Jump to content
Dogomania

Kama2

Members
  • Content Count

    289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kama2

  1. O zesz :lol:alez on sliczny. Te okulary i laciaty nos....matko, do zakochania:loveu: Jedna noc z TZ i juz poprawa. Polubili sie chlopaki :multi: Fakt, ze zalatwil sie na spacerze jest bardzo obiecujacy :lol: Mysle, ze szybciej niz myslimy LILUtosi i TZ beda dla chlopaka calym swiatem . Bedzie dobrze :lol:
  2. [quote name='emir']dano - po to istniejemy! emir[/quote] To takie proste dla Ciebie:roll: Wiesz co rozni EMIRa od innych organizacji? To, ze Wy wiecie po co istniejecie. Inne.... niekoniecznie :shake:
  3. [quote name='LILUtosi']Nie jest dobrze. Aste dzisiaj w nocy zlał sie w łozko. Mniejmy nadzieje ze to z powodu strachu, a nie problemów siusiakowych. Zjadl kosteczke, chrupał całą noc. [B] Moj TZ spał dzisiaj z nim w pokoju, tak aby zapach dobrze mu sie kojarzył.[/B] Chodzimy, głaszczemy, karmimy dla przekupstwa z reki. Ale nadal jest wystraszony, chowa sie w kąt. Tylko oczka coraz zywsze. Na kota w oknie nie zerwł sie, ale obserwował. Taka mała kupka nieszczescia. Zaraz sprobujemy wyjsc na spacer.[/quote] Przepraszam ale z sie usmialam z faktu , ze chlopaki spali razem w pokoju :evil_lol: Zastanawiam sie , ktoremu z nich zapach ma sie dobrze kojarzyc :cool3:? Pisalas wczesniej , ze Ascik nie za ladnie pachnial :oops: TZ na pewno spal dobrze :lol: A teraz powaznie. Wydaje mi sie, ze to sikanie nocne to ze strachu:roll: To narazie kupa nieszczescia i strachu (jak sama pisalas). Pewnie bal sie wyjsc w nocy poza swoje lozko :shake: Wiem, ze masz co robic ale tak niesmialo poprosze o jakas fotke:oops: Da sie?
  4. [quote name='emir']Logan z ogromną cierpliwością znosi dość bolesne (2 x dziennie)zabiegi przy ranie, zastrzyki i leżenie pod kroplówką.Natomiast bardzo boi się smyczy i jak dotąd nie udało się go wyprowadzić - reaguje agresją; powoli oswaja się ze szpitalem i lekarzami - jest przyjazny emir[/quote] Dzielny chlopiec:loveu: Mimo bolu- przyjazny. Jego lek przed smycza jest zrozumialy :-( Ta wrosnieta obroza pewnie kiedys sluzyla do podpiecia smyczy. Zapewne powoli przekona sie, ze smycz to spacer , a spacer to przyjemnosc. Dluga droga i ciezka praca z Loganem jeszcze przed Emir-owa :roll: Wiem, ze poradzi sobie najlepiej jak to mozliwe ;) ONA na pewno :lol:. Widzialam te zdjecia juz na stronie EMIR :-( wyglada to strasznie. Mimo takiego widoku ja juz jestem spokojna o Logana ;) Szczescie, ze pies sie nie udusil :shake:
  5. [quote name='emir']Miałam nie zabierać głosu, ale Wasz tupet moje panie z towarzystwa mną wstrząsnął !! Drogie Panie z tego towarzystwa w/w ( co to mieni się przyjacielem zwierząt !!!) oto dałyście przepiękny przykład: 1) braku skuteczności w działaniu 2) zaniku , a raczej kompletnego braku empatii w stosunku do cierpiącego bezdomnego psa 3) braku znajomości przepisów prawa dot. zwierząt 4) braku znajomości pzrepisów prawa dot. obowiążków samorządów terytorialnych 5) braku zwyczajnej ludzkiej wrażliwości 6) złamania przepisów Waszego statutu [CENTER][SIZE=3][B]krótko mówiąć kompromitacja totalna zarówno organizacji, jako takiej, jak i Was osobiście![/B][/SIZE][/CENTER] I w tym kontekście macie czelność ( tak , to jest bezczelność) oskarżać młodą, wrażliwą dziewczynę, która przez rok bezskutecznie usiłowała znaleźć ratunek dla cierpiącego psa a Wy mieliście to w d..!!?? Moja rada - wyciągnąć wnioski z tego zdarzenia, które tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności nie skończyło się śmiercią psa w męczarniach. I nigdy, nigdy nie zostawić zwierzęcia w potrzebie, tylko dlatego, że coś nie wychodzi. [B]Gdy w grę wchodzi ŻYCIE - TO MUSI WYJŚĆ!! Bez względu na czas i włożony wysiłek - i radzę to sobie zapamiętać na przyszłość ! Tak my w EMIRZE rozumieny działanie organizacji !![/B] Sądzę,że owa wspaniała dziewczyna i inne równie wrażliwe osoby nie zechcą w przyszłosci mieć nic wspólnego z Waszą organizacją - więc to usuwanie ich z Waszego wolontariatu sobie darujcie - bo to żenujące Emir p.s. I ku pamięci - Fundacja Emir zawsze będzie broniła szlachetnych ludzi przed nędzną zawiścią maluczkich duchem !![/quote] :klacz:Nic dodac, nic ujac. Amen.
  6. [quote name='luka1']Niestety, wzięli psa. A właściwie kupili dwa owczarki z pseudo. Suke i psa. Psy po kilku dniach odeszły. Kupili więc kolejnego owczarka - suczkę z tego samego źródła. Dzis gdy tam byłyśmy sunia siedziała w swoim "boksie" bez wody i jedzenia.[/quote] Jasna cholera i bedzie "powtorka z rozrywki":angryy: Ze tez nie ma sily na takich ludzi:shake:
  7. [quote name='Marlena:)'] Marzę o tym,by jeszcze kiedyś zobaczyć Logana całego i zdrowego, jeszcze raz spojrzeć mu w oczy i powiedzieć,jak bardzo go kocham...[/quote] echhh....:oops: :-( zycze Ci tego z calego serca. Marzenia sie spelniaja ;)
  8. [quote name='emir']no wienc jestem i ci powiem rze sie dziejom cuda na tym śfiecie , i teras sama widzisz - był cienszko hory i cierpioncy starsznie pies - no to sie go złapało, sie go zawiozło do lekarzuf, sie mu daje zaszczyki i takie tam rurzne rzeczy ratunkowe i on sie zrobi całkiem zdrowy; no to czymajcie paluhy za tego mojego braciaka logana ricardo de condelberry von emir - co czuwa nat tym fszystkim no i piniondzuf tesz morzecie dla niego dawać ( no jakby ktoś hciał tesz dla mnie, no to ja tesz bym sie cieszył)[/quote] :evil_lol: Rychu , ty to potrafisz opowiadac i za to cie uwielbiam:loveu: A jaki fotogeniczny, napatrzec sie normalnie nie moge na podobobizne ....na znaczku z agrafka ;)
  9. Emir, lejesz miod na serce :loveu:. Fantastyczne wiadomosci i az nieprawdopodobne. Teraz to juz bedzie dobrze :multi: Ogromne dzieki za WSZYSTKO ;)
  10. [quote name='kahoona'] nauczka na przyszłość - [B]nie czekać rok i trąbić po całym kraju[/B] Marlena jest dzielna ja mam inną wątpliwość - czy na Podkarpaciu nie ma porządnej organizacji, która mogła pomóc? jeśli pies nie przeżyje, to należy tym organizacjom podziękować[/quote] kahoona, swiete slowa:kiss_2: Czy wiadomo cos wiecej o Loganie?
  11. [quote name='_ChiQuiTa_']Firusia ewidentnie przedstawiła w swojej wypowiedzi wielkie "ale" zarzucając, ze nikt nic nie zrobił. Nie muszę chyba cytować, ze zgodziłaś się z jej wypowiedzią. I oskarżenia znajduję w wypowiedziach wszystkich co mają najwięcej do powiedzenia w sprawie stanu Logana. Nie wiem czy zauwazyłaś, że napisałam : [B]nim [COLOR=Red]zaczniecie[/COLOR] kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... [/B]więc to nie jest skierowane tylko i wyłącznie do Ciebie. Po za tym dlaczego edytowałaś swoją wypowiedź. Dopisałaś dokładnie to zdanie: [I]Chociaz wierze, ze zrobiono wiele by pomoc psu. Nie udalo sie. Bywa czasami.[/I] - chciałaś się wybronić? pokazać, ze ja niepotrzebnie się unoszę? Daruj sobie.[/quote] Wiesz co? rece opadaja? a niby z czego akurat ja mam sie wybraniac? nawet nie chce mi sie tlumaczyc bo i tak niczego nie zrozumiesz:shake: Masz zbyt wybujale EGO , a to w zyciu kiedys przeszkodzi. Zycze odrobiny pokory i umiejetnosci czytania ze zrozumieniem. Nie mam ochoty sie przepychac i udowadniac czegokolwiek. Sorry...nie sprowokujesz mnie. Uwazaj...edytowalam:evil_lol: dopisze jeszcze , ze ja mam w "glebokim powazaniu" to czy sie unosisz slusznie czy nie. W tym watku akurat nie jestes najwazniejsza. To tyle.
  12. [quote name='_ChiQuiTa_']A moim zdaniem odpowiedź może zmienić i to wiele. A przede wszystkim to, że przestaniecie podchodzić do tego w ten sposób. Odrobina zrozumienia tu wystarczy. My też się cieszymy, że pies jest bezpieczny i będziemy dokładać starań żeby wszystko od teraz szło w dobrym kierunku. I mówię ostatni raz [B]nim zaczniecie kogoś oskarżać może zapoznajcie się z całą sytuacją.... [/B][/quote] Znalazlas w moim poscie oskarzenie personalne? podpowiedz mi kogo bo nie wiem:shake: Nie mam zamiaru nikogo oskarzac i tego nie zrobilam. W jaki sposob mam przestac podchodzic do sprawy? To, ze [B][COLOR=Black]nie chce wiedziec[/COLOR][/B] dlaczego pies doprowadzil sie do gnicia bedac pod "okiem" ludzi jest az tak naganne? :roll: Naganne jest to, ze TAK sie stalo. Dlaczego? powtorze! ja nie chce wiedziec bo nic takiego stanu psa nie tlumaczy. Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Bo rozumiem , ze zrobiono wiele tylko ...nie wyszlo. I nie chodzi mi o Marlene bo majac 17lat miala dorobek pomocy wiekszy niz 100 niektorych dogomaniaczek razem wzietych. Wiem to i doceniam. Troche dystansu proponuje.
  13. [quote name='firusia']A ja w tej całej euforii mam zasadnicze pytanie :dlaczego ten biedny z gnijącą szyją pies czekał aż rok żeby mu pomóc?Spał na mrozie na gołej ziemi i było ok?a założycielka wątku owszem karmiła go i czekała na co?????oK EMIROWI STARCZYŁO PARĘ GODZIN ABY GO ODŁOWIĆ a gdyby nie emir to nadal wszyscy ekscytowali by się tym że dostaje jeść.[/quote] poprawne spostrzezenie i dobre pytanie :icon_roc: tylko co zmieni odpowiedz na nie? -nic, zupelnie nic :shake: Ja chyba nie chce znac odpowiedzi, bo zadna by mnie nie usatysfakcjonowala :angryy: Chociaz wierze, ze zrobiono wiele by pomoc psu. Nie udalo sie. Bywa czasami. Faktem jest , ze Logan ma teraz bardzo powazne problemy zdrowotne:-( Dziekuje Bogu, ze jest teraz pod opieka Emir. U niej bedzie mial najlepsza opieke i wiem, ze bedzie zrobione WSZYSTO co jest mozliwe, by Logan byl zdrowy i ....w koncu szczesliwy:oops:
  14. Nie wyglada to dobrze :shake: ale teraz moze byc juz tylko lepiej. Poczciwe psisko :-(
  15. Cholera...wyc sie chce :-( Leb bym obciela z ogromna satysfakcja takiej bezmyslnej babie tylko..... ruszysz gowno, a odpowiesz jak za czlowieka:angryy: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8740/banerekts0.png[/IMG][/URL]
  16. A mnie to wogole mowe odbiera jak widze te wszystkie psiaki :-( sory ale ja mam nieodparte wrazenie , ze niestety -opisy ich przez pracownikow zupelnie nie oddaja charakteru tych psow. Nie jestem przekonana czy jest mozliwe poznania wszystkich psow, ktore sa pod opieka i to nie z braku kompetencji osob tam pracujacych , a ogromnej ilosci zwierzat :shake: Oceniane jest ich zachowanie w wielkim stadzie, w sforze, a to zupelnie nie swiadczy o tym jakie sa :roll: Agresywny pies tzn. jaki? taki, ktory warczy i zlapie za rekaw? Moim zdaniem nie! Takie zachowanie najczesciej swiadczy o tym, ze pies sie boi, walczy o suke, "miske" lub teren do zycia. Agresywny pies to taki, ktory atakuje na "dzien dobry" bez powodu, bo albo jest tak wyszkolony, albo chory psychicznie.Takie psy sie usypia tak jak napisala Arka, bo stwarzaja realne zagrozenie dla kazdego. Nie wydaje mi sie by w O.Sz. bylo duzo agresywnych, jest raczej duzo probujacych zwyczajnie przetrwac w tak ogromnym stadzie:-( SBD nie rycz juz ... moze sie uda ;-)
  17. Czy sa jakies wiesci o psicy? jak jej w nowym domku? :roll:
  18. Matko droga, przeczytalam watek na wdechu:roll: Piekne psiatko i bestie nie ludzie:angryy: Nie moge pomoc domkiem bom zapsiona ale grosz dac- tak:oops: Zaraz przeleje jakas kase. Oby sie pieskowi udalo :-( juz sie nacierpial wystarczajaco.
  19. Mam nadzieje, ze Fuga szybko znajdzie domek :roll: to sliczna psica i musi sie udac.
  20. [quote name='mgie']Jaki ładny tytuł wątku:jumpie:[/quote] :multi:dziekuje Mgie.
  21. Ale cudne wiesci mam po powrocie :multi: :multi::multi: Qrcze, przez tydzien nie moglam nic poczytac na dogo. Logowalo mnie pieknie, a jak otwieralam jakas strone zamykalo wszystko:angryy: Dogo to normalnie jak narkotyk:eviltong: tydzien bez...to tydzien stracony. Warto jednak bylo.:lol:jak czytam Cywilka ma cudny dom....echhhh. Nalezal jej sie jak zdrowie:loveu: Oczywiscie zaraz zmienie tytul i poprosze o przeniesienie tematu;)
  22. SBD ,sunia umarla w listopadzie i tez tak mysle, ze wciaz pielegnuja pamiec po niej :shake:
×
×
  • Create New...