Nie wieszajmy psów na Asi. Nie wiadomo, jak było. Może sama wracała do Niemiec? Miała zabierać tak chorego psa? Ataki padaczki co 4 godziny w czasie podróży - wyobrażacie to sobie? Może Aśka i jej TŻ muszą na kilka godzin dziennie iść do pracy? Mają zostawić psa samego w domu? Nie potępiajmy nikogo, zanim nie poznamy faktów.
Patosku, kochany, cały czas myślę o tobie, trzymam kciuki i modlę się do psiego Pana Boga, żeby zechciał ci pomóc. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/200.gif[/IMG]