł serce Ines :)
Ines_Chorzów replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Sheriś ostatnio zrobił się bardzo kochaniutki, ciągle chce się przytulać i miziać, jakby próbował mnie przekupić, żebym już dała mu spokój z tymi zastrzykami i zabiegami. To naprawdę tak wygląda :( Nie widzę u niego poprawy, jest tak, jak było wcześniej. Poza tym to przesłodki kotek (już nie kociak :D). Trzeba by pomyśleć o kastracji :)