Jump to content
Dogomania

Ines_Chorzów

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ines_Chorzów

  1. Proszę bardzo :) Każda pomoc nam się przyda :) nr konta (moje oczywiście): 95 1160 2202 0000 0000 9734 6839 Agnieszka Niedźwiecka-Wójcik Wielkie dzięki za pomoc. Promusek się ucieszy (męczy się przez te swoje jajuszka, dostał pseudonim: GWAŁCIŚ, bo notorycznie mnie molestuje :oops:).
  2. Niestety operacja jest konieczna, koszt to około 100-120 zł (w zależności od stopnia skomplikowania zabiegu), do tego 80 zł kastracja (nie chcemy go dwa razy męczyć, więc zrobimy to za jedną narkozą). Dla nas to naprawdę duża suma (mamy kłopoty finansowe), a Promusek nie może czekać :(
  3. Na szczęście to nie białaczka :multi: No to żyjemy sobie dalej :)
  4. U Fruzi znowu dobrze :) Wcina jak termit (to jej pseudonim :D), a i koopki są ok :) Jutro po południu mają być wyniki Fruzi. Trzymajmy kciuki. P.S. Fruzik siedzi obok mnie i za wszelką cenę usiłuje się wspiąć na mnie, nie szczędząc mi swoich pazurków :D Serfuje też po internecie :D Nasza strzyga pomaga innym kotkom, robiąc im ogłoszenia :crazyeye: :evil_lol: :cool1: Niezła ta Fruzia, prawda? Złota dziewczyna :D
  5. Nie znam się na tym, ale to taka dziura w brzuszku, która może być wrodzona lub nabyta. Jeśli jakiś organ, np. jelito wejdzie w tą nieckę i ona się zaciśnie, to kotkowi obumrze jelito i niestety może zejść :( [B][FONT=Verdana][/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Z netu:[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana][/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]Przepuklina pępkowa[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana][/FONT][/B][FONT=Verdana]Przyczyną jest nie zamknięcie się powłok brzusznych w miejscu ich połączenia[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana]ze sznurem pępowinowym. Przepukliny bywają różnego kształtu i wielkości, co ma zdecydowany wpływ na wybór metody leczenia. Wiele przepuklin ma tendencję do powiększania się wraz ze wzrostem zwierzęcia. Istnieje zagrożenie zstępowania do worka przepuklinowego zawartości jamy brzusznej i zaciśnięcia się wrót przepukliny, co jest przyczyną dalszych powikłań. Śmierć zwierzęcia może nastąpić bardzo szybko z powodu występującego wstrząsu. [/FONT]
  6. [quote name='MAK']Śledzę uważnie wieści dotyczące Fruzinki. Wspólnie z dr. Madejskim opiekowaliśmy sie nią przez prawie rok. Z tego powodu dr Madejski jest, w miarę mozliwości, na bieżaco informowany i o tym, że Fruzinka (vel Zuzia/Zołza ;)) ma cudowny dom u Ines . O troskliwe opiece, o wycieczkach po Polsce... I niestety o jej okresowych niedomaganiach. Z pewnoscią zmartwi się tymi ostatnimi wieściami ! Ale może to rzeczywiście jakaś infekcja ( w lecznicy miewała problemy z zapaleniem pęcherza, z powodu niegojących sie ran przy kuperku). Ale trzeba być dobrej nadziei. Kiciunia wychodziła już tyle razy z opresji.[/quote] W takim razie pozdrawiamy bardzo gorąco i dziękujemy za nasze małe szczęście, które bardzo kochamy :) Z resztą Fruzia też nas bardzo kocha. Nie wyobrażam sobie życia bez niej, dlatego tak zacięcie o nią walczymy, nie szczędząc sił i pieniędzy (dobrze, że na świecie dobrzy ludzie, którzy tak mocno jej pomagają finansowo, bo sami nie dalibyśmy rady - tu podziękowania dla AFN`u i KPdZ). Ja też mam nadzieję, że tylko kwestia zapalenia, choć trudno uwierzyć, że tak mocno podnosiłoby leukocyty, ale chcę wierzyć, że nic złego się z Fruzią nie dzieje. Fruzia chciała wszystkich bardzo serdecznie pozdrowić :) Domaga się głasków i przytulańców :D
  7. No to szukamy dalej, albo domku, albo transportu, może coś się uda załatwić.
  8. [quote name='Tweety']a tak z innej beczki - czy ktos powiadamiał dr Madejskiego, że Fruzinka ma cudowny dom?[/quote] Chyba nie :niewiem: P.S. Fruzia we wtorek będzie miała pobieraną krew, którą wysyłamy do Wa-wy. Oby wszystko było dobrze.
