U nas na wykłady mozna zabrac psa po uzgodnieniu z prowadzącym. Na wszystkich budynach tabliczki, ze zakaz z pami ale jakoś nikt się nie przejmuje :P Ja na szczeście nie musze moich dziewczyn zabierać, w opiece nad nimi bardzo pomaga mi mój chłopak i mama. Mam straszne szczeście, ze mieszkam ze Wro bo nie wyobrażam sobie, żebym miała zostawiać moje dziewczyny na cały tydzien.