Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Mizianko i buzi. Nie będę cię budzić.
  2. Może one pomogą? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f942/robie-ogloszenia-125782/index6.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f942/zrobie-ogloszenia-dla-psow-w-potrzebie-116713/index39.html[/URL]
  3. Mizianko, buzi i śpimy dalej.
  4. Domki, ustawiać się w kolejce po przystojniaka!
  5. Mizianko i buziak od ciotki. :loveu:
  6. Betka na początku biegała luzem. Tak było 12 maja, dzień po przyjeździe: [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4387/dsc02705ht1.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8541/dsc02730cb1.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/1787/dsc02712ts0.jpg[/IMG] Dopiero później przypomniała sobie, że jest psem myśliwskim! :mad: Betka spała jak zabita do 23.00. Z krótką przerwą na powitanie Pańci wracającej z pracy. Przespała nawet Szkło Kontaktowe, a zwykle wtedy rozrabia jak pijana zajęczyca. Po spacerku (niestety, TŻ nie chciał jej spuścić ze smyczy) znów padła, a zwykle wtedy rozrabia jeszcze bardziej i wciąga w te szaleństwa Mixera. Sąsiedzi z dołu mieli dziś spokojny wieczór. Dobra nasza! Chikinchan, ona wraca na smakołyki, ale wtedy, kiedy chce. Gwizdek olewa. Niech się wyszaleje, może w końcu skojarzy gwizdek ze żwaczykiem a nie z przypięciem smyczy i powrotem do domu. Muszę wam powiedzieć, że bardzo mi się podobają te spacerki. Po półgodzinnym crossie z Betką na smyczy (nie macie pojęcia, jaka ona jest silna!) wracałam do domu wykończona. A tak stoję sobie albo spaceruję z Mixerem, palę papieroska i spokojnie czekam, aż sunia zechce wrócić. Jutro chyba kawkę w termosie wezmę ze sobą!
  7. Wybiegany, wymiziany - nic tu po mnie!
  8. A co tam, wymiziam cię na dobranoc, śliczności ty moje.
  9. Dzisiejszy spacer - 1godz.15min. Totalny samopas. w kieszeni oprócz kabanosika - żawcze. Na początku, owszem, była zainteresowana, ale po paru minutach interesowało ją tylko jedno - absolutna wolność. Pierwszy raz zniknęła na dłużej. Pewnie obleciała wszystkie zakątki. Wróciła, dałam żwacza, była zaskoczona, że nie przypięłam smyczy do szelek i nie zaciągnęłam do domu. Pozwoliłam na wszystko. Zaczęła pojawiać się częściej. Ale natychmiast odbiegała, tyle, że niedaleko. Pozwoliłam. Nie biegałam za nią, stałam w miejscu, od czasu do czasu gwizdałam. Mixer czasem za nią pogonił, ale o niego jestem spokojna, wraca na każde gwizdnięcie (ostatnio mnie zadziwił - zrezygnował z pogoni za zającem). Po godzinie zarządziłam powrót do domu i już miałam wziąć psy na smycz, kiedy Betka coś dostrzegła i znów pognała na łączki. Zjawiła się po kwadransie, za ogrodzeniem, za które jakoś weszła, ale wyjść już nie umiała. Znalazłam furtkę, Betka przykuśtykała na dwóch łapach, między poduszkami tylnej gula lodowa wielkości piłeczki do pingponga, wydłubałam, przypięłam smycz i wróciliśmy do domu. Od 16.30 Becia śpi jak zabita, nie reaguje na nic. Teraz będę namawiać TŻ, żeby spuścił ją ze smyczy na wieczornym spacerku. No co, najwyżej pogoni zająca. Będzie miała piękne sny.
  10. Mizianko, Liweńko. :glaszcze:
  11. Zulus, jak tylko mróz zelżeje, zabiorę cię na spacer.
  12. Mizianko od ciotki, Skrzekusie! :loveu:
  13. Hycniesz z ciotką na spacer, przystojniaku?
  14. Zapraszam na spacer, Księżniczko.
  15. Dzięki, ciapuś. O to mi chodziło. Poszukam tego zaskórniaka. ;)
  16. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f942/zrobie-ogloszenia-dla-psow-w-potrzebie-116713/index39.html[/URL]
  17. Jasne, że się o nią boję (nie o to, że nie wróci, o to jestem spokojna - jednak za łączkami, za laskami jeżdżą samochody i tramwaje - tego się boję), ale jednak to Natka i ja odważamy się spuścić ten żywioł ze smyczy. To TŻ, zakochany w Betce na zabój, woli narazić swoją rękę na wyrwanie z barku niż Betkę na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Dzięki Ewatr, właściwie tylko o to mi chodziło - o czyjeś błogosławieństwo. :lol:
  18. Zulus, nie mów, że mnie wypatrujesz. Aśka, gdzie jesteś?
  19. Patos, kochanie, a ja cię na śnieżny spacer zabieram.
  20. Dzięki, Tuśka. No tak, wszystko jasne. Liwka, pchło jedna, zrozum wreszcie, że taka z ciebie dominantka jak ze mnie sex-bomba. Suńku, przecież nie masz szans ani z Alfą, ani z Nero, tak jak z Betką nie miałaś. Dziwne, że zadziera z większymi od siebie. Z Mixerem ani z Holką nie było problemów. Betka jest nieduża, zero w niej agresji, więc może wydawało jej się, że da radę. Nie wzięła pod uwagę, że to terrierka. Ale żeby cztery porażki niczego jej nie nauczyły? Liweńko, przecież jesteś słodką, uroczą sunieczką - na co ci te bójki? Żeby potem rany lizać? Dobrze, że chociaż z kotami nie zadzierasz. Nawet nie próbuj. Mizianko od ciotki, gorzka czekoladko.
  21. Buniu, wszystko OK? Pozdrawiam.
  22. Czy Korek jest na minusie? Tego mi brakuje w 1. poście. Wpłaty-wydatki=stan konta. Same wpłaty nic nie mówią. A może mam jakiegoś zaskórniaka?
  23. Czyżby dobry człowiek to gatunek wymierający? Wszystko na to wskazuje. Kongo, ale ten TWÓJ jeszcze żyje.
×
×
  • Create New...