  9. Mamy nadzieję, że TYLKO o to chodzi :( Tyle, że u niej te wysokie leukocyty utrzymują się od dłuższego czasu :( Boże, oby to nie było to, nawet nie potrafię myśleć o tym, że mogłabym stracić Fruzika :-( Tak bardzo ją kocham :placz:
  10. Podobno tak :( Konieczna dość szybka operacja, a my nie mamy za co jej wykonać. Mamy dramatyczną sytuację osobistą, a tu taka kocia tragedia :(
  11. I znów niezbyt dobre wieści :( Od lipca było spokojnie i znów się zaczęło :( Problemy z wypróżnianiem. Walczymy ze wszystkich sił, codzienne wizyty u weta, badania, zastrzyki, itd. Niestety u Fruzi stwierdzono bardzo wysoką leukocytozę (ponad 35 tyś.). Podejrzewają białaczkę, chyba zrobimy jej test :(
  12. No to tak: Lotka będzie jechała na tasie Zielona Góra-Kraków (i z powrotem) dopiero pod koniec grudnia. Powiedziała, że nie ma problemu, może w drodze powrotnej zabrać Tosię, więc wasza jazda z Tosią niestety odpada, bo nie będzie jak wrócić. Spróbujmy poszukać czegoś wcześniej, ale chyba będzie trudno, bo to daleka trasa, ale może akurat coś da się załatwić. Pytanie jeszcze, jaka to dokładnie miejscowość, bo Lotka jedzie przez Zieloną Górę, więc nowi właściciele musieliby Tosię odebrać z Z. Góry. Napisz mi na maila, do jakiej dokładnie miejscowości ma jechać Tosia, łatwiej mi będzie kombinować :)
  13. Zadzwonię do tej osoby i się dowiem, czy będzie jechać na tej trasie w najbliższym czasie.
  14. [B]Na miau.pl w wątku transportowym znalazłam taką ofertę:[/B] [B][/B] [B]Dębno Lubuskie - Kostrzyn - Zielona Góra - Legnica - cała długość autostrady a4 - Kraków - Brzesko - Tarnów - Jasło - Krosno[/B] (tylko zdrowe zwierzęta) tel. 696042741 [I](Lotka)[/I] [I][/I] [I]Może akurat za jakiś czas będzie jechała, to mogłaby wziąść Tosię. Tylko trzeba by dogadać szczegóły.[/I]
  15. Promusek w sobotę poszedł do nowego domku, byliśmy tacy szczęśliwi ... po 24 h w naszych drzwiach stanęła jego nowa Duża z Promuskiem na rękach, "rzuciła" go na ziemię, powiedziała, że wnuczka go nie zaakceptowała i że się go boi 8O (jej około 30-letnia córka też 8O ) i poszła. Byłam w takim szoku, że nic jej nawet nie powiedziałam. Tym bardziej, że godzinę wcześniej rozmawiałam z mężem tej pani i wszystko było ok. Myślę, że wnuczka przyszła, kot jej się nie spodobał (bo miał być pewnie malusią puchatą kuleczką) i ci bardzo "odpowiedzialni" ludzie już go nie chcieli. Trzymajcie mnie, bo najchętniej bym takim przyp...... między oczy, żeby się opamiętali!!! Promusek nadal szuka domku, ale tylko takiego, który wie, że kot to nie zabawka.
  16. [quote name='majafaja']no wiec tak Ines - domek jest zdecydowany, problem teraz to transport.....:diabloti:[/quote] No to muszę pomyśleć...
  17. To trzymam kciuki za cudowny domek dla Tośki :)
  18. I ja nic nie wiem? :crazyeye: Proszę o info w tej sprawie. Moje śliczności tak daleko :roll: Oby tylko domek był super :)
  19. Śliczności z tej naszej Tosiuni :) Co do znalezionego kocurka, to sam do mnie przyszedł do pracy. Wjeżdżając na parking zauważyłam czarnego kota, gdy doszłam do drzwi, wyszedł zza auta i od razu przyszedł do mnie. Kucnęłam a on wskoczył mi na kolana :) Ma swój wątek na miau.pl i na dogo. Porobię mu jeszcze inne ogłoszenia. Teraz mam dwa koty do szukania DS. :crazyeye: P.S. Jak Twoje relacje z Tosią?
