Podobno jeszcze w styczniu moja córa idzie z Betką na swoje. :multi:
Ale nie wiadomo, jak Betka zniesie samotność - ona przyzwyczajona do psiego i ludzkiego towarzystwa. Może tak być, że wróci do mnie. I wtedy dupa blada - nie będę miała siły już na nic. Ona za młoda dla mnie. I za temperamentna. Moja tymczaska Liwka w nowym DT (za sprawą Betki).
Jak chcesz wiedzieć, do czego jest zdolna, to zjrzyj tutaj:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-przywiazali-malenstwo-do-lancucha-sliczna-suczka-szuka-domku-125108/index17.html[/URL]
No i TŻ. Na razie siedzę cicho i tylko finansowo wspieram. Muszę pomyśleć, jak go podejść. Nie mogę mu nic narzucać - on sam musi chcieć.
Yorija, a może by te wszystkie szorściaki przenieść na wątek Kozaka? On już w domu, nie obrazi się, a tutaj, wśród tych czarnych nochali, Bolek nam przepadnie.
A twoją sforkę już widziałam. Cud miód.
Boleczku, mizianko od ciotki, bo na spacer i za zimno, i za późno. :loveu: