Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. [quote name='agata51']W zeszłym roku zabrałam z łódzkiego schroniska mojego Mixera. 6 lat, 3,5 roku w schronie. Dokładnie tak było. No nie, nie miał robali i aż tak chudy nie był. Ale: - otwarte rany na łapach (leczyłam przez miesiąc) i blizny na całym (dosłownie) ciele; do tej pory odkrywam nowe; - kupka przerażonego nieszczęścia; nie wiedział (zapomniał?), że dłoń człowieka służy do głaskania; nie odczuwał potrzeby kontaktu z człowiekiem; do tej pory na podniesiony głos czy gwałtowniejszy ruch reaguje rejteradą; ale mizior straszny się z niego zrobił - najbardziej lubi "po pierchach" - czyli między przednimi łapami. - w schronie usłyszałam, żeby go nie kąpać przez 2 tyg. (śmierdział tak, że TŻ chciał się wynieść do hotelu), bo pies zestresowany; wykąpałam następnego dnia - pies odżył - jakby cały schronowy syf spłynął z niego do rur kanalizacyjnych - wyszedł z wanny i zasikał mi cały pokój (pierwsze siusiu od 30 godzin!) - przez pierwszy tydzień nie chciał wyjść na spacer - stawał w bramie i ani kroku dalej; załatwiał się w domu, rozłożyłam gazety - na szczęście załapał, że to ubikacja; - jak zobaczył obrożę, kulił się ze strachu (uraz po schronowych pętlach) - do tej pory chodzi w szelkach. - w (re)socjalizacji pomogła nasza suka (też schronowa, ale z mniejszymi urazami); przekonała go do spacerów, powoli zaczął sobie przypominać różne rzeczy (np. to że pies przy sikaniu podnosi nogę - na poczatku sikał jak suka); z dnia na dzień przestał załatwiać się w domu; przestał bać się ludzi, ale nie podchodzi do wyciągniętej ręki obcego człowieka; wobec psów ostrożny, raczej unika; dużo się nauczył (przypomniał sobie?) - łapa, siad, leżeć, powoli (właściwie nie umiał chodzić na smyczy); Podejrzewam, że Patos rzeczywiście nie wie, co to dom. Ale młody jest, nauczy się. Wszystko przed nim. Jest śliczny. I te długie nogi (chciałabym mieć takie!) Tak się cieszę, że wyrwałyście go z tego schronu! Żal było patrzeć. Pieniądze wyślę dziś, najdalej jutro. Wymiziajcie go od ciotki Agaty.[/quote] Kocurek, nie martw się, wszystko będzie dobrze. Patos po pobycie u Irenki nabrał ogłady i nie będziesz miała z nim takim problemów. Serce się raduje, kiedy słyszę w twoim pisaniu, jak bardzo się cieszysz na niego.
  2. Nocne mizianko, Neluś! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_2_26.gif[/IMG]
  3. Ślicznotko, jeszcze chwilka i znajdziesz najlepszy z domków!
  4. [quote name='bico']:hmmmm: co to znaczy, że "choroba postępuje w dobrym kierunku"?[/quote] Wydaje mie się, że chodzi o to, wszystko jest ok. Przy tak osłabionym organizmie, katarek to nienajgorsza rzecz, jaka mogła się przytrafić Arielowi. Może z tymi gilami wyrzuca z siebie to paskudztwo, które w nim siedzi? Pewnie chodzi o to, że reakcja na leczenie jest taka, jaka ma być. Jestem dobrej myśli. Lekarze też. A to najważniejsze.
  5. Guciu, popatrz, takie cudo się marnuje w schronisku! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zulus-piekny-wspanialy-dostojny-juz-tak-dlugo-samotny-124000/index32.html#post12069088[/URL]
  6. Zulusku, Bolek znalazł cudny domek to i ty znajdziesz! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/bolek-kolejny-wielki-10-letni-zapomniany-jednak-nie-ma-dom-125261/[/URL]
  7. Jestem, jestem! Przepraszam, mam Ariela na głowie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/fpr-zwp-lodz-ariel-obraz-psiego-nieszczescia-prosimy-o-pomoc-finansowa-133774/index48.html[/URL] I wnusię. I mecz. No i zdrzemnąć się przed telewizorkiem musiałam. Nie wyrabiam! Chciałoby się rzec za klasykiem: "Gdybym był młodszy, dziewczyno!"
  8. [quote name='Niewiasta_21']Własnie wróciłysmy od Arielka. Kupki się poprawiły, apetycik dopisuje. Ewidentnie jest to pies którego trzeba wszystkiego nauczyc, na spacerze zalatwia się gdzie popadnie, dzis zrobił na chodniku :oops: Jak je to tysiąc rzeczy robi na raz, wszystko jest dookoła upaćkane,ale jest w tym wszystkim taki kochany :loveu: U Arielka prawdopodobnie jest nużeniec, ale świeżb był takze znaleziony. Narazie dostaje leki które biją i nużeńca i świeżb. Trzeba czekac na reakcje organizmu. Wyniki badań krwi nie są fajne, wskazują na bardzo wysoki stan zapalny, czego przyczyną jest pewnie skóra. Tak bym chciała zeby Arielek miał już swój domek, biedak musi jeszcze poczekac. Tak bardzo płacze jak się go zostawia w klatce :-( Jak się zrobi ciepło to będzie mozna go zabierac na dłuższe spacery i pobawic się troszke, zeby się chłopakowi tak nie nudziło ;)[/quote] Przeglądam wątek i podzielę się paroma spstrzeżeniami. Jest poprawa! Kupki na trawniku (chyba zaczyna kumać, że na chodniku nie nada), na smyczy to on chyba nie chodził, ale reaguje na krótkie szarpnięcia i przestaje ciągnąć. Jest strasznie ciekawy świata i pewnie dlatego taki podekscytowany. Je spokojniej, nie paćka. Do klatki wraca, niechętnie, ale jednak. Dzisiaj nie było już Walkera, więc Ariel troszkę pobuszował po salce. Wszystko, dosłownie wszystko go ciekawi. I jest naprawdę kochany! Mam ubaw - jeżdżę do Ariela z TŻ. Na pierwszym spacerze Ariela prowadziłam ja. TŻ ograniczył się do stwierdzenia, że to bardzo ładny, zgrabny piesek, doberman+charcik miniaturka. W niedzielę już on przejął smycz i stwierdził, że to bardzo inteligentny pies. Wystarczyło, że 2 razy powiedział "nie skacz" i psiak zrozumiał (Ariel ładował się z łapami na pierchy, a mój TŻ nie lubi być uwalany błotem). Dzisiaj chodził z nim dumny jak paw, zachwycał się jego kupkami i był pełen podziwu, że Ariel wytrzymuje i nie załatwia się w klatce. I to raczej on, nie ja, widzi coraz więcej odrastających kłaczków (i ma rację!). Komedia!
  9. Panca, Kongo z radością wita wszystkich gości, a ja Rufiego chętnie zobaczę na wszystkich wątkach. ;) Pan ma dom z ogrodem, może większy pies by mu się nadał. Ale nie do budy!!! A co do pani Danuty. Ucieczki ucieczkami, ale ja się boję, że skoro pani ma sklep w domu, to dom może być nieogrodzony, a nawet jeśli jest, to furtka cały czas otwarta. Nie sądzę, żeby wszyscy klienci ją zamykali. Panbazyl, twoje psy uciekają nad rzekę, a ten sklep jest pewnie przy ulicy. Sonikowa, ale ty masz marzenia! Ale zgadzam się z tobą. Kongo to mój pupilek i nie chciałabym, żeby został psem podwórkowym. Też go widzę na kolanach Pańci/Panka. Ogród - czemu nie? Miło pobyczyć się na tarasie, a nawet zażyć kąpieli w basenie, ale potem - kanapa i telewizor! Nie ma się co spieszyć, można poczekać na ten jeden, jedyny wymarzony domek. Moja tymczaska Liwka (nota bene, też czekoladka!) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-przywiazali-malenstwo-do-lancucha-sliczna-suczka-szuka-domku-125108/[/URL] czekała pół roku na swoją Rodzinę. Pani ją zobaczyła, stwierdziła "tylko ta, żadna inna" (fakt, Liwka przypominała jej poprzednią sunię, ale nie chciała klona, nie zrażała się nawet pewnymi problemami - które, jak się okazało, dały się szybko usunąć). Też bym tak chciała dla Konga. Żeby ktoś go wypatrzył i wiedział - "tylko ten, żaden inny".
  10. Trzeba dać pani szansę, ale przyznaję, że mam obiekcje.
  11. Właśnie wróciliśmy z lecznicy. Ariel był dzisiaj mocno zagilony (w sobotę i niedzielę strasznie kichał na spacerach, ale wyglądało to raczej na takie bardziej nerwowe kichanie). Te gile nas zaniepokoiły, ale pani doktor powiedziała, że "choroba postępuje, ale w dobrym kierunku". Czyli nie ma powodów do zmatrwienia. Ariel na spacerze jest coraz śmielszy i pewniejszy siebie. Obszczekuje psy za płotem, a dziś próbował pogonić małego kundelka. Oj, chyba nie lubi obcych psów! Zrobił dwa kupska i dużo sikał (wciąż jak dziewczynka!). W niedzielę ze dwa razy siknął pod drzewem z podniesioną łapą. Dzisiaj dostał na kolację drobny makaron z kurczakiem. Bardzo mu smakowało - zjadł wszyściutko. Włosem porasta, ale narazie rzadziutkie to jest i delikatne. Pytałam o Gammolen R, ale pani doktor nie zna tego specyfiku. Mówi, że Ariel dostaje wszystko, czego mu trzeba. I tyle. Psiak jest bardzo spragniony czułości. Nie muszę dodawać, że wymiziałam go od wszystkich cioteczek po kolei. TŻ zrobił kilka fotek, wstawię, jak się córcia obudzi. Sama jeszcze nie potrafię. :oops:
  12. I spacerek wiosenny! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_74.gif[/IMG]
  13. I ja się melduję. O dość nietypowej dla mnie porze. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_11_115.gif[/IMG] Wszystko dla Ottona!
  14. Wygrzewamy się w słonku!
  15. Miśku, na spacerek biegniemy! Po domek! [IMG]http://www.freefever.com/animatedgifs/animated/dogs17.gif[/IMG]
  16. Cudna jest! Że też taka zapsiona jestem!
  17. A teraz spacerek. Po domek biegniemy! [IMG]http://www.freefever.com/animatedgifs/animated/dog008.gif[/IMG]
  18. Bylam przeciwna, ale teraz już wiem - Szok to jego imię! To naprawdę ten sam pies?
  19. I o mniej zwykłej też się melduję. Yogin, wiosna przyszła - biegniemy! Gdzie ten domek?
  20. [quote name='Mysia_']ciotki a co tu w nocy tak cichio było? :evil_lol: Miłego dnia wszystkim ;)[/quote] Nie słychać było mojego chrapania? Dzisiaj bardziej się postaram. :evil_lol:
  21. [quote name='irenaka'][I][COLOR=black][FONT=Verdana][B]Saldo na 01.01.2009 było 605,00[/B][/FONT][/COLOR][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Wpłaty:[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Anna S. 57,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Roman L. 25,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Iwona P 50,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Zofia P. 50,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Irena P. 250,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Basia bazarki 47,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]P. M ( Łodź) 50,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Anna M. 50,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Razem : 579,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]597,00+605,00 = 1184,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Pobyt Patosa 1-31.01 465,00 +20,00 środek na grzybicę.[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]Razem wydatki 485,00[/COLOR][/FONT][/I] [I][FONT=Verdana][COLOR=black]1184,00-485.00 =699,00[/COLOR][/FONT][/I] [COLOR=black][FONT=Verdana][B]Saldo na 01.02.2009 699,00[/B][/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Wpłaty:[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]83,33 Katarzyna T. Katowice[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]50,00 Bolesław M. Łódź[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Razem wpłaty za luty 133,33[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Razem narastająco: 699,00+ 133,33 = 832,33[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Pobyt Patosa Luty ( 28x15.00) 420,00[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Szczepienia 70,00[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Razem koszty : 490,00[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][B]Saldo na dzień 01.03.2009 342,33[/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zofia P. Warszawa 100,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Monika F. Wrocław 30,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Bolesław M. Łódź 50,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Firma P.H.U TIDAHOLM Tychy 50,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Danuta L. Gdynia 10,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Andrzej S. Wrocław 45,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Razem wpłaty marzec 285,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]342,33 ( saldo 01.03) +285= 627,33[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pobyt Patoska 01.03-31.03 : 465,00[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]627,33-465=162,33[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Saldo na 01.04.2009 162,33[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana][B]Sprawdzajcie dziewczyny!![/B][/FONT][/COLOR] [/quote] P.M i Bolesław M. to ja. :evil_lol: Pierwsza wpłata była 15.12 2008. Jeszcze raz zapytam, bo się gubię - wpłata 13.03. to jeszcze za marzec czy już za kwiecień?
  22. W jakim wieku jest Tosca? Przepraszam, nie mam czasu przeczytać całego wątku.
  23. [quote name='kasia14']Justyna, tylko trzeba się liczyć z tym, że Marcel może być długo w dt ze względu na wiek, poza tym łatwiej jest znaleźć dom stały małemu psu. I czy byłabyś w stanie się podjąć 'opieki' nad nim i pilnowania finansów? Modliszka pewnie nie będzie mogła pomóc, bo już chyba przy Elzie pisała ze nie moze wziąć na siebie ze względu na mało czasu ewentualnego hotelu. No ale to musiałabyś się dopytać, bo mogę się mylić a nie chce się wypowiadać w czyimś imieniu.:oops: Ja się tego niestety też nie podejmę. Chyba, że udało by się znaleźć jeszcze kogoś, kto zechce wziąć to na siebie ;)[/quote] Jeżeli w Pabianicach nie macie żadnej księgowej :crazyeye:, znajdę kogoś.
×
×
  • Create New...