  20. [COLOR=red][B][U][COLOR=red][B]EDIT[/B][/COLOR] [SIZE=18][COLOR=blue][B][SIZE=5]Przygarnij Gangstera [/SIZE] ;) [/B][/COLOR][/SIZE] [/U][/B][COLOR=Black]W sumie to żaden ze mnie Gangster, na imię mam Promus. Do dziś pewnie tułałbym się po okolicy, gdybym nie zakręcił się wokół takiej jednej blondyny :evil_lol:. Fajna jest, ale niestety muszę znosić docinki jej chłopa :roll: W zależności od tego, co dziś robiłem, dostaję nową ksywkę. I tak Gangster, to dlatego że podobno napadam na swoich braci, a ja przecież tylko chcę się z nimi bawić :oops:. Krzywdy im przecież nie robię, tylko się pogonimy, pokotłujemy i tyle :D. Czy to źle, że jestem rozrywkowy??? :multi: Zresztą oni i tak marnie przy mnie wyglądają, więc mi nie podskakują :D Za to ja jestem pięknym zdrowym kocurkiem. Duży czasami woła na mnie Termit. To chyba dlatego, że zawsze sprawdzam co zastaje na talerzu ;). Zresztą każdemu zdarzyło się chyba „zaopiekować” jakąś kiełbaską do bigosu, czy śniadaniem do pracy :D Ja po prostu nie wybrzydzam i dbam, aby nic się w domu nie marnowało. Zresztą myślę, że najlepiej byłoby zamieszkać w lodówce (takie dobroci tam są, że hoho) tyle, że tam zimno jest, a ja wolę ciepełko :) Wcześniej wołali na mnie Gwałciś :oops:, ale to już przeszłość, teraz jestem już wykastrowany i nie robię tych brzydkich rzeczy. Teraz wolę się tylko przytulić i buziać . Czarnota lub Ciemnota - tak wołają na mnie bardzo często. To bardzo mylące ksywki, bo ja jestem bardzo inteligentnym kotkiem. Mam po prostu czarniutką jak smoła sierść, do tego na szyi mam biały krawacik (jak na dżentelmena przystało), oczka mam zieleniutkie, zaś ząbki - śnieżno-białe, jak u Brada Pitta :lol:. Potrafię być strasznym pieszczochem i dawać buziaczki. Jednak na to musisz sobie zasłużyć ;). Więc na początek zadzwoń na 0 692 466 813 i zapytaj o Promuska. Aha, i jeszcze jedna ważna sprawa, uwielbiam porządek. Jestem porządnym kotkiem, załatwiam się do kuwety i nie niszczę firanek, więc jeśli masz z tym problem, to nie dzwoń. Jeśli mnie akceptujesz takiego, jakim jestem, a mieszkasz daleko to nie ma problemu - dla Ciebie się przeprowadzę :) To ja :evil_lol:, prawda, że przystojniak ze mnie??? :D[/COLOR] [B][U] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d0678a3a9166d065"][IMG]http://images49.fotosik.pl/28/d0678a3a9166d065m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d2259670f6d10087"][IMG]http://images29.fotosik.pl/292/d2259670f6d10087m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f0a0f872372f18c8"][IMG]http://images41.fotosik.pl/28/f0a0f872372f18c8m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3df3d47a321524af"][IMG]http://images40.fotosik.pl/28/3df3d47a321524afm.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2092ddd74116dc06"][IMG]http://images50.fotosik.pl/28/2092ddd74116dc06m.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2684388fcf4c2192"][IMG]http://images26.fotosik.pl/293/2684388fcf4c2192m.jpg[/IMG][/URL][/U][/B][/COLOR]
  21. Pozmieniałam w starych ogłoszeniach fotki na nowe, zmieniłam tytuł na "bardziejszy", no i nieco zmodyfikowałam opis. Teraz czekamy już tylko na odzew. P.S. Wczoraj znalazł mnie kolejny kot - piękny, czarny jak smoła kocurek - miziak nieziemski. Mam łeb jak sklep. Już nie wiem, gdzie jeszcze ogłaszać te biedactwa.
×
×
  • Create New...