-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
agata51 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
O, moje cudowności kochane! Aż mi oko zwilgotniało. Fakt, następne tymczasiki będą musiały mocno się starać. Właściwie nie mają szans - żaden nie będzie u mnie tak długo! ;) Bafuśku, mizianko i buziak od ciotki. -
Trzymaj się, Andy. Już niedługo będziesz ślicznym, szczęśliwym pieskiem.
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
agata51 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
To tym bardziej trzeba hotelik założyć. Chyba da się z tego wyżyć, skoro tyle osób to robi. -
Banner śliczny, tylko miejsca w podpisie nie ma - nie dało by się troszku mniejszych robić? Jak to - nie ma kasy? Ja 50, ty 50 - początek już jest. Jak tylko zwolni się miejsce u Wiosny, sypnie się kasa, głowę daję! Na pierwszy miesiąc uzbieramy, potem na drugi - jak będzie trzeba, bo wierzę, że Dama szybko domek znajdzie.
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
agata51 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Bafek przeżył to i ja przeżyję :evil_lol: Zresztą, fajne to jest - zdrowsze i zabawniejsze niż TV. Przyda mi się taki trening - w lutym, jak wszystko dobrze pójdzie, zostanę babcią!!! :multi: Ecci, napisz coś o Bafku. Ocelot, 3o lat ciężkiej pracy zrobiło swoje! Od początku uszczęśiwiałam TŻ jakimiś bidami - przyzwyczaił się. I ty się doczekasz - wszystko przed tobą. I tak masz nieźle - spadek, plac, domek - pozazdrościć. Życzę ci tego wszystkiego z całego serca - będzie gdzie podrzucać psie nieszczęścia! :diabloti: -
[quote name='Moniek193'] Jak sie jest na tym watku to sie samo rymuje:roll:[/quote] Potwierdza to kilka osób, że z Nochalem nie sposób inaczej, ino wierszem - to tu powstają pierwsze, mniej lub bardziej udane, pisane w noc i nad ranem, ale zawsze spod z serca, od marca po wdzięk czerwca, od czerwca aż po sierpień - rymy na cześć psich cierpień. Nochalu, idzie wrzesień - domek dla ciebie niesie. :loveu:
-
Pojęcia nie mam skąd, ale jakoś się biorą :lol: Na spacerek biegniemy, Tajson.
-
W końcu sie odnaleźli... - Mozart ma dom!!
agata51 replied to TYGRYS-ica.'s topic in Już w nowym domu
Mozart, uspokoiłeś się? Wierzę w ciebie. Buziaki :calus: -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
agata51 replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Tak do końca to on samotny nie jest - tyle cioteczek go kocha. W końcu któraś nie wytrzyma i zaprosi Kozaczka do domku. -
Wyjątkowy czekoladowy labrador KONGO. Jak długo jeszcze?! (Tychy)
agata51 replied to Arlene's topic in Już w nowym domu
W końcu dobiegniemy, prawda Kongulku? -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
agata51 replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
I na spacerek biegniemy, Kajku. Dziś chyba trochę cieplej, ale kurteczka nie zaszkodzi. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
agata51 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Co nie oznacza, że w nocy nie brykniemy na spacerek. Prawda, Hopaku? -
EDI już nie czeka! Bursztynowe oczy zaczarowały jego NOWY DOM!!!
agata51 replied to Cambel&Megi's topic in Już w nowym domu
Ale nadziei nie traci. I ma rację. Biegniemy, Edku. -
Dżekuś - maleńki terierek bez oczka WE WSPANIAŁYM NOWYM DOMKU ! :)
agata51 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
"Nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go..." -
Coś się dzieje w sprawie Damy?
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
agata51 replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Ocelot, Liwka będzie u mnie najwyżej do 4 września i ani dnia dłużej!!! :mad: Serduszko do Rudzielca zabiło już dawno, śledzę wątek, na razie siedzę cicho. Wiesz, serduszko bije mi do tylu psiaków, że może nie wytrzymać. :evil_lol: Staram się zachować odrobinę rozsądku - ja mam codziennie "na trzech pokojach) co najmniej cztery psy - dwa spore i dwa mniejsza, ale za to uprawiające wieloobój bardzo nowoczesny - zapasy w stylu klasycznym, bieg z przeszkodami, kickboxing, sprint, skok wzwyż, tenis ziemny, stołowy oraz wolnoamerykankę. Poza tym powolutku przygotowuję TŻ - cichcem, podstępnie, nic na siłę. Wciąż ma opory, ale powolutku się przekonuje. I tak jest kochany - w końcu to on od pewnego czsu finansuje to wszystko bez zmrużenia oka. Będzie lepiej - za tydzień odpadnie Łapa (wracają właściciele), za jakiś (?) czas córka z Betką idzie "na swoje", będzie spokojniej. Myślę, że DT już zostanę do końca życia - tak sobie postanowiłam - tylko dla którego?... Bafuśku, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, żeby ciotki pogadały sobie na twoim wątku o sprawach ogólnopsich. Ty to rozumiesz, mój pierwszy, jedyny, cudowny, wyjątkowy tymczasiku, od którego wszystko się zaczęło. :loveu: