Mam dwa angliki i musze powiedzieć, że ich wychowanie to spore wyzwanie. To suczki. Nadia jest bardziej flegmatyczna i bardzo wylewna ale zdarza jej się zamkną w swoim świecie. Penny to straszy żywioł, potrzebuje mnóstwo ruchu, jest nie do zajechania. Niewątpliwie trzeba mieć dużo czasu na spacery. moje mają 3-4 godziny dziennie spacerów plus bieganie po niewielkim ogródku. trzeba położyć duży nacisk na przywoływanie, bo inaczej pies będzie sobie chodził na spacery sam :p